Dodaj do ulubionych

Upierdliwe zwyczaje

    • triss_merigold6 Re: Upierdliwe zwyczaje 02.03.04, 23:55
      - buty. no comments, już opisano
      - włączony telewizor u ludzi, którzy chyba q.. zaprosili gości żeby z nimi
      pogadać i spędzić czas. To samo dotyczy głośnej muzyki chyba, że jest impreza.
      - kiedy w mieszkaniu gość chodzi za mną krok w krok
      - kiedy gość rusza moje rzeczy, przegląda książki, wybiera sobie samowolnie coś
      do pożyczenia. Mam mord w oczach.
      - jak obcy ludzie usiłują wydawać polecenia mojemu psu (chodź tu, daj łapę, no
      dlaczego nie dasz się pogłaskać). On obcych ignoruje i tego samego oczekuje.
      • saguaro Re: Upierdliwe zwyczaje 03.03.04, 02:21
        A ja z kolei nie cierpie psow moich znajomych (nie wszystkich).Czasami po
        prostu nie wyrabiam, ze ja musze sie kolo tego krecic, i moze przypadkiem nie
        urazic...podczas, gdy ja jestem gosciem.Osttanio nocowalam u znajomych i
        myslalam, ze ducha wyzione nad ranem, kiedy dwa pitbulle, ogromne i ciezkie
        zwalily sie na mnie , aby sie przywitac.Bo taki maja zwyczaj.A
        gospodarze :haha, dzieciaczki chcialy powiedziec dziendoberek.Dzieki .Albo to
        nieustanne oblizywanie , szczekanie z byle powodu, podgryzanie w piety itp.
        Nie moge , nie wyrabiam, sorry.
        PS Lubie zwierzeta, ale na odleglosc.
        • Gość: Triss Merigold Re: Upierdliwe zwyczaje IP: *.acn.waw.pl 03.03.04, 09:29
          Rozumiem jak najbardziej. Mój owczarek ludzi olewa, przywita się uprzejmie na
          odległość i idzie spać do siebie, żadnego obskakiwania, namolnego żebractwa, o
          wpakowaniu się komus do łóżka mowy nie ma. Dobrze wychowany pies i tyle.
    • glonik Re: Upierdliwe zwyczaje 03.03.04, 01:14
      Urządzanie komuś życia na zasadzie "wiem lepiej". Dotyczy i dzietności
      i stanu cywilnego, i diety i "wychowu" partnera i... bóg wie czego jeszcze
      ze sposobem prania firanek włącznie.
      Taka/i najlepiej wiedzący potrafi s.....paprać każde spotkanie.


      • gradaczka Re: Upierdliwe zwyczaje 03.03.04, 04:26
        co do psow to sa one czescia rodziny i jezeli jestes gosciem to powinnas sie
        dostosowac. W przeciwnym razie nie korzystaj z gosciny nocowania.
        • z.r pies to pies! 03.03.04, 08:59
          ktos chce go traktowac jako czlonka rodziny-prosze bardzo! ale ja nie musze-
          nawet bedac tylko! gosciem- byc zabawka do lizania dla wielkiego psiska,
          ktorego nos bywal w roznych miejscach. moze wlasciciele maja ochote miec na
          twarzy nos ich pupila, ktory wczesniej moczyl sie w psich siuskach na sniegu,
          ale ja nie!
          szacunek dla gosci sie nalezy.
          • pajdeczka Re: pies to pies! 03.03.04, 09:58
            Popieram! Sama mam psa, ale nie ma prawa zliżać sie do stol€, nie tylko, kiedy
            są goście. Nie ma nic gorszego, niż żebrzący koło stolu pies, albo sierść psa
            na obrusie.
            Do tego dorzucę niechęć przyjmowania gości razem z inwentarzem. A niektórzy
            biorą swojego pupilka na wizytę u znajomych, żeby nie czuł się taki samotny.

            z.r napisała:

            > ktos chce go traktowac jako czlonka rodziny-prosze bardzo! ale ja nie musze-
            > nawet bedac tylko! gosciem- byc zabawka do lizania dla wielkiego psiska,
            > ktorego nos bywal w roznych miejscach. moze wlasciciele maja ochote miec na
            > twarzy nos ich pupila, ktory wczesniej moczyl sie w psich siuskach na sniegu,
            > ale ja nie!
            > szacunek dla gosci sie nalezy.
            • triss_merigold6 Re: pies to pies! 03.03.04, 10:06
              Dokładnie. Ja co prawda ze swoim chodziłam po koleżankach (w podstawówce, z
              jamnikiem) ale nikomu nie wadził, nie niszczył itd. Cudze psy uwielbiam o ile
              są spokojne i nieabsorbujące.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka