dari25
15.05.10, 13:39
Zerwałam z faecetem 4 lata młodszym ja 26 on 22. Nie odpowiedzilany ciagnacy
hajs od mamusi i przychodzący do mnie po papierosa twierdząc przy tym jak bardzo
mnie kocha. Tak, może to mój punkt widzenia, on ma zapewne inny, ale fakty takie
są:Kiedyś z jego bratem (którego słabo znam) siedzielismy w knajpie, po czym po
płaceniu dał mi jasno do zrozumienia że on swoje(a były to i tak jego
brata)pieniadze wydal ja jadłam wiec teraz ja mam go utrzymywac bo on jest bez
kasy. Dawno nikt mnie tak nie upokorzył, dodam ze jego rodzina jest bardzo
majętna, nigdy nie zabrał mnie na jakas wycieczkę, przez 1,5 roku bycia ze soba
nie otrzymałam najmniejszego prezentu,bo on zawsze jest bez kasy...Wczoraj
wieczorem zadzw. ze chce pogadac ja schodze na dół i widze go wstawionego i mówi
mi ze wraca z koncertu i jest mu ciezko beze mnie i czy mam papierosa (to dodał
w miedzy czasie). Jestem wsciekła na niego,nie zapytał czy mi czegos brakuje czy
mnie gdzies nie zabrac tylko udał sie na koncert. Ma do tego prawo ale ja mam
prawo go nie chcieć w swoim zyciu i chociaz ciezko to przezywam i mi go brakuje
to czuję ze zrobiłam dobrze....
Moze wyrazicie swoje zdanie..