malytygrys
04.05.10, 08:52
a jak wy wspominacie swoje? Stres? Szereg niesprzyjających trudności np ze
spóźnionym autobusem? Czy po prostu kolejny egzamin, który był w waszym życiu?
Ja miałam nogę w gipsie przez całe matury. Kazali mi zawsze pokazywać gips,
żeby sprawdzić, czy nie mam ściąg. Choć to było trochę na żarty. Ale na salę
wchodziłam z dowodem i wylowoanym numerkiem w zębach. Był też dostęp do
słownika na pisemnym polskim i tak paradowałam przez cała salę gimnastyczną.
Tak myślę, że dobrze mieć ją mimo wszystko już za sobą.