Dodaj do ulubionych

wychowanie dzieci

IP: *.gabo.pl 20.03.04, 13:39
Jak sadzicie. Czy wychowując dzieci nalezy je karac?bic?wprowadzac jakis
rygor, dyscypline?czy raczej traktowc ogolnie dobrze nawet gdy zrobilo cos
zlego?
jak to sie ma potem do doroslego zycia takiego czlowieczka.mysliscie ze
dzieciak karany będziebardzoej przygotowany do zycia, bedzie znal
samodyscypline?
jakie wy macie metody wychowawcze?
Obserwuj wątek
    • Gość: mika Re: wychowanie dzieci IP: *.syscomp.pl / *.crowley.pl 20.03.04, 14:16
      No wiesz klaps w pupe jeszcze nikomu nie zaszkodzil(oczywicie to juz jest
      ostateczosc)...Osobiscie uwazam ze jak dziecko zrobi cos zlego to musi poniesc
      konsekwencje inaczej pozniej bedzie robilo to na co bedzie mialo ochote.Kara
      powinno byc zabronienie dziecku tego co najbardziej lubi,np.ogladnie tv.Jak
      bylam mala skutkowalo to i pozniej rodzice nie mieli problemow ze mna,bo gdzies
      w podswiadomosci zakorzenilo mi sie ze jak zrobie cos zlego to poniose
      konsekwencje tego czynu.
    • Gość: Kasia Re: wychowanie dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 14:49
      Myślę, że idea bezstersowego wychowania dzieci właśnie na naszych oczach się
      kompromituje. Dziecko, któremu wszystko wolno, które nie zna żadnych granic
      wyrasta potem na człowieka, który także uważa, że mu absolutnie wszystko wolno
      i nikt i nic go nie ogranicza. Na efekty długo nie trzeba czekać. Najpierw są
      dzieci w szkole, które znęcają się nad nauczycielem, potem młodociani
      przestępcy. Co będzie dalej okaże się za kilka lat.
      Uważam, że dziecko musi znać swoje miejsce w hierarchii rodziny i potem
      społeczeństwa. Musi wiedzieć gdzie leży granica, poza którą absolutnie nie
      należy się posuwać, bo to wiąże się z konkretną karą. Przy czym kary powinny w
      miarę możliwiości być konsekwencją złego zachowania tzn jeśli np. dziecko
      wyrywa innym dzieciom zabawki to logiczną karą będzie opuszczenie placu zabaw
      czy piaskownicy, jeśli nie chce jeść to proszę bardzo może nie jeść, ale to
      oznacza również, że słodycze także do kolejnego posiłku są wyłączone z menu.
      Przy czym ważna jest konsekwencja. To nie może być tak, że raz za to samo
      dziecko dostaje superlanie a innym razem mama z pobłażliwym uśmiechem pogrozi
      palcem. Wtedy dzieciak nie rozumie już absolutnie nic, poza tym, że kto
      silniejszy ten decyduje według własnego widzimisię. W naszym domu konsekwencja
      sprawdza się doskonale narazie - zobaczymy co będzie potem :))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka