skywalker2002
26.05.10, 17:33
Temat rzeka. Ale nie chodzi mi o randki. Tylko o spotkania z koleżankami.
Podkreślam - KOLEŻANKAMI. Otóż naszła mnie taka refleksja. Jestem facetem,
dzwoni do mnie koleżanka czy spotkamy się przy jakiejś kawie/piwie. Nie mam
nic przeciwko. Ale niestety mam 2 takie "koleżanki" co jeszcze nigdy nie
zapłaciły. nawet za siebie. Nie mam na myśli randki tylko spotkanie z
koleżanką. Nie mam nic przeciwko postawieniu kawy czy piwa koleżance ale nawet
raz żadna z nich nie zaproponowała, że tym razem to Ona zapłaci.
Co wy na to drogie panie???