Dodaj do ulubionych

mój facet katuje mnie heavy metalem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 13:43
W naszym samochodzie na okrągło leci metalica i iron maiden, zwariować można
od tego łomotu. Najgorsze że moja rodzinka mieszka w innej miejscowości i
wtedy mam taki dwu godzinny heawy metalowy the best of. Na moje uwagi
odpowiada że przecież w domu nie słucha. Ale co mi z tego, gdy w telewizorze
dla odmiany leci albo piłka nożna albo tvn24, czasami discovery.
Czy macie podobne doświadczenia ze wspólnego mieszkania z facetem?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: mój facet katuje mnie heavy metalem 29.02.04, 13:50
      Nie, u mnie jest cisza. W samochodzie nie pyskuję, zreszta akurat lubię metal
      ale w domu: tv wyłączone (chyba, że ktoś coś ogląda), a muzyki facet słucha
      przez słuchawki. Nie toleruję hałasu i tv od rana do późnej nocy.
      • Gość: zver Re: mój facet katuje mnie heavy metalem IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 29.02.04, 16:36
        Też lubie metal
        • Gość: Zdzichu-nr1 Re: mój facet katuje mnie heavy metalem IP: *.aster.pl 29.02.04, 16:39
          Mam różne zboczenia muzyczne, które staram się zaspokajać w samotności.
          Katowanie kogoś niezainteresowanego metalem przez dwie godziny jest chamstwem.
          • triss_merigold6 Re: mój facet katuje mnie heavy metalem 29.02.04, 16:43
            Podobnie jak tym czymś umpa-umpa, tak jakby pociąg jechał po nierównych
            szynach. Podczas jednej świątecznej wizyty nie wytrzymałam i poprosiłam żeby
            ludzie to wyłączyli.
    • Gość: as To smutne, IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.02.04, 16:50
      glownie dlatego, ze metal to dosc podly gatunek muzyki. Muzycznie podly.
      Niskich lotow i wartosci. Czyli innymi slowy, jesli już sie katowac to np.
      klasyką. Z tego coś wynika przynajmniej - umsyl sie rozwija. Kontakt z metalem
      to czas stracony. Ale moje gadanie tu na nic bo metalowcy maja zwykle
      elastycznośc umyslową krowy i nie zmieniają gustów. Ale polece ci cos: kup
      (chyba 11 plyt) wszystkie symfonie Mozarta i tym go katuj. Moze mu sie cos
      przestawi w glowie jak mu zestawisz te dwa rodzaje muzyki. Moje dziecko jak
      przypadkiem wlacze jakis pop (o metalu w ogole nie ma mowy) w radiu to krzyczy,
      zeby wylaczyć.

      as
      • Gość: aallicja to bardzo radosne IP: 80.55.37.* 29.02.04, 17:59
        metal nie jest złą muzyką, ale ja nie o tym
        chcę Cię mianowicie pocieszyć - zdarza się, że facet katuje np. techno
        uff, mój słucha klasyki, ja hip/hopu, mieszkamy razem i jest ok
      • kociamama Re: To smutne, 29.02.04, 18:30
        Metal nie jest podlym gatunkiem (ja osobiscie nie jestem jego fanka). Wykonawcy
        zespolow metalowych to czesto muzycy z wyksztalcenia. NIektore gatunki metalu
        wymagaja od wokalistow bardzo wysokich umiejetnosci, gdyz wykorzystuja bardzo
        szeroka skale (np. power metal/heavy metal)
        Te same gatunki (oczywiscie kapele na poziomie swiatowym)charakteryzuja sie
        kunsztem gry na instrumentach (np. solowki gitarowe)

        POzdrawiam,
        Kociamama
        • Gość: as Niby tak, IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.02.04, 18:45
          ale jest to w moim odczuciu jednak muzyka podlego gatunku (nie pisze ze
          snobizmu - jestem antysnobem :) Ot zrobmy prosty test - dajmy ludziom
          niewsluchanym do wyboru jakąś mszę Mozarta czy Bacha lub chociazby koncert
          fortepianowy Chopina i jakies kawalki metalu. Nie ma watpliwoci co zostaloby
          wybrane. Metal jest chyba jak alkohol - normalny czlowiek, nigdy nie pijacy,
          zwymiotuje po troche wiekszej porcji. Alkoholik bez tego nie wyżyje. A sa
          jeszcze ci posrodku - pijacy co drugi dzien przed TV z przyzwyczajenia. Ale tak
          serio - to chcialem być rzeczowy i delikatny, gdyż naprawde metal to dla mnie
          nie jest muzyka w ogole. To syf jest (wybacz okreslenie). Proponuje Ci
          posluchac chociazby:
          - koncert na skrzypce i orkiestre Brahmsa op. 77 (taki bardzo znany) lub
          - impromptus na fortepian Schuberta lub
          - preludia Chopina

          zeby uzmyslowic sobie czym jest metal

          ozdro




          • kociamama Re: Niby tak, 29.02.04, 21:10
            NIe ma muzyki, ktora obiektywnie podoba sie kazdemu. Zapewniam Cie, ze gdyby
            muzyka klasyczna podobala sie kazdemu, disco polo, czy pop nie mial by racji
            bytu, a jednak to gwaizdy popu zbijaja wileka kase na sprzedazy plyt.

            MOzna byc fanem i metalu i klasyki, nie ma sensu wywyzszac zadnego gatunku
            muzycznego, bo bez wzgledu na rodzaj, jesli tworza ja utalentowani fachowcy, to
            jest to sztuka, bez wzgledu na to czy to jest punk, reggae, klasyka czy metal.

            Pozdrawiam,
            Kociamama.
            • Gość: as Dobrze, IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.02.04, 21:15
              zgadzam się.

              :)
              as
              • kociamama Tak po prostu??? A ja sie chcialam poklocic;))) 29.02.04, 21:21
                • Gość: as Madrze piszesz IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.02.04, 21:27
                  to co się mam nie zgadzać. To znaczy nadal uważam, ze nie ma porownania pod
                  wzgledem wyrafinowania muzycznego miedzy dobra klasyka a dobrym metalem, ale
                  moje negatywne opinie mialy takie znaczenie, ze nie lubie, uwazam za byle
                  jakie, ale nieh sobie istnieje, bo w pewnym sensie jest to wartosc, jesli daje
                  komus zadowolenie. Tylko widzisz ja oczywiscie kiedys tego sluchalem, ale teraz
                  mam wiecej lat i juz niczego poza klasyka nie slucham (chyba, ze w
                  samochodzie). Dobra musyka - ot chociazby takie koncerty skrzypcowe Bacha, w
                  ktorych nawiązuje on do melodii Vivaldiego, czy z tych mniej znanych III
                  Symfonia Szymanowskiego, są tak mile dla ucha i tak budujące, ze po tym nie da
                  się sluchac czegos innego.

                  Pozdro

          • Gość: bzzy Re: Niby tak, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 09:01
            proponuje Ci posluchac chociazby:

            Opeth "Blackwater Park"
            My Dying Bride "The dreadful hours"
            Death "The sound of perseverance"
            Coroner "Mental Vortex"
            Nevermore "Dreaming Neon Black"

            zebys sobie uzmyslowil czym jest dobry metal.

            btw. slucham glownie klasyki.
          • cezi2 Re: Niby tak, 01.03.04, 11:46
            A ty (specjalnie z małej litery), zanim zaczniesz bluzgać posłuchaj sobie:

            Marty Friedmann - Forbidden City z płyty Dragon's Kiss
            Roland Grapow - Prelude op.1 z płyty Four Seasons of Life,

            żeby uzmysłowić sobie czym jest metal

            A wtedy bedziesz mieć porównanie

            Cez

            P.S. Porażający brak logiki, Jak ktos bedzie na okragło słuchać dzieł które
            poleciłes/aś to choćby miał łeb jak Einstein w zyciu sobie nie uswiadomi czym
            jest metal:))
          • Gość: CzłowiekZnadMorza Re: Niby tak, IP: *.infinity.net.pl 01.03.04, 23:51
            ...żeby uzmysłowić sobie czym jest Metal, proponuję posłuchać zespołu Haggard - płyty "And Thou Shalt Trust The Seer" i "Awaking The Centuries" - wtedy dopiero możemy pogadać, co jest "lepsze" - metal czy klasyczna. Uprzedzam z góry, że będę dążył w dyskusji do wniosku w stylu: nie lepsze/gorsze, a inne. Obydwa gatunki muzyki są na poziomie zdecydowanie wyższym, niż to, czego słucha większość populacji.
            W następnej kolejności otwierania na nowe swojego ignoranckiego "ja" proponuję wyeksponować swój niewątpliwie nie-ułomny zmysł słuchu na muzykę zespołów takich jak After Forever, Rhapsody czy Opeth (płyty z lat 1998-2001).
            • Gość: ANJ Re: Niby tak, IP: *.uwm.edu.pl 04.03.04, 11:19
              > ...żeby uzmysłowić sobie czym jest Metal, proponuję posłuchać zespołu
              Haggard -
              > płyty "And Thou Shalt Trust The Seer" i "Awaking The Centuries"

              słusznie prawisz - ja proponuję jeszcze choćby płytę Therion - Theli (która
              podobno zachwyciła pewnego wybitnego specjalistę od oper) albo Green Carnation -
              "Light of day, day of darkness" - płyta, która składa się z jednego 60-cio
              minutowego, fenomenalnego aranżacyjnie utworu
              do tego perełki finezyjnego metalu, mającego co nieco klasycznych korzeni :
              Arcturus - La masquerade infernale
              Solefald - In harmonia universali
              In the Woods - Omnio
              a nawet nowy Dimmu Borgir "Death cult armageddon"

              Rozumiem, że metal nie jest muzyką dla wszystkich, ale drażni mnie, kiedy
              ludzie wypowiadają się o rzeczach, o których nie mają zielonego pojęcia.
              Zastanówcie się troszeczkę - to tak, jakby ktoś, kto was w ogóle nie zna,
              zaczął nagle wygadywać niestworzone i obraźliwe rzeczy np. o waszym życiu
              osobistym
            • Gość: Jeru the Damaja Re: Niby tak, IP: 195.245.217.* 04.03.04, 17:26
              > Obydwa gatunki muzyki są na poziomie zdecydowanie wyższym, niż to, czego
              > słucha większość populacji.

              Najpierw "nie będę rozważał w kategoriach lepszy/gorszy", a zaraz potem "na
              poziomie zdecydowanie wyższym". O jakim poziomie mówisz na Boga Ojca?
          • magic00 Re: Niby tak, 20.03.04, 20:34
            Przepadam za metalem, działa na mnie wyjątkowo, daje power, przypomina
            szczęnięce lata itd. Nie przeszkadza mi to wcale słuchać klasyki jak mam
            nastrój, czy czegoś w zupełnie innym stylu (z wyj. umpa-umpa). Lubię nawet
            klasyczną operę. Z tego co widziałam najbardziej podobała mi się "Księżniczka
            Turandot". Wielkim melomanem i znawcą klasyki nie jestem, ale zapewniam, że od
            słuchania metalu uszy nie zarastają.
      • Gość: M Re: To smutne, IP: 81.18.220.* 01.03.04, 00:56
        Co to za stek bzdur??? Zapewniam Cię, że w szeroko pojętym metalu jest mnóstwo
        ciekawej muzyki komponowanej (nie produkowanej jak masowy pop) przez szalenie
        inteligetnych ludzi. A tak w ogole muzyka dzieli się na tę złą i dobrą, a nie
        na zły metal i dobrą "powagę". W każdym gatunku muzycznym (no może poza disco-
        polo:)) są rzeczy znakomite jak i beznadziejne, także w muzyce poważnej. To, że
        nie lubię np. acid jazzu nie upoważnia mnie do twierdzenia, że to "podly
        gatunek muzyki".
      • Gość: szymon Re: Jesteś żałosnym człowiekiem IP: *.kon.tvknet.pl / *.tvknet.pl 09.03.04, 18:43
        Jesteś żałosnym człowiekiem, bardzo ograniczonym, który w muzyce metalowej słyszy tylko łomot. Na pewno nie wiesz, że metal jest zaraz po muzyce klasycznej i jazzie najbardziej skomplikowaną i pełną polotu muzyką (choć może trudną w odbiorze). I nie pisz że jest muzyką podłą jeżeli jej nie znasz.
        Sam/sama najpewniej słuchasz "rewelacyjnej" muzyki hip-hop, rnb czy disco.

        Pzdrawiam
      • Gość: Mortigan Re: To smutne, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.04, 14:34
        Asie, jeśli tak bardzo narzekasz na metali i uważasz ich praktycznie za
        śmiecie, to zobacz jak dwóch takich "śmieci" gra fragment lata Vivaldiego i
        zweryfikuj to, co mówisz... Albo sam tak zagraj ;P

        PS
        Video o którym wspominam to "Passage to the reaper" - guitar lecture with Alexi
        Laiho (z kompanią Roope'a Latvali)
    • kociamama Re: mój facet katuje mnie heavy metalem 29.02.04, 18:15
      Metalica to nie heavy metal, ale thrash...

      KObieto! Iron Maiden moze troche tandetne ale wytrzymac sie da. POza tym, ciesz
      sie, ze ci nie puszcza disco polo, albo jakiegos black metalu, to jest dopiero
      zeznia...

      Pozdrawiam,
      Kociamama.
      • birda Re: mój facet katuje mnie heavy metalem 29.02.04, 18:55
        Nie uważam, że black metal to żenada;) nie słucham tego dla własnej
        przyjemności, ale jestem z cudownym gościem, który słucha tej muzyki i czasem i
        do mnie to dociera. dzielimy się tym, co nas interesuje. I z wielka
        przyjemnościa, choc czasem pewne rzeczy mnie zadziwiaja, smiesza, wkurzaja,
        słucham i czytam o tej muzyce i innych: death metal, grind, stoner rock, itp.
        I nie marudze, czasem tylko prosze, by zrobił ciszej. chodze z nim tez na
        koncerty i dzieki temu poznałam bardzo fajnych ludzi, ktorzy mimo dość podłej
        codzienności, maja siłe na to, by nie siedziec w domu z browarem w reku przed
        tv, a robic to, co ich interesuje. Graja, pisza, organizuja koncerty. ja z
        kolei czasem "męcze" miłosc moja jazzem czy soulem, którego on z kolei nie jest
        fanem. Ale dajemy sobie rade. czasem tylko zaciska zeby, jak puszczam sobie
        wspomnienia z młodości czyli poezję spiewana;) Warto czasem poznac to, czemu do
        tej pory nie mieliśmy okazji się przyjrzeć;) pozdrawiam
        • kociamama Re: mój facet katuje mnie heavy metalem 29.02.04, 20:31
          NIe pisałam, ze black metal to zenada, ale rzeźnia (r mi nie wskoczylo, bo
          polski znak na r zrobilam...)

          NIe slucham metalu, ale mam zrozumienie dla tej muzyki, a szczegolnie dla tych,
          ktorzy ja tworza na dobrym poziomie.

          W koncu Vader (nie wiem na pewno czy to blackowy zespol, ale jakis rzeznicki,
          gra muzyke na wysokim poziomie, doceniona na swiecie, sprzedaja wiecej plyt
          zagranica niz jakikolwiek inny wykonawca, tylko polskie media milcza na ich
          temat jak grob...)

          Pozdrawiam,
          Kociamama.
          • Gość: ala Re: mój facet katuje mnie heavy metalem IP: *.core.lanet.net.pl 01.03.04, 01:20
            black metal moze byc rzeznia, ale moze tez nosic znamiona black metalu a byc
            jednoczesnie czyms pieknym, klimatycznym i.. niesamowitym. i wcale nie byc
            lomotliwym napierdalaniem, za przeproszeniem, w instrumenty :]
            ale to taka dygresja, wracajac do tematu mam to szczescie ze puszczamy sobie
            oboje z moim facetem w samochodzie (i w domku) rozne rodzaje metalu, a jak sie
            cos jednemu z nas nie podoba, to do teog nie wracamy,bo rpzeciez liczy sie to,
            zeby obojgu nam sie dobrze jechalo i przyjemnie :]
    • ruda_szczurka zawsze to lepsze od Eleni :) 29.02.04, 19:59
      ale jakby na to nie patrzeć to dość niekulturalne. zwykłe nieliczenie się z
      drugą osobą. przejmij stery w samochodzie a jak znów włączy - wykop go na
      zakręcie.
    • Gość: animus Re: mój facet katuje mnie heavy metalem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.02.04, 20:33
      hihi mam podobny problem , moj nie dosc ze slucha to jeszcze spiewa...ale ja
      stanowczo sie wyklocam i wlaczam klasyke bo on rowniez slucha . udalo mi sie
      uniknac prob, na koncerty chodze czasami, postaraj sie postawic na swoim , z
      mojego doswiadzcenia wynika ze inaczej sie nie da.Aha lubie metal ale nie
      pianie hejwi metalofcow;)))
    • Gość: trotula Re: mój facet katuje mnie heavy metalem IP: *.ilabs.pl / *.ilabs.pl 01.03.04, 01:14
      Ja czasem jeżdżę gdzieś z tatą, który namiętnie słucha Demisa Roussosa. Nie
      jest to rzeźnia, jednak po godzinie można mieć dość :) Jak tata się upiera, to
      po prostu wyciągam discmana i słucham swojej muzyki, może to jest jakieś
      wyjście?
      • Gość: groteska Re: mój facet katuje mnie heavy metalem IP: *.swidnica.mm.pl 01.03.04, 09:42
        Wiesz co, kup swojemu facetowi przy najbliższej okazji dobre słuchawki
        bezprzewodowe. W domu morze słuchać muzyki ile wlezie a przez dobre słuchawki
        to dopiero frajda. Ty będziesz miała spokój, sąsiedzi was polubią a i on będzie
        szczęśliwy.
        Podczas jazdy samochodem radzę raczej skupić się na drodze bo głośna muzyka
        może rozpraszać.
        pogadaj też z nim o tolerancji: to że on lubi taką muzykę niekoniecznie oznacza
        że wszyscy ją lubią.
        Pozdrawiam
        • Gość: ormo.precz Re: [OT] sluchawki IP: *.proxy.aol.com 21.03.04, 12:48
          Gość portalu: groteska napisał(a):

          > Wiesz co, kup swojemu facetowi przy najbliższej okazji dobre słuchawki
          > bezprzewodowe.

          Dobre i bezprzewodowe, to wykluczajace sie wzajemnie pojecia.
          Jura
    • reniatoja Re: mój facet katuje mnie heavy metalem 01.03.04, 09:53
      Gość portalu: agnes z gdańska napisał(a):

      > W naszym samochodzie na okrągło leci metalica i iron maiden,

      No, ja bym chyba p...ca dostala. Posune sie wrecz do stwierdzenia, ze jesli
      facet bylby milosnikiem heavy metalu, disco polo, techno, hip hopu i sluchal
      tego przy mnie, to trzeba by sie bylo rozejsc. Niestety, ale muzyka, ktorej sie
      slucha na wspolnej przestrzeni jest bardzo wazna , wplywa na samopoczucie, ja
      nie umialabym sie zmuszac do sluchania ww gatunkow na dlluzsza mete.
    • Gość: czy_to_o_mnie cze?ć, kochanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.04, 12:32
      w samochodzie faktycznie cišgle leci Metallica, ale co do drugiego zespołu to mylisz się - to Slayer. Przyznać jednak musisz, że czasami przełšczamy na Radio Pogoda.

      Co do telewizji, to faktycznioe lubię Discovery, ale majš naprawdę ciekawe programy historyczne.

      Poza tym czasami oglšdam z Tobš te różne seriale.

      Żeby? tak jeszcze polubiła piłkę nożnš...
      • Gość: ormo.precz Re: cze?ć, kochanie IP: *.proxy.aol.com 21.03.04, 12:51
        Gość portalu: czy_to_o_mnie napisał(a):

        > w samochodzie faktycznie cišgle leci Metallica, ale co do drugiego zespołu to
        m
        > ylisz się - to Slayer. Przyznać jednak musisz, że czasami przełšczamy na
        Radio
        > Pogoda.

        I to ostatnie jest najgorsze. Wszystko moglbym zniesc, ale nie agorowskie radio.
        ormo.precz

        Ciekawe, czy forumowe ormo to wytnie?
    • Gość: niuton Re: TO STRASZNE!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.03.04, 20:17
      musicie mieć ze sobą świetny kontakt na codzień, skoro zamiast porozmawiać z
      nim, utyskujesz w necie... współczuję obojgu.
      • Gość: Agata Re: TO STRASZNE!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 17:45
        to straszne, jak niektorym brakuje poczucia humoru..
    • ruda-kotka Re: mój facet katuje mnie heavy metalem 20.03.04, 17:50
      > Czy macie podobne doświadczenia ze wspólnego mieszkania z facetem?

      Na szczescie oboje sluchamy tego samego :)

      Tylko mnie wieczny burdel w domu przeraza :)
    • magic00 Re: mój facet katuje mnie heavy metalem 20.03.04, 20:24
      to masz lepiej niż ja kiedyś, bo mnie mój były katował Elvisem - wyjącym
      tęsknie niczym jeleń na rykowisku. A kochanego metalu nie dawał posłuchać..
    • Gość: Marta Re: mój facet katuje mnie heavy metalem IP: *.chello.pl 20.03.04, 22:01
      ja bym byla happy:))))))))))uwielbiam takich facetow i taka muzyke to moj
      klimat!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka