czarna.koza
22.06.10, 10:38
Coz, pozno dojrzewam i pozno sie obudzilam, z reka w nocniku po sam
lokiec. Koncze studia magisterskie i po ofertach widze, ze wybralam
zly (i srednio ciekawy) kierunek i ze te wszystkie piatki na nic sie
nie zdadza. Kierunek: stodunki miedzynar., w jezyku ang., oceny
prawie same bdb - i co z tego? Nie mam zadnych konkretnych
umiejetnosci, jedynie znajomosc ang z tego wszystkiego, ale kto
teraz nie zna ang. Taki paradoks: czlowiek dumny ze chwala jego
wyniki i wypracowania jedne z lepszych, a teraz ma wizje bycia
sekretarka lub recepcjonistka i zycia za 1000zł do usr.anej smierci.