Dodaj do ulubionych

sekta NLP-pomocy

03.08.10, 10:45
Witajcie..moja rodzina się rozpada, mąż wciągnął się w techniki NLP
które stosował na mnie itd.Zmienił swoją osobowść, zaczął być
agresywny, trakotować mnie jak obiekt seksualny, nawet mnie uderzył-
i nie widzi w tym nic złego, ponieważ z tego można wynieść też dobre
doświadczenia- jak mówią NLP-owcy!!!!!! Czy któraś z was miała taki
problem?
co robić? szukam kobiet w podobnej sytuacji
Obserwuj wątek
    • takitaka Re: sekta NLP-pomocy 03.08.10, 23:52
      "Sekta NLP" to dla mnie brzmi tak jak.. ja wiem? Jak np. "sekta
      VAT".
      Przekładając na inną dziedzinę można tak sparafrazować Twoją
      historię: "mąż przeszedł na podatek VAT i od tej pory prowadzi firmę
      bardzo agresywnie. Wykorzystuje mnie zmuszając do cięzkije pracy,
      mówiąc, że musimy teraz zarobić na pensję dla księgowego. Nawet mnie
      kiedyś uderzył, gdy powiedziałam, że powinniśmy zwolnić jednego
      pracownika. Wszystko przez to, że dał się wciągnąć w tę sektę
      VAT". :))

      Mówiąc inaczej - to, że Twojemu mążowi odbiło, ma się nijak do NLP.
      Wszystko może stać się pożywką dla czyjegoś oszołomstwa. Mogą nią
      być takie "sekty" jak np. moda, upodobania literackie czy savoir
      vivre.

      -jk

      • kedrok1 Re: sekta NLP-pomocy 10.08.10, 14:29
        Tylko problem jest w tym, że NLP daje narzędzia które potrafią
        szaleńcowi pomóc w szaleńczych zachowaniach
        • takitaka Re: sekta NLP-pomocy 22.08.10, 15:30
          Nie przeceniałabym roli tych narzędzi. O wiele skuteczniejsze w
          destrukcji są narzędzia, jakie nabywa każdy człowiek podczas
          dłuższego przebywania z drugim człowiekiem, zwłaszcza z osobą
          najbliższą emocjonalnie. Osiągamy mistrzostwo w dopieprzaniu temu
          drugiemu, często z uśmiechem na ustach. A znamy doskonale słabości
          tej drugiej osoby i potrafimy trafiać celnie i boleśnie.

          Przy takich umiejętnościach NLP wysiada. Wystarczy przyjrzeć się
          relacjom rodziców i ich dorastających dzieci, żon i mężów itp.

          Nie ma lepszej metody na poprawę tych relacji jak świadomość tego,
          co się robi, swoich własnych intencji i automatycznych zachowań.
          Warto zapoznać się z technikami NLP, chociażby po to, aby wiedzieć,
          gdzie są te newralgiczne miejsca, te nasze białe plamy głębokiej
          niewiedzy o sobie, bo one są wspólne dla wszystkich ludzi (dlatego
          techniki NLP są skuteczne).

          Natomiast warto podkreślić, że te techniki są skuteczne głównie w
          marketingu, bo one działają statystycznie, na duże grupy ludzi.
          Oznacza to, że czasami nie działają, ale statystycznie efekt jest.
          Tj. częściej uzyskuje się pożądane rezultaty stosując je, niż wtedy,
          gdy się ich nie stosuje. W relacjach między dwojgiem ludzi w
          skuteczność tych metod nie wierzę. Tzn. mogą sporo namieszać, ale
          właśnie dlatego, że nie działają zgodnie z przewidywaniem i tylko
          wprowadzają zamęt i nieporozumienie. Bliska osoba szybko wyczuje, że
          jest manipulowana, więc zamiast pożądanych efektów manipulant
          dostanie nie to, czego chce, ale to, na co... zasłużył.

          Pozdrawiam
          - JaKasia
          • doi.khun.tan Re: sekta NLP-pomocy 22.08.10, 21:03
            Mnie zastanowiły słowa Kol128: "nawet mnie uderzył-i nie widzi w tym nic złego".
            Problem z NLP widzę w tym, że promuje amoralną wizję świata: stosunki
            międzyludzkie sprowadzone są do "umiejętności wywierania wpływu", każdy gest
            jest manipulacją, a skrzywdzenie kogoś czy błąd nazwane są eufemistycznie
            "doświadczeniami". Nie wiem czy bełkot NLP staje się w opisywanej przez Kol128
            sytuacji usprawiedliwieniem dla agresji i pomaga pozbyć się poczucia winy, czy
            też zachowania agresywne są efektem treningu NLP.
            Przypuszczam jednak, że jeśli zakompleksiony mężczyzna mający problemy z
            hamowaniem agresji dowie się od darzonego autorytetem "Mistrza Praktyka NLP"
            certyfikowanego przez instytut NLP (cokolwiek by to nie było), że bicie żony
            jest wzbogacającą ją "informacją zwrotną", hamować się już nie będzie.

            Być może NLP to mniej lub bardziej skuteczne narzędzie marketingowców. Mam
            dziwne wrażenie, że sprowadzenie dyskusji o NLP do skuteczności technik jest
            samo w sobie wejściem w świat pojęć NLP, gdzie skuteczność jest wartością i
            miarą nadrzędną.
            Pocieszam się jednak, że jeśli minęła moda na wywoływanie
            duchów, psychoanalizę, afirmacje to minie i na NLP :)...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka