Dodaj do ulubionych

26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu nie cze

15.07.10, 09:30
witajcie!! jestem kobietą, mam 26 lat i właściwie nigdy nie byłam w jakimś
poważnym związku z mężczyzną. nie umiem odpowiedzieć, dlaczego. w zeszłym roku
skończyłam studia, mam pracę, nie mam miłości. pięknością z okładek nie
jestem, ale wydaje mi się, że chyba do cholery nie jest ze mną aż tak źle??
jestem szczupła, staram się ładnie ubierać, pachnieć, mieć czyste, zadbane
włosy, jak wspominałam nie jestem kopią Megan Fox, ale widzę, że różne
dziewczyny znajdują różnych facetów. wpadłam przez to w ogromne kompleksy i
jakąś obsesję na punkcie wyglądu. zawsze "muszę" być jak spod igiełki. co
ciekawe, wtedy ludzie odbierają mnie jako próżną, wyniosłą, a tak wcale nie
jest, nie wiedzą, że mam problem. spotykam się wielokrotnie z opinią, że
wyglądam na zarozumiałą i niedostępną, że robię właśnie takie złe pierwsze
wrażenie, dopiero jak ktoś nie zniechęci się i pozna mnie bliżej to zmienia
zdanie. tyle razy to już słyszałam, że myślę, że to też może być przyczyną. z
facetami różnymi się spotykałam, ale nic z tego nie wychodziło. z różnych
przyczyn, czasem z mojej winy, czasem z winy faceta. zauważyłam, że zwłaszcza
faceci w moim wieku, młodsi ode mnie stronią, trzymają do mnie dystans. mam za
to spore "branie" wśród starszych, rozwodników, szukaczy przygód, żonatych.
zdarza się, że mam zaczepki na ulicy. nie wiem, czy po mnie pojedziecie, czy
postaracie się mi pomóc, ale ja naprawdę zaczynam mieć z tym problem :((
bardzo chcę wyjść za mąż, aż za bardzo :(( ja już mam chyba jakąś wewnętrzną
blokadę w psychice. w dodatku pochodzę z małej miejscowości, a tu wyjście za
mąż jest nadal priorytetem. ja sama też chciałabym kogoś mieć, ja nawet nigdy
seksu nie uprawiałam!!! :((
Obserwuj wątek
    • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 09:33
      tyle mówi się dzisiaj, jakie dziewczyny są zepsute, złe. mi tak się nie wydaje.
      ja mam już wyrobione złe zdanie o mężczyznach. mam wrażenie, że mają przeogromne
      wymagania wobec kobiet, rozbuchane ego, patrzą wyłącznie na wygląd i szukają
      tylko wyjątkowo pięknych dziewczyn
      • jordanbull Ech Babo! 20.07.10, 11:39
        A skond u Ciebie to przekonanie o chopach?
        Przeca ni mosz doświadczeń na tym polu. Kolyżanki Ci nagadały, czy czerpesz
        wiedze o życiu z polskich idiotycznych sitkomów? A może czytosz wydawnictwa dla
        ludzi bez rozumu np.plotka i różniste głupawe magazyny kolorowe o celebrytach.
        Moja rada jest tako: zacznij wreszcie żyć i nie przejmuj sie tym co ludzie
        robiom i mówiom, kij jeim w oko!!
        Ni mosz żadny pewności, że od razu trafisz we fajnego gościa... ani za drugim
        razem czy trzecim.
        Ale jak nie byndziesz próbować to zostaniesz jak ten facio co kciał siem nauczyć
        pływanio bez wnijścia do wody....
    • kombinerki_pinocheta Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 09:34
      Za 2 lata u nas bedzie euro. Przygotuj sie to wyrwiesz jakiegos zachodnioeuropejczyka z klasa.
      Druga opcja jest wycieczka do krajow egoztycznych i tam szukanie meza.
    • tytus_flawiusz Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 09:35
      > ja nawet nigdy seksu nie uprawiałam!!!

      nie dziwota, z takim podejściem
      • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 09:37
        z jakim podejściem? jakie jest moje podejście wg Ciebie, co robię nie tak?
        • tytus_flawiusz Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 09:45
          wciąż wierzysz w ideały o pięknym, nieskazitelnym księciu, który pokocha Cię
          prawdziwie, szczerze i głęboko, ożeni się z Tobą, a przy okazji będzie demonem
          seksu ... i doceni, że dla niego tyle lat chowałaś ten no... wianek...

          obawiam się, że model w takim pakietem wyposażenia, nie jest dostępny... nawet w
          teorii
          • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 09:49
            a co ja mam zrobić, żeby zmienić swoje życie?
            • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 09:50
              uważasz, że powinnam się przespać z byle kim, po to żeby pozbyć się tego no...
              "wianka? bo to wstyd przed ewentualnym chłopakiem?
              • jan_hus_na_stosie Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 09:59
                przypuszczam, że Twój problem jest banalny, po prostu zawsze czekasz aż to
                mężczyzna pierwszy wykaże Tobą zainteresowanie, nigdy nie wychodzisz sama z
                inicjatywą, zgadza się? :)

                No i do tego pewnie nie potrafisz flirtować/kokietować, cieszyć się towarzystwem
                płci przeciwnej, no i zapewne mało się uśmiechasz do mężczyzn :)
                • alanis11 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 10:54
                  Jesteś z pod igiełki tip top pancia więc już wizualnie tworzysz dystans i
                  zapewne skupiasz się na tym by dobrze wypasc co powoduje że jestes i spieta a
                  ludzie odbierają cie jako chłodną , niedostepną więc nie podchodzą ,
                  Proponuje na początek mniej koncentracji na sobie krótko mówiąc rozluznij
                  gorset i zmierzw włos , uśmiechnij i się i chociaż spróbuj byc naturalna , nie
                  myśl o tym jak jestes odbierana.
              • tytus_flawiusz Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 10:02
                > uważasz, że powinnam się przespać z byle kim,

                dlaczego zaraz z byle kim, niekoniecznie od razu z tym "jedynym po grób"
      • amanda-lear Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 15:52
        tytus_flawiusz napisał:

        > > ja nawet nigdy seksu nie uprawiałam!!!
        >
        > nie dziwota, z takim podejściem

        Tytus następna do rozdziewiczenia;D
    • mary_an Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 10:02
      Mam taka przyjaciolke, lat 26, dziewica, nigdy nie miala chlopaka. Jej problem
      polega na tym, ze wlasnie wierzy w tego ksiecia z bajki - nie umowi sie z zadnym
      facetem, bo "to nie ten jedyny". To mi wczoraj wlasnie powiedziala, jak ja
      namawialam, zeby jednak sie umowila z takim jednym, ktory ja zaprosil na kolacje.
      Jej idee dotyczace facetow pochodza z ksiazek-poradnikow, albo filmow. Niestety
      w zyciu nic nie jest takie proste - nie spotkasz super przystojnego faceta, o
      super charakterze, ktory bedzie spelnial wszystkie punkty na liscie wymagan
      wobec idealnego mezczyzny.
      Wyglad nie jest najwazniejszy, jak sama widzisz nawet malo atrakcyjne
      dziewczyny, bez super ciuchow, fryzury i makijazu znajduja sobie facetow.
      Moze zacznij sie umawiac z mezczyznami, nawet z internetu - idz na kilka randek,
      jak nabierzesz w tej kwestii troche doswiadczenia to moze potem bedzie latwiej
      kogos sobei znalezc :) Oczywiscie mowie o randce - spotkaniu na kolacje/piwo i
      pogadaniu, nie od razu o seksie :)
    • bijatyka Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 10:07
      Strzelam: na studiach miałaś same piątki ?
      • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 11:19
        na studiach samych piątek nie miałam, ale uczyłam się w miarę dobrze. w
        podstawówce i w liceum to faktycznie miałam same piątki :D
        zgadza się, że ja prawe nigdy nie wychodzę pierwsza z inicjatywą do faceta, po
        prostu boję się odrzucenia, ciężko pogodzić mi się z tym, że ktoś mnie odrzucił,
        dał kosza itp. czuję się wtedy jeszcze bardziej beznadziejna i nie wartościowa
        :( myślę, że z tym skupianiem się na sobie to prawda, za bardzo koncentruję się
        na sobie, na tym jak wypadam w oczach mężczyzn, panikuję i stresuję się i
        paradoksalnie wypadam wtedy rzeczywiście nieciekawie. nie wiem skąd mi się to
        wzięło w głowie, że trzeba być jak najpiękniejszą, żeby mężczyzna zwrócił
        uwagę... czy tak jest naprawdę, czego mężczyźni szukają w kobietach? na mnie już
        rodzice wrzeszczą, że za dużo wydaję pieniędzy na ciuchy itp, a gó... mi to daje
        za przeproszeniem :( doszłam teraz do takiego punktu, że bardzo chcę kogoś
        znaleźć i jednocześnie mam jakąś blokadę, bo nawet jak nadarza się okazja,
        spotykam kogoś, kto wpada mi w oko to od razu uruchamia mi się myślenie typu:
        "jestem trochę za kiepska dla niego, na pewno stać go na lepszą", albo boję się
        panicznie, że i tak nic z tego nie będzie, że znowu nie wyjdzie :(
        • bijatyka Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 11:30
          spotykam kogoś, kto wpada mi w oko to od razu uruchamia mi się myślenie
          typu:"jestem trochę za kiepska dla niego, na pewno stać go na lepszą", albo boję
          się panicznie, że i tak nic z tego nie będzie, że znowu nie wyjdzie


          Pani dochtór, objawy Pani potrafi już stwierdzić. Napisać na forum również. To
          już pierwszy krok w dobrą stronę. Teraz jakiś zastrzyk by się przydał. Najlepiej
          mieszanka z : luzu, uśmiechu, wiary w siebie i innych. Wiem, że to brzmi "od
          pały" i jest przereklamowane. Ale działa, niestety.
          • au_lait Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 11:34
            Niom.
        • alanis11 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 11:49
          Nie wiem czy powinnam o tym pisać ale ok powiem ci coś o sobie.
          Otóz kilka lat temu zachowywałam sie bardzo podobnie do Ciebie ,
          byłam maxymalnie skoncentrowana na sobie ,skupiona na tym by dobrze wypaść w
          oczach innych i mimo atrakcyjnej fizycznie powierzchowności stwarzałam swoim
          zachowaniem dystans i odstraszałam facetów.
          Ogół odbierał mnie jako chłodną, wyniosłą, niedostępną,choc byłam fajna
          fizycznie i mogłam sie podobać nikt nie miał ochoty podchodzić , byłam sama i
          max sfrustrowana.
          Jako że w realu moje relacje z płcią przeciwną leżały , znalazlam inny sposob by
          nie byc jednak samą.
          Nawiązałam miłą internetową znajomość i choc facet bardzo chciał sie spotkac ja
          skutecznie to odwlekałam , wiedziałam że go zmrożę i nawet jesli bede odpowiadać
          mu fizycznie, ucieknie przez moje zachowanie. Dałam zatem sie poznać ;-) Wiele
          miesiecy spedzilismy w sieci a że ja nie czułam cisnienia za to czułam sie w
          sieci bezpiecznie wypadałam naturalnie.Po x miesiącach facet zaczął za mną
          szaleć , zakochał się on line hehe
          Wiedziałam że spotkanie jest nieuniknione i musiało w koncu nastąpic. Otuchy
          dodawał mi fakt że startowaliśmy już z innego punktu ,już grały w tej relacji
          emocje wiec przewidziałam że nie będzie mu tak łatwo sie wycofać nawet jak
          odbierze mnie jednak w realu jako chłodną i odstarszającą. Oczywiscie miałam
          rację. Choc faktycznie spinałam się na spotkaniach ,facet ze mnie nie
          zrezygnował a wrecz przeciwnie miał klapki na oczach a że dodatkowo zachwycił
          się moim wyglądem i żył wciaż naszą relację on line nie było już szans żeby
          odpuscił.
          A dzis jest moim mężem i wciąż nosi mnie na rękach :-)
          dziękuję za uwagę ;-)
          • jan_hus_na_stosie Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 12:14
            opowieść niczym z bajki ;)
            • bijatyka Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 12:19
              Mnie się też jakoś cieplutko zrobiło...
    • poezja_smaku Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 11:48
      zacznij flirtować i często się uśmiechaj...to zawsze działa
      • 83kimi Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 12:09
        Może powinnaś pójść do psychologa, jeśli sama nie radzisz sobie z tą blokadą? Bo
        jak sama zauważyłaś w pierwszym poście świat nie składa się z samych modelek,
        większość kobiet jest przeciętna, każdy człowiek ma jakieś wady - za gruby, za
        chudy, za mały nos, za duże piersi, za rzadkie włosy, za ciemne włosy, za małe
        oczy, za duże stopy itd. I normalni ludzie nie szukają ideału. Jeśli ktoś Cię
        naprawdę pokocha, to pokocha także Twoje wady. Poza tym z tego co piszesz nie
        wynika, abyś miała jakies wielkie defekty, nie ważysz chyba 300 kg czy nie masz
        w pasie 150 cm? Sama wiesz, że swoją postawą zrażasz do siebie ludzi. Bardzo
        zraża także myśl o tym, że każdy facet jest potencjalnym kandydatem na męża.
        Wyluzuj. Nie myśl tyle o wyglądzie, zamiast tego idź do kina, przeczytaj coś,
        zrób coś ciekawego, żebyś miała o czym rozmawiać z facetami. Ale też bez
        przesady - nie udawaj kogoś kim nie jesteś. Jeśli się umawiasz z facetem, to nie
        myśl, że to Twój przyszły chłopak, bo rzeczywiście łatwo się rozczarować.
        Umawiasz się po to, aby miło spędzić czas. A milość przyjdzie prędzej lub
        później. Na razie masz dopiero 26 lat, więc nie ma się czym stresować.
        Zrozumiałabym Twoje obawy, gdybyś miała 45 lat, byla dziewicą i marzyła o
        zostaniu mamą, ale w Twoim wieku? Dziewczyno, cały świat przed Tobą!
        A może warto zmienić pracę, otoczenie, wyjechać do innego miasta/kraju? Zrobić
        coś szalonego?
    • ricemice Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 12:03
      Wyluzuj i nie spinaj sie tak bo bedzie coraz gorzej.
      Nie traktuj facetów instrumentalnie - jesli dajesz odczuc ze masz presje by
      kogos spotkac by z kims byc to efekt będzie odwrotny, odstraszysz.
      Może na początek zaprzyjaźnij się z jakimś facetem, tak po porostu, po ludzku i
      bez podtekstów - jak będziesz znała jakiegoś faceta na codzień, rozmawiała i
      spędzała czas to ci blokada powinna zejść.
      • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 12:34
        alanis, gratuluję, chciałabym, aby i mi się też tak udało :) po przeczytaniu
        Waszych postów zaczęłam rozważać wizytę u psychologa. myślę, a właściwie jestem
        przekonana, że sama sobie nie poradzę :( niby zauważam, w czym mi nie wychodzi i
        dlaczego tak jest, a nie potrafię tego zmienić :( faktycznie świat nie składa
        się z samych modelek i gdziekolwiek jestem często obserwuję różne pary i widzę,
        że nie tylko dziewczyny o wyglądzie kandydatki na miss świata mają chłopaków,
        narzeczonych, mężów. no może nie mam jakichś wielkich defektów, faktycznie
        jestem szczupła, ale nie za wysoka niestety. a widzę, że jednak faceci mają
        słabość do wysokich dziewczyn, mają lepszą prezencję. sama mierzę około 164 cm,
        to trochę mało. mam ciemne proste włosy do ramion, teraz jestem opalona, zielone
        oczy. można się chyba jeszcze przyczepić do mojego nosa, trochę zadartego. no
        ale jak wspominałam, widzę przecież, że są dziewczyny jeszcze niższe ode mnie i
        znajdują "amatorów". ja już nawet machnęłam ręką, chciałabym nawet faceta sporo
        starszego ode mnie, nawet do 15 lat starszego, byleby był szczery i szczerze mną
        zainteresowany. oczywiście z wzajemnością, echh...ci w moim wieku wydają mi się
        bardzo nadęci, zarozumiali i szukają księżniczki z bajki...
        • simply_z Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 12:42
          twój problem to...niskie poczucie wartości i zbytni
          perfekcjonizm.inna sprawa ,że faktycznie polscy faceci totalnie nie
          umieją adorować kobit ,dlaczego Polki tak lecą nawet na tych
          nieszczęsnych Egipcjan?;)
          bo pewnie potrafią zbajerować ,obsypać komplementami itd.
          a u nas to kobieta ma zrobic pierwszy krok.
          ostatnio weszlam sobie szukajac ofert pracy na jakis regionalny
          portal. W dziale szukam osoby ,wyskakiwalo chyba 350 ( dziennie)
          postow zaczynajacych się od słów: jechalem z toba tramwajem
          ,rozmawialismy chwile ,ale nie mialem odwagi poprosic cię o nr telef.
          moze czytasz te slowa odezwij się itp.
          to tez o czymś świadczy...
        • agaoki Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 12:57
          dziewczyno... po pierwsze ja obserwuję, że faceci lubią raczej niższe
          dziewczyny, takie małe kobietki, którymi mogą się opiekować. ale czy tylko takie
          dziewczyny są w związkach? nie!!! małe, duże, chude, grube - różne kobitki mają
          swoich facetów. nawet zdarza się, że kobiety niepełnosprawne!
          po drugie ty wcale nie jesteś zbyt niska. moim zdaniem masz idealny wzrost:))
          nie za mała, nie za duża, lecz w sam raz:))
          po trzecie zastanawiam się dlaczego wyglądając schludnie wydajesz się być osobą
          na dystans, zarozumiałą i chłodną.. można być zadbaną i wyglądać seksownie,
          atrakcyjnie i miło. czy nosisz tylko sztywne garsonki i spinasz włosy w ulizany
          kok? czy to ten typ schludności? jeśli tak, to wypróbuj może dżinsy, luźne
          koszule, ubieraj się kolorowo, rozpuść włosy. wprowadź do swojego wizerunku
          trochę seksapilu.
          ale przede wszystkim dużo się uśmiechaj i bądź uprzejma.
          może poobserwuj kobiety, które podziwiasz, które ci się podobają. chciałbyś być
          taka jak one? to przyjrzyj się, co one takiego w sobie mają, jak się ubierają,
          zachowują. spróbuj je naśladować, ale uważaj, żeby nie być zbyt sztuczną. z
          początku to może być trudne, ale później wejdzie ci w krew.
          a po czwarte, piąte i dziesiąte - masz dopiero (!) 26 lat. całe życie przed
          tobą!!! ja nie byłam dużo młodsza jak poznałam męża i straciłam cnotę, miałam 24
          lata.
        • papapapa.poker.face Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 23:35

          --narzeczonych, mężów. no może nie mam jakichś wielkich defektów,
          faktycznie
          > jestem szczupła, ale nie za wysoka niestety. a widzę, że jednak
          faceci mają
          > słabość do wysokich dziewczyn, mają lepszą prezencję. sama mierzę
          około 164 cm,
          > to trochę mało.

          korba, szukasz dziury w calym. jestes sredniego wzrostu, optymalnego
          wzrostu ;) i pewnie wszystko w sobie tak widzisz, mierzysz, warzysz,
          krytycznie sie przygladasz. liczy sie caloksztalt

          Luck and intuition play the cards with Spades to start
        • papapapa.poker.face Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 23:37


          można się chyba jeszcze przyczepić do mojego nosa, trochę zadartego. no

          do wszystkiego mozna sie przyczepic. wielu facetow uwaza, ze lekko
          zadarty nosek jest uroczy. z reszta to, co charakterystyczne
          dodaje "smaczku", o ile nie jest przerysowane
        • molly.malone Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 18.07.10, 11:01
          No żesz jak mnie to wkurrr... mam 156 wzrostu i jestem bardzo
          zadowolona z wrażenia które robię na płci przeciwnej i które zaczęło
          się w momencie kiedy zdjęłam aparat orto i zaczęłam się uśmiechać.
          nagle okazało się że mam fantastyczny uśmiech, świetnie się ze mną
          gada a ładne cycki też raczej pomagają niż przeszkadzają. nigdy nie
          uważałam faktu że jestem mała za wadę która miałaby mi jakoś
          przeszkadzać w udanym życiu towarzysko-uczuciowym.
        • 83kimi Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 18.07.10, 11:33
          korrrba napisała:


          ale nie za wysoka niestety. a widzę, że jednak faceci mają
          > słabość do wysokich dziewczyn, mają lepszą prezencję. sama mierzę około 164 cm,
          > to trochę mało.

          Ja mam 158 cm i nigdy nie narzekałam na brak zainteresowania, mam fantastycznego
          chłopaka, który jest wysoki. Obcasów nie noszę, wychodzę z założenia, że małe
          jest piękne. Zrozumiałabym Twój kompleks, gdybyś miała 90 cm, ale 164? Kobieto,
          przecież to normalny wzrost dla kobiety.
      • horpyna4 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 12:12

        O, to, to... najgorzej, jak się facetów postrzega wyłącznie jako
        obiekty seksualne.

        A trzeba ich traktować jak kolegów, przyjaciół. Wtedy jest duża
        szansa na wzajemne poznanie bez presji na związek. I nie ma
        fałszywych wyobrażeń o sobie nawzajem.

        Zresztą w pełni udany związek może być tylko wtedy, jeżeli nie
        istnieje wewnętrzna presja na życie w związku. Trzeba umieć żyć
        samotnie i akceptować takie życie, bo inaczej grozi uczepienie się
        pierwszego lepszego faceta na zasadzie "niechby pił i bił, byle
        tylko był".
    • wacikowa Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 12:45
      Wątek zgłoszony do administracji jako chwalenie się dziewictwem w celu uzyskania
      korzyści majątkowych:P
    • dziewczynawitryna Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 15:16
      Nie poddawaj się i nie rzucaj na byle kogo tylko po to, żeby nie być samą. To co
      napisał jeden tam powyżej nie jest prawdą ("wciąż wierzysz w ideały o pięknym,
      nieskazitelnym księciu, który pokocha Cię prawdziwie, szczerze i głęboko, ożeni
      się z Tobą, a przy okazji będzie demonem seksu ... i doceni, że dla niego tyle
      lat chowałaś ten no... wianek... obawiam się, że model w takim pakietem
      wyposażenia, nie jest dostępny... nawet w teorii"). Ja takiego księcia spotkałam
      już po dwudziestce będąc sporo, a dziś jest moim mężem i jesteśmy szczęśliwi.
    • sstrawberryy Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 16:08
      Postaraj się wykazywać więcej inicjatywy i tyle. Uwierz, że możesz być ciekawa.
      Zamiast czekać na zaproszenia sama proponuj spotkania. I nie chodzi oczywiście o
      randki, raczej wspólne wyjścia, żeby ludzi lepiej poznać.

      Przede wszystkim nie słuchaj tego o białych koniach i pozbyciu się wiary w nie
      powyżej. Niektórzy złośliwi twierdzą, że jestem arogancka, tylko dlatego, że
      zdarza mi się odrzucać składane mi propozycje :) Życie to sztuka wyboru.
    • completely_new_me mam 22 lata i identyczny problem 15.07.10, 17:26
      z tą obsesją wyglądu to niestety kwestia wychowania i presja na dążenie do ideału.
      chyba rzeczywiście spróbuję poszukać kogoś przez internet w wolnej chwili,
      chociaż wydaje mi się to trochę desperackim krokiem. Ale wolę to niż samotność :/
    • bea-11 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 17:47
      Weź sobie głęboko do serca to co napiszę.
      Jestem od Ciebie 10 lat starsza i jestem w bardzo podobnej sytuacji.
      Nigdy nie miałam powodzenia mimo, że brzydactwem nie byłam.
      Też miałam opsesje swojego wyglądu, a z czasem gdy zobaczyłam, że
      dbanie o wygląd nie przynosi rezultatów przestałam o siebie dbać.
      Nigdy nie potrafiłam się wyluzować , poflirtować, pośmiać do tego
      byłam bardzo nieśmiała.
      Też czekałam na swojego księcia, nigdy nie potrafiłam pierwsza
      zagadać do faceta.
      Nic z tym nie zrobiłam i efekt jest taki, że byłam i jestem sama.
      Masz tu naprawdę fajne rady, skorzystaj z nich bo skończysz jak ja,
      samotna stara baba.
      Żałuje, że kiedyś ktoś mi nie dał takich rad, że nie poszłam do
      psychologa, że nie znalazłam w sobie siły, aby się zmienić.
      Dla mnie już za późno, ale ty masz jeszcze czas, tylko dokonaj zmian
      w sobie. Powodzenia.
      • akei5 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 18:30
        Ja też mam 26 lat i jestem dziewicą, ale u mnie problem jest odwrotny- jakoś nie
        mam ochoty na poważny związek i boję się seksu :/ Dotąd nie miałam ochoty
        zaczynać życia seksualnego :/ nie chcę być sama z 1 str, z 2- przeraża mnie
        utrata wolnosci, wizja dzieci, uwiązania.

        mnie raczej nikt nie uwierzyłby , że jestem dziewicą, kolega powiedział kiedyś,
        że patrząc na mnie, żaden facet nie pomyslalby nawet ,ze jestem dziewicą, i to
        jest problem- jestem niesmiala, a z zewnatrz wydaje się, że nie :/ spotykalam
        sie z facetami, ale z żadnym się nie przespałam- dla mnie to ciągle za wczesnie,
        nie mam na to ochoty
        • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 20:25
          akei ja też ponoć nie wyglądam na dziewicę... czemu się boisz związków,
          bliskości, seksu?
      • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 18:40
        będę musiała pójść do psychologa, bo moje problemy są tak naprawdę o wiele
        bardziej złożone, nie wiem, czy będę opisywać resztę, moja sytuacja obecna to
        właśnie wynik niskiej samooceny, obsesji na punkcie wyglądu. jeśli chodzi o mój
        styl, to nie jest nim wcale jakiś ścisły, ulizany kok, wręcz przeciwnie, noszę
        włosy zazwyczaj rozpuszczone, wymodelowane. bardzo lubię nosić sukienki,
        spódniczki, mogę sobie na to pozwolić, bo jestem szczupła. mój styl wiele osób
        określa właśnie jako...seksowny. ja po prostu nie wyglądam na tak zakompleksioną
        osobę. dzisiaj odwiedził mnie mój kuzyn, mam takiego, często zwierzamy się
        sobie, on stara się mi pomóc i sam powiedział, że zdecydowanie nie wyglądam na
        osobę o takich problemach, mój styl zdradza co innego, że próbuję na siłę
        zamaskować to, że mam kompleksy.
        w chwili obecnej jestem zauroczona od bardzo dawna pewnym mężczyzną z mojej
        pracy, co prawda kawaler, ale 11 lat starszy, w dodatku w związku z dużo starszą
        kobietą. nie wiem jak to określić, ale on mnie totalnie zbajerował i
        zmanipulował, w sumie nie jest takiemu facetowi ciężko, jak widzi, że dziewczyna
        taka jak ja jest w głębi ducha zakompleksiona, zahukana i niedoświadczona.
        zmanipulował mnie, właściwie wciąż to robi z przerwami. zaczęło się od
        niewinnych, przypadkowych dotknięć, muśnięć, komplementów, powtarzał, że
        niesamowicie "kręcą go moje kształty" itp. nie doszło między nami do niczego
        poważnego, ale doszło do różnych gorących sytuacji, pieszczot itp. tymczasem on
        później, jak widział, że ja się zaangażowałam, wycofał się mówiąc, że nie chce
        mnie ranić, że ma kogoś, że jestem za młoda dla niego itp. zupełnie zaczął
        unikać kontaktu ze mną i cześć. kiedy próbowałam (pomimo wspólnej pracy) jakoś
        wybić go z głowy, nie myśleć o nim, unikać go, to on przystąpił do ponownego
        "ataku". znowu prawie za mną chodził, czułe słowa, komplementy itp. nie wiem, po
        co on to robi, jaki ma w tym cel, on nie chce ze mną związku i jednocześnie tak
        jakby nie chce pozwolić mi o sobie zapomnieć!!! :(((
      • mrsnice Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 11:45
        "Dla mnie już za późno"

        dziewczyno, żarty sobie robisz? masz DOPIERO 36 lat!!! Też skorzystaj z
        tych rad, działają tak samo, jak się ma 26, 36 czy 46 lat.
        Moja ciotka wyszła za mąż po 40-ce. Jest bardzo szczęśliwa. Moja
        przyjaciółka w wieku 38 lat poznała wspaniałego mężczyznę, Anglika. Też są
        szczęśliwym małżeństwem.
        Dziewczyny, skoro nic się nie dzieje to wyjdźcie z inicjatywą. Jest tyle
        miejsc np. w internecie, gdzie można poznać faceta. Proponowałabym fora
        nie tylko polskie.
    • annataylor Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 15.07.10, 21:04
      czasem można pozwolic sobie na odrobinę "niedbalstwa" i np. nie
      umalować się, być bardziej na luzie i mieć dystans do siebie :) to
      pomaga w kontaktach międzyludzkich...
      może warto isc na jakies warsztaty interpersonalne???

      z seksem nie ma co sie spieszyc, lepiej być w porządku wobec siebie niż
      żałować, że się to zrobiło z kimś nieodpowiednim
      • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 00:21
        chciałam jeszcze zapytać, czy uważacie, że powinnam z tym problemem pójść do
        psychologa? czy psycholog w ogóle mi pomoże? a może ktoś miał podobny problem do
        mojego i psycholog mu pomógł?
        • 5june Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 00:34
          Dziś rano psioczyłam na pewną grupę kobiet, a tu znalazłam fajną
          grupkę kobitek. Dobrze wiedzieć, że są porządne kobiety:P

          Proponuję na początek lekturę, coś o autoprezentacji, komunikacji
          werbalnej i niewerbalnej, tak dla wstępu. Chociaż z twoich słów
          wynika, ze teorię masz opanowaną, wiesz o co chodzi, ale nie wiesz
          jak w życie wprowadzić, więc może takie spotkanie z osoba o
          odpowiednich kompetencjach przyniesie oczekiwane rezultaty.
          • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 00:38
            tak, niby są porządne kobiety, ale widzisz jakiego mają pecha? :(( wychodzi na
            to, że porządnych nikt nie chce...
            • papapapa.poker.face Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 11:02
              "Ratunku, pomocy! Mam 26 lat, nigdy nie uprawiałam seksu! Nikt mnie nie
              chce, jestem odbierana jako niesympatyczna, jestem sztywna i odstraszam
              mezczyzn! Ale chwila, chwila, jestem PORZADNA! I przez to o wielel
              lepsza od was, dz'wki, ktore ktos jednak chcial i nawet, o zgrozo,
              moglyscie przebierac"

              LOL. dziewczyno, spojrz prawdzie w oczy
              • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 11:20
                a co konkretnie chcesz przez to powiedzieć?
                • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 11:22
                  a poza tym jak zwykle na forum ktoś nadinterpretowuje czyjeś słowa!! ja słowem
                  nie wspomniałam, że czuję się lepsza, bo jestem dziewicą! jakbyś przeczytał ze
                  zrozumieniem, to byłoby dla ciebie jasne, że jest wręcz odwrotnie
                  • princess_yo_yo Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 11:37
                    i wlasnie dlatego terapia moze pomoc, tylko musisz chciec, wtedy sie
                    okaze czy to rzeczywiscie nadinterpretacja :-). ja mam powazny
                    problem ze stworzeniem stalego zwiazku i dlatego zaczelam terapie -
                    czasem potrzebna jest pomoc zeby zmienic swoje postepowanie/
                    podejscie do zycia na lepsze
                  • papapapa.poker.face Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 11:41
                    jestes "porzadna" z braku laku! nie mozesz decydowac, czy czy
                    sie "puscic", czy nie, bo nie masz takiego wyboru :P

                    w takich wypadkach chwalenie sie swoja "porzadnoscia" mnie smieszy
                    • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 11:45
                      ale ja się tym nie chwalę
                      • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 11:49
                        a poza tym, wspominałam, że spotykałam się z facetami i okazji do "puszczenia
                        się" miałam wiele, ale tego nie zrobiłam
                        • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 11:49
                          uważam, że oceniasz mnie trochę niesprawiedliwie
                          • papapapa.poker.face Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 12:21
                            ok, sorry
                            • 5june Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 21:24
                              papapapa.poker.face napisała:

                              >jestes "porzadna" z braku laku! nie mozesz decydowac, czy czy
                              sie "puscic", czy nie, bo nie masz takiego wyboru :P

                              Czy ty naprawdę myślisz, że dzisiejsze dziewice to brzydkie,
                              zołzowate łachudry? Zwykle to one mają mnóstwo okazji, których same
                              nie inicjują, kiedy inne dziewczyny stawają na rzęsach, żeby kogoś
                              złapać chocbny na tę jedną noc:P
              • 5june Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 17:03
                Ja wczoraj czytałam ten wątek od deski do deski, a ty jak widzę nie,
                bo to nie korrba powiedziała, że dziewice są porządniejsze tylko ja.
                Powinnaś więc swoje gorzkie żale do mnie kierować.
            • horpyna4 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 17:58

              No i to właśnie jest Twój problem: ważne, czy ktoś "chce", czy "nie
              chce".

              Weź na wstrzymanie i spójrz na facetów jak na kolegów, a nie na
              kandydatów do związków męsko-damskich. Poznawaj, jakimi są ludźmi (a
              nie tylko samcami) i sama daj się poznawać też jako człowiek, a nie
              wyłącznie samiczka. Jeżeli to zrozumiesz i tak będziesz postępować,
              to znikną problemy. Bo jak na razie to je sama stwarzasz.
      • autokrata.fetyszysta Re: z seksem nie ma co sie spieszyc 16.07.10, 00:44
        Pewnie - lepiej zaczekać z tym conajmniej do 40-tki ;->
    • mahadeva Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 10:21
      rozwodnik tez sie nadaje na meza :)
      a powaznie - zeby miec zwiazek nie trzeba miec pomolowanych
      paznokci - zwiazek to wspolnota dwoch umyslow i cial, to bardzo
      naturalne, to wspolna przygoda
      najpierw musisz zdecydowac, jakiego faceta chcesz i takiego szukac
      to moze zajac nawet kilka lat, ale nic na sile
      naprawde nic sie nie stanie, jesli w wieku 26 lat nie zalozysz
      rodziny, pochodzenie z malej miejscowosci nie ma znaczenia, swiat
      sie globalizuje
    • nelle76 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 11:22
      Związek to wieczna praca, praca nad sobą i nad związkiem. Ja mam
      koleżanki które są pięknymi kobietami, po 30, wykształcone i mają
      dobrą pracę... i są takimi właśnie księżniczkami. Jeśli się czeka na
      księcia to zycie można przeczekać i nic. Każdy ma wady, trzeba iść
      na kompromis i nauczyć się żyć z pewnymi sprawami, stac się poniekąd
      tolerancyjnym. Kobiety mają zbyt duże wymagania. Facet albo będzie
      sobą i wtedy pewnie ich nie spełni, albo będzie udawał kogoś innego
      co i tak potem wyjdzie na wierzch. Niestety życie nie jest takie
      proste ani różowe. Niestety - również nie wiem dlaczego -kobieta
      czeka na tego jedynego... dlaczego? dlaczego z góry zakłada że do
      końca życia będzie tylko z jedym mężczyzną? I właściwie dlaczego
      uważają że musza kogoś mieć? denerwuje mnie w dzisiejszych czasach
      taki własnie pogfląd, że trzeba mieć skończone studia, dobrą pracę,
      mieszkanie i super męża, i wtedy się dopiero jest kimś. Jak poznasz
      zycie to prawdziwe, a nie to ze studenckich zabaw to zobaczysz jak
      różni są ludzie. Przestań się pindrzyć i mieć wszystko tak
      poukładane, bo życia nie da się zaplanowac ani przewidzieć.
      • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 11:30
        też mam kilka koleżanek, znajomych, które są same, a mają po 30 lat i więcej. ja
        mam trochę mniej i właśnie chciałabym się ocknąć, otrząsnąć, żeby nie skończyć
        tak jak one. jedna z tych koleżanek ma 31 lat i coraz większe wymagania...
        zainteresował się nią ostatnio jakiś facet, ale ona go nie chce i nawet nie
        potrafi podać konkretnego powodu. dla mnie jak obserwuję to u kogoś, z boku, to
        wydaje mi się to okropne. ale zaczynam dochodzić do wniosku, że ja też w końcu
        taka będę jak one
        • nelle76 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 11:38
          Im dłużej się czeka tym gorzej. gdy jest się nastolatkiem i poznaje
          ludzi spontanicznie to po czasie jedni odchodzą a z innymi się
          zaprzyjaźniasz. Ale im człowiek starszy tym ma własnie większe i
          inne wymagania - to normalne. Jednak niestety im jest się starszym
          tym trudniej żeby ktoś spełnił nasze oczekiwania ale i też my mamy
          trudniej je spełnić wobec kogoś. Poniewaz mamy już różne zyciowe
          doświadczenia i ukształtowane charaktery i trudno to zmienić.
          Nastolatka nie myśli czy ten facet będzie w stanie wutrzymać
          rodzinę, czy pomoże w domu, czy lubi dzieci... ona patrzy czy się
          jej facet podoba czy nie. Potem jeśli coś się dzieje to albo nadają
          na tych samych falach albo nie i się rozstają. U dorosłych niestety
          nie jest tak łatwo. Uwierz, że wiele kobiet ma mężów bo toleruje ich
          dłubanie w nosie, brudne skarpetki itp. ale za to docenia w nich
          inne rzeczy. Gdyby każda mężatka miała za coś drobnego (a czasem
          nawet powaznego) skreślać faceta to małżeństw by nie było. To samo
          zresztą z facetami. Na niektóre rzeczy w życiu trzeba machnąć ręką,
          popatrzeć przez palce i żyć dalej.
    • nelle76 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 11:29
      Dodam jeszcze że nam podobną dziewczyne, tyle że ma 20 lat i z nauką
      to raczej nie było u niej super (więc tu jesteś lepsza), ale ją
      czeka ten sam los. dlaczego? bo nigdzie nie wychodzi, wciąż siedzi
      w domu z rodzicami, nie jeździ na wakacje, jest gruba bo ją mamusia
      utuczyła a ubiera bluzki bez pleców w których wygląda niestety
      ohydnie. Jak facet zobaczy taki tłuszcz to chyba rzygnie. Ale ona
      żyje w przekonaniu, że jest super, że wszystko jej się nalezy i
      powinni jej to inni podawać na tacy. tak ją wychowali starzy, ale
      jej błąd, że teraz to oni jej niczego nie braonią a ona i tak sama
      nic nie robi bo myśli że jej gwiadka z nieba spadnie, przeciez się
      jej nalezy! Ale dorosłe zycie ją doświadczy, szczególnie jak rodzice
      umrą. To tak jak spiweała Rodowicz " Jestem piekna, jestem
      sliczna... i tylko mama o tym wszystkim wie". Masakra!!!
      • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 11:33
        ja jestem szczupła, a i tak nie mam nikogo. tu nie chodzi chyba tak naprawdę o
        super wygląd. bo mam jedną znajomą ze studiów, która jest takim przysłowiowym
        babochłopem, jest wielka, bardzo gruba, a i na buzi taka trochę zaniedbana,
        sprawia wrażenie flejtuchowatej. a ma super męża, szczupłego, wysokiego bruneta.
        dochodzę do wniosku, że nie o wygląd chodzi.
        • nelle76 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 11:39
          jasne że nie, ale jest on ważny, jednak czy gruba czy szczupła
          kobieta musi dbać o siebie.
    • wicehrabia.julian Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 12:02
      korrrba napisała:

      > ja sama też chciałabym kogoś mieć, ja nawet nigdy
      > seksu nie uprawiałam!!! :((

      wklej fotką, a powiem ci jakie masz szanse
    • ckm1 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 12:50
      Wrzuć dziewczyno na luz, nie przejmuj się tym jak inni cię widzą i
      nie próbuj dopasowywać się do oczekiwań innych. Z twojego posta
      widać, że jesteś dziewczęciem mocno niedowartościowanym a to daje
      duże szanse na to, że za 4 lata kiedy przekroczysz magiczną 30-tkę i
      wejdziesz w stan desperacji będziesz doskonałym materiałem na
      kochankę. Narazie dramatu nie widzę, masz 26 lat i szansę żeby to
      zmienić, zatem życzę powodzenia. ;)
      • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 13:07
        nie dziękuję ;) jestem dziewczęciem mocno niedowartościowanym, ale jakim cudem
        być dowartościowanym będąc w mojej sytuacji? jak już wspominałam w chwili
        obecnej jestem zauroczona od bardzo dawna pewnym mężczyzną z mojej
        pracy, co prawda kawaler, ale 11 lat starszy, w dodatku w związku z dużo starszą
        kobietą. nie wiem jak to określić, ale on mnie totalnie zbajerował i
        zmanipulował, w sumie nie jest takiemu facetowi ciężko, jak widzi, że dziewczyna
        taka jak ja jest w głębi ducha zakompleksiona, zahukana i niedoświadczona.
        zmanipulował mnie, właściwie wciąż to robi z przerwami. zaczęło się od
        niewinnych, przypadkowych dotknięć, muśnięć, komplementów, powtarzał, że
        niesamowicie "kręcą go moje kształty" itp. nie doszło między nami do niczego
        poważnego, ale doszło do różnych gorących sytuacji, pieszczot itp. tymczasem on
        później, jak widział, że ja się zaangażowałam, wycofał się mówiąc, że nie chce
        mnie ranić, że ma kogoś, że jestem za młoda dla niego itp. zupełnie zaczął
        unikać kontaktu ze mną i cześć. kiedy próbowałam (pomimo wspólnej pracy) jakoś
        wybić go z głowy, nie myśleć o nim, unikać go, to on przystąpił do ponownego
        "ataku". znowu prawie za mną chodził, czułe słowa, komplementy itp. nie wiem, po
        co on to robi, jaki ma w tym cel, on nie chce ze mną związku i jednocześnie tak
        jakby nie chce pozwolić mi o sobie zapomnieć!!! :((( to jest pierwszy facet, do
        którego poczułam takie silne pożądanie, może on też jest przyczyną tego, że nie
        umiem zakochać się w kimś innym?
        • nelle76 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 14:02
          hahaha klasyka! facet zrobi wszystko żeby cię przelecieć, po czym
          będzie miał wszystko w d... i spie... wmawiając ci takie właśnie
          słabe gadki, że nie chce cię zranić. Uwierz mi to sa kłamcy i musisz
          być zawsze krok przed nimi, przewidzieć ich ruchy. Tobie będzie
          trudno bo nie masz doświadczenia. "Nie chce cie ranić" to taki ich
          unik, bo przecież kłamie gdy to mówi, ma to gdzieś co czujesz,
          zrobił swoje i jest zadowolony.
        • ckm1 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 14:02
          Sytuacja dla ciebie dość nieciekawa, ale to dlatego że ten facet na
          wylot przejrzał z jakim typem kobiety ma do czynienia. On się tobą
          bawi, i to uważam za kurestwo, bo nie powinno się igrać uczuciami
          innych osób i płeć tu nie ma żadnego znaczenia. Oczywiście łatwo
          jest tak radzić, ale powiedzmy że jestem na twoim miejscu, to
          przeszłabym na relacje czysto kumpelskie a jeśli czułabym że mimo
          wszystko nie daje rady to zwiewałabym od tego typka jak najdalej
          mimo maślanych jego oczu. A tak już po ludzku, naklej sobie kartkę
          na lodówce z napisem "jestem wspaniałą kobietą i stać mnie na
          faceta, który mnie szczerze pokocha !!!" I przestań się przejmować,
          że w wieku 26 lat masz niewielkie doświadczenia łóżkowe, przecież
          idąc ulicą mało kto o tym wie, liczy się tylko to jakim jesteś
          człowiekiem, więc po prostu bądź sobą i daj sobie szansę na lepszą
          przyszłość. :)
        • nelle76 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 14:05
          a jeszcze takie pytanie, nie uważasz że twoje "związki" nie wypaliły
          bo zbyt długo kazałaś facetowi czekać na sex? nie mówię że od razu
          masz się zgadzać, ale masz zrobić to jak będziesz mieć ochotę...
          tyle że jak każesz chłopu czekać np. rok, albo zaczniesz ustalać
          jakieś chore terminy to się nie dziw że nic z tego.
          • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 14:28
            hmm, jeśli chodzi o seks to jestem osobą wierzącą, ale na pewno nie zamierzam
            narzucać facetowi swojego widzimisę, że "tylko po ślubie"... bez przesady, nie
            czuję się żadną zimną rybą, bo wiem, że facet może rozbudzić we mnie pożądanie,
            ale jakoś do tej pory żadnemu się to nie udało, tylko temu niewłaściwemu z
            pracy. jemu naprawdę się to udało, on naprawdę bardzo mnie pociąga, gotowa
            byłabym z nim to zrobić, ale w tym przypadku akurat byłby to błąd.
            miałam właśnie rozmowę z rodzicami, oni twierdzą, że zrobiłam się nie do
            wytrzymania, że nie można ze mną spokojnie pogadać, tak jakbym winiła cały świat
            za to, że jestem sama. wiem, że to błędne myślenie, ale w tej chwili tak właśnie
            czuję. czuję żal i wściekłość na facetów, że mają olbrzymie wymagania wobec
            kobiet, że staram się, a mimo to jakoś jak widać nie jestem w stanie sprostać
            tym wymogom...
            • poezja_smaku Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 15:09
              Za bardzo przywiązujesz do tego wage, ja też trzymałam sie do 27 lat. Rozstałam
              się nawet z tego powodu z chłopakiem, bo nie byłam jeszcze na "to" gotowa, a on
              tego nie rozumiał. Co jest śmieszne, spotkałam go niedawno, po 2 latach,
              pogadaliśmy sobie i co mi powiedział? że uciekł, bo byłam pierwszą dziewczyną,
              która mu odmówiła i że z perspektywy czasu nie uważa tego co zrobił za mądre
              (próbował kontaktować się ze mną za pomocą maila lub telefonicznie przez ten
              czas, ale ja go olewałam). 26 lat to nie jest dużo, a Ty po prostu nie trafiłaś
              na właściwego faceta. Nie tak łatwo jest pzrespać sie z kimś do kogo się nic nie
              czuje, moze nie dotyczy to wszystkich kobiet, ale większości.I lepiej mieć
              szacunek do siebie niż oddawać sie komuś ze względu na wiek.
              • kaska82 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 17:39
                Ja też w twoim wieku nie uprawiałam seksu, a facet który zmienił ten
                stan rzeczy pojawił się wtedy gdy kompletnie sie tego nie
                spodziewałam. Spotkaliśmy się na imprezie od której w pierwszym
                odruchu chciałam sie wymigać. Dziś cieszę się, że jednak na nia
                poszłam. Czasami warto zrobić coś niestandadowego, postąpić inaczej
                niż zwykle, zaskoczyć samą siebie. Myślałaś o konsultacji
                psychologa? To nic strasznego naprawdę. Byłam, polecam. To pomaga i
                nikt nie musi się dowiedzieć. Mieszkasz w małej miejscowości, ale
                możesz udać się z wizytą do psychologa do innego miasta. Rodzicom
                nic nie musisz mówić. Ważne żebyś chciała nad sobą pracować. Ja
                zaczęłam pracę nad sobą będąc w twoim wieku i żałuję, że nie
                wcześniej. Głowa do góry. Wiesz gdzie tkwi problem a to już połowa
                sukcesu.
                • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 19:44
                  kasiu jeśli możesz napisz coś więcej o wizycie u psychologa? czy naprawdę Ci
                  pomógł? zwierzyłam się jednej przyjaciółce i kuzynowi, że chcę iść do
                  psychologa, bo czuję, że sobie nie radzę, to się wręcz oburzyli, że od czego mam
                  ich, że widocznie ich wsparcie mi nie wystarcza, że psycholog powie mi to samo,
                  co oni tylko weźmie kasę. boją się także, że będzie mnie szprycował lekarstwami...
                  • simply_z Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 19:46
                    > ich, że widocznie ich wsparcie mi nie wystarcza, że psycholog powie
                    mi to samo,
                    > co oni tylko weźmie kasę. boją się także, że będzie mnie szprycował
                    lekarstwami
                    psycholog to nie psychiatra ,nie myl pojęc
                    • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 20:13
                      no właśnie oni chyba pomylili :)
                  • kaska82 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 18.07.10, 20:51
                    Psycholog nie da ci gotowej recepty na rozwiązanie problemu. Pomoże
                    ci zrozumieć przyczyny, nakieruje, podpowie, ale nie zrobi niczego
                    za ciebie. Jedna wizyta nic zazwyczaj nie daje, potrzebny jest cykl.
                    Pierwsza wizyta jest konsultacyjna, rozpoznawcza, diagnostyczna i
                    ważne by po pierwszej wizycie nie wychodzić z gabinetu z
                    nastawieniem: "wydałam stówę, nic się konkretnego nie dowiedziałam,
                    wiecej nie przyjdę". Po jednej wizycie códów się nie spodziewaj. To
                    głównie ty najpierw będziesz mówić. Trzeba uzbroić się w cierpliwość
                    i, nie ukrywajmy, prywatnie to jednak sporo kosztuje (w dużym
                    mieście 80-120 złotych za wizytę), na NFZ trochę trzeba czekać. I
                    ważne by podpasowała ci osoba która bedzie cię prowadzić. Ważne by
                    się na początku nie zrazić. Trzymam kciuki. Pomaga, otwiera oczy na
                    wiele kwestii na które sama być nie wpadła. Wszystko jest dla ludzi.
                    Przyjaciel czasem nie pomoże tak jak obca osoba patrząca na Ciebie z
                    boku. Samo klepanie po ramieniu i mówienie, że "będzie dobrze" na
                    dłuższą metę może nie być najlepszym rozwiązaniem. trzymaj się : )
    • sokoll1 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 16:01
      moja znajoma ma 32 lata (tyle co ja!)
      pierwszego w życiu!!! faceta poznała jakieś pół roku temu.
      miłość kwitnie :)
      fajna była kobieta, ładna, bo ojciec Węgier...
      ale sama dzis mówi, że teraz widzi, że dopiero do pewnych rzeczy
      dojrzała, że tak miało być.
      każdy ma swój rytm;)
      Gosia Kożuchowska swoją miłość spotkała w wieku 36 lat!
      i nikt mi nie powie, że coś jej brakuje!

      bez paniki, dziecko... ;)
      a z tym wyglądem... może choć raz nba tydzień sobie odpuść i włóż
      trampki;)
      • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 19:41
        fakt gosi kożuchowskiej nic nie brakuje, późno znalazła miłość, ale gosia raczej
        miała powodzenie i wcześniej...

        spodobał mi się żart, żebym włożyła czasem trampki i wyluzowała...
    • hermina1984 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 17:49
      Powiem Ci tak-ja,Twoja rówieśnica,podobny status,tyle,że z dużego miasta....jak
      ognia boję się stabilizacji ,wyjścia za mąż i założenia rodziny :) i...nie mogę
      się od facetów opędzić!Nie zależało mi jakoś specjalnie na związku,a jednak od
      kiedy skoczyłam 17 lat-nigdy nie byłam sama....W większości przypadków to ja
      rzucałam facetów,na rzecz innych facetów,raz nawet porządnie dostałam po dupie
      :P,samotnością ( i też nie 100 %,bo co chwile się z kimś umawiałam),nacieszyłam
      się jakiś miesiąc...bo kopniaku,wcale nie chciałam ( z resztą jak nigdy) wiązać
      się i mieć faceta,ale poznałam takiego jednego i jest sobie przy mnie grubo
      ponad rok :)
      Do czego zmierzam?Otóż nigdy nie chciałam faceta,związku,a zawsze tak
      wychodziło,że go miałam i było mi w nim na prawdę świetnie :)
      Myślę,że bardzo chcesz...los bywa przewrotny :P
      Zajmij się sobą,niech posiadania samca nie spędza Ci snu z powiek...miej własne
      życie,hobby ,a zobaczysz,że kiedy przestaniesz każdego faceta traktować jak
      przyszłego męża,samcze plemię nie będzie poza Tobą świata widzieć :P
      • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 19:39
        może coś w tym jest, że za bardzo chcę, wiele razy słyszałam o kobietach, które
        bardzo chcą zajść w ciążę, a nie mogą, mimo dobrego zdrowia. mają tzw. blokadę
        psychiczną. wiem coś o tym, bo taki problem miała jedna z moich nauczycielek w
        liceum. młoda, atrakcyjna kobieta, bardzo chciała mieć dziecko, a nie mogła
        zajść w ciążę, albo poroniła. z tego powodu zrobiła się niesamowicie nerwowa i
        drażliwa, czasem terroryzowała uczniów ;) w końcu postanowiła dać sobie spokój,
        adoptowała z mężem malutkie dziecko i dosłownie tuż po tym zaszła w ciążę. coś w
        tym jednak jest, że to psychika płata figle.
        • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 19:51
          próbowałam jakoś zmienić swoje podejście, a przede wszystkim spróbować
          "zapomnieć" o tym, że nikogo nie mam. zapisałam się na kurs prawa jazdy na
          początku wiosny. odbyłam zajęcia z teorii, a teraz mam jazdy. dzisiaj 14 godzinę
          jeździłam. niestety to nie był chyba dobry pomysł, na kurs powinnam się zapisać,
          jakbym jakoś się uspokoiła wewnętrznie, doszła do siebie, bo jazda samochodem to
          zbyt poważna sprawa, żeby traktować to jako "zapchajdziurę" w moim życiu.
          początki szły mi zupełnie dobrze, niestety z upływem godzin idzie mi gorzej. nie
          jestem w stanie uczyć się testów. i instruktor, który i tak jest cierpliwym
          facetem dzisiaj się wkurzył, jak zapytał, czy potrafię testy. jak mu
          odpowiedziałam to stwierdził, że w takim razie nasze jazdy są rekreacyjnie i on
          rozumie teraz czemu ja nie potrafię zachować się w niektórych trudniejszych
          sytuacjach na drodze... tłumaczył mi i nakazał wziąć za siebie.
    • goldie_locks Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 20:18
      Jak do tej pory sie nie nauczylas flirtowac i kokietowac facetow to juz raczej
      sie tego nie nauczysz. A poza tym, ty juz jestes w fazie lapania na meza wiec
      nie dziwne, ze facetow odstraszasz.
      Moja rada, bzyknij sie z jakims pierwszym facetem ktory ci wpadnie w oko bo
      wszystko ci tam na dole pozarasta:-)
      • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 20:41
        strasznie się uśmiałam, naprawdę zabawne. czyli Twoim zdaniem jestem spisana już
        na straty i powinnam sobie walnąć w łeb?
        • goldie_locks Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 22:15
          korrrba napisała:

          > czyli Twoim zdaniem jestem spisana już na straty i powinnam sobie walnąć w łeb?

          Nic takiego nie napisalam. I wlasnie tutaj widnieje sedno problemu, sama
          stawiasz sie w pozycji przegranej, twierdzisz, ze nic cie w zyciu juz nie czeka.
          Brak w tobie optymizmu, checi do dzialania, inicjatywy. Duzo kobiet ma problemy
          ze znalezieniem partnera i wiele takich watkow sie na forum pojawia. Ale one sa
          zazwyczaj zatutuowane "gdzie znalezc wartosciowego faceta" itd. A sam tytul
          twojego watku mowi wiele o twoim nastawieniu.
          • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 22:54
            a jak mieć inne nastawienie, pozytywne, skoro piszesz mi takie rady, w stylu
            bzyknięcia się z kimś, bo na nic innego już liczyć nie mogę?
            • goldie_locks Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 19.07.10, 20:01
              Zupelnie mnie nie zrozumialas. Dalam ci rade, abys sie bzyknela z kims kto ci
              sie podoba, pociaga cie i z kim bys poprostu chciala uprawiac seks, a nie od
              razu ciagnac do oltarza i miec gromadke dzieci. Czy tobie wogole sie zdarzylo,
              ze ci sie jakis facet fizycznie podobal? Rozmawiamy tu o czystym fizycznym
              pociagu seksualnym. Masz 26 lat i albo jestes aseksualna, albo masz jakas
              straszna blokade, ktore jest pewnie kwestia wychowania i religii. Poza tym
              zakladasz, ze jak nawet sie z kims tam przespisz to jest jakis wstyd i porazka.
              Naprawde wspolczuje, trudno musi byc zyc z takim bagazem.
              • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 31.07.10, 16:21
                o rany, jeśli chodzi o fizyczny pociąg, to cały czas pisałam, że jest ktoś taki
                w mojej pracy, facet starszy o 11 lat, fizycznie pociąga mnie bardzo z nim
                mogłabym pójść na całość, ale wiem też, że nie jest to odpowiedni facet
      • hermina1984 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 20:49
        > Moja rada, bzyknij sie z jakims pierwszym facetem ktory ci wpadnie w oko bo
        > wszystko ci tam na dole pozarasta:-)


        genialne...rozumiem rada podwórkowego psychologa?
    • zlodziejka.marchewek Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 16.07.10, 20:23
      Za bardzo chcesz złapać faceta, przepraszam za wyrażenie ale tylko ono tu pasuje, rozumiem, ze pewnie pragniesz miłości, ciepła, rodziny i całej tej reszty ale jednak za bardzo. Odpuść sobie, naucz się poznawać mężczyzn i nie patrzeć na nich jak na kandydatów na męża.
      Poza tym zwalcz to bycie idealną, pozwól sobie na szaleństwo, niedopracowany makijaż, rozwianą fryzurę, inni ujrzą w Tobie człowieka, takiego zwyczajnego, niedoskonałego jak oni. Może właśnie to ich w Tobie odrzuca i uważają, że masz wysokie wymagania i szukasz kogoś równie idealnego, dopiętego tak jak Ty.
      Branie wśród starszych facetów to nic nadzwyczajnego, oni lecą na wszystko co się rusza ;)
      • azoorek Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 17.07.10, 16:21
        moim zdaniem cały problem tkwi w tym, ze gdzieś w głębi duszy
        czujesz sie niewarta miłości i zainteresowania. Traktujesz swoje
        życie jak pasmo porażek (np. sprawa z prawo jazdy). Gdyby nagle Ci
        sie udało, to by nie pasowało do scenariusza Twojego życia i Twojego
        pojecia o samej sobie. Zastanów się co sama do siebie czujesz i czy
        Ty czasem nie sabotujesz swojego życia, bo tak naprawdę gdzieś w
        głębi duszy siebie nie akceptujesz. Zasada jest taka, ze postrzegasz
        innych przez samą siebie- tzn., że jezeli nie akceptujesz swoich
        dobrych i złych stron, to zawsze będziesz mieć problemy w kontaktach
        osobistych, bo tak naprawdę nie będziesz sie czuła warta tej miłości
        i nie będziesz w stanie zaakceptować słabości innych. Poczucie
        wartości wynosi się z domu- pewnie nie byłaś akceptowana przez
        rodziców, pewnie czesto Cię krytykowali, negowali Twoja kobiecość
        (czy miałaś dobre stosunki z ojcem). Może któreś z rodziców piło.
        Wydaje mi się, że nawet gdyby przyjechał książe na białym koniu i
        rzucił się na Ciebia, zawsze będzie jakieś "ale". Mam taka
        propozycję- usiądź i uczciwie sie zastanów co do siebie czujesz, bo
        to w 100% odbija sie na relacjach z innymi.
        • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 17.07.10, 16:48
          jest w tym sporo racji, co napisałeś. nie akceptuję w pełni siebie, bo gdyby tak
          było, to tak bardzo nie szukałabym aprobaty i uznania u innych, tylko miałabym
          to gdzieś. no i traktuję swoje życie jak pasmo porażek, mam kłopoty w pracy,
          teraz z prawem jazdy. moi rodzice starali się dobrze mnie wychować, ani ojciec,
          ani matka nie piją, ale mam wrażenie, że wychowywali mnie zbyt surowo. i to
          zdecydowanie za surowo. oni nadal tacy są, że chcieliby mną kierować, sterować,
          żebym robiła, to co oni sobie życzą, nawet w najdrobniejszych sprawach. a jak
          się sprzeciwiam słyszę, że jestem niewdzięczna. nadmiernie się o mnie trzęśli,
          może dlatego, że kiedyś byłam chorowita, nic mi nie było wolno, wszędzie jest
          niebezpiecznie, wszędzie może się coś złego mi przytrafić. myślę, że to miało na
          mnie zły wpływ...
          • azoorek Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 17.07.10, 17:05
            Wiesz jaka jest rada- muszisz opuscić swoich rodziców. Może dziwna
            rada, ale czasami pomimo, ze mamy ponad 20 lat, to jesteśmy dziećmi
            swoich rodziców, w dalszym ciagu na tym samym poziomie emocjonalnym.
            Dalej jesteś to posłuszną, piatkową dziewczynką, która gdzieś
            podświadomie słucha swoich rodziców i boi sie ich zawieść. Cięzko
            bedzi Ci stworzyć zdrowy związek, bo nadal jestes małą dziewczynka,
            zamknietą w ciele dorosłej kobiety, która boi sie gniewu swoich
            rodziców i nie chcę być niewdzięczna. Zastanów sie jakimi
            wartościami sie kierujesz i czy aby na pewno są Twoje wartości, a
            nie Twoich rodziców. Mnie sie udało opuścić moich dzięki ponad
            rocznej terapii.Warto było, bo w końcu sie czuje jak dorosłą
            kobieta, a nie jak osoba, którą życie popycha do przodu.
            • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 17.07.10, 17:06
              też miałaś takie problemy? i uważasz, że to jest właśnie główna przyczyna? rodzice?
              • azoorek Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 17.07.10, 17:30
                nie zwalałabym winy na rodziców, ale niedojrzali rodzice nie są w
                stanie wychować dzieci na dojrzałych ludzi. Brak wiary w siebie
                bierze sie stąd, ze dziecko nie jest odpowiednio wspierane przez
                rodziców. Opieprzanie dziecka i stawianie mu sztucznych granic nie
                sprawi tego, ze ono poradzi sobie z czymś, tylko uczy chowania głowy
                w piasek. Problem w tym, że dziecko wierzy rodzicom i zakłada, że
                chcą dobrze. A nie zawsze rodzice wiedzą jakie są zdrowe granice.
                Cały problem w tym, żeby odnależć własne potrzeby, a nie kierować
                się tymi wbitymi do głowy przez rodziców. Nigdy nie słyszałąś
                przesłań w stylu: porzadne dziewczyny nie...., kobiety są k..wami
                jak sie narzucaja mężczyznom itp?
                • papapapa.poker.face Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 17.07.10, 18:31
                  azoorek dobrze prawi
              • irka-irena Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 17.07.10, 17:51
                wg mnie powinnaś do znajomych facetów podchodzić jak do potencjalnych
                przyjaciół, a nie od razu robić z kogokolwiek kandydata na męża
                zwyczajnie się polubić i poznać, i nie napinać, pójść razem pograć w
                siatkę i się spocić, pojechać na rowerach do lasu, cokolwiek...
                a potem, kto wie... natura robi swoje ;-)

                znam masę przypadków, gdzie oboje byli "just friends", a potem
                nie wiadomo kiedy, "love story"!!!!
                ----------------
                irka.blox.pl

                • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 17.07.10, 18:07
                  no słyszałam wiele razy od rodziców, że porządne dziewczyny nie powinny robić
                  tego, czy tamtego, porządna się nie narzuca, porządna nie nocuje u chłopaka,
                  krytykują ciągle pary, które mieszkają ze sobą bez ślubu, oni nie wyobrażają
                  sobie, by ich dzieci tak robiły... gdyby oni wiedzieli jak dałam się
                  zmanipulować temu facetowi z pracy to nie wiem, co by mi zrobili...
                  • azoorek Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 17.07.10, 19:11
                    i w tym właśnie problem- podświadomie ciągle starać się stosować do
                    tych zasad. I jak Ci sie tylko napatoczy fajny facet, to sie
                    napinasz, żeby być tą porządną. Ciągle zachowujesz sie jak mała
                    dziewczynka, która chce być posłuszna rodzicom. Oby Ci sie tylko nie
                    natrafił jakiś f..t, co wykorzysta to w Tobie. Cały pic polega na
                    tym, żeby powiedzieć sobie: ch..j z rodzicami, a porządne laski
                    potrafia zrobić porządnego loda facetowi:))Wtedy je facet bedzie na
                    rekach nosić :)) A ty ciagle boisz sie rodziców. Teraz wiem jedną
                    rzecz- świat nie jest taki zły jak to mi go rodzice przedstawiali, a
                    każdy ma włąsne życie, do którego nikt inny nie powinien sie
                    wtrącać. Są różni ludzie i nie wszyscy grają fair. Ale jakby życie
                    było cały czas fajne, to nie wiedzielibyśmy co to szczęscie. Usiądź
                    sobie w ciszy i przemyśl, które myśli są Twoje, a które Twoich
                    rodziców. Polecam Ci przeczytać kilka książek o współuzależnieniu,
                    bo wykazujesz typowe cech osoby współuzaleznionej od własnych
                    rodziców (np. Pia Mellody- Toksyczne związki- jest tu trochę o
                    uzależnieniach, ale głównym motywem jest współuzależnienie). Nigdy
                    nie stworzysz udanego związku jeżeli nie zrobisz porządku z własnymi
                    emocjami. Zawsze będziesz sie miotać i zycie nigdy nie bedzie Ci
                    sprawiać przyjemności. Bedziesz się czułą wykorzystywana nawet w
                    prostych sytuacjach. Uważam, ze tak naprawde nie wiesz nic o sobie i
                    nigdy sie nie zastanawiałaś czego potrzebujesz od życia i drugiej
                    osoby. Nie wiesz, bo zawsze sie starałaś zadowolić swoich rodziców,
                    a nigdy siebie (bo juz pewnie byłabyś po swoim pierwszym razie).
                    Masz dopiero 26 lat i masz czas to naprawić- jestes u progu
                    dorosłego życia.
                    • kombinerki_pinocheta Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 18.07.10, 12:41
                      Jakbym czytal o sobie. :)
                      Brawo Azoorek. :)
                      • papapapa.poker.face Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 18.07.10, 12:46
                        z pozdrowieniami dla Potworskiego:
                        www.youtube.com/watch?v=ieU7Yadsff4
                        • kombinerki_pinocheta Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 18.07.10, 12:51
                          Male murzyniatko nawet niezle tanczy i juz laski wyrywa. Cholera, jestem opozniony w relacja damsko-meskich o jakies 20 lat. :)

                          Nie wiem dlaczego, ale ta lambada strasznym kiczem zalatuje. :)
                          • papapapa.poker.face Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 18.07.10, 12:54
                            ja to uwielbialam, jak bylam mala :)
    • jan_owy Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 17.07.10, 20:05
      To teraz ja. Przeczytałem korrrba parę Twoich tutaj wypowiedzi.
      Moim zdaniem, jesteś zahukaną dziewczyną, pełną kompleksów, zahamowań, słabości,
      które chowasz za wszelką cenę za wyniosłą, pozornie pewną siebie, dopracowaną na
      ostatni guzik powierzchownością. Nie jesteś pewna swojej wartości, z powodu
      wychowania (Twoich rodziców) - przez to swoją osobę w głębi duszy uważasz za
      nieatrakcyjną i dlatego uciekasz się do idealizowania siebie, do dbania o siebie
      aż do przesady; trzymasz też innych na dystans dlatego, że boisz się w głębi
      duszy, że ten ktoś zobaczy jaka jest naprawdę. Zobaczy, że jesteś BEZNADZIEJNA.
      Kolejna rzecz to taka, że poprzez tworzenie idealnej otoczki i fioła na punkcie
      bycia idealny, szukasz księcia idealnego, idealnej miłości, idealnego związku.
      Bujasz w obłokach. Inaczej, w wieku 26 lat nie byłabyś dziewicą.
      W końcu, cierpisz na syndrom "zabardzochcenia". Za bardzo chcesz upolować
      mężczyznę, jesteś za bardzo zdesperowana, czujesz w dodatku presję otoczenia
      (rodziców?!) na zamążpójście.
      Im dłużej Twój brak partnera się przedłuża tym bardziej jesteś zdesperowana i
      tym bardziej poziom niezadowolenia z siebie i brak wiary w siebie się powiększa.
      I w ten sposób tworzy się ZAMKNIĘTE KOŁO.

      Pozdrawiam
      • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 18.07.10, 00:47
        janie, przyznam, że celnie to wszystko nakreśliłeś, mój portret psychologiczny.
        jest dokładnie tak jak napisałeś i tkwię w błędnym kole. ale czy Twoim zdaniem
        można wyjść z tego błędnego koła?

        azoorek chciałam i Tobie podziękować, podobał mi się Twój ostatni post, nawet
        się uśmiechnęłam czytając, że "porządne laski potrafią zrobić porządnego loda
        facetowi". uśmiałam się, ale PODPISUJĘ się pod tym zdaniem :) też tak uważam :)
        • jan_owy Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 18.07.10, 11:26
          Korrrba, oczywiście - uważam, że można wyjść z tego błędnego koła. Trzeba
          CHCIEĆ. Ty powinnaś CHCIEĆ zacząć wyzwalać się, uzależniać się, szukać własnego
          "ja", własnych potrzeb i pragnień. To jest taki schemat: świadomość -->
          działanie --> efekty.

          Z tego co wyczytałem, w rozmowie z azoorkiem, która dobrze prawi, cierpisz
          właśnie na uzależnienie się psychiczne od Twoich rodziców, od tego co Ci wpoili
          przez te 26 lat.
          Napisałaś, że mieszkasz w małej miejscowości. Czy tam też mieszkają Twoi
          rodzice? Rozumiem, że już nie mieszkasz z nimi, tak?

          W takich sytuacjach najważniejsze jest to słynne już "przecinanie pępowiny".
          Jeśli nie zaczniesz tego robić, dalej będziesz tkwić w tym g*wnie.
          • 83kimi Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 18.07.10, 12:47
            A może zacznij zmiany w swoim życiu od wyprowadzenia się z domu rodzinnego i
            znalezienia innej pracy? Dodatkowo wizyta u psychologa. Gdy będziesz zadowolona
            ze swojego życia i z siebie, i facet się znajdzie.
      • akei5 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 18.07.10, 17:17
        Jaaaaasne. Jan_owy w moim wątku też dał mi diagnozę- że jestem lesbijką :D bo
        mam 26 lat, jestem dziewicą i nie mam ochoty na seks. To definicja lesbijki wg
        niego :D A kto powiedział, że dziewczyna w wieku 26 lat musi miec ochotę na seks
        czy na zwiazek? Jesli zachce mi się w wieku 32 lat to co z tego? Mam się zmusić
        do seksu z jakimś facetem, żeby się nazywało, że w wieku 26 lat nie ejstem
        dziewicą i nie czekam na księcia? Rozumu więcej :)
        • jan_owy Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 18.07.10, 17:55
          Po pierwsze, autorka wątku przyznała mi rację odnośnie Jej portretu
          psychologicznego.
          Po drugie, jak masz coś do powiedzenie w swoim temacie, to wypowiedź się w tym
          temacie, który założyłaś - nie spamuj tutaj.
        • kombinerki_pinocheta Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 18.07.10, 18:06
          Nikt Cie nie zmusza, a Ci ktorzy pisza, ze jestes dziwna to idioci.

          Ale nigdy nie brakowalo Ci bliskosci, ciepla, dotyku drugiej osoby?
          Porannych wspolnych sniadan i wieczornych kolacji?
          • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 18.07.10, 20:02
            mieszkam z rodzicami w małej miejscowości, nie mogłabym się wyprowadzić, bo ze
            swojej pensji nie jestem w stanie się utrzymac
            • jan_owy Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 18.07.10, 20:20
              korrrba napisała:

              > mieszkam z rodzicami w małej miejscowości, nie mogłabym się wyprowadzić, bo ze
              > swojej pensji nie jestem w stanie się utrzymac

              Tak właśnie myślałem (nie bez przyczyny zadałem to pytanie).

              Jeśli nie zmienisz nastawienia i nie postanowisz wyprowadzić się od rodziców,
              najlepiej wyjeżdżając do innego miasta, znaleźć nową, dającą Ci samodzielne
              utrzymanie pracę - to zapomnij w ogóle o rozwiązaniu Twoich problemów.
              Tylko takie przecięcie pępowiny może Ci pomóc.

              Jeśli chcesz, to popytaj psychologów - każdy Ci to samo doradzi.
            • 83kimi Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 18.07.10, 20:40
              Dlatego musisz zacząć szukać lepiej płatnej pracy w większej miejscowości (może
              nawet w innym kraju, jeśli znasz dobrze jakiś język), bez jęczenia, że się nie
              uda, bo się uda, niekoniecznie od razu, czasem szukanie trwa kilka miesięcy, ale
              na pewno w końcu znajdziesz coś ciekawego. Usamodzielnienie się na pewno doda Ci
              poczucia wartości. Nie będziesz musiała uzależniać swoich decyzji od rodziców. A
              przy okazji zmiana otoczenia wiąże się z nowymi znajomościami, może i jakiś
              facet się znajdzie. Tylko nie traktuj tego jako głównego celu w Twoim życiu.
              Teraz Twoim głównym celem powinno być polubienie siebie, zyskanie wiary we
              własne możliwości i wyprowadzenie się od rodziców (ja zrobiłam to w Twoim wieku,
              bardzo się cieszę z mieszkanka, które wynajmuję).

              Wiesz, mam znajomą, która przez całe studia jęczała, że nie ma chłopaka, a
              wszyscy już mają, w końcu jakiegoś poznała, traktował ją bardzo źle (zdradzał,
              nie odwiedził nawet raz, gdy wylądowała w szpitalu z ciążą pozamaciczną itp.
              itd.), ale dziewczyna cały czas liczyła, że razem zamieszkają i będzie happy
              end. Później zapoznałam ją ze znajomym, który też bardzo chciał kogoś mieć.
              Więcej się nie spotkali, chłopak powiedział, że dziewczyna od razu zaczęła gadać
              o ślubie, dzieciach. Ty może o tym nie mówisz, ale pewnie cały czas myślisz i
              dlatego wiele Cię w życiu omija. Zaprzyjaźnij się z kimś na początek, spędzaj
              miło czas, a i na miłość przyjdzie czas.
      • 5june Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 19.07.10, 00:02
        Ja, korrba bujałam w obłokach i wykazywałam takie same cechy
        destrukcyjne, czekałam na księcia z bajki i się go doczekałam. Więc
        to nie jest reguła, że masz w pewnym wieku brać co popadnie. Ja nie
        chciałabym się budzić obok kogoś w kim nie jestem obłędnie
        zakochana, pomimo mijającego czasu. Proponuję ci książkę
        B.Nathaniela "6 filarów poczucia własnej wartości", w której autor
        za rączkę poprowadzi cię po obszarach o których nie miałaś pojęcia
        albo o nich po prostu zapomniałaś.Mi pomogła ta książka się odbić,
        kiedy tak jak ty myślałam, ze nic mnie już nie spotka. Myślę, że
        azoorek trafnie sprecyzowała twój problem. Wydaje się, że będziesz
        musiała się zmienić w "zbuntowaną nastolatkę" w domu twoich
        rodziców, żeby im uświadomić twoje miejsce na ziemii i twoje własne
        zdanie. A rady abyś "nie szukała za wszelką cenę męża" weź sobie do
        serca, bo ja się tak zachowywałam, a w momencie kiedy poznałam
        mojego faceta miałam totalną olewkę - liczyła się dla mnie tylko
        zabawa (czyt.kiedy go poznałam nie wyobrażałam sobie nie wiadomo
        co). A tego frajera z którym masz romans olej, stać cie na lepszego.
        • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 19.07.10, 19:23
          heh, a Ty ile miałaś lat jak poznałaś swojego faceta? :) powiem szczerze, ja też
          raczej nie potrafię (przynajmniej w tej chwili) związać się na siłę z kimś kto
          mnie choć trochę nie pociąga. to byłoby wbrew mnie. spotykałam się kilka
          miesięcy z chłopakiem, moim równolatkiem, ale dla mnie był tylko kolegą,
          znajomym. od początku wiedziałam, że on chce czegoś więcej, bo tego nie ukrywał,
          a ja spotykałam się z nim właściwie pod presją przyjaciół, rodziny. dla nich on
          był tzw. "świetną partią", szczupły, wysoki, w dodatku przyszły adwokat. źle
          zrobiłam, on cierpliwie czekał, próbował, a ja nawet nie pozwoliłam się
          pocałować. po prostu nie pociągał mnie nawet w jednym procencie, nie i już :(( i
          nie wyobrażałam sobie seksu z nim, sama myśl o tym napawała mnie niechęcią,
          chociaż sam chłopak nie był jakiś wstrętny, taki normalny. ludzie często tego
          nie rozumieją. moi znajomi tylko pukali się w czoło, dla nich chłopak był
          świetny, to ja byłam tą "wybrzydzającą". ale do kolegi z pracy czuję ogromne
          pożądanie, miętę, chemię, jak zwał, tak zwał. więc chyba nie jestem jakąś zimną
          rybą?? jakoś nie mogę znaleźć faceta, do którego poczułabym tą "chemię" z
          wzajemnością. rozważałam związek z rozsądku, ale jak wspominałam wyżej, nie
          udało się :(( czy coś takiego jest właśnie bujaniem w obłokach, czy raczej normalne?
          • azoorek Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 19.07.10, 20:27
            lepiej zastanów sie dlaczego Cię pociaga ten gość- moze dlatego, ze
            jest nieprzystępny i wiesz, że z tego nic nie wyjdzie. Więc dla
            Ciebie to jest bezpieczna relacja, bo z góry skazana na
            niepowodzenie? Nie trzeba go dopuszczać zbyt blisko i nawiazać
            bardziej intymnej sytuacji.
            • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 19.07.10, 20:43
              wiele razy próbowałam sobie odpowiedzieć na to pytanie, DLACZEGO on tak mnie
              pociąga. ale pamiętam, że już jak po raz pierwszy go zobaczyłam to poczułam taki
              dziwny i trochę niepokojące ciągnięcie do niego, niepokojące dlatego, że
              wiedziałam, że on ma nade mną jakąś władzę... muszę tez przedyskutować to z
              psychologiem. wiele razy myślałam, żeby olać wszystko, swoje zasady i pójść na
              całość właśnie z nim...
              • 5june Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 20.07.10, 00:14
                Na pewno chcesz takiego faceta jaki jest w twoim typie. Musisz też
                wiedzieć jaki typ jest tym, którym byś się naprawdę zainteresowała i
                czy czasem nie ulegasz jakiejś wewnętrznej "presji" w wyborze
                takiego typu faceta. Przykładowo interesują cię super przebojowi
                faceci,nie ze względu na twój równie ekstrawertyczny charakter, ale
                głównie dlatego że czułabyś się pełnowartościową kobietą. A
                przykładowo spokojny, zrównoważony facet wydaje ci się nie wart
                twojego uczucia. Byłam rok młodsza kiedy go poznałam i niestety nie
                była to miłość od pierwszego wejrzenia, nie był w moim typie,
                zarazem był niesamowicie pociągający. Więc ten mój typ faceta był
                nieżle naciągnięty;)

                Jeśli chodzi o twojego kolegę z pracy. No cóż...potrzebujesz męskiej
                aprobaty, masz potrzeby, to oczywiście normalne, a on to potrafi
                doskonale robić.
    • kochanic.a.francuza Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 20.07.10, 11:12
      Ta dziewczyna pod pseudonimem aazorek ma racje. Polskie pokolenie
      50 latz plusem, malomiasteczkowe, maja pierd...lca, za
      przeproszenem, na punkcie chowania "porzednych" corek. Potem te
      wrazliwsze zamykaja sie i sa nieszczesliwe, kompletnie nie
      rozumiejac swojej zmanipulowanej podswiadomosci.Wyprowadz sie od
      nich izacznij zyc swoim zyciem, ksztaltowac swoje priorytety i
      swoje wartosci. 26 lat? Wlasciwie dosc szybko sie zainteresowalas
      tym. Wiekszosc przeciera oczy kiedy juz dzieci odchowane. JEstes
      szczesciara, mozna powiedziec.
      • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 04.09.10, 10:37
        ponownie piszę po długiej nieobecności. jest niestety znowu bardzo źle :( bardzo
        źle. kiedy już wydawało mi się, że wychodzę z tej toksycznej, chorej miłości, to
        ten człowiek nie pozwalał mi o sobie zapomnieć. szukał ze mną kontaktu, zaczął
        być miły, zaczął prawić komplementy, czułe słówka. dla kogoś tak naiwnego, z
        kompleksami jak ja, to wystarczyło. ponownie weszłam w tą chorą relację...
        oszukiwałam sama siebie, że panuję nad tym, kontroluję to... o święta
        naiwności... wczoraj mieliśmy pikantną sytuację. dzisiaj dowiedziałam się z
        plotek, że ponoć on ma w planach ślub ze swoją wieloletnią partnerką... kubeł
        zimnej wody... następny kubeł zimnej wody po jego dzisiejszym potraktowaniu
        mnie... następny kubeł zimnej wody po rozmowie z koleżanką, która zauważyła to
        wszystko i powiedziała mi, że on traktuje mnie jak ostatni ch... nie widzę dla
        siebie innego wyjścia, jak ze sobą skończyć... ja już nie ułożę sobie życia...
        • ctryna Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 04.09.10, 10:47
          daj spokój,
          nie marnuj sobie życia dla jakiegoś buca
          do psychologa bym poradzila pojsc, bo ewidentne uzaleznienie widze
          • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 04.09.10, 10:50
            to od faceta też można się uzależnić??? chociaż to ma trochę sens, ja czuję się
            od niego UZALEŻNIONA w pewnym sensie, to przerażające, ale on może dosłownie
            zrobić ze mną co chce, on się na mnie wyładowuje, realizuje na mojej osobie
            każdy swój perwersyjny pomysł :((
            • mumia_ramzesa Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 04.09.10, 15:18
              Uzaleznic sie mozna od wszystkiego, rowniez od czlowieka. Ty moim zdaniem jestes
              uzalezniona przede wszystkim od rodzicow i powinnas sie od nich wyprowadzic.
              Jestes podatna na manipulacje i za bardzo sie przejmujesz tym co inni mowia i mysla.
        • ursyda Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 04.09.10, 14:46
          korrrba napisała:

          nie widzę dla
          > siebie innego wyjścia, jak ze sobą skończyć... ja już nie ułożę sobie życia...

          z nim skończ a nie ze soba!!! i nie szukaj na siłę faceta, pobądz sama!
          • simply_z Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 04.09.10, 14:55
            powinnaś Korrbo ,fajnie się ubrać ,umalować i wyjść dziś na imprezę z kolezankami ,a nie siedziiec w
            domu i umartwiiac się myslami o jakims biurowym podrywaczu ,ktory i tak ma cię gdzieś,
            a najlepiej to jakbys zmienila srodowisko i pozbyla się tego pana sprzed oczu raz na zawsze,
            • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 04.09.10, 20:37
              zrobiłam trochę inaczej, ale skutek podobny, bo umówiłam się dzisiaj z koleżanką
              na zakupy, kawę i pizzę. właśnie wróciłam do domu. zakupy ponoć poprawiają
              humor, tylko konto uszczuplone ;) wiem, że powinnam pozbyć się widoku tego
              faceta, czyli zmienić pracę, ale nie jest łatwo o nową pracę, tu mam stały etat,
              przeglądam różne oferty, ale przecież nie mogę się zwolnić i siedzieć w domu...
              do tej pory miałam z nim tak, że jak miałam go dosyć, tego traktowania, jego
              postawy wobec mnie i mówiłam sobie dość i odsuwałam się, unikałam kontaktu, po
              jakimś czasie naprawdę czułam, że on jakoś "wychodzi" mi z głowy, to wtedy on
              nieoczekiwanie "uderzał", zaczepiał, szukał pretekstów aby się skontaktować,
              mącił w głowie... wiem, że to totalna głupota i naiwność z mojej strony, że
              przez coś takiego dałam się ponownie władować w taki kanał, ale czy nie jest też
              trochę winy jego?
              • kunegunda123 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 04.09.10, 21:24
                dziewczyno, odetnij sie od tego dziada, nie odpowidaja na jego zadne zaczepki,
                smsy, maile, na nic! badz uprzejma i super chlodna, z niczego sie nie tlumacz, i
                unikaj, unikaj, unikaj!!!

                jest wiele parszywych mend, ktore maja zabawe z niszczenia ludzi nie badz ich
                'miesem'!
                • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 04.09.10, 21:46
                  no i nie mogę tego właśnie zrozumieć, jaki ON MA W TYM CEL??? bo wygląda na to,
                  że on czerpie satysfakcję z tego, że mnie niszczy... za to, że ja na swoje
                  nieszczęście się w nim zakochałam on mnie nienawidzi, skoro mnie z zimną krwią
                  niszczy
                  • daniel.27 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 04.09.10, 22:48
                    Hej.
                    Dziewczyno, nie daj się manipulować temu typkowi!!!!
                    Wygląda na to - co wcześniej już dziewczyny Ci pisały - że gość Cię przejrzał i chce poprostu wykorzystać.
                    Jaki ma cel?? widzi ze działa na Ciebie i chce mieć dodatkowe atrakcje z młodą, atrakcyjną laską, czyli z Tobą. Nie daj się i jak najszybciej zakończ "związek" z nim bo im daalej zabrniesz tym potem będziesz bardziej płakać.
                    Szkoda mi Ciebie, że taka świnia, która ma zamiar żenić się z inną, zawraca Ci w głowie.
                    Co do tego że on na Ciebie działa - może to że jest z kimś dodaje dreszczyku emocji. Gdyby był wolny i zaczęlubyście normalnie się spotykać to wtedy może by Cię tak nie pociągał.

                    Olej tego palanta - dobrze Ci radzę. Sama widzisz, co on robi. Najpierw poużywa sobie z Tobą, a potem totalnie olewa. Najlepiej zmień pracę albo wyjedz....
        • daniel.27 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 04.09.10, 23:10
          Korrrba, może się chwilowo zakręciłaś??:)
          Chyba zwariowałaś że chcesz coś sobie zrobić min z powodu tego "faceta".
          Niestety na własne życzenie wpędzasz się w takie kłopoty, pozwalając na to żeby okręcił Cię wokół swojego palca.
          Wiesz że ze spotykania się z nim niczego nie będzie i nie daj się wrobić w bycie jego kochanką.
          UCIEKAJ od niego, albo kategorycznie zakończ znajomość - zrób to DLA SIEBIE!!
          • korrrba Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 04.09.10, 23:37
            daniel po Twoim pseudonimie widzę, że jesteś mężczyzną, aż się zdziwiłam jak
            przeczytałam Twoją wypowiedź, że wyraziłeś się pogardliwie o tym facecie a nie o
            mnie... zawsze mi się wydawało, że mężczyźni zawsze w takiej sytuacji stoją po
            stronie faceta, w końcu to facet, niech sobie poużywa, a taka dziewczyna jak
            jest idiotką i daje się wykorzystywać to niech ją wykorzystuje... tymczasem Ty
            starasz się być obiektywny... ja nie mówię, że ja jestem niewiniątko i to
            wszystko wina tego faceta... jest i dużo mojej winy, moją winą jest to, że tak
            bardzo zakochałam się w kimś nieodpowiednim, a także brak asertywności, naiwność
            i głupota. a jego wina jest taka, że to wszystko wykorzystuje i dodatkowo
            wyrządza mi przez to krzywdę. co prawda nie doszło między nami do seksu, ale już
            niewiele brakowało... jak się z tego nie uwolnię, to obawiam się, że mi zostanie
            jakiś uraz psychiczny i już nigdy nie zaufam żadnemu facetowi...
            • daniel.27 Re: 26 lat i wrażenie, że nic mnie już w życiu ni 04.09.10, 23:46
              Teraz tak to wszystko strasznie wygląda, ale za jakiś czas powinno być lepiej - uraz minie, bo przewaznie czas leczy rany.
              Zakochałaś się, ale skoro facet w związku, to nie powinien z Tobą flirtować i tak dalej - zatem jego wina też jest spora.
              To że jestem facetem, nie oznacza że mam trzymać stronę jakiegoś patałacha.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka