trochę o kobietach

15.07.10, 13:20
Zastanawiają mnie umiejetności konwersacyjne, właściwie ich brak
wielu pań. Chodzi mi o skuteczną komunikację, która polega na
mówieniu oraz słuchaniu, gdzie obie strony są zadowolone z procesu
zachodzącej komunikacji.

Tymczasem znam wiele kobiet, które uwielbiaja wysysać z człowieka
energię, męcząc opowieściami w której główną rolę odgrywa ona sama.
Opowieści niskolotne, małoznaczące, nie wnoszące wiele do dyskusji,
której właściwie brak, bo konwersacja ta dawno zamieniła się w
monolog.

Jestem kobietą i spotkałam wiele przypadków w których kobiety
męczyły mnie "opowieściami z krypty" jakie to kursiki nie skończyły,
jak to chłopcy wołają "fajna dupa" za nią, jak to próbują wpuścić
cię w maliny w sposób nieumiejętny przed moim własnym facetem,
wszystko po to żeby podkreślić własne ja. A powtarzanie przez nie
tych samych scen i tych samych informacji utwierdza mnie w
przekonaniu, że mam do czynienia z głupkiem.

Są jednak kobiety, króre zasady skutecznej komunikacji mają w małym
palcu, a konwersacja z nimi nie męczy i dodaje energii.

Dlaczego nie każda zna tę zasadę i łamie język na pierdołach?

    • wacikowa Re: trochę o kobietach 15.07.10, 13:21
      Wątek zgłoszony do administracji jako seksistowski:P
      • 5june Re: trochę o kobietach 15.07.10, 13:51
        hej, napisałam, że jestem kobietą;)
        • dzioucha_z_lasu Re: trochę o kobietach 15.07.10, 14:56
          I napewno masz umiejętność komunikacji w jednym palcu. Ponadto nie
          zamęczasz nikogo bzdurnymi problemami i opowiesciami. Wszytko jasne.
    • menk.a Re: trochę o kobietach 15.07.10, 13:30
      5june napisała:
      >
      > Tymczasem znam wiele kobiet, które uwielbiaja wysysać z człowieka
      > energię,

      > Są jednak kobiety, króre zasady skutecznej komunikacji mają w małym
      > palcu, a konwersacja z nimi nie męczy i dodaje energii.
      >

      Ooo i wtedy ty czerpiesz z ich energii. Punkt widzenia...:P

      > Dlaczego nie każda zna tę zasadę i łamie język na pierdołach?
      >

      Powiesz jaka jest odpowiedź tej zagadki?;)
      • 5june Re: trochę o kobietach 15.07.10, 13:54
        menk.a napisała:

        > 5june napisała:
        > >
        > > Tymczasem znam wiele kobiet, które uwielbiaja wysysać z
        człowieka
        > > energię,
        >
        > > Są jednak kobiety, króre zasady skutecznej komunikacji mają w
        małym
        > > palcu, a konwersacja z nimi nie męczy i dodaje energii.
        > >
        >
        > Ooo i wtedy ty czerpiesz z ich energii. Punkt widzenia...:P

        Zasada skutecznej komunikacji to słuchanie i mówienie. Widać ich nie
        znasz i ścigasz się z całą resztą:P
        >
        > > Dlaczego nie każda zna tę zasadę i łamie język na pierdołach?
        > >
        >
        > Powiesz jaka jest odpowiedź tej zagadki?;)

        A jak myślisz?
    • poezja_smaku Re: trochę o kobietach 15.07.10, 13:33
      Z autopsji polecam prace w zespole, w którym są sami mężczyźni lub większość to
      mężczyźni, komunikacja jest wtedy opanowana do perfekcji.
    • bijatyka Re: trochę o kobietach 15.07.10, 13:35
      Tymczasem znam wiele kobiet, które uwielbiaja wysysać z człowieka
      energię, męcząc opowieściami w której główną rolę odgrywa ona sama.
      Opowieści niskolotne, małoznaczące, nie wnoszące wiele do dyskusji,
      której właściwie brak, bo konwersacja ta dawno zamieniła się w
      monolog.


      Rozumiem, że Ty tych grzechów nie popełniasz. Chwali się. Ale rozwiązanie
      szybkie i skuteczne, to jedynie zmiana środowiska na bardziej odpowiadające
      Twoim ambicjom konwersacyjnym.
      I jeszcze pytanie: a jak to według Ciebie jest w przypadku mężczyzn ?
      Pozdrawiam.
      • 5june kobiety o ambicjach konwersacyjnych 15.07.10, 14:11
        bijatyka napisała:

        > Tymczasem znam wiele kobiet, które uwielbiaja wysysać z
        człowieka
        > energię, męcząc opowieściami w której główną rolę odgrywa ona sama.
        > Opowieści niskolotne, małoznaczące, nie wnoszące wiele do dyskusji,
        > której właściwie brak, bo konwersacja ta dawno zamieniła się w
        > monolog.

        >
        > Rozumiem, że Ty tych grzechów nie popełniasz. Chwali się. Ale
        rozwiązanie
        > szybkie i skuteczne, to jedynie zmiana środowiska na bardziej
        odpowiadające
        > Twoim ambicjom konwersacyjnym.
        > I jeszcze pytanie: a jak to według Ciebie jest w przypadku
        mężczyzn ?
        > Pozdrawiam.

        Czy mam rozumieć, że według was takie podejście do rozmowy to coś
        oczywistego? Brawo.

        Poza tym nie ma czegoś takiego jak ambicje konwersacyjne, ale
        najwidoczniej dla takich jak ty proces komunikacji był tak trudny,
        że musiałaś ambitnie dążyć do tego żeby był jako tako dobry. To ja
        do tego środowiska w którym jesteś nie chcę należeć.
        • bijatyka Re: kobiety o ambicjach konwersacyjnych 15.07.10, 14:23
          > Czy mam rozumieć, że według was takie podejście do rozmowy to coś
          > oczywistego? Brawo.


          Rozumuj, jak chcesz. To Ty uskarżałaś się na nieumiejętność konwersacji tych pań. Ty znasz wiele takich kobiet. Ja kilka. Potrafię unikać rozmów z nimi.

          > Poza tym nie ma czegoś takiego jak ambicje konwersacyjne

          Piszesz o nich w swoim poście. Poprawię się: ambicje w kwestii konwersacji. Może być ?

          ale
          > najwidoczniej dla takich jak ty proces komunikacji był tak trudny,
          > że musiałaś ambitnie dążyć do tego żeby był jako tako dobry. To ja
          > do tego środowiska w którym jesteś nie chcę należeć.


          Gratuluję przenikliwości. Nie zapraszam do mojego środowiska. Tu zbyt wielu normalnych ludzi.
          • 5june Re: kobiety o ambicjach konwersacyjnych 15.07.10, 14:40
            bijatyka napisała:

            > > Rozumuj, jak chcesz. To Ty uskarżałaś się na nieumiejętność
            konwersacji tych pa
            > ń. Ty znasz wiele takich kobiet. Ja kilka. Potrafię unikać rozmów
            z nimi.

            Dzięki za konstruktywną odpowiedź.


            > Piszesz o nich w swoim poście. Poprawię się: ambicje w kwestii
            konwersacji. Moż
            > e być ?

            No właśnie, że nie może być bo to to samo co "ambicje
            konwersacyjne". Nie wiem czemu łączysz ambicje z konwersacją. Ale
            wiesz zastanawia mnie to nawet. Bo nigdy nie myślałam, że ludzie
            stawiają sobie za ambitny cel opanowanie umiejętności konwersacji. I
            może to jest odpowiedź na moje pytanie w tym wątku?


            > Gratuluję przenikliwości. Nie zapraszam do mojego środowiska. Tu
            zbyt wielu normalnych ludzi.

            Nie rozumiem skąd w tobie tyle agresji? czy ja piszę, że jesteście
            nienormalne? Dlaczego według ciebie jestem nienormalna? Napisałam,
            bo chciałam zobaczyć wasz punkt widzenia. Od jednej tylko pani
            usłyszałam, że może być to efekt złej samooceny, od ciebie w końcu
            dowiedziałam się, że może to być efekt przerośnietej "ambicji" (jak
            zwał tak zwał).
            • bijatyka Re: kobiety o ambicjach konwersacyjnych 15.07.10, 15:03
              Od jednej tylko pani usłyszałam, że może być to efekt złej samooceny, od
              ciebie w końcu dowiedziałam się, że może to być efekt przerośnietej "ambicji"


              Nie napisałam o przerośniętej ambicji tych pań. Nie oceniałam ich w ogóle.
              Napisałam, że ich sposób komunikowania się nie odpowiada Twoim ambicjom.
              Ponieważ przyjmuję, że pań nie da się wyedukować w tej dziedzinie, poradziłam
              Ci, abyś zmieniła otoczenie. Tylko tyle.
              Nie napisałam, że jesteś nienormalna.

              Dlaczego nie każda zna tę zasadę i łamie język na pierdołach?

              I jak odpowiedzieć na takie pytanie ? Chyba tylko w następujący sposób: bo tak
              już jest.
    • varia1 Re: trochę o kobietach 15.07.10, 13:43
      a czy "kobieta" to coś takiego co musi zawsze wyglądać, mówić i robić
      to samo co reszta stada?
      • alpepe Re: trochę o kobietach 15.07.10, 13:49
        koko, jak nie, jak tak?
        • varia1 Re: trochę o kobietach 15.07.10, 14:01
          no ja wiedziałam ze my dwie to akurat podobne czasem jesteśmy, jak nas
          odpowiednio daleko od siebie ustawić, ale żeby tak od razu wszystko tak
          samo?;)
      • 5june Re: trochę o kobietach 15.07.10, 14:12
        No nie musi. A może rozwiniesz trochę ntwoją myśl, bo nie widzę
        związku z tematem?
    • opcja-0 Re: trochę o kobietach 15.07.10, 13:59
      może żeby się podbudować, albo otaczają się murem i stąd taka
      powierchowność
      • 5june Re: trochę o kobietach 15.07.10, 14:16
        I dlatego, że o tym wiem, żenuja mnie takie rozmowy. To nie problem,
        że kobieta mówi o własnych sukcesach (kurs komputerowy), ale kiedy
        powtarza to samo jakby zapomniała komu o tym jeszcze nie mówiła, to
        się człowiek śmieje pod nosem.
        • ursyda Re: trochę o kobietach 15.07.10, 14:27
          kurcze
          a na mnie nie wołają fajna dupa
          raz usłyszałam foczka ale nie wiedziałam czy to dobrze
          aha
          kurs komputerowy też skończyłam
          i tu mię wena opuściła
          • 5june Re: trochę o kobietach 15.07.10, 14:45
            Określeniem "fajna dupa" zachwyca się pewna część kobiet. Nie każda
            kobieta jest w niebo - wzięta.
            • simply_z Re: trochę o kobietach 15.07.10, 15:00
              w przyrodzie występują zarówno głupi mężczyźni jak i głupie kobiety
              ,nie wiem skąd ta chęć dowalenia akurat własnej płci.
            • ursyda Re: trochę o kobietach 15.07.10, 15:11
              5june napisała:

              > Określeniem "fajna dupa" zachwyca się pewna część kobiet. Nie
              każda
              > kobieta jest w niebo - wzięta.


              jaka?
              • 5june Re: trochę o kobietach 15.07.10, 16:22
                szczęśliwa;)
    • s.p.7 Re: trochę o kobietach 15.07.10, 15:05
      Lepiej gdy podwyższa poczucie swojej wartosci dmuchając swoje ego niż dmuchając
      twojego faceta.
      nie sądzisz?
      • 5june Re: trochę o kobietach 15.07.10, 16:21
        Pytanie, czy by potrafiła dmuchnąć?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja