Dodaj do ulubionych

Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizmem??

24.05.10, 16:37
Moja kuzynka jest samotną mamą wychowującą 8 letnią córkę. Ostatnio byliśmy u
niej na urodzinach i tak od słowa do słowa i ona wyskoczyła, że jej córka chce
pieska. Wiadomo, każde dziecko chce, ale problem polega na tym, że ona
wiecznie to dziecko komuś podrzuca, najczęściej swojej mamie, więc
powiedziałam jej delikatnie, że pies to ogromny obowiązek, musiałaby przez
jakiś czas zrezygnować z wakacji za granicą, bo co by zrobiła z psem? Do tego
dochodzą ferie, długie weekendy itp. Jej odpowiedź "oddałabym komuś na 2
tygodnie, chyba to nic strasznego?" Odpowiedziałam, że to chyba nie na tym
polega, żeby wziąć sobie pieska a potem obowiązkiem opieki obarczać kogoś. Na
co ona, że to żaden obowiązek tylko przyjemność. No to ja, że pies się
przyzwyczaja, tęskni. Ona na to "a tam, nic mu nie będzie". Żaden, ale to
żaden argument do niej nie dociera, neguje wszystko. Wiem, że skoro jej mama
wychowuje jej dziecko, bo ono praktycznie co drugi dzień jest u babci albo i
codziennie, plus wakacje to ona ewidentnie ma gdzieś uczucia innych. Ale czara
goryczy się przelewa, co chwila kogoś angażuje w swoje sprawy, np ze swoim
ojcem się nie odzywa, ale jak trzeba odebrać jej córkę ze szkoły to potrafi
zadzwonić do mamy i powiedzieć "powiedz ojcu niech po nią jedzie, chyba łaski
nie robi, w końcu to jego wnuczka!". JAk ciotka chce jechać na zakupy, to ona
"to weź małą, w czym ci ona będzie przeszkadzać". I tak w kółko. Każdy ma jej
dość, po kątach cała rodzina na nią gada, ale jej się mówi a ona albo zrobi
awanturę, albo udaje że to nie do niej, generalnie nie ma na nią sposobu.
Cierpi na tym jej córka - jest bardzo rozbitym, zagubionym dzieckiem, cierpi
jej mama, kobieta po ciężkiej operacji, jej ojciec. Dodam, że jej mama często
jest u mojej i się wypłakuje, że jej córka jest taka podła, złośliwa itp.
Powinnam powiedzieć "a co mnie to obchodzi?" Ale nie umiem! No właśnie nie
umiem, ja po tych urodzinach przyszłam do domu i pół nocy nie spałam
zastanawiając się jak można być taką wydrą, taką bezczelną egoistką, że
drzwiami się ją wypycha a ona oknem wchodzi, nie przyjmuje odmowy itp? A co
najgorsze, nie umiem zrozumieć jak można być tak zimną dla swojego jedynego
dziecka - to mnie najbardziej męczy.
Na pewno macie w swoim otoczeniu podobne osoby. Proszę powiedzcie jak nauczyć
się to "olewać", nie przejmować się, nie brać do siebie jej dogadywań itp??
Obserwuj wątek
    • rach.ell Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 24.05.10, 16:50
      Jest kilka sposobow. Jesli nastepnym razem ja spotkasz, w momencie,
      w ktorym powie cos takiego co cie dotknie, wstan i sie pozegnaj, po
      kilku takich reakcjach zrozumie. Jesli chce psa, niech ma, ale jesli
      poprosi zebys go na troche wziela do siebie, powiedz
      kategorycznie 'nie', jesli zacznie sie wpieniac, wstan i wyjdz. Nie
      odzywaj sie, urzadz jakies spotkanie i jej nie zapros, niech
      poczuje, ze z jej sposobem bycia nie jest mile widziana. To kilka
      pomyslow, ktore sama przetestowalam. Taka osoba to naprawde zakala.
      • wj_2000 Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 09:09
        rach.ell napisała:

        > Jest kilka sposobow. Jesli nastepnym razem ja spotkasz, w momencie,
        > w ktorym powie cos takiego co cie dotknie, wstan i sie pozegnaj, po
        > kilku takich reakcjach zrozumie. Jesli chce psa, niech ma, ale jesli
        > poprosi zebys go na troche wziela do siebie, powiedz
        > kategorycznie 'nie',

        O czym Ty piszesz??????
        Nie zauważyłaś, że autorka postu nie dostała propozycji opieki nad tym psem! Ona
        "cierpi za miliony" za swoją ciotkę i jej męża. Ma na pewno jakieś nie ujawnione
        kompleksy na punkcie tej swojej kuzynki.
        Szkoda czasu by jej coś wyjaśniać.
      • winogronka.easy Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 20:25
        Moja rada taka:
        1. Mowisz jej ze nie: nie popilnuje ci dziecka, nie pojde z nia na zakupy,
        spacer itp.
        2. Jesli nie akceptuje odmowy i np. przywozi ci dziecko mowisz ze juz mowilas ze
        sie nim nie zajmniesz
        3. Jesli to nie skutkuje odejdz w swoja strone a ja traktuj jak powietrze albo
        najlepiej zostaw ja sama.

    • postponed Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 24.05.10, 21:45
      czy jej rodzice to dorośli ludzie? pełnosprawni umysłowo?
    • izabellaz1 Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 24.05.10, 21:52
      Ahhh, brzydka, zła, bezczelna kuzynka...i caaaaaaaaała rodzina zacofanych
      asertywnie...sorry, ale w każdej rodzinie chociaż jedna czarna owca by się
      znalazła, żeby coś wprost powiedzieć. Widocznie ktoś tu za bardzo subiektywnie
      historię opisuje...
      • po.ranna Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 24.05.10, 22:31
        Nie no, napisałam przecież, że ona albo udaje głupią albo robi awanturę. Kiedyś
        taki wyszczekany kuzyn powiedział jej wprost, że głupio robi, że dziecko
        wychowuje jej mama, bo dziecko potrzebuje matki, tym bardziej że nie mieszka z
        ojcem itp. to powiedziała, że ona nie widzi w tym nic złego, że ludzie często
        tak robią. No to jak on zapytał jacy ludzie, to zmieniła temat.
        • ocelot2 chyba reagujesz na wyrost 27.05.10, 08:29
          z twojego postu nie wynika, abyś nalezała do grona
          tych "wykorzystywanych przez złą kuzynkę nieszczęsników".

          A jak jest sama z dzieckiem jakość musi sobie radzić. Wydaje mi się,
          że bezczelna to jest twoja dosyć bezwzględna ocena kuzynki.
          Taka mało ludzka. pzdr
    • s.p.7 Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 24.05.10, 22:43
      Moze byc egoistką idiotką czy czymkolwiek, kazdy ma d otego prawo.
      Na tomiast brak milosci wobec dziecka i zaangwazowania w jego sprawy to jest po
      prostu bycie kurwą, bo tak naprawde on niszczy zycie tego dziecka, jego rozwoj
      emocjonalny, nie jest gotowa na to by meic psa a co dopiero wychowyac dziecko.
      Nie dziwie sie ze jest sama, natomiast wyreczanie sie to jej sposob na egzystencje
      • zawszezabulinka Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 24.05.10, 23:06
        czy sadowe ustanowienie nowych opiekunow (tu np wujostwa) rozwiaze sprawe?
        • postponed Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 25.05.10, 07:52
          ?? bo matka jest bezczelna to myślisz, że już powód żeby jej dziecko odebrać? na
          głowę upadłaś?
          • zawszezabulinka Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 25.05.10, 12:34
            nie, na glowe jeszcze nie, ale skoro non stop podrzuca dziecko bo to obowiazek
            dziadkow wobec wnuczki to smierdzi mi to juz "ukrytym" porzuceniem dziecka. moim
            zdaniem taka osoba nie powinna miec praw do opieki nad dzieckiem. rozumiem ze
            dziadkowie chetnie chca sie wnuczka opiekowac i wyreczaja bo przedszkole
            (cokolwiek) jest obce, ale nie dlatego bo juz i tak
            • postponed Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 25.05.10, 19:43
              Twoje argumenty są idiotyczne. ukryte podrzucenie dziecka? nie masz bladego
              pojęcia o przepisach dotyczących odbierania dzieci rodzicom
              • zawszezabulinka Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 22:25
                nie mam, ale za takie zachowanie odebralabym prawo do opieki.
                • postponed Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 27.05.10, 08:57
                  i co byś z takim dzieckiem zrobiła jak już byś je zabrała matce?
          • hid-den Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 27.05.10, 00:12
            a ta sygnaturka to komu jest przyjazna?
            • postponed Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 27.05.10, 08:56
              hid-den napisała:

              > a ta sygnaturka to komu jest przyjazna?


              mądrym forumkom
    • vandikia Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 25.05.10, 09:59
      haha no po pawdzie łaski dziadek nie robi, że się od czasu do czasu
      wnuczką zajmie, tylko większość ludzi ładniej ubiera to w słowa :)
      co do psa.. masa ludzi ma psy i wyjeżdża na wakacje, a pies jest w
      tym momencie pod opieką znajomych czy rodziny, tak w życiu bywa i
      nie ma w tym nic zdrożnego i nie świadczy też o nieodpowiedzialności

      co do podłości się nie wypowiadam, bo ten Twój opis brzmi mi jakoś
      nie do końca wiarygodnie
      • rach.ell Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 25.05.10, 11:42
        Jesli nie radzisz sobie z obowiazkami, ktore masz, nie bierz sobie
        nowych na glowe, z gory zakladajac, ze bedziesz musiala te nowe
        obowiazki na kogo innego przerzucic. To glupota brac psa jesli nie
        masz czasu zeby odebrac dziecko ze szkoly. Szkoda psa.
        • titta Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 12:50
          chm...mojego brata z przedszkola (bo ze szkoly odbieral sie sam)
          odbieralam ja lub znajoma rodzicow. Strasznie nieodpowiedzialni byli
          moi rodzice, ze pracowali w takich godzinach, oj straszni. A jeszcze
          wczesniej mielismy nianie. I co gorsza psa (ktory na kazde wakacje
          ladowal "na wczasach" u dziadkow.

          Od zawsze rodziny byly po to aby ludzia sie lepiej zylo, zeby sobie
          nawzajem pomagac. Dziecmi zajmowali sie dziadkowie, dziadkami na
          starosc wnuki, zawsze przy rodzinie byla jakas ciotka niezamezna do
          pomocy, w zamian majaca dach i wyzywienie. Nikt nigdy dobrze sobie
          nie radzil i nie bedzie radzil SAM.
          • canuck_eh Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 13:59
            NIe no historie z psem to ja odbieram ze owszem wezmie pieska i potem
            bedzie piesek podrzucany razem z coreczka gdzie sie da.Bo poproszenie
            kogos by sie zajal zwierzakiem jak sie gdzies jedzie i nie mozna
            siersciucha ze soba zabrac to jedno, ale jak wiesz ze codziennie
            bedzie sie pojawiac dziecko i pies - to juz chyba nie jest dobrze.

            Teraz troche mlodzi wychodza z zalozenia ze jak pojawiaja sie wnuki
            to dziadkow obowiazkiem jest zajmowanie sie nimi, bo my jeszcze
            mlodzi jestesmy i my chcemy jeszcze troche pobalowac.A
            przepraszamdlaczego rodzice nie moga pobalowac?Na swoj sposob
            oczywiscie?Obowiazkiem dziadkow jest rozpieszczac wnuki a obowiazkiem
            rodzicow - wychowywac swoje dzieci.Dziadkowie moga, ale nie musza
            pomagac i pomagaja, ale wtedy kiedy moga badz wtedy kiedy jest taka
            potrzeba, cos wypadlo - ale bez przesady - nie traktowac dziadkow jak
            darmowa sile robocza i to jeszcze z tekstem - wasza wnuczka nie
            robicie laski.
            • titta Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 14:25
              Zgoda, ale to sprawa na lini rodzice-dzieci, a nie "zyczliwej"
              kuzynki.
              Chce pomoc? Niech pogada z matka aby siostrze podrzuciala cos na
              temat asertywnosci. Albo zaproponuje, ze sama sie tym dzieckiem
              zajmie.
            • elle444 Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 15:35
              A dzieci to się rodzicami na starość to zajmować mogą czy muszą? Bo
              znam dziadków, którzy córkom nie pomagają, bo są młodzi i chcą
              pobalować, a potem oczekiwania mają (co do wnuków również). A i
              społeczeństwo łatwiej wybacza wyrodnym dziadkom niż dzieciom.
              Wszystko jest tak na prawdę kwestią wzajemnej miłość i zrozumienia.
              Swoją drogą, co to za matka, która własnej córce tyłek po rodzinie
              obmawia. Pomijam fakt, ze obrabia własną "porażkę" wychowawczą, a i
              być moze własną kopię.
              • canuck_eh Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 22:55
                Nie nie musza - moga, powinni, ale nie musza.
                Wiesz jest roznica pomaganie a tyranie za coreczke.Ktos tu zadal
                pytanie i wlasciwie to dobre pytanie - bo jeszcze zrozumiem ze
                dziadkowie pomimo ze chcieliby troche odpoczac, porobic zupelnie cos
                innego niz codzienne zajmowanie sie wnuczka, ale jezeli dziewczyna
                ledwo co wiaze koniec z koncem i wlasnie dzieciak jest u dziadkow bo
                ona pracuje.Ale z opisu wynika ze ona wychodzi z zalozenia ze jej sie
                to nalezy.
                Wziac pieska - no co za problem podrzucic komus.Coreczka chce
                pieska.Kobieta nie wie co to odpowiedzialnosc i tyle.Kilka mocnych
                slow by jej sie przydalo od wlasnej matki - nie mowei zeby przestala
                jej pomagac, ale zeby do laluni dotarlo ze orze matka jak sie da.A to
                juz nie pomoc tylko wyzysk czlowieka przez czlowieka.
          • e.i.t.h.e.l Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 16:22
            Tylko, że z tego postu wynika, że ta kuzynka tylko bierze i bierze pomoc rodziny, a nie odwzajemnia się. I to już nie jest dobre. Gdyby się odwzajemniała, to rodzina nie miałaby poczucia krzywdy i wykorzystania.
          • conspicuousfrom Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 20:28
            ale ciezko z pomyslunkiem u ciebie kobieto. Co innego grzecznosciowa pomoc od czasu do czasu a co innego pasozytnicze zerowanie na grzecznosci innych.

            Jezu, gdzie to sie ksztalcilo, czytanie ze zrozumieniem to dla ciebie czarna magia? Moj Boze, oto mamy efekty giertychowej abolicji...

            Czy ty jestes jeszcze do uratowania (pytanie retoryczne, co to jest sprawdz w wikipedii a wikipedia to taka internetowa encyklopedia a encyklopedia to taka ksiazka a co to ksiazka sprawdz w Slowniku Wyrazow Obcych :-DDDDDDDD Ale nie znajdziesz...)
    • puszka_pandory1 Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 25.05.10, 11:54
      Tego chyba nie mozna sie nauczyc, albo jest sie czlowiekiem z natury
      lekcewazacym takie sprawy, albo nie. Ja tez mam w swoim otoczeniu
      kogos podobnego i za kazdym razem gdy pomysle sobie o tej osobie i o
      jej zachowaniu, podejsciu do ludzi i zycia w ogole, to szlag jasny
      mnie trafia. Stosunkowo szybko zdalam sobie sprawe, ze zadne
      racjonalne argumenty nie trafiaja do takich osob-osob, ktore mysla
      tylko o sobie i postepuja tak, aby im bylo dobrze-nawet kosztem
      innych. Dlatego zrobilam wszystko, aby jak najmniej miec do
      czynienia z ta osoba, jak najmniej o niej slyszec i jak najrzadziej
      ja widziec. Na takie "chodzace toksyny" nie ma rady. Jedyny sposob
      to szybko brac nogi za pas, a jesli to niemozliwe, to ograniczyc
      kontakty do niezbednego minimum.
    • tully.makker Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 25.05.10, 12:26
      Jesli dziecko jest rzeczywiscie zaniedbane emocjonanie, to kontakt
      za zwierzeciem moze czesciowo wypelnic luke braku milosci.
    • livian Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 09:28
      Ja nie bardzo rozumiem - kto ma jej dość? Ty, czy jej rodzice, którym ona to
      diecko podrzuca (a w perspektywie psa)?

      Jeśli nie podrzuca nikogo i niczego tobie, to się nie martw. Dla pewności
      uswiadom ja, że w razie potrzeby NIE słuzysz kątem, strawą ani czasem dla psa.
      Co zas sie tyczy innych osób (określanych przez ciebie bodajze mianem
      "wszystkich") to chyba mają buzie, mówić umieją, niech sobie radzą. Jesli tak
      bardzo się martwisz o ich przyszłosc z tym psem, to poradź im ewentualnie, zeby
      podobnie jak ty jasno postawili sprawę, póki czas, z tym psem - że nie będą go
      brali pod zadną opiekę. Moim zdaniem skoro rodzice sobie ją tak rozpuscili, że
      wchodzi im na głowę, to nie ma sensu, zebyś teraz ty się tym zamartwiała i pół
      nocy nie spała. JAkby to powiedzieć... to nie twoja sprawa, nei twój problem,
      jeśli ciocia poprosi cie o jakąs pomoc, to służ radą i czynem, ale ostatecznie
      to nie bądź taka dobra nadgorliwa co spac po nocach nie może bo komuś jest źle
      na świecie. Pomysl o tych wszystkich dzieciach w domach dziecka, one mają gorzej
      niż twoja ciotka i wujek razem wzięci,może na tym polu mogłabyś coś konkretnego
      zrobić, skoro tak Cie boli krzywda innych.
    • totorotot Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 09:43
      sorry, ale ja nie rozumiem, jak można być taką pierduśnicą jak Ty. Jeśli bym miała taką kuzynkę "dobra rada"jak Ty, to bym się z nią po prostu nie zadawała. Co Cię obchodzi, że babcia się zajmie dzieckiem czy też że ktoś zajmie się pieskiem, skoro mu to nie przeszkadza? Czy dziecko samotnej matki nie może mieć pieska? A najbardziej to Cię chyba bolą jej weekendowe wyjazdy i zagraniczne wycieczki.
      A jeśli chodzi o "gadanie" rodziny to łatwo zgadnąć, kto kuzynce najbardziej tyłek obrabia. Z tym, że już chyba nikt Cię nie chce słuchać, skoro musisz płodzić te swoje wypociny i jad tu, na forum.
    • megi1973 Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 09:48
      >Dodam, że jej mama często jest u mojej i się wypłakuje, że jej
      >córka jest taka podła, złośliwa itp.

      No właśnie-najgorzej jest jak matka z córką nie może się dogadać.
      Matka boi się/wstydzi się odmówić córce. A przecież to takie proste-
      wystarczy powiedzieć "dziś chcę odpocząć i nie zajmę się wnuczką".No
      ale po co robić przykrośc córce,jeszcze się obrazi i z matką nie
      będzie chciała gadać. Lepiej płakać w rękaw siostrze i ubolewać
      i...nadal robić tak samo. Błędne koło. Pogadaj z mama-niech pouczy
      ciotkę jak ma się zachowywać i jak rozmawiać. Kobieta musi się
      nauczyć asertywności i tyle
    • titta Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 12:43
      Jak poradzic sobie z bezczelnoscia?
      Sprubuj codziennie przed lustrem powtarzac sobie: nie bede sie w
      tracala w cudze sprawy, nie bede sie wtracala... itd.

      Jak tobie podrzuci psa albo corke to nie biez jak nie chcesz.
    • zonka77 odnosnie psa 26.05.10, 12:58
      To ja mam pytanie do autorki: Czy ty uważasz że kiedy ma się psa/kota lub inne
      zwierzę to już do końca żywota owego zwierza właściciel nie może nigdzie
      wyjechać? Zero wakacji, zero wyjazdów weekendowych bo pieskowi będzie smutno?
      Serio?
      • canuck_eh Re: odnosnie psa 26.05.10, 14:23
        JA ci moze odpowiem na to pytanie.NIe nie oznacza to ze nie masz
        wakacji, ale oznacza to ze masz troche ograniczone
        wyjazdy.Zastanawiamy sie nad wzieciem zwierzaka.MAm o tyle problem ze
        dziecko jest uczulone na siersciuche.Wiem ze sa psy ktore nie
        uczulaja, ale akurat te psy mnie nie interesuja - chcialbym miec
        takiego a nie innego psa i koniec.
        Ewentualnie kot i prawdopodobnie kot zostanie sprowadzony.Z dwoch
        wzgledow - po pierwsze zanim zadomowi sie na stale u nas w domu
        bedziemy kota mieli na zasadzie przetrzymania zanim zostanie
        zaadoptowany - bedziemy sprawdzac czy dziecko nie bedzie mialo
        reakcji alergicznej - bedzie mialo sasiadka ktora dziala w
        stowarzyszeniu wezmie kota do siebie i spobujemy z innym - wiem ze w
        koncu mozemy zlapac kota na ktorego dziecko nie bedzie reagowac.Nie
        jest to branie zwierzaka i pozbywanie sie bo pomagamy w przechowaniu
        potencjalnego kociaka do adopcji, a jak wszystko bedzie ok to
        zostaje.
        Druga sprawa - jak wyjedziemy wiem ze moge liczyc na sasiadke bo ona
        moze liczyc na nas jak wyjezdza i sie zajmujemy jej zwierzyncem
        Co do psa - tu gdzie mieszkam - sa parki do ktorych nie wpuszczaja z
        psami a to dlatego ze jakies nieodpowiedzialne osoby przyjezdzaly,
        rozbijaly namiot , przywiazywaly psa do drzewa i szly na caly dzien
        na plaze - pies wyl.Inni przyjezdzaja odpoczac tez, no i pies sie
        meczy.JA patrze przyszlosciowo i jezeli ten raz do roku nie mam z kim
        zostawic swojego podopiecznego to nie sciagam do domu zwierzaka bo to
        nie jest odpowiedzialne postepowanie.Moje dzieciaki tez jecza o psa,
        kota, chomika, rybke a ostatnio to nawet sobie wymyslili jakas
        gadzine bo zobaczyli u mojego brata i takie fajne i egzotyczne.
        Dziecko moze chciec nawet kosmite , ale matka powinna byc
        odpowiedzialna i wiedziec kiedy powiedziec nie.Zopisu wyglada ze
        kobita ciagle w krotkich kieckach gania, ma obdarte kolana,
        warkoczyki i zasmarkany nos.
        • zonka77 Re: odnosnie psa 26.05.10, 19:57
          Zgadzam się z Tobą w 100%.
          tyle że autorka wątku stawiała jako argument że psa nie można zostawić z kimś na
          czas wyjazdu bo mu będzie smutno (psu)
          Stąd moje zastanawianie się - skoro psu będzie smutno i nie powinno się go
          zostawiać z tego powodu pod niczyją opieką to wg takiego myślenia pies/kot =
          zero wyjazdów, chyba że ze zwierzakiem (o ile to nie będzie zbyt stresujące) :)
          • canuck_eh Re: odnosnie psa 26.05.10, 23:06
            Siersiuch kazda rozlake bedzie przezywal i bedzie mu smutno - mi
            zreszta tez - czasami fajniewytarmosic za kudlaty ogon:)
            Ale z opisu wynika ze ten pies bedzie dosc mocno skolowany bo nie
            bedzie wiedzial gdzie jego dom bo ciagle w rozjazdach.I tez mi sie
            wydaje ze branie do domu psa i jak sie w tym domu nie przebywa zbyt
            czesto to zwierzak sie tez meczy.NAwet taki kot co to swoimi drogami
            lazi.Siersciuch potrzebuje kontaktu z osoba.No nie wiem tak jakos mi
            sie zal zrobilo potencjalnej psiny..
    • takajatysia Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 13:15
      Wątpię, żeby nagle zaczęła się dzieckiem zajmować. Może lepiej niech
      sprawi córce tego psa, dziecku będzie lżej.

