tabeletka
30.04.10, 22:28
Ponad dwa lata juz go nie widzialam, a ten mi pisze dzisiaj maila: wiem, ze to
o dzien za wczesnie, ale zycze ci wszystkiego dobrego z okazji urodzin. chce,
zebys byla szczesliwa...
wiec mu odpowiadam: chyba ci sie cos pokickalo.
on: nie, Barbaro*, wiem doskonale, 1 maj.
jesuuuuuu, wkurzyl mnie, bo:
1. zawsze wiedzial lepiej, no ale z data moich urodzin to chyba przesadzil
2. naprawde jest ostatnia osoba, ktora powinna pisac o moim szczesciu
3. ponad trzy lata temu zapomnialam go z gmaila wyfiltrowac, a ten mlotek se
cholera przypomnial
*wstaw co chcesz, z zachowaniem reguly: Mario, Katarzyno, Adrianno