Dodaj do ulubionych

jednym z głównym powodów

10.05.10, 23:35
że ludzie łączą się w pary jest strach przed samotnością


i nie chrzańcie mi tu o miłości bo to niewielki procent wszystkich "związków"


a co ma zrobić osoba, która nie boi się samotności i w dodatku jest mało
kochliwa? no dosłownie przechlapane ;)
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: jednym z głównym powodów 10.05.10, 23:40
      ://


      A już było z Tobą nieco lepiej. :DDDDD
      (a może po prostu akurat w Ciebie nie klikałam :P)
      • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 10.05.10, 23:46
        widzę, że niektórych prawda boli ;)

        a ze mną jest dobrze, a że jestem mało kochliwy nie oznacza, że wcale :)
        • kitek_maly Re: jednym z głównym powodów 10.05.10, 23:53
          > widzę, że niektórych prawda boli ;)

          No tak tak, mnie to strasznie boli.

          A poważnie - związek to są kompromisy. Jeśli byłeś w związku, to to
          wiesz. Wiem, że wedłu Ciebie kompromis = wściekła feministka
          próbująca wziąć pod pantofel faceta, ale nie taka jest definicja tego
          słowa.

          Nie wiem czemu uzurpujesz sobie prawo do oceniania WSZYSTKICH
          związków, skoro nie masz zielonego pojęcia jak Ci ludzie się dogadują
          między sobą. :|
          • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 10.05.10, 23:57
            kitek_maly napisała:

            > związków, skoro nie masz zielonego pojęcia jak Ci ludzie się dogadują
            > między sobą. :|

            statystki są nieubłagane, większość się nie dogaduje, większość związków kończy
            się kompletną klapą

            1/3 ślubów obecnych kończy się rozwodem
            1/3 ślubów nie kończy się rozwodem tylko i wyłącznie z powodu wspólnych dzieci,
            strachu przed samotnością, współuzależnienia kredytowego
            1/3 ślubów to ludzie, którzy są w miarę ze sobą szczęśliwi
            • kitek_maly Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:00
              > 1/3 ślubów obecnych kończy się rozwodem
              > 1/3 ślubów nie kończy się rozwodem tylko i wyłącznie z powodu
              wspólnych dzieci,
              > strachu przed samotnością, współuzależnienia kredytowego

              No i? Lepiej Ci jak pomyślisz o tym? :/

              (domyślam się, że badania robiłeś sam)

              Może po prostu Ty się nie nadajesz do związku, skoro tak jesteś do
              tej instytucji uprzedzony? Dla mnie to logiczne, że niewiele jest
              par, w których idealnie wszystko gra, ale to co ciągnie ludzi do
              siebie to nie strach przed samotnością.
            • mahadeva Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 15:33
              dobra Jasiu - to jest prawda, ale oczywiste jest, ze niektorzy zyją
              byle jak, a niektorzy maja bardzo ciekawe i dobre zycie - to sie
              sprawdza w kazdej dziedzinie zycia
              • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 15:39
                ty akurat nie powinnaś się wypowiadać, sprzedałaś swoją godność w zamian
                za ułudę życia w związku z żonatym facetem, który de facto nawet nie chce z tobą
                zamieszkać
    • menk.a Re: jednym z głównym powodów 10.05.10, 23:40
      jan_hus_na_stosie napisał:

      > a co ma zrobić osoba, która nie boi się samotności i w dodatku jest mało
      > kochliwa? no dosłownie przechlapane ;)

      Jan, czemu masz przechlapane? W końcu samotności się nie boisz. ;)
      • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 10.05.10, 23:44
        menk.a napisała:

        > Jan, czemu masz przechlapane? W końcu samotności się nie boisz. ;)

        jeśli nie zauważyłaś, że słowie "przechlapane" jest mrugnięcie oka :)
        • menk.a Re: jednym z głównym powodów 10.05.10, 23:45
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > menk.a napisała:
          >
          > > Jan, czemu masz przechlapane? W końcu samotności się nie boisz. ;)
          >
          > jeśli nie zauważyłaś, że słowie "przechlapane" jest mrugnięcie oka :)
          >
          >

          Łał, to zupełnie jak u mnie.;)
    • cafem Re: jednym z głównym powodów 10.05.10, 23:42
      Coz Cie pchnelo do tak szalonego wniosku? ;)
    • rzeka.chaosu Re: jednym z głównym powodów 10.05.10, 23:47
      a co ma zrobić osoba, która nie boi się samotności i w dodatku jest mało
      kochliwa? no dosłownie przechlapane ;)


      Nic ma nie robić skoro nie odczuwa potrzeby bycia w związku. Nie każdy musi się
      wiązać.
      • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 10.05.10, 23:53
        rzeka.chaosu napisała:

        > Nic ma nie robić skoro nie odczuwa potrzeby bycia w związku.


        no fakt, nie każdy odczuwa potrzebę bycia w związku, który przynosi więcej
        frustracji, cierpienia i nerwów niż gdyby był sam
        • rzeka.chaosu Re: jednym z głównym powodów 10.05.10, 23:58
          Tylko nie rozumiem dlaczego zakładasz, że każdy związek musi tak wyglądać? :P :)
          • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:02
            nie każdy, ale większość tak wygląda, za ścianą mam beczącą współlokatorkę bo
            rozstała się z facetem, rok temu beczała tak samo i z tego samego powodu...

            obserwuję ludzi wokół, kumpli, koleżanki, związki to pasmo frustracji, złości,
            ciągłego ustępowania... rozwody, rozpadanie się związków po wielu latach bycia
            razem, rozpadanie się związków gdy pojawią się trudności... masakra :)
            • menk.a Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:04
              Tyle tego wszystkiego niedobrego, a jednak to ludzi nie powstrzymuje, by się
              wiązać z sobą i próbować razem iść przez życie.;)
              • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:07
                bo ludzie głupi są ;)
                • menk.a Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 07:54
                  jan_hus_na_stosie napisał:

                  > bo ludzie głupi są ;)
                  >

                  Nieprawda. Odnoszą porażki, ale podnoszą się i idą dalej. Bo ciągle wierzą i
                  mają nadzieję, że następnym razem się uda.;)
                  • lacido Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 12:23
                    to jak nazwać podejmowanie tych samych działań licząc na inny efekt?
                    • menk.a Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 14:54
                      Co znaczy te same działania? Ja tam nie wiem czy ludzie zawsze wszystko robią
                      tak samo. Wielu na pewno tak. Ale niektórzy potrafią wyciągać wnioski i
                      dokonywać korekt.;)
            • rzeka.chaosu Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:10
              Z tym, ze związki często polegają na ustępowaniu to się akurat zgodzę. Ale moim zdaniem sam sobie robisz krzywdę patrząc na te czarne statystyki, na dziewczynę za ściną i na kumpli. Bo to jest nic innego jak czarnowidztwo i samospełniające się proroctwo. Jeśli założysz, że coś będzie do dupy to będziesz - niekoniecznie świadomie - wszystko robił tak, żeby to było do dupy.

              Zamiast tego można obserwować siebie i partnera i poznawać swój związek i te złe rzeczy starać się naprawiać zanim zmienią się w tragedię, rozstanie i złe wspomnienia.

              "Bez pracy nie ma kołaczy" ;P W związku z tym, że nie ma ideałów szczęściu trzeba pomagać i czasem coś tam poświecić. Jak na kimś ci zależy to to poświęcenie powinno przychodzić samo.

              No! :P:)
              • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:16
                rzeka.chaosu napisała:

                > Zamiast tego można obserwować siebie i partnera i poznawać swój związek i te zł
                > e rzeczy starać się naprawiać zanim zmienią się w tragedię, rozstanie i złe wsp
                > omnienia.


                kobiety to jednak cierpiennice, będą sobie wmawiały że czarne jest białe tak
                długo aż porządnie po dupie z tego powodu nie dostaną :)
                • rzeka.chaosu Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:19
                  Ty za to chciał byś żeby wszystko samo z siebie było różowe, cudowne i od razu
                  cud miód i orzeszki ;P:)
                  • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:31
                    kobiety mają tendencję wszystko sobie jakoś tłumaczyć (racjonalizwać), choćby
                    związek był beznadziejny one zawsze będą dopatrywały się w nim pozytywów...
                    • rzeka.chaosu Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:43
                      To nie jest tak.
                      Po prostu jeśli widać szanse na polepszenie sprawy i jeśli zależy kobiecie na
                      mężczyźnie to zrobi ona wszystko, że było miedzy nią a nim dobrze. Tzn. będzie
                      starła się dbać o związek i osobę, która kocha.

                      PS. masz ochotę na partyjkę w szachy przed snem? :P
                      • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:45
                        rzeka.chaosu napisała:

                        > PS. masz ochotę na partyjkę w szachy przed snem? :P

                        oki :)
                        ko.kurnik.pl/?ch=kadzie
                      • kitek_maly Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:47
                        > Po prostu jeśli widać szanse na polepszenie sprawy i jeśli zależy
                        kobiecie na
                        > mężczyźnie to zrobi ona wszystko, że było miedzy nią a nim dobrze.
                        Tzn. będzie
                        > starła się dbać o związek i osobę, która kocha.

                        No właśnie, przed chwilą Jan ubolewał, że ludzie rozstają się gdy
                        pojawiają się jakieś trudności.
                        A to czy to są trudności do przezwyciężenia to chyba tylko tych dwoje
                        może stwierdzić.
        • ind-ja Re: jednym z głównym powodów 10.05.10, 23:58
          janku,chyba nie wierzysz w milosc.
          • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:06
            oczywiście, że wierzę tyle że unikam jej jak ognia, nie ma nic gorszego niż
            zakochać się w nieodpowiedniej osobie, która ma to w dupie :)
            • ind-ja Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:12
              czlowieku,o to bedziesz bal sie nawet po 20-stu latach.Ja sie boje kazdego
              dnia.Marze o tym,by spotkac czlowieka,ktory zaprzysieze mi dozgonna
              milosc(uczucie nad ktorym nie mamy mocy panowania),poszlabym za nim w ogien.ale
              zaden trzezwomyslacy czlowiek nie przysiegnie,ze sie nie zakocha ponownie.Moze
              pzrysiegnac wiernosc i szacunek do konca.Milosc to uczucie o ktore trzeba
              walczyc,to wiedza w ktorym momencie nalezy powiedziec cos tak,by nie skrzywdzic
              drugiej osoby.Wyczucie tej drugiej polowki.I jesli polowka jest kumajac odplaci
              sie z nawiazka.Janeku nie jest latwo,ale jesli ma sie o kogo walczyc,wierz mi
              wiara przenosi gory.
              • ind-ja Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:14
                sa rzeczy o ktorych mnie sie za mlodu nie snily.Poki co milosc zwycieza.
                • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:17
                  ind-ja napisała:

                  > sa rzeczy o ktorych mnie sie za mlodu nie snily.Poki co milosc zwycieza.


                  amen :D
                  • ind-ja Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:25
                    takie dyskretne pytanie jak mam traktowac amen.Cos mi sie wydaje,ze kpisz ze
                    mnie.Ah coz taka baba ze mnie
        • a1ma Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:01
          > no fakt, nie każdy odczuwa potrzebę bycia w związku, który przynosi więcej
          > frustracji, cierpienia i nerwów niż gdyby był sam

          W takim związku to nawet nie "nie każdy", ale raczej "mało kto".
          Ale w takim zupełnie innym, to czemu nie? Osobiście polecam :)
    • ind-ja Re: jednym z głównym powodów 10.05.10, 23:57
      to ja chyba do tego malego procenta sie zaliczam.I dobrze mi z tym.
    • usmiechnietaja Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:11
      gdybys nie byl samotny to nie zakladalbys tego watku, gdyby Ci bylo
      dobrze samemu nawet bys nie myslal o tym, zeby ludzi na forum o tym
      przekonywac, mysle ze jestes nieszczesliwym samotnym czlowiekiem ale
      jest wiele wartosciowych kobiet, rozejrzyj sie tylko wokol:)
      • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:21
        czegoś chyba nie zrozumiałaś, może nie jestem hiper szczęśliwy, że jestem sam,
        ale nie przeżywam rozczarować miłośnych, frustracji i CIERPIENIA jakie
        towarzyszy rozpadowi związku lub próbie bycia w związku z nieodpowiednią osobą :)
        • kitek_maly Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:28
          Ale za to przeżywasz cierpienie w związku z samotnością. Gdyby nie to
          nie byłoby tego wątku. A pocieszanie się w takiej sytuacji cierpieniem
          innych raczej ulgi Ci nie przyniesie. A przynajmniej mi nie przynosi.
          • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:34
            kitek_maly napisała:

            > Ale za to przeżywasz cierpienie w związku z samotnością.

            Czy ja wiem czy to cierpienie... chyba to pewien dyskomfort ale po pewnym czasie
            można się do niego przyzwyczaić i normalnie funkcjonować...
        • usmiechnietaja Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:30
          cierpienie jest jednym z elementow zycia, watpie ze za kilkanascie
          lat bedziesz mniej cierpial tylko dlatego, ze jestes wciaz singlem,
          zawsze w zwiazku jest raz slonecznie, raz jest zima ale patrzac na
          moich szczesliwych dziadkow po tylu latach az chce sie kogos takiego
          miec:)kiedy to babcia z taka czuloscia gotuje obiad, bo dla dziadka,
          a dziadek przynosi miod z pasieki dla babci:) takie widoki sa piekne
          i to jest milosc, mowi sie ze "czlowiek to zwierze stadne" tak
          naprawde mysle, ze nikt nie chce byc samotny i w koncu przychodzi
          okres kiedy naprawde szukamy milosci;)
          • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:41
            usmiechnietaja napisała:

            > ale patrzac na
            > moich szczesliwych dziadkow po tylu latach az chce sie kogos takiego
            > miec:)kiedy to babcia z taka czuloscia gotuje obiad, bo dla dziadka,
            > a dziadek przynosi miod z pasieki dla babci:)


            no dosłownie się rozczuliłem... ziew...
    • gobi05 Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:18
      > że ludzie łączą się w pary jest strach przed samotnością

      Strach przed samotnością to też może być dobry powód
      do szukania tej właściwej osoby. Poznajesz kogoś,
      czujesz że ci odpowiada i jest dobrze. Jeśli czujesz,
      że nie odpowiada, to szukasz innej.
      Piszesz o płaczącej sąsiadce. Moja córka kiedyś płakała,
      jak nie poszła do cyrku. Tak się dzieje, kiedy w człowieku
      pojawiają się negatywne emocje. Jednak życie bez emocji
      jest po prostu niemożliwe - raz jest dobrze, a raz
      niedobrze. Ty ze strachu przed klęską postanawiasz
      nie próbować niczego w ogóle zacząć. Jak się oceniasz?
      Jako intelektualista? Żałosne.
      • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:26
        gobi05 napisał:

        > Ty ze strachu przed klęską postanawiasz
        > nie próbować niczego w ogóle zacząć. Jak się oceniasz?
        > Jako intelektualista? Żałosne.


        Sam jesteś żałosny i wierz mi, jest naprawdę niewiele rzeczy na tym świecie,
        których się boję.
        • gobi05 Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:33
          > Sam jesteś żałosny i wierz mi, jest naprawdę niewiele rzeczy na tym świecie,
          > których się boję.

          Twoja sąsiadka próbuje znaleźć sobie pomoc w życiu,
          że się tak górnolotnie wyrażę, mimo porażek próbuje.
          Ty siedzisz na d... i narzekasz w Internecie.
          Zaprawdę, to ci komiczna odwaga!

          Boisz się kobiet i usprawiedliwiasz to mówiąc
          "mało kochliwy jestem".
          • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 00:38
            gobi05 napisał:

            > Boisz się kobiet

            jak cholera, są przecież takie straszne i bezwzględne :D


            daruj sobie :)
    • martishia7 Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 01:34
      Eeeeeeeeeeeee tam...

      www.youtube.com/watch?v=HCTJeT2i9QU
      • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 01:38
        martishia7 napisała:

        > Eeeeeeeeeeeee tam...
        >
        > www.youtube.com/watch?v=HCTJeT2i9QU


        www.youtube.com/watch?v=xw_OEU2U4W8
        ;)
        • martishia7 Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 01:42
          Spodziewałam się, że raczej odpowiesz tym:

          www.youtube.com/watch?v=pudOFG5X6uA
          Nightie.
          • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 01:49
            słabe :)
        • rzeka.chaosu Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 01:42
          Miałeś już iść spać! I nie pij więcej :P
          I nie smęć!

          :);D
          • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 01:51
            rzeka.chaosu napisała:

            > I nie smęć!

            a ja tak na złość :D
            www.youtube.com/watch?v=LbdDQMEPp_A&playnext_from=TL&videos=yt0znpxAkfc
            no! teraz mogę iść spać :)
    • figgin1 Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 01:42
      Ja tam nie jestem przesadnie kochliwa i nie boję się samotności. I wcale nie mam
      wrażenia, ze mam jakoś przechlapane...
    • lacido Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 12:24
      chyba olbrzym śpi snem kamiennym :P
      • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 21:03
        a wcale nie :)
        • lacido Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 21:28
          jakoś efektu przebudzenia nie widać :)
          • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 21:35
            Ty kobieto małej wiary :)
            • lacido Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 21:38
              mów mi Tomasz :)
              • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 21:45
                wolę nie :)
    • puszysta_gimnazjalistka Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 12:35
      > a co ma zrobić osoba, która nie boi się samotności i w dodatku jest
      mało
      > kochliwa? no dosłownie przechlapane ;)

      Ktoś taki nie ma przechlapane, jest w komfortowej sytuacji, jest
      samowystarczalny, ma ciszę i spokój .
    • kunegunda123 Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 12:39
      > a co ma zrobić osoba, która nie boi się samotności i w dodatku jest mało
      > kochliwa? no dosłownie przechlapane ;)

      jak ktos nie boi sie samotnosci i jest malo kochliwy to gdzie jest wlasciwie
      problem? no chyba, ze ten ow 'ktos' troche bardziej boi sie samotnosci nizby
      chcial...
    • ja-27 Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 12:40
      Niektórzy pewnie tak, ale wątpię byś rozmawiał ze wszystkimi parami i taką
      odpowiedź usłyszał od wszystkich.
    • six_a Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 14:31
      >a co ma zrobić osoba, która nie boi się samotności i w dodatku jest mało
      kochliwa? no dosłownie przechlapane ;)

      a) wejść na forum check
      b) stworzyć wątek pt. kto mnie pogłaszcze check
      c) zebrać wianuch kobiet check
      d) powiedzieć im, że są głupie check and scooooooooooooore!

      i to by było na tyle.
      • jan_hus_na_stosie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 14:45
        masz ohydną fotkę w wizytówce :)
        • six_a Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 17:46
          wstęp na własne ryzyko - powinnam to mieć w sygnaturce.
    • izabellaz1 Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 14:44
      jan_hus_na_stosie napisał:

      > a co ma zrobić osoba, która nie boi się samotności i w dodatku
      > jest mało kochliwa?

      Idealnie! :D
    • suesslein Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 15:10
      wlasnie zaprzeczyles samemu sobie. jesli ta osoba tak woli, to raczej nie ma
      przechlapane, co?


      mi sie nie wydaje, by ludzie wiazali sie z drugim tylko ze strachu......byc moze
      idealista ze mnie. no coz. ja tam jednak wole wierzyc, ze jest za tym cos wiecej.
    • suesslein Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 15:14
      wlasnie zaprzeczyles samemu sobie. jesli ta osoba tak woli, to raczej nie ma
      przechlapane, co?


      mi sie nie wydaje, by ludzie wiazali sie z drugim tylko ze strachu......byc moze
      idealistka ze mnie. no coz. ja tam jednak wole wierzyc, ze stoi za tym jednak
      cos wiecej.
    • margie Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 15:21
      zieeew
    • mahadeva Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 15:27
      glownym powodem chyba sa wpadki :)

      a poważnie to myśle, że nie chodzi o strach przed samotnościa, tylko
      potrzebe budowania zwiazku
      nie wierze tez w kochliwosc, chodzi raczej o znalezienie
      odpowiedniej osoby, z ktora fajnie mozna spedzac czas :)
    • czarnooka.temperufka Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 15:36
      a może nieumiejętność funkcjonowania bez seksu jest jednym z głównych powodów? ;)
      mnie samotność nigdy nie pchała w ręce kolejnych facetów.
      mało kochliwy, co to znaczy?
      może się mylę ale jeśli jesteś mało kochliwy wcale nie masz przechlapane, jestes
      na lepszej pozycji. ;)
    • hermina25 Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 16:46
      jan_hus_na_stosie napisał:

      > a co ma zrobić osoba, która nie boi się samotności i w dodatku jest mało
      > kochliwa? no dosłownie przechlapane ;)
      >

      coś w tym stylu :P
      ja robię tak,żeby było mi dobrze i,żeby nikogo przy tym nie krzywdzić...
      przy moim chłopie trzyma mnie to co większość kobiet odstrasza ,czyli totalna
      niepewność,zero planów na przyszłość i możliwość odejścia w każdej chwili :)
    • bystrzynka.popiolek Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 16:57
      Nie przejmuj się, jeszcze spotkasz swoją księżniczkę z bajki :DD

      bo po co być z kimś, kto cie nie akceptuje i kogo nie akceptujesz ty, co nie?
    • karmmi Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 18:27
      Miłość to jest życie. Nawet trudna miłość. Dostarcza wielu emocji, wzruszeń, kołatań serca, nadziei i rozpaczy też. Nie kochając nie wiesz czy żyjesz i po co.
      Mój absolutnie subiektywny pogląd, jakby od razu chciano na mnie wylać wiadro pomyj:)
      • zawszezabulinka Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 22:06
        samotnym sie nie jest - ma sie wokol bliskich, znajomych itp mozna byc samym
        ale nie samotnym :)
      • fuks0 Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 23:09
        >i i rozpaczy też

        Rzeczywiście powód, żeby się z kimś wiązać...

        >Nie kochając nie wiesz czy żyjesz i po co.

        A skąd niby wiesz jaki cel w życiu mają inni ludzie? Dlaczego swoje cele (czy
        też ich brak) przypisujesz wszystkim innym ludziom?
    • frying.pan Re: jednym z głównym powodów 11.05.10, 22:51
      Ok, ludzie łączą się w pary, bo nie chcą być samotni. A woda jest mokra. A
      dlaczego ludzie NIE łączą się w pary? Może i dlatego, że nie boją się
      samotności, ale głownie jednak ze strachu, że coś się rypnie i będzie bolało.
      Albo z czystego lenistwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka