balbinia
06.03.04, 15:48
"W Tobie Panie ufność pokładam obym nigdy nie był zawstydzony.
W sprawiedliwości Twojej ocal i uchroń mnie. Nakłoń ku mnie ucha Twego
i wybaw mnie.
Bądź dla mnie skałą schronienia, abym mógł ująć zawsze. Postanowiłeś
mnie wybawić, gdyż opoką moją i twierdzą jesteś.
Boże mój, uchroń mnie od ręki nieprawego, od garści krzywdziciela i
gwałtownika.
Bo ty jesteś oczekiwaniem moim Panie, nadzieją moją od młodości.
Na Tobie polegam od powicia, od łona matki mojej jesteś opiekunem
moim, dla Ciebie moja pieśń pochwalna na zawsze.
Dziwowiskiem stałem się dla wielu, ale w Tobie moja mocna obrona."
Jestem ateistka, ale Psalm mi sie spodobal. Dodaje jakiejs wewnetrzej sily,
nadziei na lepsze jutro.. Milo i wygodnie wierzyc, ze jest jakas niewidoczna
sila (Bog? Aniloy?) ktora nas wspiera, ze istnieje jakis opiekun, do ktorego
mozna sie pomodlic i poprosic o wsparcie i czekac na pomoc. Szkoda, ze ja tak
nie potrafie..