Dodaj do ulubionych

lojalność...

26.06.10, 22:21
Moja samotna kolezanka ma siostre która jest od wielu lat szczesliwą
meżatką. No i kolezanka niedawno mi sie zwierzyła ze od dłuższego
czasu coraz bardziej zbliża sie z męzem siostry. Nie są to fizyczne
zblizenia tylko takie emocjonalne, najpierw dużo gadali, doskonale
im sie razem gada, czesto wszyscy we trójkę sie spotykają, potem
jakoś zaczeli sie sobie zwierzać co ich zblizyło jeszcze bardziej.
Pewnego dnia maż siostry wyznał że czuje do niej coś wiecej niż
tylko przyjaźń...Ona nie wie co ma robić czy mówic siostrze o tym
zwierzeniu czy nie?Nie chce nikogo zranic ale chce byc lojalna?Co
powinna zrobic?
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: lojalność... 26.06.10, 22:23
      powinna wyhamować i się wcześniej nie zbliżać do męża siostry! to
      obrzydliwe.
      a teraz powinna wyjechac do Afganistanu.
      kurde, że baby są takie głupie, męża siostrze odbić? proszzz bardzo jeśli
      chce się być ostatnią qwą
    • soulshunter Re: lojalność... 26.06.10, 22:26
      se wsadzić osikowy kolek w pizdencję.
      • menk.a Re: lojalność... 26.06.10, 22:28
        soulshunter napisał:

        > se wsadzić osikowy kolek w pizdencję.

        Soul, nie protestuj, ale się pod tym podpiszę, nim kliknę na kosz temu trollowi.;)
        • soulshunter Re: lojalność... 26.06.10, 22:33
          piszemy "temu trollu".
          • menk.a Re: lojalność... 26.06.10, 22:38
            soulshunter napisał:

            > piszemy "temu trollu".

            A czemu nie trolloju?:P
            • soulshunter Re: lojalność... 26.06.10, 22:44
              meniaaaaa nooooo, takich oczywistosci nie wiesz?
              • menk.a Re: lojalność... 26.06.10, 22:48
                soulshunter napisał:

                > meniaaaaa nooooo, takich oczywistosci nie wiesz?

                Trollejbusoju?:P
            • vandikia Re: lojalność... 26.06.10, 22:58

              menk.a napisała:

              > soulshunter napisał:
              >
              > > piszemy "temu trollu".
              >
              > A czemu nie trolloju?:P

              trollowiu :>
              • menk.a Re: lojalność... 26.06.10, 23:01
                vandikia napisała:

                >
                > menk.a napisała:
                >
                > > soulshunter napisał:
                > >
                > > > piszemy "temu trollu".
                > >
                > > A czemu nie trolloju?:P
                >
                > trollowiu :>
                >
                >

                Przebijam: trollalejlu.:D
                • vandikia Re: lojalność... 26.06.10, 23:03
                  przebijam...
                  wuwuzele

                  ahahaha Ghana wygrała, no ja nie moge :)
                  • soulshunter Re: lojalność... 26.06.10, 23:06
                    a o co grali, o worek ryżu?
    • zeberdee24 Re: lojalność... 26.06.10, 22:26
      Zrobi to co każda baba - czyli spróbuje odbić faceta. Kobiety nie mają honoru,
      kobiety są zainteresowane wyłącznie własną korzyścią.
      • papapapa.poker.face Re: lojalność... 28.06.10, 11:24
        e tam, komunały
      • mamba8 Re: lojalność... 28.06.10, 20:20
        A raczej mężczyźni. Może więc lepiej nie uogólniać na płeć :)
    • kaja5 Re: lojalność... 26.06.10, 22:32

      Qrcze a nie sądzicie że to on jest niefer?przeciez to on ma żone i
      zakochał się w innej!
      • soulshunter Re: lojalność... 26.06.10, 22:34
        a nie uwazasz ze jego matki? W koncu to ona go urodzila a jakby tego nie zrobila to panna nie mialaby sie za kogo zabierac.
        • margie Re: lojalność... 26.06.10, 22:38
          to jest wina jego ojca:) w koncu to on zaplodnil matke a ta go z musu
          urodzila:) ( aborcja zakazana:)
          • soulshunter Re: lojalność... 26.06.10, 22:42
            nie prawda. Nigdy nie wiadomo kto jest ojcem. Chcesz niewinego faceta wrobic? Matka zawsze jest pewna.
            • margie Re: lojalność... 26.06.10, 22:45
              tia, nie wiadommo, toz wiadomo, sie przyznal!! I wiini sa zawsze faceci!!!
              • kitek_maly Re: lojalność... 26.06.10, 22:54
                Gdyby nie babka, to by do tego nie doszło!
        • vandikia Re: lojalność... 26.06.10, 22:59
          soulshunter napisał:

          > a nie uwazasz ze jego matki? W koncu to ona go urodzila

          iloveyou :D
      • katiushka.89 Re: lojalność... 26.06.10, 23:58
        Trudna sprawa... Ukrywanie tego jest nie fair wobec siostry... I na pewno nie
        można dopuścić do sytuacji, żeby ona sobie żyła w błogiej nieświadomości, a oni
        gruchali jak dwa gołąbki... Z drugiej strony, jeśli oni obydwoje coś do siebie
        czują, to też nie najlepiej by było, zeby ów mężczyzna nadal pozostawał w
        aktualnym związku... Naprawdę na maksa pokręcone...
        Mąż powinien o swoich wątpliwościach opowiedzieć żonie i odejść, jeśli naprawdę
        jej nie kocha, bo bez sensu, zeby się ze sobą męczyli... A siostra powinna
        spróbować dać sobie z nim spokój...
    • bijatyka Re: lojalność... 26.06.10, 22:35
      Co powinna zrobic?

      odpie... odczepić się od szwagra !
    • six_a Re: lojalność... 26.06.10, 22:41
      zbliżała się, zbliżała, a tera nie wie, co robić?
      buahahahaha.
    • kaja5 !!!!!!!!!!!1 26.06.10, 22:41

      Nie rozumiem tej agresji w stosunku do kobiety (chyba same kobiety
      tu odpowiadają i daltego).A co z meżczyzną?Ma żonę a zakochał sie w
      jej siostrze!Przeciez to on powinien być krytykowany a nie ona!Ona
      chce być lojalna wobec siostry i nie wie co powinna zrobic, ma
      wyjechać, zwrwać z nimi kontakt czy po prostu porozmawiać z siostrą
      i powiedzieć ze jej mąz leci na nią?
      • soulshunter Re: !!!!!!!!!!!1 26.06.10, 22:44
        a kto qrwa zaczal ta cala szopke? To napisalem ja - facet zeby nie bylo.
      • menk.a Re: !!!!!!!!!!!1 26.06.10, 22:44
        Nie świruj. Lepiej opowiedz, co w modzie na sukces. :P
      • six_a Re: !!!!!!!!!!!1 26.06.10, 22:45
        za mało ku... wykrzykników!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • menk.a Re: !!!!!!!!!!!1 26.06.10, 22:48
          six_a napisała:

          > za mało ku... wykrzykników!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          OJP ómarłam Sikso.:D
      • bijatyka Re: !!!!!!!!!!!1 26.06.10, 22:45
        idź spać !
      • six_a Re: !!!!!!!!!!!1 26.06.10, 22:47
        > chce być lojalna wobec siostry i nie wie

        ojacie, ale wiesz co? ta siostra to też lepsza jakaś, może chce, żeby tamta się
        bzyknęła z mężem, to też będzie mogła napisać na forum.
      • avital84 Re: !!!!!!!!!!!1 26.06.10, 22:49
        Hmmm...ja bez winy też nie jestem. Podoba mi się żonaty facet i sama
        pewnie też trochę namieszałam. I ja zawiniłam i on.

        Aleeee...własnej siostrze bym czegoś takiego nie zrobiła. Rodzina
        jest jednak na całe życie! I jest najważniejsza.

        Ja bym nie powiedziała siostrze chyba. Nie z powodu braku
        lojalności, ale po to by nie psuć relacji jej z mężem oraz własnej z
        siostrą. Porozmawiałabym szczerze z tym facetem, że nie wyobrażam
        sobie NIC i że NIC do niego nie czuję. Nawet gdybym czuła to bym tak
        zrobiła.
      • jack20 Re: !!!!!!!!!!!1 26.06.10, 23:21
        Wina lezy fifty fifty po obu stronach ze wskazaniem na siostre.
        Facet sie zakochal???
        A nie sadzisz, ze ona na to swoje przyzwolenie swoim postepowaniem
        nie dala? zachowala sie nie fair w stosunku do siostry.
        po wyznaniu faceta winna go zdrowo opierd...
        • intrygantka1 Re: !!!!!!!!!!!1 27.06.10, 17:11
          jack20 napisał:

          > Wina lezy fifty fifty po obu stronach ze wskazaniem na siostre.
          > Facet sie zakochal???

          hyhy, zakochał? chce po prostu poru... na boku.
          • jack20 Re: !!!!!!!!!!!1 27.06.10, 17:38
            a, ze menda leniwa to i szukac mu sie poru... daleko nie chce.
            w rodzinie pozostanie.
            • intrygantka1 Re: !!!!!!!!!!!1 28.06.10, 10:59
              ale po co ma szukać, jak mu panna sama w ręce włazi. Żal nie skorzystać ;p. a
              nuż się uda
      • ritsuko Re: !!!!!!!!!!!1 28.06.10, 09:57
        Skoro baba była tak głupia, żeby mężunio wypłakiwał jej się w ramię
        zamiast żonie, to ciężko nie widzieć jej winy. Deal with it- to, że
        facet frejer nie tłumaczy drugiej strony
      • takajatysia Re: !!!!!!!!!!!1 28.06.10, 14:56
        Stwarzanie sytuacji, w której szwagier może pomyśleć, że jego słowa
        padną na podatny grunt już jest ogromną nielojalnością tej kobiety
        wobec siostry. No i wg mnie dostawianie się do innej niż żona kobiety
        jest draństwem. Ale tzw. "zaprzyjaźnianie" się ze szwagrem w taki
        sposób, żeby on sobie robił nadzieję jest zwykłym qrestwem. A
        właściwie czymś gorszym, ale nie znam odpowiedniego słowa.

        Powiedzenie siostrze będzie jeszcze większym qrestwem.

        Moja rada odpier... się raz na zawsze od szwagra i poszukać tzw.
        "przyjaciela" w innym towarzystwie.

        AMEN.
    • kiira_korpi Re: lojalność... 26.06.10, 22:58
      Kaja, nie przejmuj się tymi kretynami powyżej, skoro dla nich nawet
      przeczytanie postu ze zrozumieniem okazuje się zadaniem niemożliwym
      do wykonania.
      A poza tym nie wiesz, że to zawsze kobieta jest winna?;). No bo
      przecież nie biedny misiaczek, on czysty i niewinny niczym lilija,
      uwodzony przez podstępną kobietę, która go sobie upatrzyła i
      postanowiła ot tak ukraść niczym walizkę z domu siostry. A on nie
      mógł przecież nic powiedzieć, bo walizki z założenia nie mówią;).

      A co do koleżanki, to trzeba powiedzieć, że jest w bardzo, ale to
      bardzo niekomfortowej sytuacji. Bo cóż tu począć z zakochanym mężem
      siostry? Na pewno ochłodzić i odchudzić kontakty, z drugiej strony,
      czy mówić siostrze? Sama widzisz po reakcjach, że cokolwiek by nie
      zrobiła, to i tak ona będzie winna.
      No chyba, że siostra mądrzejsza niż reszta tłumoków, którzy
      posługują się stereotypami, bo przecież nie powiem, że myślą;).
      Wszystko zależy od kontaktów z siostrą - jak mądra babka to pogadać,
      jak nie za bardzo to proponowałabym bardzo ograniczyć kontakty.
      Szkoda tej koleżanki, bo teraz to ona oberwie za głupotę innych.
      • kaja5 kiira_korpi 26.06.10, 23:06

        dzieki :))
      • bijatyka Re: lojalność... 26.06.10, 23:07
        Zestawiłam kretynów powyżej, bo ja dzienniczek prowadzę:
        vandikia
        soulshunter
        menk.a
        zeberdee24
        margie
        kitek_maly
        bijatyka
        six_a
        avital84
        • soulshunter Re: lojalność... 26.06.10, 23:09
          ja bylem pierwszy buuuuuuuuu
        • kiira_korpi Re: lojalność... 26.06.10, 23:12
          dziękuję. Kawał dobrej roboty;)
          Ale avital i kitek imho zupełnie niezasłużenie na tej liście się
          znalazły.
          • menk.a Re: lojalność... 26.06.10, 23:27
            kiira_korpi napisała:

            > dziękuję. Kawał dobrej roboty;)
            > Ale avital i kitek imho zupełnie niezasłużenie na tej liście się
            > znalazły.

            One zawsze są winne. Nawet gdyby ktoś im ukradł kabel od sieci to też są winne.:P
            • soulshunter Re: lojalność... 26.06.10, 23:34
              a jak nie one to ich koty, ktorych moze i nie maja, ale byc moze beda mialy w przyszlosci kiedys, wiec nie mowcie mi ze to nie ich wina.
              • avital84 Re: lojalność... 26.06.10, 23:42
                Ja jestem psiarą. ;)
                • menk.a Re: lojalność... 26.06.10, 23:46
                  łeee tam i tak skończysz jako kociara. Zobaczysz. Koty Cię zjedzą za karę, za tę
                  co uwodzi męża swojej siostry..:P
                  • avital84 Re: lojalność... 26.06.10, 23:50
                    Miały mnie zjeść owczarki alzackie, ale co tam. ;)
                    Póki co za karę dostałam katar. Dosłownie w ciągu ostniego
                    kwadransa. Coś musi być na rzeczy.
                    • kitek_maly Re: lojalność... 26.06.10, 23:53
                      A Ty przypadkiem nie miałaś wtenczas zakuwać? :P
                      • avital84 Re: lojalność... 26.06.10, 23:54
                        Za trzy godziny wstaję. ;)
                        • kitek_maly Re: lojalność... 26.06.10, 23:57
                          Wariatka. :))
                          Powodzenia. :)
                          • avital84 Re: lojalność... 26.06.10, 23:59
                            Nie dziękować. ;) Branoc!
                        • menk.a Re: lojalność... 27.06.10, 00:08
                          avital84 napisała:

                          > Za trzy godziny wstaję. ;)

                          Giganciara! Wstaje nim się połoŻy. Czak Noris w spódnicy!!:D:D
                • soulshunter Re: lojalność... 26.06.10, 23:48
                  było "Dać głos"? Co wy mi to wroga propagandę siejecie. Macie mieć kota, jak nasz prezydent elekt kandydat.
                  • avital84 Re: lojalność... 26.06.10, 23:51
                    Jestem akurat z hypokrytów. ;D
                • bijatyka Re: lojalność... 27.06.10, 00:08
                  Ja też
                  • kitek_maly Re: lojalność... 27.06.10, 00:10
                    Co Ty też? Też Ci się chce jeść? Bo mi tak. :P
                    • bijatyka Re: lojalność... 27.06.10, 00:11
                      Psiara jeste... wróciłam ze spaceru z kundlami...
          • vandikia Re: lojalność... 26.06.10, 23:50
            kiira_korpi napisała:

            > dziękuję. Kawał dobrej roboty;)
            > Ale avital i kitek imho zupełnie niezasłużenie na tej liście się
            > znalazły.




            no ta
            nie ma to jak samemu ze sobą pogada trolu :)
            • kiira_korpi Re: lojalność... 26.06.10, 23:56
              Do mnie mówisz, cipciu?
              Myślisz, że jestem tu od wczoraj czy co?
              • vandikia Re: lojalność... 26.06.10, 23:57
                szczerze mówiąc w dopie mam od kiedy jesteś cipciu :)
                • kiira_korpi Re: lojalność... 27.06.10, 00:02
                  Nie stać cię na wymyślenie niczego oryginalnego, tylko jak papuga
                  będziesz powtarzać? Cieniutko.
                  • vandikia Re: lojalność... 27.06.10, 00:10
                    na ciebie styknie :) no, to chyba eot,nie? .
                    • kiira_korpi Re: lojalność... 27.06.10, 00:20
                      Nie, dlaczego? Ale przepychanek na poziomie przedszkolaków ja
                      faktycznie urządzać nie zamierzam. Najpierw głupio atakujesz, a
                      później dziwisz się, że dostajesz po łapkach?
                      Tak trudno uwierzyć, że ktoś jest się w stanie przeciwstawić grupie
                      i ująć za osobą pokrzywdzoną? To się nazywa odwaga cywilna. I
                      nonkonformizm.
                      • vandikia Re: lojalność... 27.06.10, 10:54
                        to myślisz, że dostałam po łapkach? :>
                        a z tym kto pierwszy zaatakował to chyba też ci się coś pomyliło i to się
                        nie nazywa odwaga cywilna, a jakoś inaczej... :>
        • ritsuko Re: lojalność... 28.06.10, 09:59
          Mnie dopisz, bom po czasie doszła
      • soulshunter Re: lojalność... 26.06.10, 23:08
        > Szkoda tej koleżanki, bo teraz to ona oberwie za głupotę innych.

        a swoją przede wszytkim.
        • kiira_korpi Re: lojalność... 26.06.10, 23:17
          Sęk tylko w tym, że ona nie zrobiła nic złego. Szkoda, że tego nie
          rozumiecie.
          • ritsuko Re: lojalność... 28.06.10, 10:04
            Nić? No popatrz, bo ja jako punkt pierwszy w rozmowach problemowych z
            przyjaciółmi/znajomymi stawiam "porozmawiaj z głównym zainteresowanym/ą
            i powiedz to samo co mi". Zdrowe to i rozsądne. A tak jak głaskała po
            główce i słuchała, i kiwała główcią (oho, bo ja chętnie poczytam z
            czego się zwierzał- z problemów z żoną, w pracy? bo ja zawsze myślała,
            że związek jest od wsparcia i rozmów). Nic a nic złego nie zrobiła- nie
            jej wina, że ma problemy z myśleniem przyczynowo-skutkowym :D
        • sid.leniwiec Re: lojalność... 27.06.10, 11:07
          No ale heloł, gdzie jest, że ta babka kreci z mężem siostry, uwodzi go, czy co tam?
      • soulshunter Re: lojalność... 26.06.10, 23:09
        btw, jes takie powiedzonko " Kto sieje wiatr,ten zbiera burzę"
      • vandikia Re: lojalność... 26.06.10, 23:48
        nie zesraj się :)
    • s.p.7 Re: lojalność... 26.06.10, 23:25
      Podoba mi sie argumentacja ze cokolwiek złego sie stanie jest to wina męzczyzny,
      wiadomo, wrodzona malość która przycimiewana jest przez doskonalosc obu sióstr.

      teraz siostra powinna pozbyć sie męza. I kazdy nowy powinien byc "przetestowany"
      solidnie przez wszystkie kolezanki, przyjaciolki, cla rodzine z tesciowa wlacznie.

      ejsli zadnej sie nei oprze i w zadnej sie nie zakocha mimo usilnych i
      wielomiesiecznych staran to znaczy ze jest OK, i utrzymuje rekomendacje
      wiernosci uczuciowej.

      Potem tylko testy na wiernosc seksualną.

      co do wątku.
      chce byćlojalna - mysle ze powinna pokazac siostrze z jakim żigolo sie zadaje co
      to nawet w siostrze sie zakochal...
      • jack20 Re: lojalność... 26.06.10, 23:41
        gdybys byl braciszkiem obu siostr bys faceza zajeb... a nie bronil.
        • s.p.7 Re: lojalność... 27.06.10, 00:11
          braciszek to pewnie sprawdzał by czy jest gejem

          ja oczywiscie madrze rozwiaazł bym spor i zaproponował bym siostrze jakiegos
          innego męczyne
          • lonely.stoner Re: lojalność... 27.06.10, 00:19
            to sie nazywa patologia.
    • kalendarzowa_wiosna Re: lojalność... 27.06.10, 11:48
      > No i kolezanka niedawno mi sie zwierzyła ze od dłuższego
      > czasu coraz bardziej zbliża sie z męzem siostry. Nie są to fizyczne
      > zblizenia tylko takie emocjonalne, najpierw dużo gadali, doskonale
      > im sie razem gada, czesto wszyscy we trójkę sie spotykają, potem
      > jakoś zaczeli sie sobie zwierzać co ich zblizyło jeszcze bardziej.

      Spotkania we trójkę nie sprzyjają zwierzeniom, więc oboje dążyli do rozmów we dwójkę. Mogło się zacząć niewinnie, ale przerodziło się w bliższe kontakty. Co oboje zyskali na tych kontaktach? Własne dowartościowanie: "Ach, jak on uważnie mnie słucha, widocznie to co mówię, jest mądre. On doskonale mnie rozumie, czyli moje przemyślenia są słuszne. On ma takie problemy, ja najlepiej wiem jak je rozwiązać."
      O tym, co myślał facet nie piszę, bo facetem nie jestem. Generalnie złożyłam wersję light, bo mogła być też wersja z trzepotaniem rzęsami... a to już draństwo.
      Tak czy siak, pod płaszczykiem rozmów, zwierzania, pomocy duchowej, karmili swoje własne ego, kosztem siostry.
      Jeżeli facet ma problemy, to żona jest od zwierzeń, nie jej siostra.
      Jeżeli koleżanka ma problemy, to siostra może być najlepszą pomocą, nie jej mąż. Tymi rozmowami, oboje pominęli siostrę/żonę, zostawiając ją na boku, bez możliwości żadnego wpływu na sytuację.

      > Pewnego dnia maż siostry wyznał że czuje do niej coś wiecej niż
      > tylko przyjaźń...

      W tym momencie koleżanka powinna zrobić w tył zwrot i jasno przedstawić to facetowi. Jakiekolwiek inne działanie, lub brak działania, na zasadzie "poczekam co będzie dalej" to już ewidentne wyrządzanie krzywdy siostrze.

      Ona nie wie co ma robić czy mówic siostrze o tym
      > zwierzeniu czy nie?

      Jeżeli facet się zakochał, są dwie możliwości:
      1. albo się odkocha i zostanie z żoną
      W tym przypadku, informacja o zwierzeniach spowoduje tylko zranienie, poczucie krzywdy i nic więcej.

      2. będzie zabiegał o swoją nową miłość i odsunie się od żony
      Jeżeli koleżanka ma czyste sumienie (nie flirtowała, nie uwodziła), to problem pozostaje tylko po stronie faceta. To on się zakochał, to on ma problem w małżeństwie. Koleżance nic do tego.

      Czyli nic nie mówić. I to nie ważne, czy siostra jest mądrą kobietą, czy nie. Taka informacja ją przede wszystkim bardzo zrani, zwłaszcza, że ranią aż dwie najbliższe osoby.

      Koleżanka nie chce być nielojalna? A była lojalna zwierzając się mężowi siostry, zamiast siostrze? A była lojalna prowadząc rozmowy, zwierzenia za plecami siostry?
      Teraz nagle chce być taka moralnie poprawna? Teraz niech zamknie buzię na kłódkę i nie krzywdzi więcej.
      • sid.leniwiec Re: lojalność... 27.06.10, 11:52
        Super rada, nie ma to jak niewiedza.:/
        • kalendarzowa_wiosna Re: lojalność... 27.06.10, 13:03
          A co jej ta wiedza przyniesie, oprócz bólu i poczucia krzywdy, że własny mąż i
          własna siostra, skumali się za jej plecami, czyli zachowali się nielojalnie
          wobec niej?
          Co może zrobić z tą wiedzą? Może spowodować, że mąż się odkocha? Nie może. To
          problem męża. Jeżeli mają problem w związku, mogą go naprawić bez dodatkowych
          zranień. Jeżeli mąż jednak odejdzie, bo się zakochał, dziewczyna i tak się o
          wszystkim dowie, we właściwym czasie. Teraz jednak, za dużo jest gdybań, a
          dziewczyna będzie cierpiała.
          • sid.leniwiec Re: lojalność... 27.06.10, 13:11
            A może - uwaga, uwaga - ta kobieta nie jest bezwolną istotą zadana na łaskę i
            postępowanie innych, tylko sama może działać i zdecydować co zrobić w związku z
            mężem szmaciarzem i nieco nie halo siostrą? Ale co tam, lepiej być robionym w
            jaju niż doznać "bólu i poczucia krzywdy".
            • sid.leniwiec Re: lojalność... 27.06.10, 13:15
              * w jajo
            • kalendarzowa_wiosna Re: lojalność... 27.06.10, 13:31
              słuszna uwaga, nie patrzyłam pod tym kątem
              brak lojalności, zdrada rani i obniża poczucie wartości, wydaje mi się, że zanim
              dziewczynę się uświadomi w sytuacji, warto przemyśleć jakie skutki przyniesie, a
              dokładne rozeznanie ma jedynie mąż. Od niego tak naprawdę zależy, czy to
              małżeństwo będzie trwać, czy nie. Zauważ, że w pierwszym poście autorka
              napisała, że dziewczyna jest szczęśliwą mężatką.
              Po co burzyć jej szczęście?
              dla siostry, która nagle chce być lojalna?
              dla męża? który... nie wiadomo co?
              • sid.leniwiec Re: lojalność... 27.06.10, 16:58
                Okej, na innym przykładzie. Jesteś szczęśliwą czy też "szczęśliwą" mężatką.
                Uważasz, że Twój maż jest wspaniały, super, hiper. Jednak ów mąż lubi czasami
                okradać sklepy i przy okazji dać komuś w mordę. Wolałabyś, żeby ktoś Ci o tym
                powiedział - żebyś mogła przemyśleć, co z tym fantem zrobić - czy żyć sobie w
                nieświadomości i kłamstwie?
                • kalendarzowa_wiosna Re: lojalność... 27.06.10, 18:30
                  :-)

                  Jednak ów mąż lubi czasami
                  > okradać sklepy i przy okazji dać komuś w mordę.

                  jeśli to stan permanentny - tak, chciałabym wiedzieć
                  ale jeśli tylko raz? po co? co zmieni fakt, że wiem o kradzieży?
                  zmieni się mój obraz super, hiper faceta. Czyli moje szczęście już nie będzie pełne.
                  pozostaje pytanie: dlaczego ten sklep okradł/okrada
                  odpowiedź na to pytanie zna tylko mąż. Jeżeli przyczyną są problemy w małżeństwie, a on nie zamierza odchodzić od żony, powinien zabrać się za naprawę małżeństwa. A jeśli żona ok, ale serce zabiło dla siostry, to znowu jego problem. :-)
                  • sid.leniwiec Re: lojalność... 27.06.10, 18:33
                    No widzisz, a ja wolałabym wiedzieć, nawet jeśli to był tylko raz. Inaczej
                    czułabym się jak debilka - tzn. nie czułabym się, bo nie wiedziałabym, że robi
                    się ze mnie debilkę. Ale mimo mojej niewiedzy, fakt jest faktem. Poza tym
                    uważam, że zawsze warto mieć możliwość wyboru, a to daje właśnie wiedza.
                    • kalendarzowa_wiosna Re: lojalność... 27.06.10, 19:20
                      > czułabym się jak debilka - tzn. nie czułabym się, bo nie wiedziałabym, że robi
                      > się ze mnie debilkę.

                      Poczułabyś się wtedy, gdybyś się dowiedziała. Bez wiedzy problem tych uczuć nie
                      istnieje. W tym momencie o problemie wie siostra i mąż.

                      Poza tym
                      > uważam, że zawsze warto mieć możliwość wyboru, a to daje właśnie wiedza.

                      Zgadza się. Ale ta wiedza też boli, niestety. I jeżeli problem można załatwić
                      inaczej, bez informowania dziewczyny, to tak powinien być załatwiony. (moim
                      zdaniem :-)


                      • sid.leniwiec Re: lojalność... 27.06.10, 19:25
                        Nie, nie jest tak, ze bez wiedzy problem nie istnieje, po prostu ja o nim nie
                        wiem. Napisałam o tym w kolejnym zdaniu. No ale ok, są ludzie, którzy wolą żyć w
                        kłamstwie i być robieni w jajo, byle tylko czuć się dobrze - ich sprawa. Ja
                        wiem, że prawda czasami jest trudna, ale kiedy ktoś inny robi z Ciebie frajera,
                        to lepiej wiedzieć. I kiedy możesz mieć wpływ na bieg wydarzeń - też.
    • alpepe Re: lojalność... 27.06.10, 12:49
      nielojalna dziwka, ta siostrunia.
      • jack20 Re: lojalność... 27.06.10, 17:42
        co ty taka ostra na nia?
        moze to taka matka Tereasa co skrzywdzonym przez zycie daje na boku
        za frico?
        • alpepe Re: lojalność... 27.06.10, 19:24
          a co, faceta mam atakować?
          Gdybym ja tak miała reagować na każde zaloty, to bym w domu musiała zainstalować
          drzwi obrotowe. Suka nie da, pies nie wezmie. Dosadnie lecz trafnie.
          • sid.leniwiec Re: lojalność... 27.06.10, 19:26
            > Suka nie da, pies nie wezmie. Dosadnie lecz trafnie.

            A o gwałtach słyszałaś?
            Poza tym - porównywanie ludzi do zwierząt jest cudne, ach ta socjobiologia.
            • alpepe Re: lojalność... 28.06.10, 00:22
              a ty wiesz, o czym gadamy, czy zobaczyłaś nicka alpepe i już krew zalała?
              • sid.leniwiec Re: lojalność... 28.06.10, 16:06
                Chyba przeceniasz moc swojej forumowej kreacji.
                Nie odniosłam się od meritum wątku, tylko do przytoczonego przez Ciebie (zapewne
                bezrefleksyjnie, jak to zwykle w przypadku tego powiedzonka bywa) kretyńskiego i
                obrzydliwego porzekadła. Nie zrozumiałaś, trudno, I don't care.
                • alpepe Re: lojalność... 28.06.10, 21:02
                  Doczepiłaś się kretyńskiego w swej opinii porzekadła i wyszłaś z gwałtem,
                  podczas gdy była mowa o tym, że siostrunia najchętniej by się stała gościnna w
                  kroku dla własnego szwagra, tylko ma resztki przyzwoitości i jeszcze tego nie
                  zrobiła. Zmieniłaś kontekst i wyśmiałaś, ni przypiął ni przyłatał.
                  • sid.leniwiec Re: lojalność... 28.06.10, 22:38
                    Bo nie cierpię tego powiedzenia, jest ono według mnie kretyńskie i chamskie
                    niezależnie od kontekstu. A przytoczony przeze mnie przykład też się zdarza, o
                    czym chyba nie myślą ludzie rzucający tym tekstem, bo "ładnie" brzmi.
    • karmmi Re: lojalność... 27.06.10, 18:37
      Dzięki Ci boże za dwóch braci!
    • kucurek Re: lojalność... 27.06.10, 19:40
      ja tam proponuje trójkąt no i gościowi viagrę jakby nie mógł za
      bardzo w te klocki.
      W sumie to bym chcial być na jego miejscu - moze kiedys będę
    • maly.jasio co nie zrobi, to wszystko bedzie do d... 28.06.10, 09:41
      ale przynajmniej wszystko zostanie w rodzinie.
    • ritsuko Re: lojalność... 28.06.10, 09:53
      Jak to co? Brać się! W końcu prawdziwa miłość zdarza się raz w życiu! A
      siostrę następną zawsze mogą rodzice dorobić, nie?
      Kaja, jesteś tą siostrą? Najpierw wbij chłopu do głowy, że ma już żonę
      i żeby nie odstawiał cyrków, bo siostra się o wszystkim dowie, a potem
      się kulturalnie usunąć z ich życia przynajmniej na jakiś czas. I
      następnym razem pomyśleć, że rada w stylu "jak masz problem, to spróbuj
      o nim porozmawiać z żoną" nie jest całkiem głupia.
    • sweet_pink Re: lojalność... 28.06.10, 10:00
      Z mojego puntu widzenia autorka opisała zwyczajną przyjaźń damsko-męską w której
      facetowi "odbiło". Czy go do tego by mu odbiło bardzo nakłaniała (flirt) tu na
      forum raczej się nie dowiemy.
      Cóż robić?
      Gdybym ja się znalazła w podobnej sytuacji to by poszło na ostro. Facet by
      usłyszał, że jestem nim rozczarowana, że się nim brzydzę i że jak się żenił to
      obietnicę składał i niech teraz się zastanowi co ma zrobić by odbudować związek
      z moją siostrą (terapia?) i że będę go miała na oku czy mu nie przychodzi do
      głowy krzywdzić moją siostrę, bo....tu bym wstawiła groźby karalne lub coś
      równie ostrego.
      Następnie byłabym czujna na poczynania faceta i nosiła w kieszeni dyktafon.
      Miałby tylko tą jedną szansę, o następnym numerze siostra by wiedziała, w
      dodatku z dowodami. Powstałby pewnie przy tym wszystkim gnój towarzysko-rodzinny
      nie z tej ziemi, ale trudno, zdarza się, nie każdy krowi placek da się ominąć z
      gracją baletnicy.
    • fanny.ekdahl ach te "koleżanki" 28.06.10, 10:26
      kaja5 napisała:

      > Moja samotna kolezanka ma siostre która jest od wielu lat szczesliwą
      > meżatką. No i kolezanka...

      A ta koleżanka to nie Ty przypadkiem?
      Pytam bo zawsze mam ubaw jak czytam takie teksty: "moja koleżanka to, moja
      koleżanka tamto, co sądzicie?"
    • illogic Re: lojalność... 28.06.10, 10:56
      jak ktoś nie umie kontrolować ognia, to nie powinien bawić się
      zapałkami...
    • funny_game Re: lojalność... 28.06.10, 13:35
      Zastanawia się, czy powiedzieć siostrze? Od wczoraj ją zna? Zwierzonka, rozmówki
      i zbliżanko-ćwierkanko z tym panem (sranem) już ucięła drastycznie?
    • skarpetka_szara Re: lojalność... 28.06.10, 17:18
      Proste, nic nie mowic siostrze, ale uciac wszelkie kontakty z tym
      facetem. Ochlodzi sie to i mu przejdzie.
    • mamba8 Re: lojalność... 28.06.10, 20:32
      Wyśmiałabym go. Miałam taką sytuację i powiedziałam siostrze, co nie było dobrym
      pomysłem. Wierzę, że przy takim stopniu wierności to jak nie z tą, to inną sobie
      znajdzie romans na boku.

      Nie mów jej chyba, że jest na tyle ogarniętą osobą, że sobie z tym mądrze poradzi.
    • ind-ja Re: lojalność... 29.06.10, 00:11
      powiedziec mezowi siostry f..off a sama zajac sie gra na
      skrzypcach,szydelkowaniem albo znalezc mezczyzne stanu wolnego,niezaawansowanego
      w zwiazek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka