mariolabl
19.04.10, 11:13
Mam taki problem:
Ostatnio mój facet zrobił coś czego nie powinien zrobić (nie ważne co to było,
ważne, ze obiecał, że tego nie zrobi) w związku z tym jest mi przykro. Aby
zaakcentować to, ze jest mi przykro powinnam dać mu to jakoś do zrozumienia.
Problem jednak w tym, ze ja bardzo nie znoszę atmosfery pokłócenia. Nie
potrafię wytrzymać cichych dni, ani prowokować fochy. Bardzo mnie takie rzeczy
męczą, myślę, ze nawet bardziej niż jego. Jednak nie chce przejść do porządku
dziennego i zachowywać się jak zwykle, bo on stwierdzi, ze nic się wielkiego
nie stało. Z drugiej strony nie mam pomysłu jak mam zaakcentować to, że mnie
zabolało to co zrobił. Zwykła rozmowa to w tym przypadku trochę za mało. Od
wczoraj nie odzywam się za bardzo do niego, nie śpimy razem i ogólnie jest
ciężka atmosfera. Strasznie mnie to męczy psychicznie, nie umiem tak
egzystować, ale tak jak pisałam chcę by on zrozumiał, że mnie zabolało to co
zrobił. Co o tym myślicie?