Dodaj do ulubionych

Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji?

24.06.10, 13:08
Rzecz dotyczy czerstwych dowcipów.
Pracuję w zagranicznej firmie. Szefem mojego działu jest facet (Niemiec) który
ma delikatnie mówiąc niezbyt wyszukane poczucie humoru. Uwielbia "żartobliwie"
mi dogryzać i sypać dowcipasami o Polakach. Nie jestem zakompleksiona i lubię
śmiać się z "polskich dowcipów", ale wtedy kiedy to są naprawdę dobre dowcipy,
a nie teksty w stylu "w waszym kraju to na każdym zakręcie stoją dziwki,
hahahaha" albo "Polska? to taki kraj jeszcze istnieje?", "a co to jest
Warszawa, takiej wiochy na pewno nie ma na mapie". W dodatku ma on tendencję
do powtarzania każdego z tych dowcipasów po kilka razy do znudzenia.
Oczywiście próbowałam go przegadać i odpowiedzieć mu żartami, ale totalnie nic
to nie dało, najczęściej dlatego, że on po prostu nie chwyta większości
grepsów. Potem powiedziałam mu wprost, że nie bawią mnie jego teksty, ale nic
to nie zmieniło.
Czy ktoś ma pomysł jak wybrnąć z tej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • autokrata.fetyszysta Zapytaj go czy wie, czym się różni niemiecka... 24.06.10, 13:12
      ...kobieta od niemieckiej krowy... ;->
      • justysialek Re: Zapytaj go czy wie, czym się różni niemiecka. 24.06.10, 13:42
        jest odporniejsza na choroby? ;)
        • horpyna4 Re: Zapytaj go czy wie, czym się różni niemiecka. 24.06.10, 15:40

          Nie, różni się kolczykami.
    • deodyma Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 24.06.10, 13:16
      kazdy dowcip tego pana bierz za dobra monete i rob z siebie
      wiekszego durnia, niz on sam a potem sie z tego glosno smiej.
      wierz mi, ze to dziala.
      przetestowalam na niejednej osobie w realu.
      widok ich miny bezcenny a jak gul im ze wscieklosci skacze:D
      • papapapa.poker.face Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 24.06.10, 13:32
        > kazdy dowcip tego pana bierz za dobra monete i rob z siebie
        > wiekszego durnia, niz on sam a potem sie z tego glosno smiej.

        ?
        • deodyma Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 24.06.10, 13:58
          nawet nie masz pojecia, jak to dziala:)
          wiem to z wlasnego doswiadczenia.
          pan najwyrazniej wbija szpile autorce watku.
          zarty zartami, ale nabija sie z niej w zywe oczy, wiec robiac z
          siebie glupa pokaze mu, ze te jego zarciki nie robia na niej zadnego
          wrazenia a przy okazji niech zada mu jakies pytanie ni z gruszki, ni
          z pietruszki, ze niby nie wie o co chodzi itd...
          kobieta tym samym bedzie robic z niego durnia a jaka bedzie miala
          zabawe:D
          tylko ze z takim darem trzeba sie urodzic i nie kazdy tak potrafi.
          • tiuia Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 25.06.10, 13:09
            Tylko musi uważać, żeby nie pan się nie utwierdził w przekonaniu, że to o Polakach to szczera prawda;)
    • mallina Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 24.06.10, 13:37
      przede wszystkim to nie sa dowcipy.
      to sa chamskie uwagi i to mu trzeba powiedziec wprost.
    • laracroft82 Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 24.06.10, 13:41
      nie wiem jak wybrnac, ale wspolczuje szefa kretyna
    • happy_end Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 24.06.10, 13:47
      Zapytaj czy jest rasista?
      • magnusg Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 28.06.10, 16:26
        Powinna kazdym razem ziewaniem reagowac na takie teksty.Pewnie by byl totalnie
        poirytowany taka reakcja
    • trydzyk Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 24.06.10, 13:48
      Opowiedz mu, jakie sa najbardziej znane niemieckie slowa w Polsce ("nicht
      schiessen").
      Spytaj, czy dalej w Niemczech niektorzy musza nosic zolte gwiazdy.
      I troche w tym stylu.

      F.
      • uleczka_k Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 24.06.10, 13:59
        A mnie się przypomniało jak kiedyś na jutubie przeczytałam sobie komentarz
        jednego młodego Niemca, szło coś w stylu: muzyka świetna, szkoda, że nie
        rozumiem słów. To był komentarz do piosenki lao che "Stare Miasto" (w której, na
        przykład, są słowa" Niemca prać by trza po mordzie, a poparzone witki dwie). I
        teraz: mina tego człowieka, gdyby jednak poznał znaczenie słów - bezcenna.
        Pewnie podobnie jak Twojego szefa w takim przypadku.
        Ale takie mam pytanie: pracujecie w Polsce, a nie w Niemczech? Skoro tak, zawsze
        możesz go zapytać jakimi drogami chadza, że się tak często nadziewa na te
        prostytutki
    • jan_hus_na_stosie oko za oko ;] 24.06.10, 14:04
      zacznij ty opowiadać dowcipy o Niemcach ;]

      kilka przykładowych:

      --
      Dlaczego Niemcy cenią polskich kafelkarzy?
      Bo wreszcie dowiedzieli się jak powinno się układać kafelki.
      A dlaczego Niemki ich cenią?
      Bo wreszcie dowiedziały się co to znaczy orgazm.

      --
      Jaka jest najcieńsza książka świata? - "Tysiąc lat humoru niemieckiego"

      --
      Gdzie leżą Niemcy?
      Pod Stalingradem


      --
      Diabeł złapał Polaka, Niemca, Ruska i mówi:
      Jak wasze członki będą miały razem 40 cm, to was puszczę na wolność.
      Polak pokazuje 20 cm
      Rusek pokazuje 19 cm
      Niemiec pokazuje 1 cm
      Diabeł puszcza ich na wolność.
      Polak zadowolony mówi:
      - wy się cieszcie ,że mój **** miał 20 cm,
      Rusek mówi:
      - wy się cieszcie ,że mój **** miał 19 cm,
      a Niemiec mówi:
      - wy się cieszcie, że mi ustał .
      • horpyna4 Re: oko za oko ;] 24.06.10, 15:44

        I to jest najlepsze rozwiązanie. Facetowi opadnie kopara i się
        wyciszy.

        Na wszelki wypadek warto przygotować sobie większy zestaw. Wujek
        Gugiel pomoże, wystarczy wstukać "polskie dowcipy o niemcach"
        • 0ffka Re: oko za oko ;] 28.06.10, 17:01
          Oby nie wyleciała z pracy za te dowcipy, ale są zabawne :)
    • kikimora78 Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 24.06.10, 15:42
      mozesz tez z powazna mina (i to najlepiej przy swiadkach) spytac
      dlaczego tak uwaza i czemu wg niego to jest smieszne.

      a przy okazji: nie masz mozliwosci pogadac z kim z kadr o tym
      problemie? ja pracuje w norwegi i tutaj, gdy ktos cos takiego powie
      o polakach (a zdaza sie) od razu dostaje opieprz, traktuja tu
      takie 'dowcipy' bardzo powaznie i wlasnie kadry od tego sa, zeby
      takie problemy rozwiazywac dyplomatycznie i bez dymu.

      i jezeli ktos sie zagalopuje, walnie cos glupiego i zostanie wlasnie
      zapytany 'dlaczego tak uwaza i czemu wg niego to jest smieszne' od
      razu lapie o co chodzi, przeprasza, zamyka morde i wiecej w taki
      sposob nie zartuje (przynajmniej publicznie)

      a robic z siebie glupa i 'gdy ktos pluje w twarz to mowic, ze deszcz
      pada' nie polecam, dla wlasnego komfortu.
    • s.p.7 Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 24.06.10, 16:06
      a teraz wyobrazmy sobei sytację

      izraelski pracownik i szef polak wali do niego dowcipami "o zydach" ;)
      moze to byc smiezne ale jest tez prawdopodobie ze ffacet wyladaował by w gazecie
      "powaznej" pokroju wyborcza oskarzony o dyskryminacje na tle rasowym i mobbing.
      Zamkneli by mu fime, i wsadzili do kicia lub w najlepszym wypadku zaplacil by
      slone odszkodowanie i niezla wyprawke, dodatkowo mial by jakis wyrok w zawiazach

      gdzie tu sprawiedliwosci "kulturowo-rasowej dyskryminacji'?

      mzoesz sie smiac, to pokazuje ze masz dystans do siebie i sie nei przejmuejsz,
      ale jak cie wkurzy to czemu by nei sprobowac czegos takiego? Mobbing i
      dyskryminacja... jesli eni za bardzo go lubisz to mozesz sie pobawic w procesy
      prawny, szczegolnie jak np masz prawnikow w rodzinie :)
      • adela38 Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 24.06.10, 16:23
        Radze nie wchodzic w zadne pyskowki, ale nagrywac wszystko i prowadzic
        szczegolowy dziennik. Warto nagrac tez wlasne protesty w sprawie. Po cichu
        poszukac innej , lepszej pracy a na odejscie podac lajze do sadu o rasizm,
        mobbing, molestowanie i co tam jeszcze.To nauczy jego i jemu podobnych szacunku
        do Polek.
        • 0ffka Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 28.06.10, 17:02
          adela38 napisała:

          > Radze nie wchodzic w zadne pyskowki, ale nagrywac wszystko i prowadzic
          > szczegolowy dziennik. Warto nagrac tez wlasne protesty w sprawie. Po cichu
          > poszukac innej , lepszej pracy a na odejscie podac lajze do sadu o rasizm,
          > mobbing, molestowanie i co tam jeszcze.To nauczy jego i jemu podobnych szacunku
          > do Polek.

          Najmądrzejsza opinia!
      • houples Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 24.06.10, 22:36
        > a teraz wyobrazmy sobei sytację
        >
        > izraelski pracownik i szef polak wali do niego dowcipami "o zydach" ;)
        > moze to byc smiezne ale jest tez prawdopodobie ze ffacet wyladaował by w gazeci
        > e
        > "powaznej" pokroju wyborcza oskarzony o dyskryminacje na tle rasowym i mobbing.
        >
        > Zamkneli by mu fime, i wsadzili do kicia lub w najlepszym wypadku zaplacil by
        > slone odszkodowanie i niezla wyprawke, dodatkowo mial by jakis wyrok w zawiazac
        > h
        >
        > gdzie tu sprawiedliwosci "kulturowo-rasowej dyskryminacji'?


        Dokładnie, nad tym samym się zastanawiam :)
      • 0ffka Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 28.06.10, 17:01
        ty tak poważnie, czy udajesz idiotę?
    • fraje Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 24.06.10, 21:10
      proponuję słuchać i patrzeć z miną nie wyrażającą absolutnie nic.
      ani znudzenia, ani złości, ani żadnej, w szczególności złej emocji.
      Żandego wymownego spojrzenia. Mina z gatunku martwych.

      Mało kto się nie zorientuje, że musi przystopować.

    • gdzie_jest_wyjscie nie rób nic 24.06.10, 21:14
      po prostu olej to, ani się nie śmiej,
      nie zwracaj uwagi, jakby go w tym czasie nie było :D
    • kasha101 Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 24.06.10, 22:46
      Z twarza wyjdziesz tylko zachowujac wyzszy poziom niz ten pan. Moim
      zdaniem ani smianie sie i robienie z siebie glupka nie jest
      wyjsciem, ani grobowa mina, ani brak reakcji, bo to jest jak ktos
      napisal mobbing i dyskryminacja. Jesli pracujesz w polsce,
      to...niestety, takie rzeczy nie sa traktowane serio, ale za granica
      juz tak.
      Odpowiedz sobie na pytanie, co ten pan chce osiagnac? mi wydaje sie,
      ze osmieszyc Ciebie w jakis sposob, wsadzic szpile. Ja bym po prostu
      ze stoickim spokojem zapytala wprost, czy wie co to jest rasizm i
      dyskryminacja, czy zna ich definicje? jesli to co robi jest swiadome
      i celowe, a pan ma troche oleju, to powinien przystopowac. Po prostu
      musisz stanowczo pokazac, ze przekracza granice, i robi rzeczy
      KARALNE. Ale moze on jest po prostu debilem o zerowym poziomie taktu
      i empatii i mysli, ze to co mowi jest naprawde smieszne. Tutaj to
      juz nie wiem...Ty go znasz lepiej.
      • kochanic.a.francuza Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 25.06.10, 17:12
        "Ja bym po prostu
        ze stoickim spokojem zapytala wprost, czy wie co to jest rasizm i
        dyskryminacja, czy zna ich definicje? jesli to co robi jest
        swiadome
        i celowe, a pan ma troche oleju, to powinien przystopowac. Po
        prostu
        musisz stanowczo pokazac, ze przekracza granice, i robi rzeczy
        KARALNE. Ale moze on jest po prostu debilem o zerowym poziomie
        taktu
        i empatii i mysli, ze to co mowi jest naprawde smieszne."

        Mysle, ze taki ktos, bez roznicy Niemiec, Polak czy Chinczyk, to
        est wlasnie rodzaj debila o zerowym poziomie i nic tu kulturalne
        rozmowki nie pomoga. Zapodalabym mu zarty, te powyzej. I smiala sie
        z nich do rozpuku. Ciekawe tylko czy autor watku potrafi opowiadac
        dowcipy. jal spali to zaden efekt.
        • sid.leniwiec Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 25.06.10, 17:43
          Tak merytorycznie, to zgadzam się z powyższym. Jeśli debil, to może nie
          zrozumieć, ale za 10 razem powinien w końcu załapać.
    • soczek_bez_gazu Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 24.06.10, 22:48
      Rozpłacz się i zacznij mu Hitlera wypominać. Dlaczego auta kradną - Hitler, dlaczego dziwki stoją - Hitler, dlaczego Dolny Śląsk jest w Polsce - Hitler, jakby nie Hitler, toby dalej był w Niemczech. A dlaczego Warszawa jest na mapie, to powiedz że się jeszcze po Hitlerze dało odbudować. A Polska istnieje, bo po Hitlerze byłoby niezręcznie, gdyby nie istniała. Jakby nie podziałało, to zacznij mimochodem wspominać o swoich przodkach Żydach, coby może jeszcze i żyli, ale Hitler...
      • sid.leniwiec Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 25.06.10, 17:01
        :DDD
    • nstemi Najlepszą radę dała Deodyma 24.06.10, 23:54
      Miałam takiego szefa. To nie jest kwestia specyficznego poczucia humoru, on
      celowo Ci w wbija szpile, żeby Cie sprowadzić do "właściwego poziomu". Mozesz
      milczeć z obrażoną miną (dla niego trafiony zatopiony), mozesz go nagrywac i
      ganiać się z nim po sądach (kariera pod znakiem zapytania), możesz teatralnie
      śmiać się do rozpuku z jego "dowcipów", ba podsuwać mu własne. Może coś z
      gatunku "Rusek, Niemiec i Polak..."
      Ach, i doceń koniecznie jego powalające poczucie humoru. Z odpowiednią przesadą.
      Szefem raczej nie został, bo nie znaleziono większego idioty, powinien się
      szybko zorientować, że robisz z niego półgłówka i dać spokój. Ot, broń obosieczna.

      houples napisała:

      > Rzecz dotyczy czerstwych dowcipów.
      > Pracuję w zagranicznej firmie. Szefem mojego działu jest facet (Niemiec) który
      > ma delikatnie mówiąc niezbyt wyszukane poczucie humoru. Uwielbia "żartobliwie"
      > mi dogryzać i sypać dowcipasami o Polakach. Nie jestem zakompleksiona i lubię
      > śmiać się z "polskich dowcipów", ale wtedy kiedy to są naprawdę dobre dowcipy,
      > a nie teksty w stylu "w waszym kraju to na każdym zakręcie stoją dziwki,
      > hahahaha" albo "Polska? to taki kraj jeszcze istnieje?", "a co to jest
      > Warszawa, takiej wiochy na pewno nie ma na mapie". W dodatku ma on tendencję
      > do powtarzania każdego z tych dowcipasów po kilka razy do znudzenia.
      > Oczywiście próbowałam go przegadać i odpowiedzieć mu żartami, ale totalnie nic
      > to nie dało, najczęściej dlatego, że on po prostu nie chwyta większości
      > grepsów. Potem powiedziałam mu wprost, że nie bawią mnie jego teksty, ale nic
      > to nie zmieniło.
      > Czy ktoś ma pomysł jak wybrnąć z tej sytuacji?
    • niedobre dlaczego polska Brzydula jest lepsza? 25.06.10, 01:33
      bo w niemieckiej nie wiadomo kiedy już staje się piękna
    • skarpetka_szara Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 25.06.10, 02:26
      tak! wiedza o wlasnym kraju, i wiedza o kraju Niemcy przyda ci sie w
      zarcikach o ich kraju. Jakos chyba maja problem z Euro, smialabym sie
      rowniez ze dzieki Hitlerowi duzo Niemcow to Polacy (mieliscie takie
      beznadziejne geny ze poszliscie zabierac lepsze od nas, hehehehe) bla bla
      bla... albo: jestescie takimi brudasami ze za zony szukacie sobie Polek,
      bo wasze Niemki to dwie lewe rece, hahahahaha.... Niemcy? Jak tak dalej
      pojdzie bedziecie nowa Turcjia, hahahaha, bla bla bla... Wasze kobiety sa
      dobre do jednego: Niemieckie Porno, hahaha, dlatego takie popularne.
      takie tanie "grypsy" mozna sobie robic z wszystkiego.
    • skarpetka_szara Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 25.06.10, 02:40
      tez powiem ci tak: on tak do ciebie mowi bo wie ze moze. Chociaz mieszkam
      w innym kraju niz PL, jednakrze zawsze mowie o sobie ze jestem Polka, i
      jeszcze mi sie nie zdarzylo aby ktos mi takie gatki mowil. Wiesz
      dlaczego? bo albo za wczasu ukruce, albo spojrze sie z zarzenowaniem, albo
      zasmieje sie i powiem cos co ukroci komus jezyk. Tak czy owak, ludzie
      wiedza ze jestesm wyluzowana i moga rozmawiac ze mna o faktach, mitach,
      zartowac, nabijac sie z PL, ale zeby to bylo z klasa, na pewnym poziomie,
      lub prawdziwe.

      Tez trzeba wiedziec z kim sie zadajesz i jak takiej osobie odpowiedziec.
      Czasami zarty to zarty, i ja tez sie nabijam z Polakow. Ale jest limit i
      wtedy trzeba w dobrany dobrze sposob zareagowac.
    • alba27 Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 25.06.10, 08:36
      Niemieccy piłkarze są jak niemieckie jedzenie, żeby byli dobrzy
      muszą być przywiezieni z Polski.


      Jak powstały Niemcy?
      Oan Bóg siedział sobie nad Odrą mocząc nogi w wodzie, z gliny lepił
      Polskę a to co mu nie wyszło wyrzucał za siebie.

      Dlaczego prostytutki w Niemczech są importowane?
      Bo Niemki musiałby by dopłacać.

      Jak odróżnić niemiecką kobietę od polskiej krowy?
      Po kolczykach.

      może się przyda;)

      ale tak na poważnie to szef strasznym chamem jest, zapytałabym czemu
      jest rasistą albo przypomiałabym mu historię narodu niemieckiego,
      jak mówi że w Polsce na każdym rogu prostytutka to odpowiedz coś w
      stylu " kto chodzi to wie".
    • taka-sobie-mysz Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 25.06.10, 09:19
      A ja bym go nagrała kilka razy i - jeśli to duża firma - pokazała nagrania
      prezesowi na samej górze i próbowała wyciągnąć z tego przy okazji jak najwięcej
      korzyści, strasząc sądami,procesami itd. Firma raczej powinna iść na ugodę, może
      zapłacą odszkodowanie, a przy okazji pewnie wywalą Twojego szefa na zbity pysk,
      a dodatkowo każdego jego następcę będą przestzegać przed takim zachowaniem.

      A już na pewno nie robiłabym z siebie kretynki i nie śmiała się z takich żartów.
      • marguyu Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 25.06.10, 09:41
        Mialam w firmie takiego kolesia (wysoko postawionego), z tym, ze
        jego dowcipy bylt antykobiece i wrecz obrzydliwe. Do tego stopnia,
        ze doprowadzal do lez wszystkie mlode stazystki; nie bylo na niego
        rady. Nawet mezczyzni z zazenowaniem sluchali jego dowcipasow.
        No i wyczekalam moment gdy na zebraniu szefostwa w ktorym braly
        udzial tylko dwie kobiety: sekretarka i ja.
        Oczywiscie przed zebraniem zaczal leciec swoimi 'dowcipami' lypiac
        co chwila w nasza strone. Sekretarka udawala, ze nie slyszy, za to
        ja przybralam wyraz zainteresowanego zdziwienia i uwaznie sluchalam,
        co go do tego stopnia zaintrygowalo, ze w koncu zapytal czy jego
        historie mi sie podobaja. Odpowiedzialam:
        Wiesz Pierre, to nie tyle twoje historie sa dla mnie interesujace;
        to co mnie fascynuje w twoich kawalach to to, skad ty, stary
        impotent i gawedziarz, masz tyle do powiedzenia o damsko-meskich
        sprawach, bo mocno watpie zebys znal je z autopsji. Musisz miec
        spora biblioteke, zeby byc az tak poinstruowanym, bo w to, ze ty
        znasz to z praktyki po prostu nie wierze.

        Szczeka mu opadla, zaciukal sie, nie wiedzial co odpowiedziec i
        zamknal jape raz na zawsze. Pozostali koledzy wybuchneli smiechem,
        zaczeli klaskac, a jeden z nich stwierdzil na glos:
        Takiej verbalnej kastracji jeszcze nie slyszalem. Bravo!

        Nastepne piec lat (potem odeszlam z firmy) byl swiety spokoj.
        • kasha101 Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 25.06.10, 11:58



          Brawo!
    • garraretka To jest dyskryminacja... 25.06.10, 12:39
      która jest zabroniona przepisami.

      Tutaj nie ma sie co bawic w ceregiele tylko zlóz oficjalna skarge o
      dyskryminacji do jego bezposredniego przelozonego.

      Odpowiednie przepisy szybko znajdziesz w necie.

      Z glupich dowcipow nie ma sie co smiac bo swoim zachowaniem
      pokazujesz, ze Ci to nie przeszkadza. Powiedz mu wprost, przy
      swiadkach ze nie zyczysz sobie tych dyskryminacyjnych uwag i jesli
      nie przestanie to sprawa pojdzie wyzej.

      Tylko do tego trzeba miec i jaja, i cywilna odwage - a Tobie chyba
      brakuje i jednego, i drugiego.

      Tak czy inaczej - odwagi!
      • croyance Re: To jest dyskryminacja... 25.06.10, 13:52
        Chcialam napisac dokladnie to samo.
    • ramka2 Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 25.06.10, 14:01
      Zapytaj tego pieprzonego szwaba, dlaczego Warszawa wygląda jak
      wiocha, kto pozbawił Warszawę wielu wspaniałych zabytków, podobnych
      do tych jakie możemy oglądać do dziś w innych stolicach Europy,
      gdzie germańskie wojska nie dokonały takich spustoszeń. Ja na Twoim
      miejscu, w ogóle nie rozmawiałabym z nim. W momencie jak otwiera
      swoją niemiecką jadaczkę wychodź po prostu z pokoju.
    • ola.42 taki ktoś to prostak 25.06.10, 14:12
      nie warto zaprzątać sobie kimś takim głowy
    • magnusg Poradnik do kontaktow z Niemcami 25.06.10, 15:28
      A TERAZ PRZECZYTAJ PORADNIK DO KONTAKTOW Z
      NIEMCAMI.
      1 Przygotuj sie na to,ze Niemiec nie zna zadnego
      jezyka obcego-ale
      uwaga,nawet jak poznasz niemiecki to tez nie
      gwarantuje sukcesu-bo .np.
      Bawarczyk za chiny nie zrozumie Berlinczyka .

      2.Niemiec to wyjatkowo leniwy osobnik,z reguly
      pracuje 35 godzin na tydzien
      (zwiazki zawodowe chca nawet przeforsowac 30
      godzin) ma 7 tygodni urlopu i
      wykorzystuje maksymalna ilosc swiat po drodze.
      Przy czym nalezy zauwazyc,ze przy wiekszosci swiat
      Niemiec nie ma pojecia co
      swietuje:).Zadajac mu pytanie o sens takich swiat
      jak Zielone Swiatki
      (Pfingsten) albo Boze Cialo(Fronleichnahm)
      zobaczymy na twarzy Niemca takie
      samo przerazenie,jakby zza rogu wyszla Godzilla
      albo jego tesciowa(Nierzadko
      nota bene obie postacie Niemcowi sie myla:)
      Ale i tak ta opisana tutaj skala tygodniowej
      pracy, jest obowiazujaca tylko
      dla mniejszosci populacji Vaterlandu -bo znaczny
      odsetek Homo germanicus od
      lat siedzi na zasilkach dla bezrobotnych
      (Arbeitslosengeld) albo socjalnych
      (Sozialhilfe).

      3.Niemiec to rowniez wyjatkowo malo wyksztalcony
      osobnik-wystarczy
      wypowiedziec slowo -Pisastudie-w ktorej badano
      inteligencje niemieckich
      uczniow,zeby Niemiec sie zaczerwienil i ze wsytdu
      uciekl-a wiec nie poruszaj
      tego tematu:)

      4.Mimo wszystko Niemiec lubi sie uczyc-dlatego nie
      zdziw sie spotykajac
      Niemca na uwniwersytecie,ktory w wieku 35 lat na
      28 semestrze powoli,powoli
      przygotowuje sie do obrony pracy dyplomowej z
      n.p.socjologii albo
      pedagokiki:) -rekordzista 4 lata temu (nie znam
      aktualnych danych)byl
      studentem fizyki w Kolonii na 64 Semestrze!!-to
      nie zart.

      5.Niemiec cechuje sie tez pijanstwem(Oktoberfest),
      brakiem kultury(niemieccy
      turysci n.p.w Hiszpani),i mala
      muzykalnoscia(VOLKSMUSIK).

      6.Obiektem westchnien i marzen kazdego Niemca w
      wieku lat 40-75 jest krasnal
      ogrodowy-czyli GARTENZWERG.W calej sowjej krasie
      GARTENZWERG calkowicie
      zaspokaja poczucie piekna i romantyzmu u Hansa i
      Hermenegildy:)

      7.Poczucie humoru-z poczuciem humoru sprawa ma sie
      u Niemca tak,ze ante i
      post mortem w tej kwestji niewiele sie u niego
      zmnienia:)

      8.Jedno trzeba jednak przyznac-Niemiec wysmienicie
      zna historie.Z tym jednak
      malym ograniczeniem,ze Historia nie moze siegac
      dalej wstecz niz 2 dni:))

      9.Wszystko co mloda Niemka potrzebuje,zeby
      przygotowac mezowi obiad to
      TELEFON:)
      Albowiem tylko zamowienie obiadu w Pizza Hut lub u
      Chinczyka gwarantuje,ze
      Sven,Olaf albo Detlefnie dozna apokalipsy w
      jelitach i nie zadomowi sie przez nastepne 2
      tygodnie w KRANKENHAUSIE.:)
      10.Niemiec bardzo ceni swoich czlonkow
      rodziny-dlatego chetnie zalatwia babci
      (OMA) i dziadkowi(OPA) trwaly odpoczynek od
      obowiazkow i stresow rodzinnych-
      czyli ALTERSHEIM(dom starcow).
      ALTERSHEIM lezy mozliwie na polnocy Niemiec,jezeli
      Niemiec mieszka na
      poludniu albo vice versa,zeby OPA i OMA czasami
      nie wpadli na glupi pomysl i
      nie przyjechali na obiad.
      OPA i OMA sa jednak regularnie odwiedzani-to
      znaczy raz na rok:)-bo trzeba
      sprawdzic czy czasami nie zmienili testamentu.

      11.Niemiecka goscinnosc.Niemiec otwierajac drzwi
      wita porownywalnie tak samo serdecznie starego
      przyjaciela co komornika.

      12.Niemiec tez bardzo kocha zwierzeta-szczegolnie
      swojego kota albo psa.Problem polega jednak na
      tym, zu karmi te zwierzaki z reguly tylko i
      wylacznie zarciem z puszek z niewyobrazalna
      iloscia konserwantow.To prowadzi do tego, ze
      niemieckie psy i koty z czasem staja sie
      praktycznie niesmiertelneJ
      Zlosliwi twierdza, zu wilczur Adolfa jest nadal
      wsrod nasJ

      13. Wiekszosc Niemiek z wygladu---nie,nie moge o
      tym pisac-sorry:)
    • min-nie Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 25.06.10, 17:36
      jak mam w pracy tak samo, i te wszystkie rady powyzej juz
      wyprobowalam, i niestety nic nie da sie zrobic z takimi osobami
      chyba ,ze tylko unikac z nimi kontaktu. BYlam juz u glownego szefa
      wysluchal ,pokrecil glowa i powiedzial ze sie tym zajmnie ta.. przez
      to reszta stwierdzila ze jestem histeryczka i nie znam sie na
      zartach. Odgadywanie nic nie pomoze bo takie osoby to bardzo bawi i
      wciaga , a teksty typu rasizm itp. powoduje wybuch smiechu. Kiedys
      tez tak myslalm , ze w polsce to mozna wszystko a zagranica jest
      inaczej.
      • lonely.stoner Re: Jak wybrnąć z twarzą z tej sytuacji? 28.06.10, 16:48
        hej, tu gdize ja pracuje powiedzenie takiego czegos by sie
        kwalifikowalo jako dyskryminacja na tle narodowosciowym i taka osoba
        automatycznie bez dyskusji wylatuje z pracy, zreszta nikt sie nie
        odwazy nic takeigo na glos powiedziec. Ale nie wiem zreszta w jakim
        kraju pracuejsz, bo wiadomo ze wszedzie sa inen realia, z tego jak
        czytam odpowiedzi ktore lduzie ci podaja to takei zachowanie czy
        wypowiedzi w Polsce sie traktuje jako co najwyzej chamstwo ktore
        mozna tolerowac, ale w wiekszosci krajow europjeskich jest to zwykla
        dyskryminacja rasowa, i warto to panu powiedziec prosto w oczy a
        jesli nie no to sad itd.
        Szczerze mowiac to dla mnei cala opisana historia jest abstrakcyjna,
        to tak jakby sie jakas kobieta zaliala ze jej koledzu opwiadaja w
        pracy sprosne dowcipy albo zagladaja za dekolt - to jest
        molestowanie seksualne, i tu gdzie jap racuje nawet do takich
        sytuacji nei dochodzi bo na to nie ma zadnegi usprawiedliwienia poza
        automatycznym wyleceniem z pracy i jeszcze ewentualnei wyrokiem sadu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka