Dodaj do ulubionych

zerwę z nim jutro

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 21:04
tęsknie za nim mocno, nie widzieliśmy się dosyć długo bo tak akurat się
złożyło, chyba sie zakochałam, to dobry człowiek, odpowiedzialny i uczynny
dla innych, inteligentny, nic mu nie mogę zarzucic jak mam spojrzeć na niego
obiektywnie
ale mam dosyc czekania tydzień na telefon, dosyć czekania na odpowiedź na
smsy które do niego wysyłam, dosyć nieodprowadzania mnie do domu, przez te
kilka miesięcy które się znamy dostałam od niego tak mało ciepła, którego tak
bardzo potrzebuję, przyjaciółki tłumaczą to nieśmiałością, faktycznie - jest
na mnie zamknięty
serce mnie boli i łzy mi kapią po kawiaturze, ale chyba z nim zerwę jutro
smutno mi...
i nie wiem co robić
Obserwuj wątek
    • undyna Re: zerwę z nim jutro 02.03.04, 21:10
      Może się go najpierw zapytaj, dlaczego tak postępuje.:)Może ma jakieś sensowne
      wytłumaczenie:), skoro ci tak na nim zależy to zaszkodzi spróbować.

      • Gość: theYvid Re: zerwę z nim jutro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 21:14
        wiesz, wszelkie próby podjęcia poważnej rozmowy kończą sie i tak na tym, że nie
        dostaję odpowiedzi, a jak zaczynam sie domyślać, co to on miał na myśli to
        jeszcze gorsze głupoty wychodzą
        • undyna Re: zerwę z nim jutro 02.03.04, 21:25
          To mu powiedz, że jak nie zmieni swojego podejścia to koniec i kropka, może się
          otrząśnie, a jak nie to już wiesz.:)Pa idę między ludzi.:)
          • mickey.mouse Re: zerwę z nim jutro 03.03.04, 17:13
            Stawianie czlowiekowi ultimatum ? To bez sensu. Nie można byc z nikim pod
            jakimkolwiek przymusem.
            • undyna Re: zerwę z nim jutro 03.03.04, 19:51
              Mickey mi nie chodzi o przymus, tylko może on nie rozumie jakie to jest dla
              niej ważne, zresztą sama nie wiem, jeśli to traktować w kategoriach ultimatum
              czy przymus to rzeczywiście nie ma sensu, wszystko zależy jak on by to
              zrozumiał i jak zostałoby mu to przekazane. Dużo jest ludzi, którzy w domu nie
              dostali wystarczająco dużo ciepła, nie wiedzą jakie to ważne i przyjemne
              okazywać innym uczucie, to nie prawda, że nie mogą się tego nauczyć, polubić,
              człowiek uczy się przez całe życie. Trudno mi opisywać moje doświadczenia, nie
              znamy się za dobrze, ale emocje to bardzo ważna sfera życia i ludzie którzy ich
              nie potrafią wyrazić cierpią. Zgadzam się, że z tym koniec i kropka to było bez
              sensu, spieszyłam się, myślami już byłam gdzie indziej.Pozdrawiam.:)
    • tralalumpek Re: zerwę z nim jutro 02.03.04, 21:24
      Nie mozna nikogo nauczyc "bycia czulym". Jezeli znacie sie pare miesiecy i nie
      potrafi ci okazac ciepla, to wydaje mi sie ze tak zostanie. Z czasem gdybyscie
      byli dluzej razem pod jednym dachem, pewnie doszloby do sytuacji kiedy
      zorientowalabys sie, ze jestescie dwojgiem obcych sobie ludzi, zyjacych obok
      siebie.
      Dla osoby, ktora daje cieplo i tego samego oczekuje zeby zyc, taka sytuacja
      jaka jest miedzy wami nie wrozy przyszlosci albo wrozy "zimna" przyszlosc.
      • Gość: Jeroen Re: zerwę z nim jutro IP: 195.245.217.* 03.03.04, 16:58
        > Z czasem gdybyscie
        > byli dluzej razem pod jednym dachem, pewnie doszloby do sytuacji kiedy
        > zorientowalabys sie, ze jestescie dwojgiem obcych sobie ludzi, zyjacych obok
        > siebie.

        Albo wręcz odwrotnie. Może okresy izolacji powiększają jego dystans?
      • mickey.mouse Re: zerwę z nim jutro 03.03.04, 17:15
        tralalumpek napisała:

        > Dla osoby, ktora daje cieplo i tego samego oczekuje zeby zyc, taka sytuacja
        > jaka jest miedzy wami nie wrozy przyszlosci albo wrozy "zimna" przyszlosc.

        Niestety
      • Gość: Ethlinn Re: zerwę z nim jutro IP: *.cbgnet.pl 03.03.04, 18:02
        > Nie mozna nikogo nauczyc "bycia czulym".

        Nieprawda. Można;-) Mój męczyzna przez kilka pierwszych miesięcy (albo i dłużej)
        naszej znajomości po prostu nie potrafił okazać swoich uczuć, ale rozmawialiśmy
        na ten temat wielokrotnie, i teraz naprawdę potrafi być uroczym pieszczochem;-)
        zmienił się pod tym względem naprawdę bardzo. Myślę, ze bardzo wiele zależy od
        wzajemnego zaufania.
        Natomiast to co bardziej martwi mnie w poście autorki wątku, to co innego - a
        mianowicie zwykły brak zaineresowania jej osobą; nie martwienie się o to czy
        szczęśliwie dotrze do domu, brak zainteresowania co sie dzieje w jej życiu
        (rzadkie odpisywanie na smsy). Tego chyba zmienić się nie da niestety... Tak
        czy siak ja przed zerwaniem jeszcze raz spróbowała z nim porozmawiać -
        szczerze - nie z pretensjami, ale powiedzieć po prostu, że to boli, że
        przykro... Jeśli nie zrobi to na nim wrażenia, moze lepiej rzeczywiście dać
        sobie spokój...
        • moniorek1 Re: zerwę z nim jutro 03.03.04, 19:14
          Gość portalu: Ethlinn napisał(a):

          > > Nie mozna nikogo nauczyc "bycia czulym".
          >
          > Nieprawda. Można;-) Mój męczyzna przez kilka pierwszych miesięcy (albo i
          dłużej
          > )
          > naszej znajomości po prostu nie potrafił okazać swoich uczuć, ale
          rozmawialiśmy na ten temat wielokrotnie, i teraz naprawdę potrafi być uroczym
          pieszczochem;-


          KOchana on nie byl czuly dla ciebie bo wtedy cie poprostu nie kochal,wiec
          ciezko mu bylo udawac ,ze jest inaczej.
          Jesli ktos z natury nie potrafi okazywac uczuc to nie nauczy sie juz tego nigdy.
          • Gość: Ethlinn Re: zerwę z nim jutro IP: *.cbgnet.pl 03.03.04, 19:39
            > KOchana on nie byl czuly dla ciebie bo wtedy cie poprostu nie kochal,wiec
            > ciezko mu bylo udawac ,ze jest inaczej.
            > Jesli ktos z natury nie potrafi okazywac uczuc to nie nauczy sie juz tego
            nigdy
            > .

            Eeee, ja chyba lepiej wiem czy mnie kochał czy nie;-) Tak zachowywał sie
            właśnie w okresie kiedy uważał mnie za chodzący ideał. Nadal podtrzymuje zdanie
            że zdolność okazywania uczuć można w sobie odkryc i rozwijać.
    • mickey.mouse Re: zerwę z nim jutro 03.03.04, 17:11
      Życie z pasożytem emocjonalnym jest faktycznie bardzo ciężkie, ale niezaleznie
      od tego, jaką decyzję podejmiesz - zwlaszcza w wchwilach gdy bedzie Ci
      szczególnie ciężko z konsekwencjami tej decyzji - pamiętaj, że to dla Twojego
      własnego dobra.
    • Gość: maRZyciel <> Re: zerwę z nim jutro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 19:46
      moge szczelic ze twoj przyjaciel nie mial wiele adoratorek przed toba moze 2
      ale ni wiecej jeseli to sie zgadza to musisz go nauczyc

      latwiej mu nawiazac kontakt z kobieta ktorej niezna?


      recepta: (moze i podla ale skuteczna)
      powinnas grac! jak na brazylijskich beznadzijenych filmach
      powinnas radykalnie zmienic postepowanie stac sie smutna i zdziepko oziebla
      i z zaczerionymi oczami powiedziec mo ze czujesz sie nie kochana

      droga technika jest dosc ryzykowna bo facet moze popasc w narcyzm
      powoli powinnas mo mowic ja on ciebie codownie traktuje ze kazdy gest jest
      dlaciebie wazny ze czujesz sie corazbardziej kochana (wtedy zdejmie blokade jak
      sie krepuje bo moze obawiac sie zmian)

      hee nikt jeszcze namnie tego nie probowal
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka