Dodaj do ulubionych

dochodzenie

03.07.10, 23:21
Upsss a miało być tak pięknie. Rozwiodłam się (rozwód trwał 40 min.), opłaciłam eksmisję ( w sumie z jednego pomieszczenia by było taniej, zamiast 2 tys. 1 tys.), czułam się już wolna i...
Rozwód - za złe zachowanie były małżonek ma zasądzoną eksmisję, by było zabawniej, to mieszkanie stanowi moją wyłączną własność,
Eksmisja - hmmm opłaciłam koszty, skoro nie mogłam wskazać pomieszczenia tymczasowego pozostała moja gmina, która nie ma zielonego pojęcia pt co to jest pomieszczenie tymczasowe. Odpowiedż z gminy do komornika będzie zapewnie negatywna.
W imię prawa zrobiłam to co powinna kobieta zrobić by się uwolnić z chorego związku: rozwiodłam się, opłaciłam eksmisję. W normalnym kraju, po rozwodzie powinnam tylko po rozwodzie wystawić torby jego za drzwi i co najwyżej załatwić zakaz kontaktowania się. W nienormalnym świecie mam to co mam: facet coraz agresywniejszy, coraz bardziej się mści, za rozwód, za policję, za Niebieską Kartę, za wszystko co mu nie pasuje.
Zaczynam się zastanawiać czy ja żyję w normalnym kraju. Kiedyś miałam takie mniemanie, jednostka to jest coś, może zawsze walczyć o swoje prawa. A teraz.... Czuję się tak bezradna, tak pozbawiona mocy, tak przerażona otaczającym światem. Dlaczego?? Przestaję to wszystko rozumieć... to jest wszystko chore...
Policja w ub. tygodniu wszęła postępowanie karne w stosunku do ex. Miałyście postępowanie karne?? Jak to wygląda??
Obserwuj wątek
    • blue_ula Re: dochodzenie 06.07.10, 20:25
      no niestety jest to chory kraj. 20 lat po upadku komuny status guo jest utrzymywane w interesie przede wszystkim polityków i urzędników.
      Bo po co mają wydawać grube pieniądze na zakup mieszkań dla swoich kolejnych żon, kochanek czy dzieci jak wystarczy meldunek i już można być de facto właścicielem nieruchomości. Oni właśnie do tych zwalnianych zazwyczaj przez biedotę mieszkań mają najlepszy dostęp. A że przy okazji cierpi zwykły obywatel, to już ich nie interesuje.
      Rzecznik Praw Obywatelskich - to też potężny Urząd, tylko co z tego jak i tak nie masz żadnych praw do korzystania ze swojej własności.
    • marienka1 Re: dochodzenie 07.07.10, 21:08
      Basiu, jestem w prawie identycznej sytuacji .Rozwiodłam się rok temu( też
      mieszkam w Warszawie)i mimo eksmisji ex mieszka sobie beztrosko razem ze mną ,bo
      w dzielnicy nie mają lokali zastępczych.
      Miałam sprawe karna o znecanie ,ale ona była przed rozwodem.Trwała 1,5 roku,ale
      ja chyba nie miałam szcęścia do sedziów jak Ty.Niby z jednej strony ok,bo
      ex_wtedy jeszcze mąż) dostał wyrok,ale te 1,5 roku......Potem rozwodowa,momo
      prawomocnego wyroku skazującego za przemoc,stwierdzonego przez biegłych
      alkoholizmu też ciągnęla się następne 1,5 roku.Jacyś ci "moi " sedziowie byli
      -jak dla mnie przynajmniej - zbyt dociekliwi.No ale skończyło się po mojej
      myśłi.Dostałam wszystko o co wnosiłam.Teraz została egzekucja tej nieszczęsnej
      eksmisji ,z którą nie jestem sobie w stanie poradzić.Jeśłi ktos ma doświadczenia
      w tej materii chętnie posłucham każdej rady.
      • basia-aa Re: dochodzenie 07.07.10, 23:02
        Miałam dobrego prawnika, który konkretnie mi napisał pozew a ex pożałował na prawnika.
        Wiesz jednak co?? Tak zastanawiając się nad tą swoją sprawą karną, nie pójdę na żywioł i skorzystam z tego samego prawnika. Niech myśli jak mnie odizolować od sprawcy. Musi być na to konkretny sposób.
        • marienka1 Re: dochodzenie 08.07.10, 19:15
          teraz powinnas miec łatwiej ,bo p. Komorowski jeszcze przed wyborami podpisał
          nowelizacje "ustawy przemocowej"( nie pamiętam dokładnej nazwy),która to ustawa
          umożliwia eksmisje na bruk sprawcę przemocy.
          Niech prawnik działa
          • basia-aa Re: dochodzenie 09.07.10, 09:54
            Tylko, że ta ustawa obowiązuje od 1 sierpnia :) Niech prawnik coś wymyśla, ja już nie mam sił.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka