dziecko?

14.05.10, 12:05
Witam,
Mam 30 lat, za soba 7 letni zwiazek, w ktorym nie bylo mowy o
dziecku. Teraz poznalam mojego nowego partnera, jestesmy ze soba
kilka miesiecy i tu problem...
Wlasciwie mowimy juz o dziecku, bo on go chce. Nie tak zupelnie
teraz teraz, ale w najblizszej przyszlosci. Chce je miec ze mna i
tylko ze mna - znaczy jestem kobieta jego zycia ;)
Problem jest taki, ze ja z jednej strony chce dziecka, bo zegarek
tyka coraz glosniej, a z drugiej strony nie wiem, czy powinnam sie
na nie decydowac z tym mezczyzna. Bo ja wcale nie jestem pewna, czy
to jest ten jedyny na zawsze. Ale dziecka nie robi sie jak sie ma 50
lat, a po ostatnim zwiazku widze, ze mozna przezyc kupe czasu razem
a i tak nie jestesmy pewni, czy bedziemy na zawsze razem...
Wiec co myslicie o mojej sytuacji? Wiem, ze On bedzie swietnym
ojcem. Czy waszym zdaniem powinnam sie zdecydowac na dziecko z nim,
mimo, ze nie mam pewnosci, czy bedziemy razem na zawsze, czy mam
czekac na "milosc" mojego zycia, ktora moze nigdy nie nadejdzie i
tym samym pozbawie sie mozliwosci maciezynstwa????
    • ursyda Re: dziecko? 14.05.10, 12:06
      czekaj, przetrę tylko ludwikiem do szyb moją szklaną kulę
      • ursyda Re: dziecko? 14.05.10, 12:08
        No niestety, chyba się popsuła. Pokazuje mi tylko, że dziś w
        Rossmanie będzie promocja na szampon Casting "Mroźny Kasztan".
        • bijatyka Re: dziecko? 14.05.10, 12:19
          proszę Cię, idź już ! za chwilę zacznę błagać !
        • rzeka.chaosu Re: dziecko? 14.05.10, 12:23
          Hihi.
          Też chyba sprawię sobie taką kulę.
        • soulshunter Re: dziecko? 14.05.10, 12:33
          Trzeba bylo użyc Purr to bys jeszcze zobaczyla co dzisiaj taniej w Tesco i Lidlu
          • dzioucha_z_lasu Re: dziecko? 14.05.10, 15:39
            Ciekawe, co pokaże po przetarciu Domestosem - wyprzedaż w
            Biedronce? :D
            • rzeka.chaosu Re: dziecko? 14.05.10, 15:41
              Raczej to na którym bazarze będzie jutro Lepper agitował. + info o tym, po ile
              będą ogórki z tej okazji :D:D:D:D
    • mahadeva Re: dziecko? 14.05.10, 12:14
      jakos nie rozumiem Twojego sposobu myslenia...
      dziecko to chyba sie ma dlatego, ze sie je chce, a nie z powodu
      tykajacego zegara?? poza tym 30 lat - masz jeszcze czas; jesli
      wymogiem jest odpowiedni facet - ale szczerze mowiac, dziecko mozna
      tez miec samemu, jesli facet ma byc 'przeszkadzaczem' - masz jeszcze
      czas na znalezienie odpowiedniego, bo wiadomo - fajnie miec faceta
      na zawsze i z nim dziecko... jesli masz watpliwosci, czy chcesz byc
      z tym facetem, to nie ma sensu dziecka robic - zreszta znacie sie
      tylko kilka mcy - to bardzo malo - z mojego doswiadczenia wiem, ze
      faceci chca przekazac geny, to oni glownie chca miec dzieci, to
      tlumaczy zachowanie Twojego faceta - a Ty ulegasz naciskom, nie
      myslac o sobie, o swoim szczesciu, chcesz zrobic dziecko z facetem,
      z ktorym nie chcesz byc (sorry, ale ja nei chce byc z facetem, to
      powod jest taki, ze sie go po prostu brzydze), bo zegar tyka... czy
      to jest droga do szczescia osobistego??
      • gina000 Re: dziecko? 14.05.10, 12:27
        Myślisz, że sonda na forum pozwoli ci podjąć słuszną decyzję?
      • marguyu Re: dziecko? 14.05.10, 12:31
        marchewkowazupa,
        najlepiej zrobisz jesli zlozysz reklamacje u rodzicow, ze nie dali
        tobie gwarancji na zycie zgodne z tym jak je sobie wyobrazasz.
        Nikt tobie nie da takiej gwarancji.
        Dziecko to nie zabawka, ktora funduje sie sobie w okreslonym wieku.
    • aretahebanowska Re: dziecko? 14.05.10, 12:28
      Nie powinnaś.
    • majaa Re: dziecko? 14.05.10, 12:31
      Kurczę, Kobieto, dziecko to nie zabawka, musisz być pewna po
      pierwsze tego, że chcesz je mieć i możesz utrzymać, a po drugie - że
      właśnie z tym facetem. A tymczasem Ty nawet nie wiesz, czy w ogóle
      chcesz z nim spędzić życie. Zachowujesz się tak, jakbyś nie zdawała
      sobie sprawy, że dziecko to decyzja, której konsekwencje będziesz
      ponosić przez całe życie.
    • tully.makker Re: dziecko? 14.05.10, 12:41
      Rozumiem, ze faceta nie kochasz?
    • twojabogini Re: dziecko? 14.05.10, 13:11
      "Chce miec z toba dziecko" to lepsza bajera na niedopieszczone
      trzydziestki po przejsciach, niz banalne "kocham cie".
      Gwarancji że zwiazek się uda i dziecko wychowa się w pełnej
      rodzinie, a rodzice beda zyli długo i szczęsliwie nikt nie da. Z
      drugiej strony i bez szklanej kuli łatwo sie domyslic, że zwiazek
      ma małe szanse powodzenia jeli opiera się na idiotycznych
      przesłankach (czas mnie goni, nie zdąże sie rozmnozyc, więc łapie
      takiego co wyraza checi).
      Nie zawsze jestem zwolenniczką tradycyjnych rozwiazań, ale w twoim
      przypadku wstrzymałabym się z ciążą do zamążpójscia. Bo potem płacz
      i zgrzytanie zebów, "zostawił mnie w ciązy a mówił, ze chce miec ze
      mną dziecko". Moze i chciał, ale nie wziął pod uwagę, że potem
      jeszcze trzeba je wspólnie wychowac. Zazwyczaj mężczyzna który chce
      się rozmnożyc z konkretną kobietą bierze ją sobie za żonę,
      zamieszkuje z nią razem - tworzy stabilny związek.
      • marchewkowazupa Re: dziecko? 14.05.10, 14:38
        Macie troche racji. Wiem, ze powinno byc tak, ze wielka milosc,
        slub, potem dzieci i sielanka do konca zycia. Tylko, ze tak nie
        jest. Chyba lepiej miec dziecko z kims, kto bedzie dobrym ojcem,
        nawet jesli my nie bedziemy razem, niz zrobic sobie dziecko tylko
        dla siebie. Tak to przynajmniej maluch ma oboje rodzicow, a ze ci
        sie rozeszli, to przeciez standard w dzisiejszych czasach... Ja
        chyba nie jestem stworzona do zycia w zwiazku, ja potrzebuje duzo
        wolnosci. Wiec nie moge wejsc w schemat mamusia sie opiekuje
        dzidziusiem a ukochany (ale niekoniecznie kochajacy - to jest
        OGROMNA roznica) tatus sobie chodzi na piwo. Z moim obecnym
        partnerem wiem, ze tak nie bedzie. To on mnie kocha bardziej, to on
        zajmuje sie dziecmi znajomych, to on ma wieksze poczucie
        odpowiedzialnosci rodzinnej. Czy cos w tym zlego, ze ja taka nie
        jestem?
        • mrsnice Re: dziecko? 14.05.10, 15:34
          ja tam się nie zastanawiałam w wieku 17 lat czy chcę mieć dziecko. Tylko
          po prostu miałam. I była wielka miłość, która się skończyła i były
          kłopoty. A teraz mam moją kochaną, dorosłą już kobietę i kocham ją nad
          życie!
        • 0riana Re: dziecko? 14.05.10, 15:52
          Wszystko pieknie tlumaczysz, ale zapominasz o jednym - ten mezczyzna chce
          stworzyc z Toba rodzine, a Ty go chcesz wykorzystac jako dawce nasienia a
          nastepnie opiekuna. Czy bylby taki chetny do zapladniania, gdyby wiedzial jak
          widzisz jego role w tej historii?
          • marchewkowazupa Re: dziecko? 14.05.10, 16:02
            Nie wiem czy bylby chetny. Na razie mowi, ze akceptuje moja potrzebe
            niezaleznosci. Jak mu mowie, ze czasami bedzie musial sie sam przez
            dluzszy czas zajac dzieckiem (czesto wyjezdzam) to on nie widzi w
            tym zadnego problemu. Nie mowie, ze koniecznie chce sie z nim
            rozstac. Poprostu patrze realnie na nasza sytuacje, na to, ze
            wiekszosc par i tak sie rozchodzi... zreszta i on i ja juz raz
            rozeszlismy sie z partnerami po kilku latach bycia razem. Chyba
            lepiej zastanawic sie nad najgorszym wariantem niz mydlic sobie oczy
            gadaniem typu: to na zawsze itp. To wtedy czlowiek budzi sie z reka
            w nocniku... No nie wiem sama. Ale dzieki za wypowiedz :)
            • mahadeva Re: dziecko? 14.05.10, 17:23
              wiesz co? czlowiek jest razem do konca zycia jesli chce - jesli nie
              chce: rozwodzi sie
              nie wiem dlaczego fakt rozwodow innych mialby spowodowac Wasz rozwod?
              chyba ma to wiekszy zwiazek z tym, ze po prostu nie zalezy Ci na tym
              gosciu...
    • teletoobis Re: dziecko? 14.05.10, 17:27
      chcesz unieszczesliwic wlasne dziecko? Nastaw tylca nawet Rydzykowi.
      On znajdzie argumenty za...
      Dziecko nie jest zabawka, ani wybrykiem tykajacego zegara Pani
      Odpowiedzialna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja