Wdzianko też na wesele, ala bombka czy coś. Ładnie maskuje mi odstający kuper,
powiększa cycki i "zakrywa" brzuch. Na przedzie ma kokardę, kawałek jej widać,
jak się dobrze przyjrzeć, jest prosta. Na fotce mam też buty, z których
zapomniałam ściągnąć papierek ;) Pstrykałam ją dla meni na szybko. Znaczy się
MPiW pstrykał, to tłumaczy niską jakość ;) Ogólnie dobrze się w niej czuję (o
dziwo), choć nie noszę takich sukienek, jak już to naciągnięte tuniki.
Mam tremę, bo ja się nie widzę w sukienkach ;) W twarz się nie wpatrujcie, na
zdjęciu jestem po szorowaniu pryszczycy (dopadło mnie, a wyleczyć nie mogę,
jak na złość), co ranek kolejne gejzery, aż cała buzia boli :(.