Dodaj do ulubionych

On nie ma oka...

05.03.04, 22:49
kocham go. mieszkamy ze soba juz od 8 lat. przez ten czas bardzo sie ze soba
zzylismy. gdziekolwiek wyjezdzalam on byl ze mna. zawsze wierny, oddany,
kochajacy. gdy tylko wracalam z pracy on juz w domu czekal na mnie.
uwielbialam ten blysk w jego oczach gdy tylko mnie znowu zobaczyl. kazda
wolna chwile spedzamy razem. niestety pewnego dnia wydarzyl sie przykry
wypadek. potem byla operacja. usunieto mu oko. od tamtej pory kocham go
jeszcze bardziej. nadal razem wszedzie jezdzimy. tylko ludzie juz inaczej na
nas patrza. dzieci sie smieja, wytykaja palcami. czy to takie dziwne ze moj
pies ma jedno oko? nadal jest wierny, rozbrykany i ufny. a ludzie tak
okropnie go traktuja. wiem ze moze on sobie z tego sprawy nie zdaje, ale mnie
boli to bardzo. gdzie jest ta tolerancja???

powyzsze jest niestety prawda mimo iz pisane ironicznie w odpowiedzi na
idiotyczne watki.
Obserwuj wątek
    • undyna Re: On nie ma oka... 05.03.04, 22:55
      Muszę na to odpowiedzieć.:), nie, to ci ludzie, którzy śmieją się z twojego psa
      są źli, musisz zamieszkać w jakimś bardziej przyjaznym dla zwierząt miejscu.
      Ja...itd..(Mimo, że ironicznie, to poważnie tak myślę.:))
      • mobypussy Re: On nie ma oka... 05.03.04, 22:59
        tylko dlatego ze moj pies ma jedno oko to ja mam do puszczy sie przeprowadzic?
        zarty chyba jakies. to ja juz wole towarzystwo wychowac. od problemu sie nie
        ucieka.

        it's better to prevent than to cure.
        • undyna Re: On nie ma oka... 05.03.04, 23:06
          Poważnie myślę, że są źli, reszta to żart, wiem, że wyszło nieprecyzyjnie,
          przepraszam;)
          • mobypussy Re: On nie ma oka... 05.03.04, 23:14
            aaaa w tę stronę, hehe ktoś tu jest chyba nie za trzeżwy dziś? :]
            spoko to przepraszam tez za uniesienie :)
            • undyna Re: On nie ma oka... 05.03.04, 23:20
              Spoko, niepotraktowałam twojego postu jako "uniesienie", myślałam, że
              żartujesz.:)
    • uri_ja Re: On nie ma oka... 06.03.04, 08:30
      ...niestety, ludzie tak postępują nie tylko w przypadku bezokich psów, ale
      wszelkiej inności. Bolesne to, ale prawdziwe. Zamknęliśmy naszych
      niepełnosprawnych w domach na wiele lat, stworzyliśmy ośrodki dla dzieci z
      różnymi upośledzeniami (które teraz się bronią rękami i nogami, by ich nie
      likwidować, ośrodki oczywiście) i dlatego (moim zdaniem) nie bardzo sobie
      radzimy w sytuacji spotknia (choćby mijania na ulicy) osoby niepełnosprawnej. A
      ich coraz więcej pojawia się na ulicach,w urzędach, "normalnych" zakładach
      pracy, na uczelniach i t.d., chociaż z poruszniem się po każdym większym
      mieście mają kłopoty. Po prostu, nie widzimy najpierw człowieka, tylko najpierw
      jego niepełnosprawność i świadczy to tylko o nas...Ludzie! moja mama nigdy nie
      powiedziała mi : nie patrz tak, nie oglądaj się, odwracaj głowę, moje mama
      powiedziała mi kiedyś, a było to dawno temu, miałam 4 lata: kiedy mijasz osobę
      niepełnosprawną (po czym mi wytłumaczyła co oznacza to słowo), to pamiętaj, że
      mijasz człowieka! teraz mówi się sprawni inaczej, wiecie, to jak głębiej się
      zastanowić, jest bardzo trafne określenie. A reakcje większości są lustrem, w
      którym można zobaczyć, jak nadzwyczajnym zjawiskiem dla "społeczęństwa" jest
      wszelka sprawność inaczej, nawet Twojego ukochanego psa. A to co napisałam
      powyżej dotyczy, niestety wszelkiej inności i nie wiem, czy ja dożyję dnia
      kiedy w tym kraju ludzie zaczną traktować ludzi jak ludzi, a nie jak
      niewidzących, niesłyszących, Żydów, Romów, schizofreników, sparliżowanych i
      t.d. Pozdrawiam.
      ******************************************
      myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
      stary dowcip, wiem...
    • soczewica Re: On nie ma oka... 06.03.04, 18:17
      kopniaki w dupska dla idiotów którzy śmieją sie z psa. oby im się czyraki
      porobiły na plecach i piętach. >:(
      • jussy21 Re: On nie ma oka... 06.03.04, 22:28
        popieram!!! nienawidze chamsta i sadyzmu. zwierzeta (niewazne czy bez oka, nogi
        czy gluche) to najwaspanialsze inajbardziej wierne ioddane czlowiekowi
        stworzenia. nie zwracaj uwagi na idiotow. kochaj swoja psiunie bardziej niz
        dotychczas i okazuj jej to. najbardziej na swiecie szkoda mi tych biednych
        zwierzaczkow pokrzywdzonych przez ludzi. czlowiek sie sam obroni a taki pies,
        kot, krolik czy nawet sikoreczka - nie. dlatego kochaj psiaka i pokazuj to
        WSZYSTKIM naokolo. pozdrawiam i calusy dla psinki
    • amanda22 Re: On nie ma oka... 06.03.04, 22:40
      to co ze nie ma oka :) Wazne ze ma Ciebie, TY jestes jego okiem na swiat.
      Pozdrow psiaka i olej to co mowia inni. Najwyzej nazwij go "Zorro" a moze Twoj
      pies stanie sie ulubiencem miasta :)
      • jussy21 Re: On nie ma oka... 06.03.04, 23:05
        a Zorro nie mial oka?? hehe zartuje, pozdrowionka i buziaki
        • mobypussy Re: On nie ma oka... 07.03.04, 06:46
          :D pozdrowiona i podrapana za uchem!
          • uri_ja do autorki wątku!!! 07.03.04, 07:29
            ...a...tak się wcześniej rozpisałam,że zapomniałam o najważniejszym, też miałam
            psiaka, który po nosówce (cudem przeżył, a zchorował po szczepieniu- okazało
            się, że "pan doktor" niezbyt dokładnie go zbadał, a z pieskami jak z dziećmi:
            nie wolno ich szczepić, jeśli są "niedysponowane") dostał paraliżu tylnej
            części ciała i nie mógł chodzić. no i wynosiłam go na dwór,( nie po to żeby się
            załatwiał, bo tego biedak nie kontrolował i najczęściej robił to w domu, tylko
            żeby nie dostał chyzia)a ludzia zachowywali się tak jak to opisałaś. albo nawet
            gorzej, bo radzili pieska uśpić, bo się męczy. a on nadal był radosnym,
            wspaniałym przyjacielem. po roku odzyskał w większości sprawność...tego nikt mi
            nie potrafi do dziś wyjaśnić, ale ja mam na to hipotezę: zwierze otoczone
            miłością i opieką, odnajduje sens swego istnienia i walczy- może to głupie?
            dlatego ucałuj ode mnie swojego przyjaciela, a na tych idiotów nie zwracaj
            uwagi, dla swojego psa to Ty jesteś wyrocznią i autorytetem w sprawach go
            dotyczacych, więc jeśli go kochasz, to jego sprawność jest dla niego problemem,
            ale już mniej dokuczliwym...POZDRAWIAM WAS! z całego serca.
            ******************************************
            myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
            stary dowcip, wiem...
    • Gość: Lena Re: On nie ma oka... IP: 80.48.96.* 07.03.04, 10:27
      Miałabym w nosie zdanie innych na temat mojego psa. Mój znajomy ma psa bez
      nogi, cudownego psa-znajdę, radosnego i fantasycznego.
      Mam koleżnke z jedną krótszą nogą, chodzącą w bucie ortopedycznym, utykającą,
      fantastyczną i dobrą. Kiedyś jej znajoma powiedziała do mnie, że męczy ją gdy
      patrzy jak Krystyna chodzi. Odpowiedziałam jej z usmiechem, że mnie męczy tylko
      chamstwo i głupota innych.
      Pozdrawiam:-))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka