bo_zapomnialam_hasla
13.05.10, 14:09
Nie wiem czy nie przesadziłam.
Nie układało się od jakiegoś czasu, miałam wrażenie, że on bardzo słabo się starał, drobiazgi, ale jeśli facet bez przerwy mówi ci, że cię kocha, a potem jesteś u niego i czujesz się jakbyś przeszkadzała..
Byłam zła, zerwałam, napisałam mu post factum wprost co mi w nim przeszkadzało, bardzo wyraźnie, nawet rzeczy, za które już kiedyś przeprosił, głupio mi, to był cios poniżej pasa.
Wymieniliśmy się potem jeszcze mailami: kocham cię, będę tęsknił/a, ale to najlepsze rozwiązanie.
Mam wyrzuty sumienia. Może mogłam próbować więcej rozmawiać. Był najfajniejszym facetem, z którym do tej pory byłam, każdy ma wady, może źle zrozumiałam jego zachowanie...
CO mam zrobić?