O czym myśleć

05.06.10, 18:10
Rozstałam się z już byłym jakieś 3 tygodnie temu i dobrze, nie tęsknię za nim, wiem, że decyzja była słuszna. Ale nadal mam wrażenie, że zmarnowałam z nim te pół roku, nie był tego wart itp. Często o tym myślę, kiedy powinnam się skupić, takie głupie fazy mnie nachodzą.

Wkurzają mnie, ale często się pojawiają i rozpraszają. Chyba zwyczajnie nie mam obecnie niczego, co budziłoby u mnie tak silne emocje jak ta historia, stąd tyle o niej myślę.

Faceta jeszcze nie szukam, do ludzi, przyjaciół wychodzę, ale to nie jest nic aż tak ważnego. Pytanie może wyda Wam się bzdurne, ale o czym myśleć żeby o tym nie myśleć. Co nowego, jaką zajmującą i pasję, zajęcie sobie wymyślić?
    • pendzacy_krolik Re: O czym myśleć 05.06.10, 18:20
      wszystko jest po cos. uswiadom sobie,ze te pol roku bylo np. po
      to,abys wiedziala,jakich facetow unikac.
    • coralina1982 Re: O czym myśleć 05.06.10, 19:26
      Jak nie tęsknisz za nim, to pogratulować. Powinnaś w takim razie doradzać tu na
      forum, a nie szukać rady. Jest dobrze!

      Co do reszty... czas zrobi swoje.
    • figgin1 Seks był fajny? 05.06.10, 19:31
      Jak tak, to nic nie zmarnowałaś. Jak nie, to sama jesteś sobie winna.
      • marguyu Re: Seks był fajny? 05.06.10, 20:57
        very,
        idem friggin - niczego nie zmarnowalas tylko zdobylas nowe
        doswiadczenie.
        No i ile ty masz lat na to, zeby uwazac pol roku za czas stracony?
        95?
      • jan_hus_na_stosie Re: Seks był fajny? 06.06.10, 00:33
        ale ty jesteś pusta, bardziej niż lodówka w Somalii i bęben Rolling Stones'ów
        razem wzięte
        • very_merry Re: Seks był fajny? 06.06.10, 00:38
          Dlaczego? Jeśli Ty nie miałeś jeszcze szansy odkryć znaczenia bliskości w
          związku, to nie znaczy, że nie ma związku między satysfakcją z jednego i drugiego.
          • jan_hus_na_stosie Re: Seks był fajny? 06.06.10, 00:41
            to był post do figgin1, ona myśli głównie macicą co już nie raz potwierdziła na
            tym forum
            • very_merry Re: Seks był fajny? 06.06.10, 00:49
              No przecież pytam co jest złego w myśleniu macicą? Potrafisz to uzasadnić, czy
              zawsze używasz inwektyw w odniesieniu do kobiet które mówią otwarcie o
              seksualności? Katolik fanatyk?
              • jan_hus_na_stosie Re: Seks był fajny? 06.06.10, 00:54
                tylko ku... myślą macicą, a ja co najwyżej jestem ateistą fanatykiem, pasuje?
                • jan_hus_na_stosie Re: Seks był fajny? 06.06.10, 00:56
                  wykropkowany wyraz to "kur.wy", żeby nie było wątpliwości co miałem na myśli
                • very_merry Re: Seks był fajny? 06.06.10, 01:01
                  Raczej zakompleksionym piętnastolatkiem, który pod innym nickiem pyta czy jego
                  przyrodzenie ma odpowiedni kształt.

                  Ale nie martw się, może któraś ku... pomyśli kiedyś macicą kiedy akurat będziesz
                  pod ręką - da odpocząć twojej ręce i skołatanym nerwom. A może nawet dojdziesz
                  wtedy do wniosku, że seks nie jest taki zły :)
                  • jan_hus_na_stosie Re: Seks był fajny? 06.06.10, 01:07
                    very_merry napisała:

                    > Raczej zakompleksionym piętnastolatkiem, który pod innym nickiem pyta czy jego
                    > przyrodzenie ma odpowiedni kształt.

                    pudło :)
        • rzeka.chaosu Re: Seks był fajny? 06.06.10, 01:13
          jesteś pusta, bardziej niż lodówka w Somalii

          Hyhy bosz Janku!

          Zapamiętam sobie to określenie ;P
    • tak_sie_wkurzylam Re: O czym myśleć 05.06.10, 20:55
      moja 14-letnia siostra też zerwała z chłopakiem i też myślała "tyle czasu
      zmarnowałam" nieźle się z tego uśmiałam:) nie myśl o tym w charakterze
      zmarnowanego czasu, ale doświadczenia. na pewno były też miłe chwile, a przecież
      nie każdy związek musi się zakończyć małżeństwem do grobowej deski.
      • very_merry Re: O czym myśleć 06.06.10, 00:27
        Jasne, były i miłe ale rozstaliśmy się raczej w nieprzyjemnych okolicznościach,
        ja mu wykrzyczałam co mnie bolało i powiedziałam koniec, potem miałam wrażenie,
        że nie byłam wobec niego sprawiedliwa, więc odnowiłam kontakt, żeby wyjaśnić,
        potem on mi wykrzyczał zarzuty w niecenzuralny sposób, więc doszłam do wniosku,
        że wcale nie przesadziłam i faktycznie jest chamstem, bo właśnie to mi u niego
        przeszkadzało wcześniej. Potem odmówiłam spotkania, które on zaproponował. (I
        wcale nie mamy piętnastu lat). Może to dlatego, że ja zwykle lubię swoich byłych
        i utrzymuję z nim kontakty, a ten z nim tak nieszczególnie wyszło, męczy mnie
        to, dlatego pytam, czym mogę się zająć.
        • tak_sie_wkurzylam Re: O czym myśleć 06.06.10, 05:32
          no po czymś takim to kac zostaje. ale jak to z kacem,poboli poboli i przestanie.
          a czym się zająć? nie wiem , może następnym facetem:)
    • nothing.at.all Re: O czym myśleć 06.06.10, 08:34
      Teraz wiesz, że tacy faceci nie są dla Ciebie. Niech ten związek Cię czegoś
      nauczy. I nie rozpaczaj czas pomoże zmienić podesjście i nastawienie.
      A żeby nie myśleć rob to co lubisz:).
      • very_merry Re: O czym myśleć 06.06.10, 18:58
        Ale jacy faceci? :) Bruneci? Z imionami na R.? Nie wierzę, żeby z nieudanych
        związków można wyciągnąć jakiej długoterminowe wnioski . TO co przeszkadza i tak
        wychodzi w praniu.
        • margie Re: O czym myśleć 06.06.10, 19:13
          ale wiesz juz, ze jesli cos przeszkadza, to masz dwa wyjscia: albo to polubic,
          albo zakonczyc znajomosc na tyle szybko, zbey wlasnie potem nie bylo poczucia
          zmarnowanego czasu i niemilych rozstan.
          • very_merry Re: O czym myśleć 06.06.10, 19:19
            Ale czasami sądzisz, że zdołasz coś zaakceptować a potem nie dajesz rady. To nie
            jest tak: postanawiam, że lubię i pyk, zaczynam lubić.
Pełna wersja