      Co robi Twoja kuzynka w czasie tego podrzucania?
      • takajatysia Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 13:18
        Bo ja, na przykład, też zostawiam dziecko z mamą co drugi/trzeci dzień.
        Pracuję wtedy, żeby nas utrzymać. I wiadomo, że samotna matka podrzuci
        babci dziecko częściej niż ta pozostająca w związku, bo nie ma drugiego
        rodzica, żeby się dzieckiem zaopiekował.
    • canuck_eh Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 13:43
      Generalnie jak Ci nie pasuje zajmowanie sie dzieckiem to sie nie
      zajmujesz i odmawiasz.JAk idziesz na zakupy i kuzyneczka ogon chce ci
      wcisnac z tekstem "co ci bedzie przeszkadzac" pytasz a co ty robisz -
      tez idziesz na zakupy to dziecko nie powinno ci przeszkadzac, skoro
      mnie nie przeszkadzac ma to i tobie.Namowic rodzine - blizsza i
      dalsza , znajomych zeby odmawialy pomocy w takich syt. jak chce sie
      pozbyc dziecka bo ma takie widzimisie.Zapros matke kuzynki na weekend
      ale bez dziecka - niech dziewczyna poczuje co to obowiazek.Wiem
      trudne to bedzie do wykonania, ale jest mozliwe.Moze nie tak
      drastycznie ale tez mialam prawie podobna syt. ktos z rodziny
      potrafim mi podrzucic dzieci z tekstem - nie beda ci przeszkadzac,
      ale jak poprosilam by zajeto sie moim na czas mojego pojscia do
      szpitala to uslyszalam - co ja sobie wyobrazam i tego typu.Ja nie
      mialam prawa prosic o pomoc, natomiast rodzinka i owszem.Wiec sie
      ktoregos dnia wkurzylam i wygarnelam.Byla wielka awantura, milczenie
      przez kilka tygodni, ale ktos poszedl po rozum do glowy i przejrzal
      na oczy.Syt. sie wyklarowala i jest OK.
      Moze tez musisz cos takiego zrobic.Nawet z tym pieskiem zadac pytanie
      - co z nim zrobi jak NIKT nie wezmie sobie strupa na glowe.Bo moze
      dla niej to przyjemnosc ale dla pozostalych odpowiedzialnych ludzi to
      obowiazek wiec nie kazdy w podskokach wezmie psa na 2 tygodnie.No tak
      do schroniska oddac tez prosto, ale kurcze to nie wypchana zabawka
      przezcie

      Tak dziecko cierpi, ale tutaj zbyt wiele zrobic nie mozecie - mozesz
      otoczyc opieka dziecko tak by pokierowac nia i jak dorosnie
      podziekowala mamusi za wspolprace.
      A jej mama tez moze jejpowiedziec - chcesz zeby ojciec odebral twoje
      dziecko - popros go.Tak jego wnuczka, laski to on dziecku nie robi,
      przysluge robi swojej obrzydliwej i niewdziecznej coreczce.
    • sonia.2009 Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 13:47
      ze swoim
      ojcem się nie odzywa


      a to po jakiemu?
      bo nie po polsku

      spalas na gramatyce w podstawowce?
      • marguyu Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 13:58
        sonia,
        ona stworzyla to do mojej kolekcji forummowych cudow gramatycznych i
        jezykowych. ;)
      • po.ranna Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 22:20
        Spałam.
      • teyoo Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 27.05.10, 09:24
        sonia.2009 napisała:

        > ze swoim
        > ojcem się nie odzywa

        >
        > a to po jakiemu?
        > bo nie po polsku


        Po polsku.. to taki kolokwializm. U mnie też się tak mawia;)
        Wiesz, istnieje też coś takiego jak język potoczny (inna sprawa, czy tak się powinno pisać w necie:)
    • sonia.2009 Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 13:48
      powiem ci, ze nie mam nikogo takiego w swojej rodzinie

      i nie chcialabym do twojej nalezec
      to jakis koszmarny element
    • policjawkrainieczarow Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 15:11
      > Moja kuzynka jest samotną mamą wychowującą 8 letnią córkę.

      O! to za rok mała będzie mieć 9 la, a za dwa 10.
      Kiedy ja miałam 9 lat to miałam klucz na szyi i po szkole sama byłam w stanie o
      siebie zadbać i większość moich znajomych z podwórka również.

      > Cierpi na tym jej córka - jest bardzo rozbitym, zagubionym dzieckiem,

      fajnie by było, gdyby miała swojego pieska, pewnie byłaby szczęśliwsza.
    • opal0770 Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 26.05.10, 15:41
      Ja problem widzę gdzie indziej - nie po stronie bezczelnej kuzynki,
      ale otoczenia, które daje się wkręcac w tą nieustającą pomoc i
      opiekę nad jej dzieckiem.... Trudno się kuzynce dziwić, że skoro
      otoczenie ją przyzwyczaiło do tego, że opiekuje się non stop jej
      dzieckiem, to ona z tego bez skrupułów korzysta. Poza tym dziwię
      sie trochę autorce posta - z jednej strony pomstuje na kuzynke i jej
      bezczelność, a z drugiej chodzi do niej z wizytami. Trochę
      kosekwencji by się przydało w postępowaniu :(
    • teyoo Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 27.05.10, 09:20
      Zwyczajnie olej tę kuzynkę. Takie osoby to istny dopust boży. Ona się nie zmieni, więc po prostu - olej ją. Olej jej dziecko, olej ich przyszłego psa. To jej problem.
      Nie daj się wkręcić w żadną 'pomoc' i unikaj kontaktów. I to wystarczy.
    • waclaw88 Re: Jak się nie przejmować bezczelnością i egoizm 27.05.10, 09:38
      Śmiech, śmiechi jeszcze raz śmiech. Sprawdzony, niezawodny sposób
      na bezczelność, bufonadę, chamstwo, kabotynizm a zwłaszcza
      tzw. wyuczoną bezradność, czyli nachalne wysługiwanie się innymi.
      Działa, gdyż osoby obnoszące takie cechy, są wewnętrznie chwiejne
      i niepewne siebie, stąd sięgają do takich ułatwień. Idealnie
      byłoby dobrać sobie jeszcze kogoś i jako już grupa reagować śmiechem,
      uśmiechami politowania, żartobliwymi uwagami między sobą :"popatrz,
      znów ją/go naszło, he, he.." ,"ty to masz dobrze, wszyscy dookoła
      na dwóch łapkach skaczą, hłe,hłe" "zobacz, ale spryciula"
      Mało, że gwarantowany efekt, to jeszcze dobra zabawa.
    • chubbba też być bezczelnym 27.05.10, 10:23
      Na bezczelność odpowiadać bezczelnością, nie ma innego sposobu. Jak następnym
      razem usłyszysz taki tekst, powiedz co o tym sądzisz, jak spotkasz się z
      bezczelną propozycją, odpowiedz że jest bezczelna i nie czujesz się się
      zobowiązana na nią taką propozycję odpowiadać. Zdumiewa mnie że tego nie wiesz,
      to się nazywa asertywność albo po prostu nie dawanie sobie w kaszę dmuchać -
      żeby użyć polskiego określenia. Skoro widzisz że jest to manipulantka nie
      liczącą się z innymi, to potraktuj ją tak samo i też się nie licz z jej
      uczuciami - najszybciej wtedy odczuje jak fajnie jest być bezceremonialnie
      traktowaną! Żal tylko dziecka i wyobrażam sobie, że większość twojej rodziny
      właśnie ze względu na małą w ogóle toleruje tą kobietę i znosi jej zachowania.
      Ale moim zdaniem niesłusznie. Lepiej ją po prostu odseparować a dziecko próbować
      pomóc inaczej: zapraszać do siebie (samą), zabierać na jakieś atrakcje,
      oczywiście w terminach dla siebie dogodnych! Z matką rozmawiać krótko i bez ogródek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka