Dodaj do ulubionych

On sie mna nie interesuje

05.04.10, 14:27
Rozstalam sie niedawno z bylym po 5 latach. Ciezko to przezylam. Potem poznalam innego faceta, niestety nasza znajomosc zaczela sie od pojscia do lozka po pijaku. Nie jestem z tego dumna, ale zdazylo mi sie to raz w zyciu, nie jestem juz dzieckiem, wiec nie widze w tym nic bardzo zlego.

Ten nowy facet wie o tym, ze wczesniej bylam dluuugo w jednym zwiazku i ze nie chodze z facetami do lozka po kazdej imprezie. Spotykamy sie od troszke ponad miesiaca, niestety nasza znajomosc ogranicza sie glownie do lozka - czasami idziemy gdzies na spacer, albo ogladamy film, ale celem i tak jest pojsc na koniec do lozka.

Teraz problem jest taki, ze on mi sie zaczyna bardzo podobac, wlasciwie to za bardzo. Boje sie, ze sie niepotrzebnie zaangazuje, a on tego nie odwzajemni. Na razie jego zainteresowanie moja osoba jest zerowe - nie dzwoni do mnie, nie zaprasza mnie nigdzie, nie znam jego znajomych. Ale z drugiej strony te nasze spotkania wychodza prawie zawsze z jego inicjatywy, zawsze jest dla mnie super czuly, przynosi mi prezenty (jakies czekoladki itp), ale z drugiej strony w ogole sie mna nie interesuje. Nie pyta mnie o nic, nie wie, co lubie, nic nie wie o moich znajomych, rodzinie, zainteresowaniach - ten temat w ogole go nie interesuje. Teraz wyjechal na tydzien do rodziny na Wielkanoc i sie nie odzywa - juz od tygodnia. Ale mysle, ze odezwie sie jak wroci, bo bedzie mial ochote na kolejne lozkowe spotkanie.

Jakies rady, co robic? Jeszcze poczekac? Znam go praktycznie od miesiaca - moze jeszcze sie zmieni? Porozmawiac z nim? Nie rozmawialismy nigdy na zadne powazniejsze tematy niz pogoda. Przejac inicjatywe? Jestem przyzwyczajona, ze to facet wykazywal inicjatywe, a z jego inicjatywy wynika tylko lozko. Moze to ja powinnam zaproponowac wyjscie do kina, do restauracji - gdzies, gdzie bysmy mogli porozmawiac? Moze sobie ten zwiazek po prostu podarowac? Bo tak na oko to chodzi mu tylko o lozko - a ja jeszcze przezywam moj poprzedni zwiazek i nie chce kolejnego zawodu i dola na kilka miesiecy. Chociaz z drugiej strony to jest mezczyzna moich marzen - gdyby tylko nie mial mnie w d...

Bardzo prosze o rady - po 5 latach z jednym facetem zapomnialam jak postepowac z mezczyznami. Z tym nowym spotykam sie tylko 1 miesiac i tez nie wiem - moze to po prostu jeszcze za krotko?
Obserwuj wątek
    • juz_niedlugo_wiosna Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 14:32
      dziwny ten Wasz związek, skoro o niczym nie rozmawiacie, tak jakby faktycznie
      chodziło tylko o łóżko. jesteś pewna, że ten facet nikogo nie ma???
    • michal_0000 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 14:39
      Ja proponuję rozwiązanie najprostsze. ZAPYTAJ GO. Zapytaj go o to wprost - jakie
      ma oczekiwania wobec Waszej znajomości. To takie proste, a jak rzadko stosowane
      przez kobiety, które wolą się domyślać "co też on miał na myśli" zamiast zadać
      pytanie...
      • anelia05 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 14:48
        No, chyba powinnam. Problem jest taki, ze zawsze ryzykuje odpowiedz "nie wiem" -
        wtedy dalej bede trwala w takim zawieszeniu. Albo odpowiedz, ze on nic ode mnie
        nie chce oprocz lozka, wtedy zalapie dola :( Ale chyba lepiej wczesniej niz
        pozniej..

        A to domyslanie sie to dlatego, ze faceci wysylaja mylne sygnaly. On potrafi
        godzinami mnie przytulac, calowac po calym ciele, patrzec na mnie bez slowa
        przez godzine, spi zawsze przytulony do mnie (razem spimy po naszych
        spotkaniach) - czyli na polu fizycznym jest idealnie, ale za to poza tym odnosze
        wrazenie, ze ma mnie gdzies. No i fajnie sie ludzic, ze przed nami piekna
        przyszlosc, a taka rozmowa to wszystko pewnie zakonczy :( Ale moze rzeczywiscie
        powinnam pogadac - tylko po miesiacu znajomosci to nie troche za szybko? Mamy po
        27 lat, wiec pewnie on tez ma za soba rozne przejscia, tylko czy to go tlumaczy?
        Ehhhhhhhhhh... :/

        Na pewno nikogo nie ma, bo czesto u niego bywam i pozostawialam tam troche
        rzeczy - jakies kolczyki, koszulke itp. wiec inna dziewczyna tam na pewno nie bywa.
        • michal_0000 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 14:49
          anelia05 napisała:
          > No, chyba powinnam. Problem jest taki, ze zawsze ryzykuje odpowiedz
          > "nie wiem"

          A Ty wiesz czego chcesz od Waszej znajomości?
          • anelia05 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 15:09
            No to jest problem. Ale mysle, ze chcialabym po pierwsze, zeby to bylo oficjalne
            - mamy troche wspolnych znajomych, ktorzy w ogole nie wiedza o naszej
            znajomosci. Ostatnio spotkalam jego przyjaciela w miescie, znam go praktycznie
            tylko z widzenia, a on do mnie 'ide dzisiaj wieczorem na impreze do *Niego*.
            Wiesz, ten gosc, chyba go kiedys spotkalas u kogostam na wspolnej imprezie'.
            Oczywiscie ja na ta jego impreze nie bylam zaproszona, ale ok, moze to bylo
            tylko wspolne ogladanie meczu przez facetow i picie piwa (mam nadzieje i tak to
            sobie tlumacze).

            Odnosze wrazenie, ze on dalej wsrod swoich znajomych uchodzi za radosnego singla
            i jako taki tez chodzi na imprezy - a ja nie chce byc tylko tymczasowa
            dziewczyna, z ktora sypia, dopoki nie spotka kogos innego. Wiec jako pierwszy
            krok chyba by mi wystarczylo, zebysmy oficjalnie byli razem, bo to juz jest dla
            mnie znak, ze moze z tego wyniknac cos wiecej, niz tylko takie sobie sypianie
            razem od czasu do czasu.

            Po miesiacu to chyba nie sa zbyt wysokie wymagania?
            • michal_0000 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 15:29
              To powiedz mu o tych swoich oczekiwaniach. Jeśli si~ę nie zgodzi albo będzie
              si~ę wykręcał, to będziesz miała pełną jasność co do jego intencji.

              Z drugiej strony zauważ, że skoro Ty nie wiesz tak do końca czego oczekujesz, to
              być może i on nie wie.
              • anelia05 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 15:37
                No ja wiem z plotek (mamy troche wspolnych znajomych), ze on tez ma za soba
                dlugi zwiazek i ze bardzo dlugo byl sam i nie mogl nikogo znalezc i jakos sie z
                tym nie kryl, skoro wszyscy o tym wiedza. Wiec tak sobie mysle, ze on tez moze
                sam nie wie i ja tez nie wiem i blabla wszystkie wymowki swiata i wlasnie tak go
                tlumacze. Ze on sie tez boi i tez nie wie, co ja mysle itp itd. Tylko nie wiem,
                czy to go tlumaczy, bo jednak milo by bylo, jakby sie mna chociaz minimalnie
                interesowal, a on nic a nic. Ostatnio mialam np. rozmowe o prace, powiedzialam
                mu o tym - zero reakcji, po rozmowie tez zero tematu. No wiec z jednej strony
                sobie mysle, ze moze on potrzebuje tez wiecej czasu, zeby sie rozkrecic i ze
                moze jeszcze bedzie lepiej (ostatnio chyba nawet mnie zapytal, jak minal weekend
                i costam powiedzial jak on spedzil weekend - to juz ogromna poprawa), ale z
                drugiej strony sobie mysle, ze to jednak nie swiadczy dobrze, ze on nawet nigdy
                nie zapytal, czy mam rodzenstwo, albo gdzie bylam na wakacjach, albo jaka lubie
                muzyke - cokolwiek na moj temat.

                Wiem, ze najlepiej by bylo porozmawiac. Tylko kurde niestety trudno jest tak
                usiasc i wylozyc wszystkie karty na stol, powiedziec mu, ze mi sie bardzo podoba
                i czy on to odwzajemnia - to chyba mnie przerasta niestety.
                • garraretka Echh naiwności... 05.04.10, 15:51
                  Facet traktuje Cię jak dmuchaną lalę a Ty się zastanawiasz czy on więcej czasu
                  potrzebuje żeby się rozkręcić?! Ile Ty masz lat? 15? Bo w 27 to nie wierzę...

                  Przejrzyj kobieto na oczy - jesteś darmowym, niewymagającym bzykankiem. Jak
                  zaczniesz stawiać wymagania - facet się ulotni bo przestaniesz być dla niego
                  wygodna. Albo go będziesz traktować tak, jak on Ciebie - czyli niezły seks bez
                  zobowiązań - albo mówisz panu 'żegnaj' i szukasz innego ideału.
                  • anelia05 Re: Echh naiwności... 05.04.10, 15:59
                    Mam 27 i bardzo malo doswiadczen oprocz jednego bylego, z ktorym bylam przez
                    wiele lat, zreszta tamto doswiadczenie tez bylo beznadziejne. Wszyscy macie
                    racje, postaram sie wziac w garsc i nie dac sie tak traktowac, bo chyba jednak
                    seks bez zobowiazan w moim przypadku nie wchodzi w rachube - chyba tak nie
                    potrafie. Tylko ze on mi sie naprawde podoba i nie wiem, czy umiem tak po prostu
                    go zostawic i znowu byc zupelnie sama wieczorami. Musze sobie to wszystko jakos
                    poukladac.
                    • garraretka Re: Echh naiwności... 05.04.10, 16:13
                      Ale tu nie chodzi o doświadczenie z facetami - tylko o doświadczenie w relacjach
                      międzyludzkich w ogóle - takie chyba miałaś, prawda?

                      Facet Cię używa - w dosłownym tego słowa znaczeniu - nie dając nic w zamian -
                      poza seksem. I nawet się z tym nie kryje - sama mówisz, że nie interesuje go
                      nic, co dotyczy Twojego życia. Gdyby chciał to ciągnąć dłużej to chociaż
                      stwarzałby pozory bycia miłym. Dla niego pewnie byłoby najlepiej, gdybyś miała
                      opcję wyłączenia głosu. Utrzymywałabyś zwykle koleżeńskie relacje z osobą, która
                      Cię jawnie olewa ale biorąc to, na co ma ochotę?

                      Co do samotnych wieczorów - jest wiele opcji żeby nie być samą - znajomi,
                      siłownia, basen, aerobic, kino, teatr, ciekawa książka, kurs obsługi Excela na
                      poziomie zaawansowanym, nauka hebrajskiego - wystarczy tylko chcieć.

                      Chyba, że wyznajesz zasadę 'nie ważne JAKI facet, ważne żeby był!'...
                      • michal_0000 Re: Echh naiwności... 05.04.10, 16:18
                        garraretka napisała:
                        > Facet Cię używa - w dosłownym tego słowa znaczeniu - nie dając nic w
                        > zamian - poza seksem.

                        Po pierwsze - nie dopuszczasz takiej możliwości, że facet te~ż jeszcze sam nie
                        wie czego oczekuje po tej znajomości?

                        Po drugie - może po prostu on oczekuje romansu albo znajomości bez zobowiązań, a
                        jej zachowanie każe mu sądzić że ona też? Jeżeli tak by było, to cóż w tym złego
                        (poza tym oczywiście, że się "rozjechali" w oczekiwaniach)?
                        • garraretka Re: Echh naiwności... 05.04.10, 16:26
                          michal_0000 napisał:

                          > Po pierwsze - nie dopuszczasz takiej możliwości, że facet te~ż jeszcze sam nie
                          > wie czego oczekuje po tej znajomości?

                          Z tego co napisała autorka - on wie czego oczekuje - i dostaje to za każdym
                          razem gdy się widzą.
                          Poza tym problemem nie jest seks (oboje są dorośli - wiedzą co robią) a brak
                          komunikacji i totalny brak zainteresowania z jego strony w autorce jako osobie a
                          nie pochwie.

                          >
                          > Po drugie - może po prostu on oczekuje romansu albo znajomości bez zobowiązań,
                          > a
                          > jej zachowanie każe mu sądzić że ona też? Jeżeli tak by było, to cóż w tym złeg
                          > o
                          > (poza tym oczywiście, że się "rozjechali" w oczekiwaniach)?

                          O ile obie strony chcą takiego układu - to wszystko OK.
                          Ale autorka wątku chce czegoś więcej i wyraźnie o tym napisała.
                        • anelia05 Re: Echh naiwności... 05.04.10, 16:32
                          Niby sie stara. Ostatnio ugotowal dla mnie kolacje - moje ulubione danie, bo
                          powiedzialam mu, co najbardziej lubie. Zaprosil mnie, jak przyszlam akurat
                          gotowal ogladajac mecz, potem zjedlismy razem - on sie wslepial w tym czasie w
                          telewizor, potem trafilismy do lozka (po meczu). Wiec z jednej strony - super
                          mily gest, pyszna kolacja, wszystko pieknie przygotowal, ale jednak sposob
                          podania lekko odbiega od idealu, szczegolnie po kilku tygodniach znajomosci...
                          Bo wyobrazam sobie ze po 40 latach slubu moze to tak wygladac.

                          No ale moze on uwaza, ze sie wysilil i ze zaprosil mnie na romantyczna kolacje
                          przy swiecach (i meczu)? Faceci troche inaczej czasami postrzegaja swiat (takie
                          przynajmniej odnosze wrazenie). Bardzo sie cieszyl ze mi smakowalo i w ogole byl
                          niesamowicie dumny. Czy to sie liczy jako wysilek w celu poglebienia zwiazku
                          dwojga ludzi?
                          • devilyn Re: Echh naiwności... 05.04.10, 16:37
                            Sposób podania odbiegał od ideału....o dżisassssss dorośnij kobieto
                            i przestań oglądać telenowele ewentualnie modę na sukces...
                            • michal_0000 Re: Echh naiwności... 05.04.10, 16:46
                              devilyn napisała:
                              > Sposób podania odbiegał od ideału....o dżisassssss dorośnij kobieto
                              > i przestań oglądać telenowele ewentualnie modę na sukces...

                              Ha, też mi się to określenie spodobało - facet coś ugotował (rzadkość!), dla
                              niej, w dodatku to co ona lubi (a więc jednak trochę się interesuje i słucha co
                              ona mówi!), ale... sposób podania odbiegał od ideału... tzn? Brzydki talerz?
                              krzywy stół? serwetka nie w tym kolorze? ;)
                              • anelia05 Re: Echh naiwności... 05.04.10, 16:58
                                Ogladal mecz w czasie jak jedlismy!!! Czyli znowu nie dal nam szansy na
                                porozmawianie.
                                • devilyn Re: Echh naiwności... 05.04.10, 17:03
                                  No i...????????? Mój ex jak oglądał mecz to mu plecki masowałam ;-)
                                  i wil syty i owca cała..
    • ziereal Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 14:40
      wygląda na to, że interesujesz go faktycznie tylko jako szansa na darmowe nie za
      drogie bzykanko,bez niepotrzebnego angażowania emocji itp.

      moim zdaniem - jeżeli nie chcesz sobie zrobić krzywdy, powinnaś to albo urwać,
      albo przejść na poziom, w którym traktować go będziesz takze wyłacznie jako
      darmowego ogiera, ale to chyba niemożliwe, patrząc po Twoim poście :).
      • wicehrabia.julian Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 14:52
        ziereal napisała:

        > albo przejść na poziom, w którym traktować go będziesz takze wyłacznie jako
        > darmowego ogiera

        ale czekoladki przynosi, to wręcz sponsor :)
        • ziereal Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 15:03
          wicehrabia.julian napisał:

          > ziereal napisała:
          >
          > > albo przejść na poziom, w którym traktować go będziesz takze wyłacznie ja
          > ko
          > > darmowego ogiera
          >
          > ale czekoladki przynosi, to wręcz sponsor :)

          my w firmie dostajemy Merci np, albo Ferrero Rocher do zamówienia na materiały
          biurowe.
          może on te czekoladki właśnie ma z takiego źródła? Dlatego tez spotkania tak
          rzadko,w końcu materiałów biurowych nie zamawia się częściej niż raz na dwa
          tygodnie,miesiąc..

          ;)
          • wicehrabia.julian Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 15:08
            ziereal napisała:

            > my w firmie dostajemy Merci np, albo Ferrero Rocher do zamówienia na materiały
            > biurowe.
            > może on te czekoladki właśnie ma z takiego źródła? Dlatego tez spotkania tak
            > rzadko,w końcu materiałów biurowych nie zamawia się częściej niż raz na dwa
            > tygodnie,miesiąc..

            wspaniale Watsonie, choć ja wolałbym czekoladę Złoty Kasztanek
            • ziereal Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 15:13
              wicehrabia.julian napisał:


              > wspaniale Watsonie, choć ja wolałbym czekoladę Złoty Kasztanek

              uwzględnię to jeżeli kiedykolwiek się spotkamy, i kupię Ci 10dkg czy 20dgk
              kasztanków.
              mamy równouprawnienie, to kobieta mężczyźnie chyba też może przynieść czekoladki?..
              • wicehrabia.julian Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 15:26
                ziereal napisała:

                > wicehrabia.julian napisał:

                > mamy równouprawnienie, to kobieta mężczyźnie chyba też może przynieść czekoladki

                oczywiście, może także patrzeć jak będzie je jadł (ze względu na troskę o swoją
                figurę) - 10 deko wystarczy, więcej mnie zmuli, czy zauważyłaś, że ten facet
                dawał je w kontekście hmm erotycznym?
                • ziereal Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 15:33
                  wicehrabia.julian napisał:


                  > oczywiście, może także patrzeć jak będzie je jadł (ze względu na troskę o swoją
                  > figurę) - 10 deko wystarczy, więcej mnie zmuli, czy zauważyłaś, że ten facet
                  > dawał je w kontekście hmm erotycznym?


                  tak. zauwazyłam.
                  racja, ja nie będę ich jadła. kobiety nie powinny mieć za dużo przyjemności w
                  życiu.
                  Tylko poproszę by Twój repertuar był szerszy niż"aha", "ok", "nie", "nie wiem".
                  Może jakiś temat polityczny, np dyktatorzy w Afryce, może zawęzimy krąg do Ugandy?;)
                  • wicehrabia.julian Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 15:51
                    ziereal napisała:

                    > może zawęzimy krąg do Ugan
                    > dy?;)

                    o/t się robi, maila odbierz
            • devilyn Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 15:49
              A kiedyś afera była...że w kasztankach i maladze były robaki...;-)
              • wicehrabia.julian Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 16:04
                devilyn napisała:

                > A kiedyś afera była...że w kasztankach i maladze były robaki...;-)

                jem je od lat i nie znalazłem ani jednego, a nawet gdyby, to byłby to miły,
                białkowy bonus ;)
                • devilyn Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 16:08
                  Wszak mięcho...vel białko jest potrzebne ;-)
                  • wicehrabia.julian Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 16:10
                    devilyn napisała:

                    > Wszak mięcho...vel białko jest potrzebne ;-)

                    właśnie, niedawno jedna się gdzieś tu żaliła, że mąż mięsożerny
                    • devilyn Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 16:16
                      ??? Przecież mięcho jest dobre...warzywka oczywiście też ale bez
                      przesady...;-) tego wątku to ja nie widziałam...
    • mahadeva Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 14:40
      juz mowie, ja takze po zwiazku z bylym poznalam faceta, ktorego inetresowal
      tylko seks, mielismy powazna rozmowe, zaakceptowalam to, jestesmy doroslymi
      ludzmi, nie to nie - teraz mam zwiazek z kims innym, ale ponad 3 letni romans
      byl dla mnie bardzo mily - przez ten czas bylam singlem i troche bliskosci
      potrzebowalam - taka relacje i Tobie polecam
    • wicehrabia.julian Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 14:41
      anelia05 napisała:

      > Z tym nowym spotykam sie tylko 1 miesiac i tez nie wiem - moze t
      > o po prostu jeszcze za krotko?

      jeśli chcesz tylko seksu to układ idealny, jeśli nie tylko to kopnij go w dupę :)
    • saraisa Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 14:47
      skąd ja to znam. ale dobre łózko nie jest złe, przynajmniej pomoże zapomnieć Ci
      o poprzednim związku :)
      zapraszać go nie zapraszaj, w końcu jesteś kobietą, ale możesz zasugerować
      pójście do pubu, np. powiedzieć, że masz wielką ochotę napić się piwa :) możesz
      popróbować poznać się lepiej, co Ci szkodzi, bo w łóżku raczej ciężko o poważną
      rozmowę.
      przynajmniej będziesz wiedziała, czy ta znajomość ma szansę na coś więcej. bo z
      tego, co widzę na razie przekonanie o tym, że on jest ideałem opierasz chyba
      tylko na tym, że dobrze wygląda i jest fajny w łóżku? ;>
      • anelia05 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 15:00
        Juz zapomnialam o poprzednim zwiazku, ale niestety zaczynam sie mocno wkrecac w
        to nowe cos. Chyba jestem takim typem dlugozwiazkowym, tylko pytanie, co ten pan
        o tym mysli. Jak mu powiedzialam o moim bylym i w ogole chcialam troche wyjasnic
        ta sytuacje z pojsciem do lozka godzine po poznaniu go to jego odpowiedz byla o
        ile dobrze pamietam 'aha'. Niestety jakakolwiek proba rozmowy z nim na
        jakikolwiek powazniejszy temat zwykle konczy sie takim 'aha', 'ok', 'tak',
        'nie', 'nie wiem'. Mniej wiecej tyle ma w swoim repertuarze :(

        Ale jak wroci to sprobuje powiedziec, ze mam ochote wyjsc na piwo, w pubie
        bedzie musial ze mna porozmawiac i nie bedzie mogl zamknac mi ust sposobem, jaki
        stosuje w lozku (gdzie spedzamy wiekszosc czasu).

        On tylko ze mna taki jest nierozmowny, jak np. ktos do niego zadzwoni to nawija
        wesolo i w ogole jest zupelnie inny niz w stosunku do mnie. Ze mna milczy -
        potrafi godzine sie na mnie gapic w zupelnym milczeniu, a mnie az skreca z
        ciekawosci, co on tam sobie w srodku mysli.

        Ma fajne poczucie humoru - tyle na pewno, zawsze powie cos, co mnie zwali z nog
        :) Z tego co udalo mi sie zaobserwowac, jest podobny do mnie - spokojny,
        towarzyski, optymistyczny, obowiazkowy - facet idealny, dlatego musze go jakos
        rozruszac, tylko jak..
        • mahadeva Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 15:13
          zaczac myslec - czy pasujecie do siebie? dalczego on nie chce z Toba byc? moze
          nie jestes w jego typie? moze kogos ma? tylko myslenie pomoze
    • hermina25 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 14:50
      traktuję Cię jako dziewczynę do łóżka...TYLKO I WYŁĄCZNIE...
      a Ty doszukujesz się w tym sensu,po co?
      Skoro Ty się angażujesz emocjonalnie,a on wcale,to lepiej zerwij tą znajomość
      póki nie wpadniesz na dobre,bo potem będzie tylko gorzej,dla Ciebie rzecz
      jasna,a i dla niego będziesz (wybacz)-wrzodem na tyłku...
    • s.p.7 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 14:59
      zdazylo mi sie to raz w zyciu
      nie przejmoj sie, zdarzyl osie raz mzoe byc caly czas...

      Ten nowy facet wie o tym, ze wczesniej bylam dluuugo w jednym zwiazku i ze
      nie chodze z facetami do lozka po kazdej imprezie

      mysle ze to miły bonus i to ejden z powodo dlaczego ma na ciebie ochotę
      :)
      nasza znajomosc ogranicza sie glownie do lozka
      no tak znajomosc, wasz wybor, jestescie dorossli

      Na razie jego zainteresowanie moja osoba jest zerowe
      mysle ze nei jest tak do konca, przecez urpawia na tobie seks
      :)
      te nasze spotkania wychodza prawie zawsze z jego inicjatywy
      ma ochotę nie lubi sobie walić to idzie do ciebie, am za darmo a w burdelu
      musial by placic,...no nie alkeim za darmo:
      przynosi mi prezenty (jakies czekoladki itp),

      Teraz wyjechal na tydzien do rodziny na Wielkanoc i sie nie odzywa - juz od
      tygodnia. Ale mysle, ze odezwie sie jak wroci, bo bedzie mial ochote na kolejne
      lozkowe spotkanie.


      mysle ze tak

      Jeszcze poczekac?
      na co chcesz czekać?

      nam go praktycznie od miesiaca - moze jeszcze sie zmieni?
      jak miał by sie zmienić? mysle ze mu jest dobrze z tym kim jest i w waszych
      relacjach

      Nie rozmawialismy nigdy na zadne powazniejsze tematy niz pogoda.
      hehe, to mzoe z sąsiadami pogadaj oni czasem maja cos ciekawszego do powiedzenia
      :)
      Przejac inicjatywe?
      jasne to ty mozesz do niego dzwonic i się oferowac

      Moze to ja powinnam zaproponowac wyjscie do kina, do restauracji - gdzies,
      gdzie bysmy mogli porozmawiac?

      Po co ci rozmwoa, w łzuku przeciez z resza tez mozna rozmawiac


      Bo tak na oko to chodzi mu tylko o lozko
      Nei co ty, to romantyk tylko długo się rozkręca

      Chociaz z drugiej strony to jest mezczyzna moich marzen
      Podziwiam cie za ambicje

      Z tym nowym spotykam sie tylko 1 miesiac i tez nie wiem - moze to po prostu
      jeszcze za krotko?

      NIe pękaj, popatrz jeden miesiac a macie juz za sobą miesiąc miodowy, teraz
      czekac tylko na ślub
      powodzenia
      • anelia05 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 15:14
        Masz racje. Wydrukuje sobie twoja odp i powiesze nad lozkiem :)

        Przydalby mi sie czesciej taki otwieracz do oczu, najlepiej 5 lat temu zanim
        wpakowalam sie w chory zwiazek z moim bylym. Teraz juz bledu nie powtorze (mam
        nadzieje).
    • figgin1 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 15:32
      Nie wydaje mi się, żeby to miało być coś poważniejszego. Jak poznałam swojego
      obecnego faceta też nie umawialiśmy się na związek, ba, z początku jasno się
      zdeklarowaliśmy, ze chodzi o niezobowiązujące raczej bzykanko, ale bardzo dużo
      rozmawialiśmy! Od razu znałam jego ulubionych pisarzy i reżyserów, i miejsca na
      wakacje i w ogóle.
    • triss_merigold6 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 15:34
      Ależ interesuje się. Na tyle, aby chodzić do łóżka.
      • facettt Alez On sie Toba interesuje 05.04.10, 15:42
        jako i Tris zapodala.

        nie wiem, jak po godzinie mozna chciec wszystkiego.
        ja tam ide do lozka dopiero na drugim spotkaniu.
        gdyz mam swoje zasady i z nieznajomymi nie sypiam.
        • anelia05 Re: Alez On sie Toba interesuje 05.04.10, 15:52
          Ale ja go znalam! Tzn. z widzenia. Tzn. juz go kiedys wczesniej gdzies widzialam
          - czy to sie liczy? :)

          Nawet nie wiem kiedy wraca z wakacji i czy w ogole sie do mnie odezwie. A jesli
          tak to pewnie powie, zebym do niego wpadla wieczorem, a ja glupia tam pojde i od
          progu w ciagu 60sek wyladujemy w lozku a potem juz bedzie za pozno i tyle
          wyjdzie z planowanej powaznej rozmowy :/

          Co za porazka, chyba musze sie zapisac na kurs asertywnosci.
          • triss_merigold6 Re: Alez On sie Toba interesuje 05.04.10, 15:57
            Ooo... pogotowie seksualne z dostawą do domu...
            Zamiast kursu asertywności proponuję przecztać "Dlaczego mężczyźni
            kochają zołzy".
            O czym chcesz z nim poważnie rozmawiać? Tak z ciekawości pytam, bo
            gdyby moje bywsze pogotowia seksualne chciały ze mną poważnie
            rozmawiać o związku to byłabym straszliwie zdziwiona.
            • anelia05 Re: Alez On sie Toba interesuje 05.04.10, 16:09
              To sie tak nazywa? Jestem niedoswiadczona w tej kwestii :) 2 razy spedzilismy
              cala dobe razem - glownie w lozku, ale oprocz tego bylo bardzo fajnie, bylismy
              na zakupach, potem razem gotowalismy, obejrzelismy film itp. - wiec dostalam
              namiastke tego jak to jest jak nie jestesmy tylko lozku i mi sie spodobalo.
              Tylko zeby czesciej tak bylo. Ale jakos sie nie zanosi. :/

              Chcialabym sie dowiedziec, czy on mnie widzi tylko jako towarzyszke do historii
              lozkowych, czy tez jest szansa na wiecej. Problem w tym, ze on mi nic na ten
              temat nie powie, a ja jakos nie mam cierpliwosci zeby czekac miesiacami na jakis
              rozwoj sytuacji.
    • tully.makker Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 16:05
      Na nastepnym spotkaniu siez nim nie bzyknij i szybko sie dowiesz,
      jakie ma intencje co do waszego "zwiazku".
      • anelia05 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 16:14
        2 razy sie nie bzyknelismy, bo mialam okres i sie zle czulam i on o tym wiedzial
        z gory. I tak chcial sie spotkac, skonczylo sie na tym, ze obejrzelismy film i
        poszlismy spac, ale na polu komunikacji werbalnej ciagle nic. Oprocz seksu
        odnosze wrazenie ze sluze mu jako przytulanka do zasypiania - przytuleni
        obejrzelismy film i przytuleni zasnelismy.

        Wlasnie dlatego mnie to tak denerwuje - totalnie nie moge go rozgryzc, bo z
        jednej strony jest super kochany, spotykamy sie raz na 2-3 dni, z drugiej mnie
        olewa na maxa.
        • triss_merigold6 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 16:25
          Przestań spotykać się z nim w domu: mniejsze ryzyko spontanicznego
          pójścia do łóżka. I poczekaj.
        • tarantinka Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 16:43
          spotykasz sie z nim miesiac - i w tym czasie dwa razy miałaś okres ??
          • anelia05 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 16:57
            No to moze spotykam sie z nim 6 tygodni. Mam zapisane w kalendarzu, kiedy go
            poznalam, jakos 1,5 miesiaca bedzie :)
        • avital84 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 16:45
          Do rozmowy potrzebne są dwie osoby. Ty go o coś pytasz? Zaczynasz jakieś tematy?
          • anelia05 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 16:59
            Tak, jak juz wyzej napisalam zwykle odpowiada wtedy 'aha'. Jak o cos zapytam, to
            jeszcze 'tak', 'nie', 'nie wiem'.

            Np. mowie - jutro mam wazna rozmowe o prace, jestem bardzo zdenerwowana, bo to
            dla mnie bardzo wazne. On: 'aha'.

            I jak tu kontynuowac taka rozmowe?
            • avital84 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 17:02
              A dlaczego on Ci się właściwie podoba?
              Co może Ci taki nudziarz ;) zaoferować poza dobrym seksem?
              • anelia05 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 17:13
                On nie jest nudny - wiem to od wspolnych znajomych (niestety nie z wlasnych
                obserwacji). W grupie jest dusza towarzystwa (wiem z dwoch imprez na ktorych go
                widzialam i z plotek od znajomych).

                W ogole to gadamy o pierdolach, opowiada mi jakies dowcipy, albo robi sobie jaja
                i jest przesmieszny. Czasami w ogole nie gadamy, ale jesli juz to o glupotach -
                on sie przede mna popisuje, opowiada jakies glupoty i w ogole odstawia kabaret
                :) To jest bardzo fajne, ale po pewnym czasie jak sie kogos zna to by sie
                chcialo tez moze raz po raz czegos troszke innego (np. uslyszec, jak minal jego
                dzien, albo zeby on mnie o to zapytal).
    • tarantinka Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 16:30
      spotykałam się tak kiedyś, te same wątpliwości, raz zaryzykowałam,
      coś w rodzaju sprawdzam. Jestem u niego, zapowiada się scenariusz
      jak zwykle, ale mówię - soory źle sie dziś czuję, głowa mnie boli.
      Od taka klasyka. Mój się wczuł w rolę, zrobił herbatę, oglądaliśmy
      wtedy film, a w nocy zamiast seksu były delikatne przytulanki. Wtedy
      dotarło do mnie że jemu zależy, ale po prostu mamy bardzo fajny seks
      i jakoś tak samo wychodzi, że brakuje czasu na rozmowy. Na twoim
      miejscu, najzwyczajniej w świecie odmówiłabym seksu - powiedz że
      złapałaś grzybicę na basenie i przez dwa tygodnie nie możesz się
      kochać. Jesli cię oleje to ty olewasz jego i tyle.
      • anelia05 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 16:45
        No ale czy z tym twoim cos wiecej potem z tego wyniklo? Zaczeliscie rozmawiac?
        Bo moj jest bardzo czuly i opiekunczy - to na pewno. I jak wiedzial, ze nici z
        bzykanka i tak chcial sie spotkac, wiec jakby nie chodzi tylko o jedno. Tylko w
        ogole nie rozmawiamy - albo tematy typu 'ladna dzis pogoda', albo ewentualnie
        jakies jego glupie teksty w lozku - totalnie mnie zawsze rozbawia, ma fajne
        poczucie humoru. Ale kurde chcialabym cos o nim wiedziec, coso jego rodzinie,
        znajomych, jak ma w pracy, jakie ma plany na zycie, cos o jego przeszlosci,
        gdzie spedza wakacje - a tutaj nic, ja probuje a z jego strony zero odzewu :(
        • garraretka Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 17:04
          anelia05 napisała:

          > Tylko w
          > ogole nie rozmawiamy - albo tematy typu 'ladna dzis pogoda', albo ewentualnie
          > jakies jego glupie teksty w lozku - totalnie mnie zawsze rozbawia, ma fajne
          > poczucie humoru. Ale kurde chcialabym cos o nim wiedziec, coso jego rodzinie,
          > znajomych, jak ma w pracy, jakie ma plany na zycie, cos o jego przeszlosci,
          > gdzie spedza wakacje - a tutaj nic, ja probuje a z jego strony zero odzewu :(

          hmmm...a może w takim razie to jest jego maksimum intelektualne i więcej niż o
          pogodzie z niego nie wykrzesasz? ;)
        • sumire Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 17:08
          i jesteś pewna, że to jest mężczyzna twoich marzeń?
          taki, który o niczym nie mówi, o nic nie pyta, o którym mało co wiesz?...
    • sumire Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 16:38
      znasz go od miesiąca - dopiero. to jest bardzo, bardzo, BARDZO krótko.
      po drugie - oczywiście, że powinnaś czasem wyjść z inicjatywą. jak najbardziej.
      wręcz wskazane to jest.
      po trzecie - nie daj sobie wmówić, że z relacji, które zaczęły się od pójścia do
      łóżka, nigdy w życiu nie może wyjść związek, bo może. ale wydaje mi się, że za
      bardzo się nakręcasz. znacie się od bardzo niedawna. facet może po prostu nie
      wiedzieć, że masz inne/większe oczekiwania, niż tylko pościel :) zwłaszcza jeśli
      nijak tego sama nie okazujesz.
      • anelia05 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 16:54
        Dzieki za troche wiecej optymizmu :) Wiem, ze znamy sie od bardzo niedawna, ale
        wlasnie przez te moje negatywne doswiadczenia z przeszlosci ciagle jeszcze nie
        doszlam do konca do siebie i skoro dopiero co wyszlam na prosta, nie chcialabym
        znowu spasc do poziomu dola i depresji. Dlatego pewnie za duzo analizuje i mysle
        na ten temat. A poniewaz nasza znajomosc nie zaczela sie 'ksiazkowo' to troche
        sie w tym wszystkim gubie.

        A jak mam okazywac, ze chce czegos wiecej, tak, zeby on to zalapal? Moze
        powinnam sobie kupic jakis podrecznik 'jak postepowac z mezczyznami' bo na razie
        jakos mi to nie wychodzi. Czuje sie jak nastolatka, ktora zaczyna wszystko od zerA.
        • sumire Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 17:00
          mówić. najlepiej jest, jak się po prostu mówi :)
          w najgorszym przypadku można w odpowiedzi dowiedzieć się, że drugiej strony nie
          interesuje nic poza łóżkiem. świat się nie skończy przecież. to niezbyt długa
          znajomość i niezbyt głęboka, więc tragedii nie będzie...
          • anelia05 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 17:08
            Niezbyt dluga i niezbyt gleboka, ale on jest moim idealem - podoba mi sie
            fizycznie jak nikt inny, ma fajny styl, slucha fajnej muzyki, swietnie gotuje,
            ma super wysprzatane i zadbane mieszkanie, nasi wspolni znajomi, ktorzy go
            dobrze znaja twierdza, ze on jest bardzo gadatliwy i mozna z nim bardzo fajnie
            pogadac (tylko mi sie to nigdy nie udalo), podoba mi sie, jak mnie traktuje
            (szarmancko), ma dobra prace, jest w moim wieku (moj byly byl starszy i nasz
            zwiazek nie skonczyl sie dobrze) - moge tak wymieniac. Przed naszym poznaniem
            sie w jego lozku widzialam go raz w zyciu na jakiejs imprezie - mielismy kontakt
            wzrokowy przez kilka sekund i wtedy pamietam ze az przeszedl mnie dreszcz i nie
            moglam przez tydzien przestac o tym myslec - wiec serio cos w nim jest.

            Skoro ja mu daje 10/10 to chcialabym wiedziec, co on o tym wszystkim mysli. I
            jesli nic nie mysli i tylko sie bawi, albo rzeczywiscie jeszcze z kims sie
            spotyka, albo cholera go wie, to chcialabym to wiedziec jak najszybciej, zeby
            potem nie miec zawodu.
            • triss_merigold6 Zgłupiałaś chyba 05.04.10, 17:19
              Nigdy nowo poznanemu panu nie należy dawać 10/10. Nigdy. Skoro bez
              wysiłku dostaje wszystko na złotej tacy, to po cholerę ma się
              starać.
              Pułapka nie lata za myszami.
              • anelia05 Re: Zgłupiałaś chyba 05.04.10, 17:25
                Staram sie nie okazywac mu mojego zachwytu jego osoba. Nie latam za nim, tylko
                sie niecierpliwie i chcialabym wiedziec, dokad to zmierza. Wiem, ze odpowiedzi
                nie dostane na forum, ale przynajmniej sobie troche to wszystko przemysle.
                Miesiac to bardzo niby bardzo krotko - a ile to jest wystarczajaco, zeby sie cos
                wyklarowalo? Tak z waszego doswiadczenia, bo ja nie mam go za duzo..
                • triss_merigold6 Re: Zgłupiałaś chyba 05.04.10, 17:30
                  Ale jest duża szansa, że po miesiącu facet NIE WIE. Rozumiesz? NIE
                  WIE. Podobasz mu się, w łóżku jest przyzwoicie i na razie nie snuje
                  dalszych planów oraz NIE POSIADA wyobrażeń co do przyszłości z Tobą
                  sięgających dalej niż do kolejnego spotkania. Qrwa co tu rozumieć?
            • sumire Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 17:21
              no dobra. czyli jest przystojny, miły i zna się na muzyce. no i ma kaskę.
              wiesz, to brzmi trochę tak, jakbyś się podkochiwała w aktorze serialowym, o
              którym masz jakieś tam wyobrażenie, ale nigdy z nim nie rozmawiałaś.

              dla mnie ideałem mężczyzny nie mógłby być ktoś, o kim 'znajomi mówią, że można z
              nim fajnie pogadać' i o kim nie wiem nic poza tym, co widać na zewnątrz.
              • anelia05 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 17:32
                No dobra, po wielu latach tkwienia w malo fajnym zwiazku i ogladania komedii
                romantycznych moze troche przesadzam. Postaram sie z nim wiecej komunikowac na
                przyszlosc - mam nadzieje tylko, ze wtedy ksiaze z bajki nie zamieni sie w
                ropuche. Ale mysle, ze nie, w sumie spedzam z nim ostatnio kupe czasu i nawet
                jesli nie rozmawiamy za duzo, to podoba mi sie jego podejscie do wielu spraw,
                ktore mozna wydedukowac z naszych rozmow polslowkami.
                Nie lece na kase - on raczej kasy nie ma, przynajmniej nie zarabia jakos wiele
                wiecej niz ja, wiec nie o to chodzi.
    • avital84 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 16:44
      Znam kilka par, które zaczęły od łóżkowej randki.

      Te uniki mogą jednak świadczyć o tym, że on kogoś ma...
    • mayamaya123 Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 18:59
      szczerze, to troche komplikujesz:)
      Na oko, wyglada to tak,ze on jest ma łatwy, mily seks bez zobowiazan i nie chce
      niczego wiecej. Jezeli
      tobie mily, łatwy seks wystarcza,ciagnij to. Fajna rzecz od czasu do czasu:)
      Ty jednak ewidentnie chcesz czegos wiecej i nie wiesz czy on tez.
      Coz prostszego sie dowiedziec?? Chociażby prosta rzecz; umow sie z nim na
      kolacje poza domem, siedzac jakas godzine w restauracji siłą rzeczy o czyms
      bedziecie musieli rozmawiac
      Voila! . Potem sie pozegnaj i niech to sie nie
      konczy na seksie.
      Zrób tak raz,drugi ,trzeci, zobacz jak zareaguje, moze sie rozgada? Moze bedzie
      naciskal na seks i unikal takich wyjsc?.
      Ciagle siedzenie w domu to kiepski pomysl, nudno i łatwo skonczyc w łózku.
      CZy wychodzicie razem do znajomych, ? Twoich? Jego?
      Jezeli tak, to jak sie wtedy zachowuje? Jezeli nie to dlaczego? Jak on nie chce
      to moze rzeczywiście chce to utrzymywać na poziomie łatwego seksu.
      Zawsze tez mozesz spytac sie go wprost ale po co od razu...poobserwować chlopa
      i tyle. Trochę za duzo analizujesz, za mało działasz.
    • lolcia-olcia Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 19:10
      To co opisałaś to czysty układ, liczy się tylko łóżko...jeśli zależ Ci na faceci
      powiedz mu o tym i zapytaj o jego zdanie. Może on nie chce nic zmieniać?
    • ind-ja Re: On sie mna nie interesuje 05.04.10, 21:48
      jakos mnie nie to nie dziwi.Dalas sie poznac od dupy strony i ta znajomosc
      kontynuowalas wlasnie za pomoca swej czesci ciala.Moze warto przestac ludzic
      sie,ze koles,ktory traktuje cie jak dupe do poduchy,nagle zacznie cie szczerze
      kochac?Moze warto poczekac,wyleczyc sie z 5-letniego zwiazku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka