Dodaj do ulubionych

Chyba nie chcę wesela

04.05.10, 11:46
Planujemy z narzeczonym pobrać się za rok na wiosnę lub jakoś we wrześniu. Przyznam szczerze ze nie mamy pieniedzy na mieszkanie i poki co tylko on z nas pracuje, ale i tak zarabia przysłowiowe grosze.
W tej sytuacji uważam że wesele to zbędny wydatek i że lepiej pieniązki ktore trzeba byłoby na nie przeznaczyć zainwestować lub wpłacić na poczet przyszłego mieszkanka (mowa tu o jakis 50-60 tys) Wiadomo ze wesele się nigdy nie zwraca.
Natomiast rodzice się uparli ze ma byc wesele i juz No bo jak to tak bez wesela ? A co rodzina powie itp.
Mi to akurat wisi co powie jakas ciotka jedna z drugą ktora przyjedzie sie najeść i napić a przy okazji i obgada równo zapewne. Najważniejszy jest dla mnie ślub.
Poza tym oglądam te sukienki i nic mi sie nie podoba , znając zycie fryzjerka tez spartaczy sprawę Ehhh a ja jednak wychodze z załozenia ze jak juz cos robic to robic to dobrze , a jesli Cie nie stac lub nie masz możliwosci i chcesz zrobić cos po prostu na odpierdziel - nie rob tego wcale.
Czy ja jestem dziwna ? Jak przekonać rodziców ? Może jednak fajnie miec wesele ?
Obserwuj wątek
    • cafem Re: Chyba nie chcę wesela 04.05.10, 11:51
      Jak nie chcesz to nie rob. Szkoda kasy.

      Moi rodzice nie wyobrazali mnie lub siostry bez wesela (choc ja
      zawsze bylam weselom przeciwna).
      Teraz siostra sie hajta i rodzice maja urwanie glowy z weselem, do
      tego stopnia, ze wszystkim sie odechcialo - wykorzystalam sytuacje,
      kazalam im sie nacieszyc siostra i oznajmilam kategorycznie, ze ja
      nigdy wesela nie wyprawie.
      "i dzieki Bogu" - uslyszalam:D:D
    • leni6 Re: Chyba nie chcę wesela 04.05.10, 11:58
      Mówisz ze wy nie chcecie bo za drogo. A rodzice chcą, to niech wam je sfinansują
      jak chcą, albo nie róbcie wesele. Zakładam ze nie oczekujesz ze rodzice zamiast
      finansować wesele dadzą wam te 50-60 tys, bo to przegięcie, ich kasa i mogą
      chcieć ja wydać na wesele a na mieszkanie już nie.
    • soffia75 Re: Chyba nie chcę wesela 04.05.10, 12:34
      savilala napisała:
      > No bo jak to tak bez wesela? A co rodzina powie itp.
      Co to za argument? To Ty wychodzisz za mąż, czy też cała Twoja rodzina? ;) Jakkolwiek nie zrobisz, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie kręcił nosem; tak więc odpuść sobie uszczęśliwianie bliższej i dalszej rodziny, tyko urządź imprezę taką, jaka się Tobie i narzeczonemu będzie podobała. A jeśli któraś ciotka się obrazi, to będzie to źle świadczyło tylko o niej samej...
      Poza tym - w Waszej sytuacji finansowej wyrzucanie kasy na wesele jest co najmniej nierozsądne; dziw, że to nie przekonuje Twoich oponentów.
    • nikt_inny Re: Chyba nie chcę wesela 04.05.10, 12:57
      Możecie zrobić obiad weselny - taki bardziej uroczysty obiad na który
      zapraszacie najbliższą rodzinę, wyjdzie na pewno duzo taniej niż wesele. można
      podczas takiego obiadu przecież zawsze puscić musykę i potańczyć. i "Wilk syty i
      owca cała" czy jak się to tam mówi -syta będzie teściowa nie wilk ;)
      • misiu.stefan Re: Chyba nie chcę wesela 04.05.10, 13:33
        Zgadza się, wesele nigdy się nie zwraca w 100%.

        Moi rodzice i teściowie wydali na moje wesele 27 tys., a prezentów
        (tylko kasy, bo dostaliśmy też np. serwis obiadowy i sprzęt AGD)
        dostaliśmy 23 tys.

        Myślę, że nieźle wyszło i wiem, że rodzice i teściowie nie daliby
        nam tych 27 tys gdybyśmy nie chcieli wesela, ale np. woleli za tę
        kasę kupić samochód czy dorzucić sobie do mieszkania. Poza tym,
        nawet nie śmiałabym wyskoczyć z takim pomysłem. To dobra wola
        rodziców, że organizują wesele, a nie ich obowiązek (wkurza mnie
        myślenie niektórych na zasadzie - skoro macie na wesele, a ja wesela
        sobie nie życzę, to dawajcie mi tę kasę, to sobie dorzucę do domu,
        co wam za różnica, skoro i tak ją macie zamiar wydać).

        Jak nie chcesz wesela to nie. Przecież Cię nie zmuszą. Nie wyskocz
        tylko z alternatywą wydatku weselnego.
        Pamiętaj też, że dla rodziców i teściów to również jest bardzo ważny
        dzień i chyba każdy chciałby zobaczyć swoją córkę przed ołtarzem, w
        białej sukni. Pomyśl też o ich potrzebach.
    • gobi05 Re: Chyba nie chcę wesela 04.05.10, 13:53
      > zainwestować lub wpłacić na poczet przyszłego mieszkanka (mowa
      > tu o jakis 50-60 tys) Wiadomo ze wesele się nigdy nie zwraca.
      > Natomiast rodzice się uparli ze ma byc wesele i juz

      Ile to osób planujecie, ze dwieście? Macie wejściówkę
      na kilkadziesiąt przyszłych imprez ;-)
      Wesele to wydarzenie w rodzinie, nie patrz jak sobek.
      Zazwyczaj robi się je raz na sto lat.
      Porozmawiajcie z rodzicami, zróbcie listę zakupów, którą
      ktoś (mama, wujek - najlepiej z emailem) się zaopiekuje.
      I pamiętaj - w trudnych chwilach mieszkanie ci nie pomoże,
      nie doradzi, nie załatwi pracy. Na rodzinę można liczyć.

      > Czy ja jestem dziwna ? Jak przekonać rodziców ? Może jednak fajnie miec wesele
      > ?

      Tak, fajnie. Nasze wesele było trochę mniejsze, i ogromnie
      sympatyczne. To my śmieliśmy się (nie wyśmiewali) z ciotek,
      a one cieszyły się jak dzieci. Szwagrowie się zaprzyjaźnili
      i urządzili zawody, co się skończyło bólem głowy. Obsługa
      była z polecenia, całkiem w porządku jak się okazało.
      Mieszkanie kupiliśmy pół roku później, w czym wydatnie pomogły
      koperty z wesela, rodzina i bank. Dawno zresztą zostało spłacone.

      > Poza tym oglądam te sukienki i nic mi sie nie podoba , znając zycie fryzjerka t
      > ez spartaczy sprawę Ehhh

      I takich właśnie problemów w życiu Ci życzę ;-)
      • savilala Re: Dlaczego tak drogo 04.05.10, 14:12
        U nas w mieście płaci się za tzw. talerzyk czyli za osobę i wynosi to 150-160 zł na osobę biorąc pod uwagę ze osób bedzie ok 150-170 to wychodzi w przedziale 25-27 tysięcy Zespół 4 tys, fotograf 2,5 tys. ksiąc 1500 zł kwiaty i inne tez wyjdzie sporo , zaproszenia , suknia i garnitur i masa innych jeszcze opłat W 50 tysiacach cięzko sie zamknąc :(((
        • gobi05 Re: Dlaczego tak drogo 04.05.10, 14:36
          > 25-27 tysięcy Zespół 4 tys, fotograf 2,5 tys. ksiąc 1500 zł kwiaty i inne tez w
          > yjdzie sporo , zaproszenia , suknia i garnitur i masa innych jeszcze opłat

          Moja żona była oszczędna - szyła tyko jedną suknię na ślub
          i na wesele. Sprzedała ją zresztą do wypożyczalni.
          A mój garnitur, to już w ogóle nie ma co podliczać...
          Jeśli chcesz mieć ślub, to i tak trochę wydatków będzie,
          i możesz je odjąć od tych pięćdziesięciu tysięcy.
          Jak ktoś słusznie zauważył, te pieniądze zostaną
          u rodziców/teściów, a kwota na mieszkanie może być
          całkiem inna.
    • majaa Re: Chyba nie chcę wesela 04.05.10, 14:13
      Zgodnie z tradycją to wesele jest organizowane dla młodych przez
      rodziców i oni wykładają na to pieniądze. Skoro więc rodzice mają
      kaprys sfinasować Wam przyjęcie, to ich wola. Oczywiście miło by
      było z ich strony, gdyby wzięli Wasze zdanie pod uwagę, więc
      proponuję jeszcze raz wspólnie spróbować dojść do porozumienia -
      tylko spokojnie i rzeczowo. Jeśli rodzice mimo to nie ustąpią, to
      chyba pozostaje Wam tylko robić dobrą minę do złej gry.
    • nothing.at.all Re: Chyba nie chcę wesela 04.05.10, 14:34
      Na pewno nie jest to dziwne. Myślisz rozsądnie, że w takiej sytuacji
      to jest za duży wydatek.
      Ja też nie chce wesela. A wiem, że moi rodzice się uprą i to dopiero
      będzie przeprawa:/. Ale to na razie temat odległy.
    • postponed Re: Chyba nie chcę wesela 04.05.10, 14:37
      bardzo mądre podejście. to Twoje życie, Twoje pieniądze więc nie rozumiem co ma
      Twoja rodzina do tego? wpłać pieniądze na konto i tyle. zamiast wesela zaproście
      swoich rodziców i rodziców męża oraz świadków na jakiś obiad. będzie
      symbolicznie i ekonomicznie.
      • lolita2424 Re: Chyba nie chcę wesela 04.05.10, 14:44
        Nasi rodzice też naciskają nas na wesele. Moi połowę wesela finansują sami, ale mojego partnera rodzice mają trochę w nosie i nie dokładają nic. Jesteśmy w trakcie remontu naszego prywatnego mieszkania i niedługo przyjdzie na świat nasz synek, planujemy jeszcze kupno nowego większego auta i wydatki związane z weselem nie są nam w smak. Powiem Ci że im bliżej wesela tym wszystkim opada zapał do jego organizacji. Ostatnio sami rodzice powiedzieli do nas że trzeba było lepiej wziąć ślub bez wesela. Ręce opadają bo jak my to proponowaliśmy to teściowa mi powiedziała że wstydziła by się na moim miejscu że panna z dzieckiem... Dlatego dobra rada NIE SŁUCHAJCIE RODZICÓW BO ONI ŻYJĄ TAK JAK BY W INNYM STULECIU...
    • niebieski_lisek Re: Chyba nie chcę wesela 04.05.10, 14:52
      To czy robisz wesele to twoja sprawa. Natomiast nie chciałabym zaproszenia na
      ślub osoby która myśli o swoich gościach w ten sposób:

      > Mi to akurat wisi co powie jakas ciotka jedna z drugą ktora
      > przyjedzie sie najeść i napić a przy okazji i obgada równo zapewne.

    • kochanic.a.francuza Re: Chyba nie chcę wesela 04.05.10, 15:04
      Rodzice wykorzystuja mlodych do robienia sobie potancowek z wlasnym
      rodzenstwem. Mlodzi stoja jak kukly caluja sie do rymowanek,
      rzucaja wiankami inne przedstawienia urzadzaja bo starzy sie chca
      zabawic. powiedzialam mamie, ze nie bedzie tancow, pijanych hujkow
      i wkur..nych na mezow cioc. Ja nie bede tego z wlasnej woli
      ogladac.Nie dostalam w zamian za to zadnych pieniedzy i dobrze mi z
      tym.
    • labellaluna Re: Chyba nie chcę wesela 04.05.10, 15:57
      Gdy byłam nastolatką, każde wesele przerażało mnie. Pijani wujkowie i kuzyni,
      raz było mordobicie - na szczęście na sam koniec, durne zabawy oczepinowe, tort
      o północy przyprawiający o mdłości, wielu gości ubranych nieodpowiednio -
      adidasy, panie w czarnych lub prawie białych sukniach, kwękające matki z małymi
      dziećmi bo nie ma gdzie położyć potomka spać. No i koszta weselne. Powiedziałam
      sobie wtedy, że nigdy w życiu. Los mi sprzyjał, bo mój ślubny jest z drugiego
      końca Polski, więc była wymówka, czemu tak mało osób, dzięki czemu na ślubie
      były tylko te osoby, które sa dla nas ważne i z którymi utrzymujemy kontakty.
      Nadmienię jednak, że wesele było małe, ale bardzo eleganckie, z szałowym autem,
      w wytwornym lokalu, pysznym jedzeniem, muzyka z płyt ułożona przeze mnie
      (parkiet pełny cały czas), pianista grał jakiś czas do rosołu. Wszyscy byli
      wniebowzięci. A, ślub był cywilny i nie obchodziło mnie, że rodzina się dziwiła,
      że jak to tak, przecież nie jesteśmy rozwodnikami. Niech się dziwią dalej.

      Jakby trzeba było powtórzyć wesele, to zrobiłabym doskładanie to samo jeszcze
      raz. To był najszczęśliwszy i najpiękniejszy dzień w moim życiu, a goście do
      dziś z rozrzewnieniem wspominają tamte chwile.

      Warto było trzymać się swoich ustaleń.
    • wicehrabia.julian Re: Chyba nie chcę wesela 04.05.10, 16:50
      savilala napisała:

      > nie mamy pieniedzy na mieszkanie i poki co tylko on z nas prac
      > uje, ale i tak zarabia przysłowiowe grosze.
      > Natomiast rodzice się uparli ze ma byc wesele i juz No bo jak to tak bez wesela
      > ? A co rodzina powie itp.

      przykład idiotycznej, polskiej mentalności, czy rodzice powiedzieli też skąd
      wziąć pieniądze?

      większego idiotyzmu niż organizowanie wesela na kredyt nie ma
    • ania_silenter Re: Chyba nie chcę wesela 04.05.10, 17:01
      Ja nie miałam wesela. Tylko ślub i uroczysty obiad dla najbliższej
      rodziny. Dlaczego? Bo tak chcieliśmy. Rodzina tłumaczyła sobie to
      różnorako ale najczęściej tak, że jesteśmy dziwni:) i chyba się nie
      mylili. Potem pojechaliśmy w super podróż poślubną:).
    • leni6 Re: Chyba nie chcę wesela 04.05.10, 19:04
      Cały czas nie napisałaś, kto ma za to wesele płacić. Jeśli wy to sprawa jest
      prosta - nie chcecie tyle kasy wydawać to nie róbcie wesela.

      A jak rodzice chca płacić a dla was jedyna wada są koszty to róbcie wesele.

      Nie rozumiem gdzie tu jakiś wielki dylemat jest.
    • jane-bond007 Re: Chyba nie chcę wesela 04.05.10, 19:22
      też nie chciałam, też uważałam że to strata pieniędzy i ...

      nie żałuję :)

      zrobiłam je po swojemu, rodzicom zależało właśnie na zabawie a że za
      wszystko zapłacili więc ja tylko skupiłam się na tym czego NIE CHCĘ -
      to był warunek całej impr. więc sami wybieraliśmy kosciół,sale,
      menu, gosci, dja

      było świetnie, do końca życia będę wspominać i zrobiłabym to ponownie

      a co do pieniędzy - 2 tysiące więcej włożyliśmy w wesele więc nie
      wiem o co chodzi z tymi pieniążkami na mieszkanko ...
      • zawszezabulinka Re: Chyba nie chcę wesela 04.05.10, 20:40
        dziwie sie jeszcze ze sa rodzice ktorzy sie interesuja slowem sasiadow a nie
        sama potrzeba wlasnego dziecka. na na szczescie mam normalnego ojca ktory juz
        odkryl cale to klamstwo koscielno-sasiedzkie i szczerze mu powiedzialam ze mam
        gdzies kosciol i "poglaskal" mnie po glowce :)

        mama tz uwaza ze lepiej jest wyjechac sobie gdzies niz ladowac kase w weselicho.
        ale mamy jeszcze czas. najwazniejsze zeby rozmawiac o tym. gdybym miala taka
        sytuacje to wzielabym tydzien wczesniej slub i temat by ucichl albo kazalabym
        rodzicom sobie urzacic potancowe za ich pieniadze ale z adnotacja ze mlodzi nie
        dojada :D :)
        • savilala koszt wesela pokrywają rodzice 04.05.10, 21:13
          Nas po prostu na to nie stać...a rodzice chcą zaplacić i juz. Jesli juz bedziemy musieli miec to wesele to postaramy sie chociaz sami kupic sobie obraczki moze stroje i cos jeszcze jak sie uda nazbierać. I faktycznie skupie się juz tylko na tym czego ewentualnie NIE chcę . Ehhh...
          • zawszezabulinka Re: koszt wesela pokrywają rodzice 04.05.10, 21:51
            ja bym powiedziala ze nie wezme w tym udzialu. chyba nie zadnego przymusu
            uczestniczenia w "cudzym" weselu. postaw sie, nie zachowuj sie jak 99 %
            obywateli tylko dlatego ze wypada. najwazniejsze jest twoje samopoczuje. stroj i
            obraczki kup jaki chcesz.
            • majaa Re: koszt wesela pokrywają rodzice 05.05.10, 14:51
              zawszezabulinka napisała:

              > ja bym powiedziala ze nie wezme w tym udzialu. chyba nie zadnego
              przymusu
              > uczestniczenia w "cudzym" weselu. postaw sie, nie zachowuj sie jak
              99 %
              > obywateli tylko dlatego ze wypada. najwazniejsze jest twoje
              samopoczuje. stroj
              > i
              > obraczki kup jaki chcesz.

              Nie uważam, żeby postawienie sprawy na ostrzu noża to było najlepsze
              rozwiązanie. Myślisz, że jak oleje uczucia innych i skłóci się z
              rodzicami to poczuje się lepiej? Na szczęście nie wszyscy są tacy...
    • aniolek677 Re: Chyba nie chcę wesela 05.05.10, 15:06
      ja z mezem nie robilismy wesela,bo nie chcielismy. Nie potrzebne mi
      ;;darmozjady'' co przyjda sie tylko najesc... wzielismy slub w gorach ,a
      mieszkamy w warszawie tylko z rodzicami i ze swiadkami. POlecam !
      • eme-se Re: Chyba nie chcę wesela 05.05.10, 15:39
        ja tez nie rozumiem tzw 'darmozjadow' weselnych.
        zawsze trzeba dac cos w prezencie i taka 'wejsciowka' na wesele to
        wydatek kilku stowek zazwyczaj.

        a za kilka stowek to ja sie najem po pachy w dobrej restauracji i
        zamowie sobie to co naprawde lubie, alkohol taki, jaki lubie po czym
        za reszte, ktora mi z tej kasy zostanie, ide do klubu/na
        dansing/potancowke w remizie czyli co chce, przy jakiej muzyce chce
        itp.

        Nie musze ogladac oczepin ani brac udzialu w durnowatych wiejskich
        zabawach , lapac wiankow, oganiac sie od pijanych 'wujow' ani
        potykac sie na kazdym kroku o rozbestwione dzieci


        a jeszcze lepiej, wydam te pare stowek na nowe buty i wlacze DVD heh

        i jeszcze pewnie mi cos zostanie :D

    • 83kimi Re: Chyba nie chcę wesela 05.05.10, 16:41
      A może po prostu zrobić obiad dla najbliższych? Po co aż 150-170 osób? Obiad też
      nie musi się składać z zupy, drugiego itp. Mógłby być w formie bufetu z
      przekąskami z lampką wina.
      • aniiatka Re: Chyba nie chcę wesela 05.05.10, 16:52
        My bierzemy ślub za dwa dni, będą tylko rodzice którzy także będą świadkami.
        Żadnego wesela itd, będzie tylko obiad w restauracji. Połowa znajomych i rodzin
        obrażona. Na szczęście średnio mnie to obchodzi. Ślub jest dla nas i tylko dla
        nas, a rodziców zaprosiliśmy z "uprzejmości" :-) Mam święty spokój, zero stresu
        i nic na głowie. Dlatego zastanów się czego sama na prawdę chcesz, bo to Twój
        dzień..
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka