Dodaj do ulubionych

Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna!

22.06.10, 10:38
Coz, pozno dojrzewam i pozno sie obudzilam, z reka w nocniku po sam
lokiec. Koncze studia magisterskie i po ofertach widze, ze wybralam
zly (i srednio ciekawy) kierunek i ze te wszystkie piatki na nic sie
nie zdadza. Kierunek: stodunki miedzynar., w jezyku ang., oceny
prawie same bdb - i co z tego? Nie mam zadnych konkretnych
umiejetnosci, jedynie znajomosc ang z tego wszystkiego, ale kto
teraz nie zna ang. Taki paradoks: czlowiek dumny ze chwala jego
wyniki i wypracowania jedne z lepszych, a teraz ma wizje bycia
sekretarka lub recepcjonistka i zycia za 1000zł do usr.anej smierci.
Obserwuj wątek
    • pompeja Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 10:41
      Pocieszę cię - ja nie znam angielskiego :)
      • czarna.koza Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 10:45
        pewnie jestes w lepszej sytuacji: znasz finski, norweski albo inny
        koreanski ;))
        • pompeja Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 10:49
          Francuski znam praktyczny :D Wygrałam olimpiadę :P

          A poważnie - nie znam żadnego obcego języka, choć pracowałam w szkole językowej
          jako obsługa klienta z szerokim zakresem obowiązków.
          • autokrata.fetyszysta Re: nie znam żadnego obcego języka 22.06.10, 11:07
            No i powiedz - do samej emerytury pracowałaś na recepcji za 1k PLN? ;)
            • pompeja Re: nie znam żadnego obcego języka 22.06.10, 11:10
              Nie, ale od razu po maturze zaczęłam pracę w szkole językowej za niecałe 2k :)
              • autokrata.fetyszysta Re: od razu po maturze zaczęłam pracę 22.06.10, 11:19
                E,tam - zaraz po wojnie to była inna sytuacja... ;-)
                • pompeja Re: od razu po maturze zaczęłam pracę 22.06.10, 11:31
                  Oż ty..
                  • zloty.strzal Re: od razu po maturze zaczęłam pracę 22.06.10, 12:53
                    Rocznik 1925, dobrze pamiętam? :D
                    • autokrata.fetyszysta Re: Rocznik 1925, dobrze pamiętam? 22.06.10, 13:04
                      Powiadam Ci - młodszymi to w ogóle nie ma co sobie zawracać głowy ;-D
                      • pompeja Re: Rocznik 1925, dobrze pamiętam? 22.06.10, 21:40
                        Czyli jakie preferujesz? Wapienne w zalewie parafinowej?
                        • autokrata.fetyszysta Re: Czyli jakie preferujesz? 23.06.10, 14:01
                          Zalewa pikuś - grunt, żeby prawnuki już miała odchowane ;-D
                    • pompeja Re: od razu po maturze zaczęłam pracę 22.06.10, 21:39
                      Do końca świata i jeden dzień dłużej będziecie mi to wypominać glizdy jedne? :P
      • praktyczna Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 10:45
        i pewnie dlatego nie jestes bezrobotna :)
        • pompeja Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 10:50
          Heh od tygodnia znów jestem, bo praca w cukierni mi szkodziła ;)
    • czarna.koza Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 10:44
      i najlepsze kiedy czytam ogloszenie o prace: asystenka, mysle sobie:
      no moze i bedzie, a tu zaraz wymog: piecioletnie doswiadczenie na
      stanowisku. Nie mam takiego doswiadczenia, jedynie praktyke w pewnej
      instytucji z ktorej doslownie NIC nie wynioslam. Geez. Przestalam
      widziec sens w pisaniu pracy mgr i staraniu sie o kolejna piatke na
      dyplomie, bo po tym tylko sruu i do miotly, zamiatac Carefour.
    • grassant Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 10:45
      studia od dawna nie dają patentu na dobre zarobki! Studia to wstęp
      do dorosłego życia. Jaką uczelnię kończyłaś?
      • czarna.koza Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 10:53
        UW, ale bardziej licza sie umiejetnosci praktyczne, ktorych nie
        posiadam ;) taka sobie grzeczna dziewczynka z piatkami.
        • grassant Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 13:46
          czarna.koza napisała:

          > UW, ale bardziej licza sie umiejetnosci praktyczne, ktorych nie
          > posiadam ;) taka sobie grzeczna dziewczynka z piatkami.

          rób karierę naukową.
    • cafem Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 10:46
      Ja pewnie tez za chwile bede - za poltorej godziny bardzo powazna
      rozmowa z bardzo zirytowana szefowa;)

      Coz - dawno nowej pracy nie szukalam;)
    • annataylor Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 10:52
      witaj w klubie :) szukam pracy od kilku miesiecy :(

      ja sobie sprawe zdalam z bezsensownosci studiow na 3 roku i zaczelam
      cos robic, aby zdobyc doswiadczenie: darmowe praktyki, staze, drobne
      zlecenia. niby jakies doswiadczenie mam, ale tez jest ciezko z praca.

      a oceny na dyplomie to juz dawno stracily na znaczeniu, dlatego ja
      nie staralam sie zdac egzaminu zawsze na 5. odpuszczalam sobie i
      zdawalam na 3, bo wiedzialam, ze mi to do szczescia niepotrzebne...
    • vandikia Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 10:54
      hm jeśli na studiach nie jeseś ukierunkowana na konkretny zawód, to
      faktycznie czasami lepiej 5 lat pracować niż się uczyć ale to raczej
      rzadkość
      ja np. niedawno dzięki jednym zajęciom dostałam fajną ofertę pracy,
      nie skorzystałam ale wiem że nigdzie indziej bym takiej propozycji
      raczej nie dostała
      ze swoim wykształceniem możesz np. założyć firmę konsultingową i
      doradzać innym firmom, być negocjatorem podczas podpisywania
      konraktów itd.
      moja rada, nie szukaj w ogóle pracy asystentki - chyba, że będziesz
      zmuszona, bo asystentka to nic innego jak sekretarka, nie nauczysz
      sie niczego, a tylko wplączesz w małoambitną pracę
      zastanów się gdzie chciałabyś i jako kto pracować, doświadczenia
      nabierzesz w konkretnej pracy
      • raohszana Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:00
        Dlaczego jak ktoś asystentkuje albo sekretarkuje to od razu mało ambitna praca?
        Jaka praca jest 'ambitna'?
        • czarna.koza Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:08
          no wlasnie ze opisy pracy asystentki/sekretarki sa nieraz niezle
          zakrecone. Sama nie wiem co dokladnie chcialabym robic a studia nie
          daly mi nic konkretnego - wiedza teoretyczna z ktorej czesci juz nie
          pamietam i taka z tego korzysc. Co mi z tego ze znam poglady
          polityczne Stiglitza albo innego Friedmana jak w pracy to sie nie
          przydaje, no chyba ze ktos chce byc wykladowca.
        • korcz81 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:10
          Admina baz danych/sieci komputerowych. Jak jest się dobrym to przepracuje się może z godzinę dziennie. Resztę można poświęcić na rozrywkę.
        • vandikia Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 12:07
          bo co może być ambitnego w wykonaniu poleceń - wyślij panu
          zaproszenie, dopilnuj spotkania, zamów hotel, zamów taksówkę, zrób
          kawę
          nic.
          • princessjobaggy Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 14:21
            > bo co może być ambitnego w wykonaniu poleceń - wyślij panu
            > zaproszenie, dopilnuj spotkania, zamów hotel, zamów taksówkę, zrób
            > kawę
            > nic.


            Mysle, ze jestes niesprawiedzliwa. Obserwujac prace asystentek u
            siebie w firmie, az musze stanac w ich obronie ;)

            Nie do konca rozumiem co dla Ciebie znaczy robic cos ambitnego. Dla
            asystentki, ktora musi sie polapac w kalendarzach spotkan i podrozy
            kilku lub kilkunastu roznych osob, ambicja bedzie posiadanie
            zdolnosci organizacyjnych na najwyzszym poziomie, radzenie sobie ze
            stresem, szybka ocene sytuacji i reakcje na ciagle zmieniajace sie
            terminy, robienie setki rzeczy na raz, zachowujac przy tym absolutny
            profesjonalizm. Takie asystentki musza znac firme jak wlasna kieszen
            i miec zdolnosci interpersonalne. To wlasnie asystentki czesto mysla
            za swoich szefow, ktorzy sa zbyt zajeci, zeby martwic sie
            przyziemnymi sprawami.

            Za to wlanie doceniam nasza asystentke. Acha, kawe zawsze robie
            sobie sama :)
            • fuks0 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 23.06.10, 14:17
              > Nie do konca rozumiem co dla Ciebie znaczy robic cos ambitnego.

              Dla mnie na przykład coś czego większość nie potrafi, związanego z konkretnymi
              umiejętnościami i specjalistyczną wiedzą.
              Zadania przeciętnej asystentki/ sekretarki większość osób potrafi wykonać.
      • cafem Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:12
        Vandikia, jeszcze zalezy czyja asystentka i co konkretnie robi.

        Ja jestem asystentka - do moich obowiazkow naleza np. tlumaczenia w
        trzech jezykach czy organizacja spotkania z papiezem:), rozliczenia
        podatkowe w kilku krajach czy stworzenie biznes planu postawienia
        duzej farmy wiatrowej.

        > moja rada, nie szukaj w ogóle pracy asystentki - chyba, że
        będziesz
        > zmuszona, bo asystentka to nic innego jak sekretarka

        Tak?
        Nigdy nie zdarzylo mi sie parzyc kawy (bo glownie pracuje z domu, a
        nawet jesli jestem w biurze to szefa i tak najczesciej nie ma;
        zreszta ekspresu do kawy nie mamy:). Nigdy nie zdarzylo mi sie
        przyjmowac interesantow, bo takowych nie mamy... Jedyny tel jaki
        uzywamy to skype telefon, glownie do videokonferencji, wiec
        telefonow nie odbieram...
        Aha, nie przepisuje zadnych dokumentow dla szefa, nie robie zadnycyh
        notatek, a do biura moge chodzic w butach trekkingowych albo
        ciuchach narciarskich (coby na na narty w przerwie na lunch
        wyskoczyc).
        Asystentka asystentce nierowna:)
        • vandikia Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 12:10
          Może i nierówna ale upieram się, że jednak większość asystentek to
          zwykłe sekretarki. Po prostu nazewnictwo tak się rozlazło, że
          faktycznie jedno stanowisko może być: sekretarka, asystentka
          zarządu, office manager. A powinny być to zupełnie odrębne
          stanowiska.
          Autorka wątku tak napisała w rozpaczy posta, że wydaje mi się, iż
          myśli o stanowisku asystentka-sekretarka :)
          • cafem Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 12:21
            Vandikia, upieram sie, ze taka praca moze byc niezla; zalezy wlasnie
            dla kogo pracujesz.
            Ja nawet nie jestem asystentka zarzadu, tylko jednego jedynego szefa
            i ewentualnych szefow pobocznych... a praca jaka wykonuje dawno
            wykroczyla poza obowiazki asystentki; i uwierz mi, to moze byc
            rozwojowe.
            • vandikia Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 12:45
              ok ;]
            • princessjobaggy Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 14:00
              a praca jaka wykonuje dawno
              > wykroczyla poza obowiazki asystentki; i uwierz mi, to moze byc
              > rozwojowe.


              Cafem, jesli Twoja praca juz dawno wykroczyla poza obowiazki
              powszechnie rozumianej asystentki, to moze czas na upomnienie sie o
              zmiane nazwy stanowiska na bardziej adekwatne? Chyba, ze Ci na tym
              nie zalezy.
              • cafem Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 16:21
                Szczerze mowiac wszystko mi jedno.
                Z szefostwem mam taka umowe, ze po odejsciu z pracy moge w CV wpisac
                co chce, a oni i tak potwierdza.
                Zarobki mam, na jakie zasluguje, a moze nawet wyzsze niz ustawa
                przewiduje, wiec zmiana nazwy stanowiska nic tu nie zmieni.
            • avital84 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 18:16
              Zgadzam się. Ja nie jestem asystentką, ale widzę, że asystentki w
              naszej firmie mają bardzo urozmaicone i często bardzo trudne
              zadania. Moja współlokatorka pracuje w trzyosobowej firmie
              japońskiej jako asystentka i ma podobną pracę jak Cafem.
              • cafem Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 18:20
                > Moja współlokatorka pracuje w trzyosobowej firmie
                > japońskiej jako asystentka i ma podobną pracę jak Cafem.

                No wlasnie. U mnie jest szef (i ewentualnie czasem jego partnerzy),
                a pod soba ponad 30 firm;)
      • blue_ula Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 21:21
        > ze swoim wykształceniem możesz np. założyć firmę konsultingową i
        > doradzać innym firmom, być negocjatorem podczas podpisywania
        > konraktów itd.
        Ale mnie ubawiła twoja rada. Ona jeszcze nic nie umie,a ma doradzać. Niby w
        czym? I kto miałby korzystać z tych rad?
    • kitek_maly Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:10
      Myślę, że kierunek nie jest zły, zwłaszcza, że skoro studiujesz po
      angielsku to znasz tej język biegle.

      Pytanie tylko - nie robiłaś NIC poza studiami w ciągu tych 5 lat?

      PS. Od kiedy to studia dają konkretne umiejętności?
      • korcz81 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:13
        > PS. Od kiedy to studia dają konkretne umiejętności?
        A nie dają? Techniczne na pewno dają.
        • dystansownik Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:52
          > > PS. Od kiedy to studia dają konkretne umiejętności?
          > A nie dają? Techniczne na pewno dają.

          To Cię zmartwię, bo nawet techniczne nie dają, a przynajmniej nie te praktyczne
          pożądane przez pracodawców.
          Sam kończę w tym roku kierunek techniczny, z ocenami raczej dobrymi (mam
          nadzieję wyjść ze średnią ponad 4.5) i jedyne czego żałuję, to że nie szukałem
          za wszelką cenę pracy w czasie studiów, nawet kosztem nauki.
          Do indeksu i tak prawie nikt nie zajrzy. Za to ludzie, którzy mają na koncie już
          z rok czy dwa lata konkretnego doświadczenia o wiele łatwiej mają z pracą.
          • korcz81 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 12:19
            >To Cię zmartwię, bo nawet techniczne nie dają, a przynajmniej nie te >praktyczne
            > pożądane przez pracodawców.

            Ależ dają- inżynier budownictwa nie po to bawił się nocami w "rysowanie" aby tego nie potrafić, inżynier informatyk nie po to klepał programy w Javie na zaliczenie, aby nie mieć z tego żadnych konkretnych umiejętności. Studia inżynierskie to nie studia humanistyczne- gdzie wkładają do głów papkę, która za jakiś czas z nich wyparuje. Na większości kierunków uczysz się konkretnych rzeczy, które mają Ci się przydać w przyszłej pracy. A doświadczenie to też ważna sprawa.
            • dystansownik Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 12:34
              > Ależ dają- inżynier budownictwa nie po to bawił się nocami w "rysowanie" aby te
              > go nie potrafić,

              Ale co on takiego potrafi? Rysowanie to podstawa. To tak jakby od polonisty
              wymagać umiejętności pisania. Jak pójdzie takie inżynier na budowę, to i tak
              będzie miał 20 razy więcej rzeczy do nauczenia się. Nie ma nic gorszego niż
              "świeżak", któremu wydaje się co to on już nie umie.
              Studia techniczne dają umiejętności i wiedzę z zakresu podstaw zawodu. Tak
              naprawdę wszelkie praktycznie umiejętności trzeba później zdobywać samemu w pracy.
              • korcz81 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 12:44
                >Ale co on takiego potrafi? Rysowanie to podstawa. To tak jakby od >polonisty
                >wymagać umiejętności pisania

                Pisać to już potrafią dzieci w wieku 7 lat, od polonisty pewnie wymaga się innych rzeczy.
            • a1ma Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 12:53
              > Ależ dają- inżynier budownictwa nie po to bawił się nocami w "rysowanie" aby te
              > go nie potrafić, inżynier informatyk nie po to klepał programy w Javie na zalic
              > zenie, aby nie mieć z tego żadnych konkretnych umiejętności.

              Dają wyłącznie umiejętności posługiwania się NARZĘDZIAMI.
              • korcz81 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 12:58
                >Dają wyłącznie umiejętności posługiwania się NARZĘDZIAMI.

                Może Tobie programowanie na uczelni da tylko i wyłącznie umiejętność posługiwania się przykładowym NetBeans'em jako i wyłącznie narzędziem po pisanie programów. U tych bardziej kumatych wyrobi podstawowe umiejętności programisty.
              • dystansownik Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 13:00
                > Dają wyłącznie umiejętności posługiwania się NARZĘDZIAMI.

                A i to nie do końca. Narzędziami w pracy inżyniera (przynajmniej budowlanego) są
                głównie programy komputerowe (mam w tej chwili na myśli projektantów, bo
                wykonawstwo to jednak inna bajka), których jest całe multum na rynku i wiele
                firm korzysta z różnego oprogramowania.
                Dlatego często nawet obsługi tych programów, poza najbardziej powszechnymi, w
                ogóle się nie uczy studentów. Ja nie raz widziałem ogłoszenia o pracę z wymaganą
                znajomością jakiegoś programu, który na dobrą sprawę znam co najwyżej ze
                słyszenia, bo go na oczy nie widziałem. Często nie ma w tym nic dziwnego, bo
                uczelnia danego programu nie jest w stanie zdobyć, nie chce zdobyć, albo nie
                czuje się zobowiązana do nauczania jego obsługi.
      • czarna.koza Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:14
        podczas licencjackich nie robilam nic, teraz na mgr bylo dosc duzo
        roboty i jedynie mam miesieczne praktyki w panstwowej instytucji.
        Mysle teraz nad "zalegalizowaniem" znajomosci jezyka ang. i moze
        jakos to wykorzystac jako "konkret", ale troche to slabo.
        • skara Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:37
          Wiesz, plusem jest to że zauważyłaś jałowość wykształcenia bez
          doświadczenia. Staraj się o staże, po nich dużo łatwiej zostać na
          stałe (czy to przez UP, czy na własną rękę), wysyłaj CV. Może to
          dobry moment na jakąś podyplomówkę? Szukaj pracy w tym co Cię
          interesuje a nie w tym gdzie aktualnie jest większość ofert. Myślę,
          że trochę to potrwa, ale się uda. A bezrobocie jest ciężkie, ale
          podchodząc metodycznie do szukania pracy będzie stanem przejściowym
          i nie powinno Cię załamać.
        • annetta1 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 23.06.10, 22:48
          Hej,ja też skończyłam bezsensowny kierunek:politologię,wcale mnie to nie
          interesowało i do dziś żałuję,ale podobnie jak Ty,znam dobrze
          angielski.Dodatkowo bardzo lubię ten język.I właśnie dzięki niemu mam
          pracę,którą bardzo lubię i które,tego jestem pewna,nigdy mi nie zabraknie.Daję
          prywatne lekcje języka,głównie dzieciom z podstawówki i
          gimnazjum,zapotrzebowanie jest ogromne,więcej chętnych niż czasu.Jedyny minus
          tej pracy to taki,że zaczynam ok.14,a kończę 19,20.Zajęcia są albo u mnie,lub,co
          częściej,u dzieci w domu,co jest bardzo wygodne i dla dzieci,i dla ich
          rodziców.Zaczęłam uczyć ok.7 lat temu,3 lata po skończeniu studiów,najpierw
          ogłoszenie w gazecie lokalnej,a potem już ogłaszać się nie musiałam,zadowoleni
          rodzice polecają mnie innym.Rocznie zarabiam ok.25 tys,z tym,że wakacje są
          bezrobotne.Ale to też niewielki minus.Lubię być niezależna,a praca daje mi dużo
          satysfakcji.
      • silic Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:18
        > PS. Od kiedy to studia dają konkretne umiejętności?

        Na przykład od momentu studiowania : medycyny, elektroniki, mechaniki,
        budownictwa i jeszcze paru kierunków.
        • dystansownik Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:59
          > Na przykład od momentu studiowania : medycyny, elektroniki, mechaniki,
          > budownictwa i jeszcze paru kierunków.
          >

          Haha dobry żart. Studiowałeś budownictwo? Po nim prawie każda firma Cię wyśmieje
          jak starając się o pracę będziesz przekonany, że cokolwiek umiesz. Wielu
          pracodawców od absolwentów właśnie z tego powodu trzyma się z daleka i szuka
          wyłącznie ludzi z doświadczeniem.
          • korcz81 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 12:22
            >Haha dobry żart. Studiowałeś budownictwo? Po nim prawie każda firma >Cię wyśmieje
            >jak starając się o pracę będziesz przekonany, że cokolwiek umiesz

            Kumpel z liceum studiował. Nie wyśmiewali go. Raczej jak każdy początkujący inżynier dostał pracę za niską stawkę na początku. Nabierasz doświadczenia, robisz potrzebne uprawnienia i po kilku latach spokojnie zarabiasz parę tysi.
            • dystansownik Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 12:41
              > Kumpel z liceum studiował. Nie wyśmiewali go. Raczej jak każdy początkujący inż
              > ynier dostał pracę za niską stawkę na początku. Nabierasz doświadczenia, robisz
              > potrzebne uprawnienia i po kilku latach spokojnie zarabiasz parę tysi.

              Ale gwarantuje Ci, że wiedza i umiejętności jakie posiadał dostając pracę, to
              nic w porównaniu do tego co musiał umieć po jakimś czasie, żeby samodzielnie
              pracować po zdobyciu uprawnień. Mi o wyśmianie chodziło w przypadku, gdy
              przyjdzie ktoś bez praktycznego doświadczenia i będzie mu się wydawało, że
              bardzo dużo umie i to mu wystarczy.
              Zresztą duża zależy od tego kiedy dostał pracę i w jakiej firmie. Były czasy,
              gdy inżynierowie nie mieli problemów z robotą, teraz są czasy, gdy inżynierowie
              muszą żebrać o robotę w zawodzie, byle do uprawnień zdobyć praktykę. ;)
              • korcz81 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 12:50
                >Ale gwarantuje Ci, że wiedza i umiejętności jakie posiadał dostając >pracę, to
                >nic w porównaniu do tego co musiał umieć po jakimś czasie

                Ale co w tym dziwnego? Zupełnie normalna rzecz- można wręcz powiedzieć rozwój zawodowy. Ten kto kilka lat temu kończył informatykę a dzisiaj jest programistą też umie już o wiele więcej niż za czasów studiów. Tylko, że teraz nie zarabia jak po studiach 1,5 tysiąca, tylko np. 5 patyków.
                • dystansownik Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 12:56
                  > Ale co w tym dziwnego? Zupełnie normalna rzecz- można wręcz powiedzieć rozwój z
                  > awodowy. Ten kto kilka lat temu kończył informatykę a dzisiaj jest programistą
                  > też umie już o wiele więcej niż za czasów studiów. Tylko, że teraz nie zarabia
                  > jak po studiach 1,5 tysiąca, tylko np. 5 patyków.

                  Tak, ale główną kwestią jest tu fakt, że po studiach miał umiejętności przydatne
                  dla przyszłego pracodawcy, które nie zawsze się ma po samych studiach. Studia są
                  nastawione głównie na zapewnienie etatów pracownikom, a nie jak najlepsze
                  przygotowanie studenta do przyszłego zawodu. Zresztą w wielu wypadkach wychodzi
                  się z założenia, że zawodu człowiek będzie uczył się po studiach, bo niektóre
                  branże są tak wyspecjalizowane, że inaczej się nie da.
                  • korcz81 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 13:06
                    >przygotowanie studenta do przyszłego zawodu

                    Studia nie są przygotowaniem studenta do przyszłego zawodu, musiały by powstać setki kierunków. Studia inżynierskie dają tylko podstawowe umiejętności do wykonywania danego zawodu.
                    • dystansownik Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 13:14
                      > Studia nie są przygotowaniem studenta do przyszłego zawodu, musiały by powstać
                      > setki kierunków. Studia inżynierskie dają tylko podstawowe umiejętności do wyko
                      > nywania danego zawodu.

                      Podstawowe tak, ale często bez tych, które później są potrzebne w praktyce.
                      Studia techniczne co najwyżej otwierają drogę do wykonywania danego zawodu.
          • avital84 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 18:22
            Polskie uczelnie uczą jedynie teorii. Nawet jeśli student myśli, że
            ma zajęcia praktyczne to w pracy okazuje się, że rzeczywistość
            dalece od tego odbiega.

      • tysiamama21 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 15:35
        A mi dały konkretna wiedzę i umiejętności. O!
    • sumire Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:13
      ale przecież pieczątka na dyplomie o niczym nie świadczy. można
      skończyć nudne studia dające baardzo ogólne wykształcenie, a zdobyć
      fajną pracę. większość ludzi, których znam (i ja też) pracuje w
      zupełnie innych zawodach niż planowała - i nie narzeka. po prostu
      trzeba podejmować wyzwania i zdobywać doświadczenie - im szybciej
      się zacznie, tym lepiej.
    • kadfael Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:16
      Przecież to, że się studiuje jakiś kierunek nic nie znaczy! Pracę
      mozesz znależc w zupełnie innej dziedzinie, jaki problem? Twój
      problem tkwi w czymś innym i widać to już w tytule. Z GÓRY zakładasz
      wersję negatywną - bedę bezrobotna. No moja droga z takim podejściem
      to może od razu idź na kuroniówkę! Weź sobie kartke wypisz na niej
      swoje atuty i umiejętności i szukaj pracy. Nawet jeśli na początek
      bedzie kiepsko płatna i niezgodna z Twoim wykształceniem, co z tego?
      Znajdziesz lepszą! I tak masz podejśc a nie przekreślać sie na samym
      początku.
      • korcz81 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:18
        >Przecież to, że się studiuje jakiś kierunek nic nie znaczy! Pracę
        >mozesz znależc w zupełnie innej dziedzinie, jaki problem?

        To po co studiować? Dla samego papierka?
        • czarna.koza Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:21
          zawsze mnie to zastanawialo jak mozna pracowac "nie w zawodzie",
          skoro nawet "w zawodzie" maja wymagania takie, ze studia nie
          starcza. Wiec jak to jest ze biora czlowieka nawet bez odpowiednich
          studiow?
          • silic Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:27
            To akurat jest proste : jest sporo zawodów (a raczej prac zarobkowych), które
            tak naprawdę nie wymagają specjalnych umiejętnosci lub też umiejętnosci są do
            zdobycia własciwie tylko podczas praktykowania w danej pracy. Do większosci prac
            potrzebni są rozgarnięci odpowiednio ludzie a nie ludzie po studiach.
          • kadfael Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:29
            Ale przecież większośc studiów, w tym Twoje, są na tyle ogóle, że
            możesz sobie znależć dziesiątki zawodów! Ja w tej chwili po
            przepracowaniu iluś tam lat jestem wykwalifikowana w co najmniej
            kilku...
          • sumire Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:39
            studia to tylko część kompetencji - nie całość. dochodzą jeszcze
            inne umiejętności, predyspozycje, zamiłowania, talent. śmieszne
            trochę jest zakładanie, że pracować trzeba tylko w zawodzie, bo
            inaczej to źle. większość z nas wybiera studia w wieku 19 lat -
            wtedy się naprawdę malutko wie o sobie.
            poza tym lepiej już pobyć przez chwilę tą sekretarką niż założyć
            rączki i fukać, że albo wymarzone zajęcie, albo nic.
          • avital84 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 18:30
            Ja mam dobrą pracę i powiedzmy, że teoretycznie jakoś tam związaną z
            moim drugim kierunkiem studiów - ale tylko pewien obszar tej pracy.

            Tak naprawdę na moich studiach mimo zbieżnej nazwy nie miałam nic,
            naprawdę nic co mogłabym wykorzystać w obecnej pracy. Biorąc pod
            uwagę konkretną wiedzę czy umiejętności oczywiście.

            Natomiast studia dały mi wiele. Nauczyły nowego podejścia do nauki,
            zainspirowały wiele razy, dzięki nim pojechałam w fajne miejsca,
            odbyłam fajny staż, angażowałam się w ciekawe przedsięwzięcia i nie
            sądzę abym była tą samą osobę bez tej mojej uczelni.

            W tym czasie człowiek się rozwija, kształtuje itp. I to jest fajne.
            Napracować się jeszcze student zdąży. ;)

            Rekruterzy szukają przede wszystkim ludzi zdolnych, mających to coś -
            to tak jak z doborem partnera. ;) W pracy trzeba szybko reagować,
            radzić sobie ze stresem, mieć ciekawe pomysły, często zarządzać
            jakimś obszarem lub ludźmi. Tego nie nauczysz się na żadnej uczelni.
        • kadfael Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:28
          Jasne! Ja przez rok pracowałam w swoim zawodzie. Od tego czasu
          właściwie nigdy. Nowe kwalifikacje zdobywałam w trakcie pracy.
    • six_a Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:16
      dni kariery, akademickie targi pracy - przez pięć lat nigdy nie zadzwoniło w uszach?
      • czarna.koza Re: i wiecie jeszcze jaki blad zrobilam 22.06.10, 11:32
        ze nie przemyslalam tych stosunkow dokladnie. Sa ciekawe, ale
        dotarlo do mnie ze pracowac w panstwowych instytucjach czy
        ministerstwach nie chce - nie nadawalabym sie do lawirowania wsrod
        wyszykowanych elegantow i do wyscigu szczurow, poza tym nie mam tez
        az tak rozleglej wiedzy zeby robic w jakims konkretnym departamencie
        (np Afryki idt.). Tu ida zapalency chcacy czytac i doksztalcac sie w
        tych zakresach do konca swoich dni ;)
        • six_a Re: i wiecie jeszcze jaki blad zrobilam 22.06.10, 11:37
          nie wiesz, dopóki się nie przekonasz.
          ale jak z zasady "nie chcesz" tu i nie chcesz tam, to pewnie będziesz bezrobotną
          po stosunkach.
          samosprawdzające się przepowiednie działają.
        • kadfael Re: i wiecie jeszcze jaki blad zrobilam 22.06.10, 11:40
          Ależ Ty masz rózne możliwości. Mozesz zostać na uczelni lub znależc
          inną uczelnię. Możesz pójśc w dziennikarstwo. Po dokształceniu
          zostać specjalistą od funduszy unijnych, znależc pracę w jakiejś
          instytucji samorządowej jako doradca, pójśc w dyplomację, zostać
          tłumaczem przysięgłym, albo pójśc w tłumaczenia rozmów
          dyplomatycznych. Nie wiem - skontaktowac się z PAH, oni mają mase
          akcji na całym świecie może potrzebuja kogoś takiego jaK TY.
          Postarać sie o staż w Brukseli, W ONZ. Wreszcie wyjechać na
          wolontariat do Afryki np. Tylko trza ruszyć 4 litery a nie siedzieć
          i biadolić nad swoja przyszła bezrobotnością.
          • simply_z Re: i wiecie jeszcze jaki blad zrobilam 22.06.10, 13:03
            dyplomacja w Polsce to farsa ,poniewaz dokonuje się mianowania z
            ramienia politycznego i tak w Barcelonie np ,siedzi sobie w konsulacie
            cała rodzinka słabo mowiąca w jakimkolwiek języku.
            Poza tym nalezaloby celowac w jakis konkretny region.
        • avital84 Re: i wiecie jeszcze jaki blad zrobilam 22.06.10, 18:34
          Ja zaczęłam od pracy w ministestwie i powiem tylko tyle, że z takich
          wpisem w CV młodemu człowiekowi zdecydowanie łatwiej jest znaleźć
          kolejną pracę.
      • 83kimi Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 11:37
        Znam ludzi po stosunkach, którzy mają dobrą pracę np. w dziale eksportu, w
        agencji reklamowej, w serwisie internetowym. Zamiast się zamartwiać zacznij
        rozglądać się za ofertami. Może na początek jakiś staż czy praktyki? Warto przez
        kilka miesięcy zarabiać grosze czy nawet pracować za darmo, aby zdobyć
        doświadczenie.
        Recepcjonistki nie zarabiają wcale 1000 zł, no może w jakiejś bardzo małej
        firmie tak. Ja pracowałam na takim stanowisku w dużej korporacji i stawka była
        dwa razy wyższa od podanej przez Ciebie. To też nie majątek, ale jak na pierwszą
        pracę po studiach całkiem nieźle, po jakimś czasie można się ubiegać o lepsze
        stanowisko. Np. moja koleżanka z recepcji przeszła do działu HR, teraz robi
        jeszcze studia podyplomowe, uczy się języków i planuje związać się na dłużej z HR.
        Poza angielskim, powinnaś postawić na drugi język. Jeden język w obecnych
        czasach to trochę mało. Może spróbuj wyjechać zaraz po studiach gdzieś za
        granicę na kilka miesięcy, aby nauczyć się języka? Od razu będziesz miała
        większe szanse na lepszą pracę.
    • kotka-kotka moj piekny kierunek 22.06.10, 11:28
      i dlatego ja się bardzo cieszę, że studiuje stomatologie:), mam
      konkretny fachowy zawód, oczywiście tu na forum zostałam WYSMIANA-
      ze sie nadaje tylko do wyrywania zOMbkow ale przynajmniej za dwa
      lata nie bedzie problemu z praca.

      Zawsze uwazałam, ze lepszy konkretny fach w reku, a nie takie lanie
      wody- wolałabym już kształcic sie w zawodówce- na piekarza,
      cukiernika i mieć ten fach w ręku- niz takie oooo niby jestem
      studentka łała łaaaaaaaaał a tak naprawde NIC nie potrafię

      Teraz przejde do setna- dorób sobie jakiś konkretny papierek- jakies
      konkretne szkolenie z zakresu czegoś albo zakładaj własny biznes bo
      inaczej czarno to widze
      • autokrata.fetyszysta No, faktycznie jesteś mocna... 22.06.10, 11:34
        ...w gębie ;->


        > Teraz przejde do setna


        I proszę - jeszcze studia nieskończone, a ta już rwie bez znieczulenia ;->
        • kotka-kotka Re: No, faktycznie jesteś mocna... 22.06.10, 11:38
          ;p
      • czarna.koza Re: moj piekny kierunek 22.06.10, 11:35
        konkretne szkolenie - a mozna konkretniej? ;)
        robisz stomatologie, good for you ;)
        biznes to dobry pomysl - w teorii - jak sie nie jest przebojowym
        pelnym pomyslu czlowiekiem to ciezko samemu cos rozkrecic. I trzeba
        miec konkretny pomysl, co
        • kotka-kotka Re: moj piekny kierunek 22.06.10, 11:43
          no nie wiem co skonczyłaś, coś powiazanego ze studiami- pomyśl,
          jakieś szkolenia, coś zeby konkretnie być w jednej dziedzinie dobrym-
          bo jak jestes niby dobry ze wszystkiego to tak naprawde jest DO
          NICZEGO- zawez sobie swój wachlarz do jakiekjś jednej rzeczy i w
          niej sie szkolisz ile wlezie!

          Rozumiem z tym biznesem i tez trzeba miec na start kase na to- jak
          to odpada patrz rady powyzej

    • dystansownik Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 12:04
      > Coz, pozno dojrzewam i pozno sie obudzilam, z reka w nocniku po sam
      > lokiec. Koncze studia magisterskie i po ofertach widze, ze wybralam
      > zly (i srednio ciekawy) kierunek i ze te wszystkie piatki na nic sie
      > nie zdadza.

      Takie są efekty wyboru przy kierowaniu się medialną propagandą czy wybieraniem
      byle czego, byle dyplom był.
      Ja kończę studia, które teoretycznie powinny mi dać jakieś konkretne
      kwalifikacje, ale w praktyce mógłbym napisać to samo co Ty, bo po ofertach
      widzę, że jest ciężko. Jednak nie narzekam na ten wybór, bo wiem, że mnie to
      interesuje i nawet jeśli w zawodzie nie znajdę ciekawej pracy, to przynajmniej
      na studia nie będę narzekał.
      • simply_z Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 12:56
        > > nie zdadza.
        >
        > Takie są efekty wyboru przy kierowaniu się medialną propagandą czy
        wybieraniem
        > byle czego, byle dyplom był.
        > Ja kończę studia, które teoretycznie powinny mi dać jakieś
        konkretne
        > kwalifika
        nie zgodzę się ,czasami wybiera się studia ,które cię interesuja i
        wydaje się ,że dają fajne perspektywy a tu nic ale do jasnej cholery
        w tym kraju wydaje się ,że nic się nie opłaca.
        • dystansownik Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 13:10
          > nie zgodzę się ,czasami wybiera się studia ,które cię interesuja i
          > wydaje się ,że dają fajne perspektywy a tu nic ale do jasnej cholery
          > w tym kraju wydaje się ,że nic się nie opłaca.

          Masz rację, takie przypadki też się zdarzają. A że się często nie opłaca, to
          raczej kwestia tego, że u nas zamiast na studia przyjmować 10-20% młodzieży,
          którzy zaspokoiliby zapotrzebowanie na ludzi wykształconych, bierze się 50% i
          potem nie ma co z nimi robić. :)
          • simply_z Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 13:22
            plus uczelnie prywatne..,nie chcę byc złosliwa ale sam powiedz
            informatyka albo prawo na KSW....nóż się otwiera
            • dystansownik Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 13:37
              > plus uczelnie prywatne..,nie chcę byc złosliwa ale sam powiedz
              > informatyka albo prawo na KSW....nóż się otwiera

              W wielu wypadkach ludzie po prywatnych uczelniach i tak mogą znaleźć pracę co
              najwyżej taką jaką mogliby wykonywać bez ukończenia studiów lub dostają ją
              poprzez znajomości. Jak tatuś ma kancelarię, to nie będzie się interesował czy
              synek skończył UJ z wyróżnieniem czy KSW.
              • simply_z Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 13:44
                a no to tak , mogą w ogóle nic nie kończyć;) ,a praca będzie.
    • soulshunter Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 12:06
      od tego sie nie umiera. W Polsce zyje zajebisty % ludzi ktorzy ledwo maturzyne na trójczynach zdali i daja sobie rade. A tak mowiac ogolnie zawsze zadawalem sobie pytanie: "Jak qrwa mozna wsciasc do autobusu dalekobieznego nie pytajac dokąd on jedzie?"
      Rada: spakuj 1 walizke i wypad do jukej, norłej, finland, ajerlend lub gdziekolwiek gdzie angielski to podstawa i zakasac rekawy do roboty. Na miejscu rozgladnac sie za PRZYDATNYMI do czegokolwiek studiami
      • kotka-kotka Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 12:16
        i to jest tez bardzo dobra rada- moj były chłopak tak właśnie
        zrobił. Skonczył w Polsce rok chemii i zorientował się, ze po tych
        bedzie mu bardzo ciężko zeby cokolwiek zarobic- wyjechał do Szkocji-
        umiał perfect jezyk przyjeli go od razu na drugi rok studiów(tam od
        razu po polskich uczelniach jezeli cokolwiek masz zaliczone rok, dwa
        od razu przyjmuja na 2 rok ), wybrał kryminalistyke- ma już
        zapewnioną z góry prace w labolatorium kryminalistycznym na miejscu-
        pracuje na stacji benzynowej i tak się utzymuje:) jeszcze rok i
        skonczy kryminaloistyke- tam studia 4 lata- i ma super dobrze płatna
        prace zapewniona, a ja jestem z niego dumna! moja krew;D
        • princessjobaggy Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 14:37
          Co to znaczy 'ma zapewniona z gory prace w laboratorium
          kryminalistycznym'? Przeciez nie jest sam na studiach, a takie
          laboratoria (a szczegolnie w Szkocji) nie rozrastaja sie gwaltownie
          z roku na rok, zeby pomiescic tych wszystkich studentow.
    • postponed Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 12:31
      zaradność to najważniejsza życiowa umiejętność, piątki w indeksie są na drugim
      miejscu. w czasie studiów można pracować. poza tym można się gdzieś załapać na
      wakacje- sezon urlopowy więc firmy szukają zastępców na krótkie okresy. jeśli
      nawet nie szukają to można zaproponować pracę za darmo i zdobyć doświadczenie,
      które można wpisać do CV. także same studia rzadko kiedy wystarczą (poza
      inżynierskimi no i niektórymi humanistycznymi) i trzeba się wysilić bardziej.
      • dystansownik Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 12:42
        > także same studia rzadko kiedy wystarczą (poza
        > inżynierskimi

        Inżynierskie same też nie wystarczą. Co najwyżej otwierają drogę do pracy w
        danym zawodzie, którego po innych kierunkach nie dałoby się wykonywać.
        • postponed Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 13:49
          znam wielu inżynierów, którym wystarczyły same studia żeby dostać dobrą pracę w
          zawodzie czego nie mogę powiedzieć o większości znanych mi absolwentów studiów
          humanistycznych
    • ha_nuta Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 12:42
      Moja siostra również jest po stosunkach międzynarodowych. Obecnie pracuje w
      firmie eventowej, w dziale marketingu. Jej koleżanki z roku m.in w radio, w
      agencji reklamowej, w różnych firmach (od wiatraków, oświetlenia do marketów) w
      działach marketingu, w agencji reklamowej, w konsulacie, jako lektorki.
      Najważniejsze jest to, że bardzo dobrze znasz język. Jeśli jesteś kreatywna,
      wygadana i wiesz czego chcesz - pracodawca prędzej czy później da Ci szansę.
      Nawet bez doświadczenia.
      Powodzenia :)
      • czarna.koza Re: ten pomysl z wyjazdem i studiami... 22.06.10, 12:57
        jest super, ale przyznam, ze rece opadaja - bo czy po to robilo sie
        tu 5,5 lat studiow, zeby teraz wyjezdzac i studiowac od nowa? :/
      • simply_z Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 13:00
        moja rada: zrob certyfikat z jezyka i może staż w jakiejs organizacji
        unijnej ciagle są nabory.
        POza tym jest cos takiego jak stronka ze stażami na calym swiecie
        ,chcesz wysle ci link na priva.
        Ja juz dostalam parę ciekawych ofert.
        • raohszana Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 13:02
          A ja mogę prosić o linka do tej strony? :)
          • simply_z Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 13:07
            wysle ci na priva bo to jest szereg linkow;)
            na ten adres Raohszana?
            • raohszana Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 13:23
              Tak, na gazetowy :)
              Dziękuję uprzejmosciowo - a nuż się znajdzie coś w moim ulubionym kraju :D
        • dystansownik Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 13:11
          Mi też możesz przesłać linka? Rzuciłbym okiem z ciekawości. :D
          • simply_z Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 13:13
            ok:)
            zarzucę was linkami
    • niezalogowana_tereska Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 13:26
      Wybierz się do psychologa zajmującego się doradztwem zawodowym (są np. przy
      Urzędach Pracy). Zrobisz kilka testów, on porozmawia z Tobą i pomoże Ci
      zorientować się w tym, w jakiej pracy byłabyś szczęśliwa, pomoże ułożyć jakiś
      plan, jak uzyskać tę najlepszą pracę. I głowa do góry - tak jak pisały
      dziewczyny wyżej - wielu ludzi pracuje w innych zawodach niż studiowali, a
      doświadczenie zdobywają dopiero w pracy. Poradzisz sobie, tylko ważne, żebyś
      wiedziała, dokąd chcesz dojść. Pozdrawiam! :)
      • czarna.koza Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 13:37
        simply, to wyslij mi, dzieki

        ps jeszcze nie wiem dokad chce dojsc, co konkretnie robic w zyciu -
        cokolwiek co dawaloby pieniadze hehe ;))
        • simply_z Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 14:03
          wyslalam
          • rubia88 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 15:50
            mogłabym również prosić o linka? dzięki:)
            • wrr2 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 16:25
              Ja również prosiłabym o linka :)
              • simply_z Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 16:41
                wyslane
                • wrr2 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 16:47
                  Dziękuję bardzo :)
    • po-trafie Troszke zawalilas sprawe... 22.06.10, 13:47
      mam nadzieje, ze przynajmniej spedzilas przyjemne 5 lat :-)

      Po co 5.5 lat studiow? Po nic. Jesli nie uzupelnisz ich:
      - pasja (tak jak Ci, ktorzy czytaja o Afryce i nadaja sie do specjalizowanych
      departamentow);
      - wieksza iloscia nauki (np inne jezyki, jak chocby wspomniany norweski czy inny
      holenderski, na ktory w polsce jest deficyt albo jakies kursy);
      - wyrobionymi znajomosciami (i tu nie mowie o jakichs rodzinnych koneksjach czy
      lewych szwindlach, ale dobrze zainwestowane 5 lat w kontakty towarzyskie z
      ludzmi obrotnymi, angazowanie sie razem w jakies dzialania, moga dac ladny
      rezultat np. to ze ktos Cie gdzies poleci w tonie 'sluchajcie, ona nie ma
      doswiadzcebia, ale zrobilismy razem to i tamto, kumata, bystra, da rade).

      Jesli nie masz nic z tego, to pozostaje spytac: cos Ty robila caly ten czas?
      Studia nie sa tylko dla 20-30h (pesyumistycznie podchodzac) spedzonych na
      uczelni tygodniowo. Sa czasem w ktorym masz sie wszechstronnie przygotowac do
      dalszego doroslego zycia, zrobic plany i zebrac odpowiedni ekwipunek.

      Reasumujac: mleko sie rozlalo, zawalilas.

      Co teraz?
      - jedz za granice tak jak radzili, zaczniesz nisko, bo bez zadnego doswiadczenia
      nie wezma cie od razu do kreatywnej rozwijajacej pracy, ale bedziesz miala czas
      zrobic kursy czy dodatjkowe studia, w takim np Londynie jest BARDZO szeroki
      wachlarz mozliwosci specjalizowanych kursow roczno-dwuletnich;
      - wymysl cos kreatywnego: zostan przewodnikiem wycieczek po swoim miescie i
      rozreklamuj to w internecie, wolontariuszka zagraniczna za wikt i opierunek etc;
      - jesli masz mozliwosc dalszego sponsoringu przez rodzicow, zapisz sie na staz,
      najlepiej zagraniczny;
      - mozesz tez starac sie dostac JAKAKOLWIEK prace biurowa, kreatywna, cokolwiek
      co da ci pewne wpisy w CV, ktore potwierdza umiejetnosc pracy grupowej, pracy z
      komputerem, sumiennosc itp. Moze trafisz na cos, co pozwoli ci sie fajniej
      rozwinac, a moze po prostu zmienisz prace za jakis czas, ale uwaga, do tego tez
      trzeba sie przylozyc, wyslac tych cv 500 i nie wybrzydzac.

      mam nadzieje ze jakos ci sie ulozy, powodzenia :-)
    • avital84 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 17:58
      Część moich znajomych studiujących stosunki międzynarodowe sądziła,
      że znajdzie pracę w dyplomacji. ;)

      Oprócz ocen liczy się jeszcze inna aktywność w czasie studiów,
      rozwijące hobby, zaangażowanie w różnych organizacjach, szkolenia,
      wszystko to co wskazuje na to, że dany osobnik robił coś więcej poza
      nauką.

      Oprócz tego liczą się kompetencje, predyspozycje kandydata. Jeśli
      jesteś zaradna, samodzielna, ambitna, szybko się uczysz, nie boisz
      się zmian to możesz właściwie wszystko, ale musisz jeszcze umieć
      przekonać do tego rekrutera.

      Na początek to żadna hańba być na przykład asystntką. Jeśli
      popracujesz jako asystentka dyrektora handlowego w dużej korporacji
      to nauczysz się bardzo dużo o biznesie i zdobędziesz wiele
      umiejętnośi, które mogą się przydać w przyszłej pracy.

      Ale Ty właściwie wiesz co chciałabyś robić, masz jakiś plan? Wiemy
      już jaką pracą gardzisz ;), ale czy znasz kierunek, w którym chcesz
      podążać. Na koniec studiów powinno się mieć chociaż kilka pomysłów
      jeśli nie ma tego przewodniego. To jest punkt wyjścia.

      No i zacznij od praktyk, stażów. Rób jak najwięcej.
      • avital84 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 18:06
        Dziś usłyszałam od mojego szefa, że zaczynałam kilka miesięcy temu w
        tej firmie od najniższego stanowiska, a teraz właściwie jestem
        kierownikiem swojego obszaru. Mimo, że zdecydowałam się na przejście
        do innej firmy za niewielkie pieniądze i nieciekawe niby stanowisko
        to się zdecydowałam, bo właśnie pomyślałam w ten sposób, że to
        miejsce da mi szansę rozwoju i szybkiego awansu. Nie musiałam się
        specjalnie prężyć. Nadmiar obowiązków i ciągła konieczność
        zmierzania się z trudnymi tematami sprawiły, że po kilku miesiącach
        czuję się jak kilkuletni pracownik. Warto czasem zacząć od dołu i
        nie wybrzydzać. Ale właśnie trzeba mieć cel!
    • kombinerki_pinocheta Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 18:33
      Ja skonczylem studia techniczne, po ktorych niby jest praca. Tak naprawde gowno umiem, bo oprocz praktyk nic innego nie zrobilem.
      CV przestalem wysylac, bo nie widze w tym sensu. Nawet tam klamie piszac, ze jestem komunikatywny, lubie pracowac w grupie, latwo nawiazuje znajomosci itp smieszne historie.
      Troche rodzicow mi szkoda, bo musza sie meczyc z pasozytem, ale tak to juz jest, jak sie ma syna nieudacznika.
      • avital84 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 18:42
        Ty to przede wszystkim popracuj nad pewnością siebie.
        Nie lubisz siebie to kto ma Cię lubić? :)
        • kombinerki_pinocheta Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 19:10
          Przez cale studia nad nia pracowalem i widze niewielka zmiane, a swoje lata juz mam.
          Teraz jest mi komfortowo, bo nic nie musze robic, siedze sobie w swoim pokoju i tam zabijam wolny czas (nie tak jak myslisz :P).
          Bedac wsrod ludzi stresuje sie, nie potrafie sie skupic nad wykonywaniem okreslonych czynnosci. Poza tym kazde niepowodzenie, nawet te najdrobniejsze dlugo roztrzasam.
          Co ma byc to bedzie.
          • avital84 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 19:16
            Wybrałeś najprostsze rozwiązanie. Poddałeś się.
            Co ma być to będzie? A co może się zmienić jeśli nie wyjdziesz z
            pokoju?

            Nie wszędzie potrzebni są ludzie piękni i przebojowi. Reprezentant
            handlowy dobrze żeby był wygadany. Ale analityk? Controlling, audyt,
            księgowość to są miejsca, informatyka. Nie trzeba w takich działach
            być królem towarzystwa. Ważne robić dobrze to co się robi.
          • fuks0 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 23.06.10, 23:49
            > Przez cale studia nad nia pracowalem i widze niewielka zmiane

            Widocznie za mało pracowałeś. Ja ją na przykład zdobyłem głównie właśnie w
            pracy... i na rozmowach kwalifikacyjnych, których to zaliczyłem pewnie koło 5
            dych (dosyć często zmieniam pracę...). Praktyka czyni mistrza, jeżeli
            przestaniesz próbować, to zaczniesz się uwsteczniać.

            Do Ciebie i dystansownika: jeżeli nie możecie znaleźć pracy w kierunku, w którym
            się kształciliście, to poszukajcie pracy choćby przy przekładaniu papierów, albo
            wprowadzaniu danych, jeżeli nawet to się nie uda, to nawet przy kasie, czy w
            macu. Najgorsze co można zrobić, to siedzieć bezczynnie na dupie i jęczeć jaki
            to świat jest zły.
      • dystansownik Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 19:15
        > Ja skonczylem studia techniczne, po ktorych niby jest praca. Tak naprawde gowno
        > umiem, bo oprocz praktyk nic innego nie zrobilem.

        Eh, jakbym pisał o sobie. ;)

        Chociaż do samych studiów nic nie mam, bo pomijając marny ich poziom, olewanie
        ze strony kadry dydaktycznej, nauczanie historii antycznej, a nie rzeczywistych
        rozwiązań, to bywało interesująco. :D
    • lolcia-olcia Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 18:44
      Dramatyzujesz, jak chcesz to za 1000 zł nie będziesz całe życie gniła tylko 3/4;p
      • kitek_maly Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 18:47
        :D
        Bo potem złota polska jesień - emerytura. :D
        • kitek_maly Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 18:47
          Tzn jesień życia - kurde, coś mi się pokrzaniło. :D
          • lolcia-olcia Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 20:41
            ale i tak zrozumiałaś sens:D
    • antyteista Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 19:02
      znam mnóstwo ludzi, którzy nic nie robili w trakcie studiów i dziś sobie
      świetnie radzą, nie ważne jest jaki kierunek kończyli. Oczywiście łatwiej jest o
      pracę, jeśli masz jakieś doświadczenie, ale i bez niego nie jesteś na straconej
      pozycji.

      jeśli nie masz pomysłu na konkretną pracę to wybierz sobie korporację, wyślij
      CV, weź jakąkolwiek posadę tam. jak zaczniesz zarabiać to potem się zastanowisz
      co dokładnie w życiu chcesz robić.
      w mojej korporacji to wygląda tak:
      praktycznie cała rekrutacja wewnętrzna odbywa się w obrębie firmy, wystarczy
      popracować rok lub dwa, aby ubiegać się o jakąś lepszą pracę, wybór jest ogromny
      i dla każdego coś się znajdzie.
      • avital84 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 22.06.10, 19:07
        Rekrutacja wewnętrzna co do zasady powinna odbywać się w obrębie
        firmy. ;)
    • aga90210 Re: Wlasnie do mnie dotarlo: bede bezrobotna! 23.06.10, 23:31
      Większośc moich znajomych po stosunkach miedzynarodowych pracuje w marketingu.
      Mowią, ze to jedyny przedmiot, który im sie przydał :P
      Ale ja nie mam znajomych, którzy nie mają pracy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka