Dodaj do ulubionych

Czy startować teraz z zaręczynami?

    • salma75 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 12:41
      Fakt, pierdzionek za 2tys, to dla mnie przegięcie. Już wolałabym dołożyć kasy i
      pojechac w jakieś fajne miejsce.
    • poezja_smaku Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 12:44
      śmieszą mnie niektóre wypowiedzi, a gdzie na pierścionku jest napisane ile on
      kosztuje? i dlaczego ma zbierać na drozszy? widać sporo tutaj materialistek ...
      jeżeli masz 500 PLN to kup za 500, jeżeli jej sie nie spodoba, to się dobrze nad
      tą dziewczyną zastanów, bo być może nigdy jej nie zadowolisz, bo zawsze cos
      będzie za tanie, za mało okazałe itd.

      mnie ten zwyczaj w ogóle dziwi, nie lubie pierścionków nosić, więc zaręczynowego
      tez nie będe nosic i co więcej mogę go w ogóle od faceta nie dostać ... a już na
      pewno nie zastanawiałabym sie ile on kosztował...
    • blueanabella Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 12:47
      ja osobiscie nie chce drogiego pierscionka bo ciagle balabym sie ze
      go zgubie. Kup taki, na jaki Cie stac.

      Najwazniejsze ze podjales taka decyzje, bo np. moj facet zwleka a
      generalnie sytuacja jest taka ze z przyzwoitosci moglby
    • poezja_smaku Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 12:49
      śmieszą mnie niektóre wypowiedzi, widać sporo tutaj materialistek, a gdzie na
      pierścionku jest napisane ile on kosztuje? jeżeli masz 500 PLN to kup taki za ta
      właśnie kwotę, a jeżeli dziewczyna ma byc z tego powodu niezadowolona to Ty się
      dobrze zastanów, co ona jest warta, bo potem wiecznie będziesz musiał sie tak
      spinać i zastanawiać, czy Cię na nią stać czy nie...

      w ogóle z tymi pierścionkami zaręczynowymi to jakiś cyrk, ja go moge, w ogóle
      nie dostac i mam to w nosie, tym bardziej, że pierścionków nosic nie lubię...
      • poezja_smaku Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 12:50
        chyba sie powtórzyłam...
        • robby.ray.stewart Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 13:17
          Mądrze piszesz, więc ja nie czuję się urażony dublem :)

          Cieszy, że są w tym kraju jeszcze normalnie myślące kobiety :)
        • xezaq Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 17:32
          poezja_smaku napisała:

          > chyba sie powtórzyłam...

          To dobrze, może do kogoś dotrze...
      • lavenders27 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 16:37
        Tu nie chodzi o materializm, a o GEST faceta.


        Dzisiaj szkoda mu tysiaka na pierścionek, a jutro będzie wypominał ci zakup
        szminki czy nowej sukienki. Na tym polega magia pierścionka zaręczynowego, że
        facet na niego oszczędza, czegoś sobie odmawia.

        Tu nie chodzi o ten kawałek metalu, tylko właśnie podejście do sprawy - kupię
        najtańszy i mam ją z głowy tanim kosztem, czy kupię coś ładnego, bo jest warta
        tego co najpiękniejsze i najlepsze
        .
        • xezaq Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 17:33
          avenders27 napisała:

          > Tu nie chodzi o materializm, a o GEST faceta.
          >

          >
          > Dzisiaj szkoda mu tysiaka na pierścionek, a jutro będzie wypominał ci zakup
          > szminki czy nowej sukienki. Na tym polega magia pierścionka zaręczynowego, że
          > facet na niego oszczędza, czegoś sobie odmawia.
          >
          > Tu nie chodzi o ten kawałek metalu, tylko właśnie podejście do sprawy - kupi
          > ę
          > najtańszy i mam ją z głowy tanim kosztem, czy kupię coś ładnego, bo jest warta
          > tego co najpiękniejsze i najlepsze
          .


          Ja jak kupię tani ale ten najładniejszy (no sa gusta i guściki) to co - jestem w
          czarnej dupie?
          • lavenders27 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 23:59
            Skąd. Przecież o to chodzi, że to jej ma się podobać, a nie facetowi.
            Tylko, że tak to już jest, że naprawdę ładne i dobre jakościowo rzeczy kosztują.
        • poezja_smaku Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 17:55
          a czy piękne są tylko te drogie?

          ja bym wolala cos oryginalnego, a juz najlepiej zrobionego wg jego własnego
          projektu chociażby nawet ze srebra...
          a nie pójście na łatwizne (czytaj do jubilera) i kupienie czegoś niezależnie z
          jak wysokiej półki...pamiętaj, że czas też kosztuje...
        • posrane_babiszony a czego ty sobie odmowialas dla swojego faceta? 10.08.10, 21:03
          a na swoje szminki i sukienki to zarabiasz sama czy chcialabys byc utrzymanka? a
          do budzetu domowego sie dokladasz czy przerzucasz ta 'przyjemnosc' na faceta? A
          tankujesz swoj samochod za swoje czy plasisz karta splacana przez faceta?

          Bo w zaleznosci od tego jak odpowiesz na te pytania to twoj facet moze lub nie
          powinien ci wypominac zakupow sukienek lub szminek... No chyba ze realizujecie
          jakis cel i on podejmuje wyrzeczenia a ty jestes rozrzutna - wowczas moze ci
          wypominac w kazdej sytuacji!
          • lavenders27 Re: a czego ty sobie odmowialas dla swojego facet 11.08.10, 00:04
            Na wszystko zarabiam sama, w życiu żaden facet mnie nie utrzymywał i nigdy nie
            będzie, nie mówiąc już o finansowaniu zachcianek - o ile mi zdrowia nie braknie.
            Ba, zarabiam nawet więcej od męża, mimo że jestem 8 lat od niego młodsza.

            Może dlatego nie widzę niczego niestosownego w tym, że facet raz w życiu
            szarpnie się na ładną błyskotkę - która dodatkowo będzie eksponowana przez x lat
            i być może przekazana następnym pokoleniom.

            Zadowolony? :)
            • posrane_babiszony bardzo slicznie, ale odpowiedz na pytanie... 11.08.10, 11:02
              gratuluje samodzielnosci.
    • 69daro Za 500PLN to mozesz...... 10.08.10, 12:57
      spedzic noc z Twoja pania w hotelu po np.romantycznej kolacji na zakonczenie jakiegos malego wypadu za miasto.Twoj wybor pierscionka zalezy od tego jakim ilorazem inteligencji dysponujesz.Jesli jestes np.typem faceta ktory ubiera sie powiedzmy tak:buty-sandaly,gorna czesc garderoby-stary t-shirt,dolna-najtansze spodnie,do tego nie uzywa markowych perfum i ogolnie nie dba wizualnie o siebie,wtedy zakup pierscionka za wyzej wymieniona kwote jest jak najbardziej na miejscu.Natomiast jesli jestes gosc na poziomie to....,mysle,ze nie musze pisac dalej.Powinienes to zrozumiec.
      • kaskakielbaska Re: Za 500PLN to mozesz...... 10.08.10, 13:09
        A ja myślę, że poziom i pieniądze to często dwie różne sprawy - człowiek na
        poziomie nie ocenia garderoby bliźnich pod kątem zasobności ich portfela.
      • klaun.szyderca Re: Za 500PLN to mozesz...... 10.08.10, 13:56
        No to reprezentujemy zuełnie różne poziomy gościu. I powiem Ci, że dobrze mi z tym.
        • 69daro Re: Za 500PLN to mozesz...... 10.08.10, 14:16
          klaun.szyderca napisał:

          > No to reprezentujemy zuełnie różne poziomy gościu. I powiem Ci, że dobrze mi z
          > tym.
          I wlasnie o to chodzi,nie moze byc tak,ze wszyscy jednakowo zarabiaja,jezdza takimi samymi samochodami,mieszkaja w podobnych domach.Swiat bylby wtedy smutny,nieciekawy,a tak prosze:jeden jest wysoki,drugi niski,jeden jezdzi mercedesem,drugi polonezem,trzeci autobusem,jeden mieszka na osiedlu w bloku,drugi ma extra wille,jeden zarabia 1500PLN a drugi 15000PLN.I GITARA.
          • posrane_babiszony jaki ty prosciutki... 10.08.10, 21:14
            a widzisz - swiat jest znacznie bardziej zlozony od tego co ci sie wydaje. I
            bardzo czesto ludzie ktorzy sa 'ponad' probelmami finansowymi ubieraja sie tak
            jak to opisales w swoim wczesniejszym poscie - co z tego ze mam nowa piatke,
            roadstera za ktorym kazdy obraca sie na ulicy skoro ty zobaczysz mnie w
            powyciaganym T-shircie i w pobrudzonych krotkich spodenkach (buduje swoja
            rezydencje) wysiadajacego z 15 letniego kombiaka ktorym woze smieci na budowe...
            Bardzo lubie to przebranie gdyz za jego pomoca obdzieram takich jak ty z maski
            falszywej uprzejmosci co pomaga w redukcji ilosci buraka w otoczeniu.
            Gosc z klasa nie potrzebuje paska od D i G ani drogiego samochodu by mozna bylo
            poznac jego klase - to najlepiej poznaje sie po tym co ma taki ktos do
            powiedzenia i po tym jak sie zachowuje. Ale ty pewnie nigdy nikogo nie
            probowales nawet sluchac, prawda? :-D

            I gitara gra...
    • kaskakielbaska Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 13:07
      Sam musisz wyczuć. Moim zdaniem jeśli już z zaręczyn robi się wielką ceremonię,
      to musisz się przygotować na wydatki - pierścionek to tylko początek, potem
      będziesz musiał wyskoczyć z kasy na ślub:)

      Ja tam od kilku lat noszę mój śliczny zaręczynowy pierścionek za 200 zł, który
      nawet nie leżał obok brylantów (za to ma mój ulubiony kamień) i jestem
      szczęśliwa, bo mam fajnego męża:) Tylko my nie robiliśmy zaręczynowej imprezy
      dla rodziny - sami sobie poradziliśmy;)
    • zeus_gromowladny POMPA 10.08.10, 13:12
      > Jej siostra miała zaręczyny z pompą, chciałbym też stanąć na
      wysokości zadania.

      Skołuj pompę i po kłopocie. Taniej wyjdzie niż pierścionek.
      • annie_laurie_starr Re: POMPA 10.08.10, 13:47
        Znam taki przypadek, ze chlopak wzial kreyt na pierscionek, ktory potem razem z
        zona splacali. Tez chlopczysko chcialo zaimponowac jej rodzicom. Pierscionek
        splacili po kilku latach, a zaraz potem sie rozwiedli i drogi pierscionek
        pozostal jako swiadectwo porazki i zawiedzionych nadzie, ktore mieli.

        Kolejny przypadek w mojej rodzinie - chlopak sie zawzial, kupil na zareczyny
        pierscionek za 4000 tysiace, tylko, ze dolarow. Od tej pory nie ustaje w
        staraniach dla swojej zony. Zyja na wysokim poziomie tylko, ze on jest urobiony
        jak chart afganski.

        Gdy moj chlopak oswiadczyl mi sie nie stac go bylo na ZADEN pierscionek. Wcale
        mi to nie przeszkadzalo, bo do bizuterii mam stosunek doskonale obojetny. A
        wspolne zycie i jego jakosc sa dla mnie sprawami kluczowymi: dobry maz i ojciec
        moich dzieci to podstawa malzenstwa.

        Gdyby moj maz kupil mi na zareczyny niedrogi pierscionek na pewno bym sie
        ucieszyla i nie patrzyla na jego wartosc materialna. Perscionek za 500 zl jesli
        zostanie zle przyjety przez przyszlych tesciow oznacza tylko, ze bedziesz mial
        dupiatych tesciow. Zreszta to chyba troche chore zeby sie starac dla tesciow.

        Za pare lat okaze sie, ze wartosc pierscionka nie ma znaczenia w obliczu takich
        prozaicznych spraw jak wspolne zycie i jak wzajemne bedziecie sie starac o to
        malzenstwo. Osobiscie doskonale obywam sie bez pierscionkow, ale cenie sobie
        gdy maz myje naczynia, pomaga sprzatac i zabiera dziecko na spacer.
    • pyzz Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 13:50
      Zanim W OGÓLE kupisz pierścionek zaręczynowy to przeczytaj skąd naprawdę wzięła
      się ta "tradycja"
      www.theatlantic.com/magazine/archive/1982/02/have-you-ever-tried-to-sell-a-diamond/4575/
      • posrane_babiszony Bardzo dobry tekst... 11.08.10, 18:18
        szkoda ze nie znalem histori firmy de Beers pare lat temu gdy moja dziewczyna
        probowala mnie naciagnac na pierscionek z brylantem za rownowartosc 25k PLN - i
        tak powiedzialem zydowskiemu sprzedawcy ze chyba ma mnie za durnia skoro mysli
        ze dam mu sie namowic na zakup czegos tak zbednego. Troche koles skolowacial -
        tym bardziej ze obok stala moja dziewczyna ze lzami w oczach - pewnie 'macherzy'
        od pierscionkow zareczynowych nie czesto spotykaja ludzi asertywnych...
        • aiczka Re: Bardzo dobry tekst... 11.08.10, 18:27
          Tekst prostuje przekonanie niektórych na temat tego, ile dostaną za pierścionek,
          "kiedy dziecko zachoruje na raka".
          • posrane_babiszony Zgoda 11.08.10, 18:38
            zawsze uwazalem - nawet zanim przeczytalem ten tekst - ze trzeba miec zupelnie
            pusto w glowie by za cos tak zbednego, niepraktycznego i w sumie
            bezwartosciowego dac takie pieniadze. Moje przekonanie odnosze do calej
            bizuterii ktorej koszt jednostkowy przekracza sto - dwiescie zlotych. Gdy widze
            babe obwieszona bizuteria wiem ze zachodzi ogromne prawdopodobienstwo iz mam do
            czynienia z pustakiem.
    • 0riana Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 13:51
      Chcialabym przeczytac opinie Ally na ten temat :-)

      Ale do rzeczy. Moim zdaniem nalezy kupowac to, na co nas stac. Wazne, zeby
      pierscionek byl ladny (tzn. zgodny z gustem wybranki) i zeby intencje ktore ma
      symbolizowac byly prawdziwe. Ja bym sie nie cieszyla zbyt drogim pierscionkiem,
      balabym sie ze go zgubie i czulabym sie z nim dziwnie.

      Co do zareczyn przy rodzicach - ja sama tego nie rozumiem. Jesli natomiast
      dziewczynie na tym zalezy a chlopakowi to nie przeszkadza to czemu nie?
      Pozytywna strona takiego ukladu jest to, ze nie ma zaskoczen. Mnie sie facet
      oswiadczyl w najmniej odpowiednim momencie, mimo ze dawalam wyrazne znaki, ze
      tego narazie nie chce. Oswiadczyny przyjelam, bo nie wiedzialam co robic...
      Potem byla szopka dla rodzicow, na ktorej chlop chcial prosic o moja reka, na
      szczescie moja mama oglosila, ze jezeli taka prosba padnie, to ona, jako
      kobieta, poczuje sie urazona. Szkoda, ze ten sam argument z moich slow chlopaka
      nie przekonal. Dwa tygodnie pozniej dostal pierscionek z powrotem... A ile
      pierscionek byl wart? Nie mam pojecia, ale nie byl w moim guscie do konca.
      • drahe Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 14:20
        No to ja Was teraz zastrzele: u nas nie bylo nie tylko pierscionka,
        ale i obraczek!!! Po pierwsze: bylismy wtedy bidnymi studentami, po
        drugie: nie chcialam byc zaobraczkowana jak jakis ptak. Teraz
        zarabiamy na tyle duzo, ze moglibysmy sobie co miesiac kupowac
        obraczki, ale nie mialoby to sensu.
        Dodam tylko, ze rzecz sie dziala za granica. Aha, i jeszcze jedno:
        malzenstwo ma sie dobrze, niedlugo 10 latek stuknie.
    • odzim22 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 14:23
      Nie będzie z punktu widzenia kobiet, raczej z zyciowego
      doświadczenia z kobiecą materią, ale może pomoże.

      W sumie jak dziewczyny nie obchodzi zbytnio Twój status finansowy to
      nie ma się co rzucać na sprzęt z górnej półki, sobie chcesz
      zaimponować? Poza tym nie ma szans na to żeby ktokolwiek był w
      stanie to wycenić, chyba że tatuś jubiler, ale wtedy to możesz jego
      spytać żeby doradził :-D Grunt żeby twój wybór nie był tandetny i
      wpisywał się jako tako w jej gust.

      Co do przyszłych teściów to nie przejmowałbym się zbytnio. Jak im
      nie podejdziesz to i tak coś na ciebie znajdą, jak podejdziesz to
      przebaczą Ci najgorze afronty (tak jak moi mi :-). Zależy to raczej
      od Twojego zachowania nie od pierścionka. Zresztą nie im się
      oświadczasz.
    • c2h5ohh pierścionek = wg możliwości 10.08.10, 14:26
      w Twojej sytuacji (podobnie jak jeszcze wielu wielu innych) podaruj pierścionek,
      na jaki Cię stać. Nie szalej z wyrzucaniem kasy.
      Ale nie bierz z żadnego sklepu sieciowego, poszperaj u drobnych jubilerów,
      wybierz ORYGINALNY.

      Nie staraj się też na siłę "zadowolić" teściów, cioci Kloci i wujka Zenka. Wręcz
      przeciwnie - pokaż charakter.

      A do szanownych pań optujących za błyskotką za minimum 5k - właśnie tyle, za
      przeproszeniem, jesteście warte: błysnąć, zaszpanować, bo symbol, bo to, bo
      siamto, bo już pora na ożenek... A po 5-10 latach płacz w poduszkę.
      Potworski opisał Wasze oczekiwania najlepiej :)
      • lavenders27 Re: pierścionek = wg możliwości 10.08.10, 16:17
        Trochę mnie dziwi to wasze podejście.

        Mój mąż (wtedy chłopak) kupił mi drogi pierścionek, mimo że nie chciałam
        pierścionka wcale. Powiedział, że kupił najpiękniejszy na jaki go było stać, bo
        jestem warta tego co najlepsze i że zrobi wszystko, żeby moje życie z nim było
        usłane różami. I właśnie to podejście do związku - że jestem dla niego kimś
        naprawdę wyjątkowym - a nie wartość rynkowa pierścionka, zrobiły na mnie
        największe wrażenie.

        Koleżanka dostałą od swojego pierścionek za 300 zł, choć on zarabiał miesięcznie
        ponad 10 tys. I tyle była dla niego warta po ślubie, co i ten pierścionek.
        • klaun.szyderca Re: pierścionek = wg możliwości 10.08.10, 16:40
          Cóż, ja wyszedłem z tego samego założenia - kupiłem pierścionek za 200 zł przy
          ówczesnych dochodach rzędu 4200 na łapę. Mniej wydałem na błyskotkę, więcej
          pieniędzy zostało na to "słanie życia różami".

          Ale co kto lubi, ważne, że się z żoną w takich sprawach dogaduję, nie z wami.
          • lavenders27 Re: pierścionek = wg możliwości 11.08.10, 11:05
            Kwestia podejścia mezczyzn do pierścionka wynika w dużej mierze z tego, w jakim
            domu się wychowywał.

            Jeśli kobiety w rodzinie nie przywiązywały wagi do wyglądu i błyskotek, to taki
            pierścionek z cyrkonią za 200 zł wydaje im się idealny.

            Natomiast jeżeli wychowywał się w domu, gdzie w kobiety się inwestowało sporo
            kasy - drogie ciuchy, perfumy, biżuteria, to kupowanie dziewczynie pierścionka w
            cenie miesięcznego rachunku za benzynę, wydaje im się wielce niestosowne.
            • posrane_babiszony gdzie ty sie wychowalas? 11.08.10, 18:27
              Kolejny raz wyrazasz sie o kobietach zupelnie bez szacunku!!!


              Wczesniej pisalas ze sa 'drogie w utrzymaniu', teraz ze sie w nie 'inwestuje' w
              postaci zakupu ubran, bizuterii i perfum... W twojej rodzinie musiala wystepowac
              jakas patologia bo bredzisz jak potluczona. Jedyna inwestycja w czlowieka jaka
              jestem sobie w stanie wyobrazic to inwestycja w rozwoj jego osobowosci lub
              umiejetnosci. Pamietaj - wartosc czlowieka zalezy przede wszystkim od tego co ta
              osoba umie i jaka jest a nie od tego jaka ma na karku koszule - no chyba ze dla
              ciebie uosobienie sukcesu i wzor osobowy to np. Paris Hilton...

              Inwestowac to mozna w akcje lub instrumenty pochodne - czlowiekowi cos sie daje
              - tak jak mi moi rodzice dali wyksztalcenie, oglade i do pewnego stopnia system
              wartosci.

              Przemysl to sobie bo z tego co mowisz to zyjesz w jakims matrixie w ktorym gdy
              wezme przyglupiego kryminaliste do fryzjera, dobrze go ubiore, skropie perfumami
              i dam mu pare zlotych na samochod i zycie to stworze nowego fantastycznego
              czlonka spoleczenstwa...
    • ruby.blue Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 14:29
      - Po pierwsze, sam znasz swoją narzeczoną i wiesz jakie ona ma na
      temat biżuterii i innych zdanie. Wyczujesz po tym ile wydaje na inne
      rzeczy, czy nosi torebkę z H&M za 100 zł, czy wywala jakieś tysiące
      na Louis Vittona.. W tym drugim przypadku, może faktycznie marzyć o
      magicznym pierścieniu Froda ALE - jak cię kocha, będzie jej wszystko
      jedno.

      - Ktoś inteligentnie napisał, że pierścionek za 500 zł szybko się
      zniszczy - otóż nie zniszczy się wcale, ba, taki za 200 zł też się
      nie zniszczy - serio, serio. LOL. Ktokolwiek to napisał żyje chyba na
      księżycu. Grunt to wybrać ładny model.

      - Szczerze mówiąc jeżeli jesteście młodą parą na dorobku, bez
      mieszkania, itd, na miejscu twojej narzeczonej mocno by mnie
      zaniepokoiło, że mój narzeczony zamiast stać twardo na ziemi wywala
      dwa tysiaki na kamyk żeby mi i moim rodzicom coś udowodnić. a) - to
      zwyczajnie nierozsądne b) - zdradza jakieś twoje kompleksy (zupełnie
      niepotrzebne, btw)

      - Sama nie chciałabym pierścionka za dwa tysiaki, nawet będąc
      zaręczona z Onasisem. Zwyczajnie bałabym się, że go zgubię. Poza tym
      to po prostu szpanerskie i ostentacyjne. Wśród moich znajomych
      średnia kwota za pierścionek to 300 zł. Straszny obciach, co nie??

      - Powtarzam, jak cię kocha, to ucieszy się nawet z cyrkonii w
      srebrze. Toż my nie cyganie, żeby cały majątek mieć mobilny, na palcu
      i na szyi.

      - Śmierć snobom:P

      Ps. nie kupuj złota (jak juz to białe), radziłabym też zrezygnować z
      Apartu, bo to sieciówka, więc ma większe wbrew pozorom narzuty. U
      złotnika możesz kupić coś oryginalniejszego i tańszego, a lepszej
      jakości. Przynajmniej koleżanka nie będzie miała takiego samego. Jak
      masz problem z wybraniem ładnego modelu zawsze warto poradzić się
      przyjaciółki albo siostry twojej dziewczyny żeby trafić w jej gust.
      • lavenders27 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 11.08.10, 11:13
        - Sama nie chciałabym pierścionka za dwa tysiaki, nawet będąc
        > zaręczona z Onasisem. Zwyczajnie bałabym się, że go zgubię. Poza tym
        > to po prostu szpanerskie i ostentacyjne. Wśród moich znajomych
        > średnia kwota za pierścionek to 300 zł. Straszny obciach, co nie??
        >

        Dlaczego szpanerskie? Jak faceta stać, to kupuje. I tyle.
        Piękna biżuteria nigdy nie jest ani ostentacyjna, ani szpanerska, bo zalicza się
        ją do dzieła sztuki.

        Jedna ma za 10 tys. druga za 300 zł, tak jak jeden jeździ Porsche, a drugi
        zdezelowanym Golfem. Ty masz znajome z pierścionkami za 300 zł, a ktoś inny za
        bańkę. Ale jakie to ma znaczenie?

        I dlaczego te które mają drogie pierścionki nie oceniają tych ze skromniejszymi,
        a te co dostały za parę stówek ukrzyżowałyby te z drogimi?
    • ppo Uciekaj chłopie, zanim będzie za późno! 10.08.10, 14:34
      Jeśli jej starzy mają kasę a ty nie, a w dodatku ona coś "musi"
      (dorosła kobieta!) to znaczy, że rodzice rządzą (bo mają kasę), a
      ona jest małą dziewczynką, całkowicie od nich uzależnioną (nie tylko
      finansowo!). Wycofaj się, zanim znajdziesz się pod pantoflem żony i
      tesców! Chyba, że sam lecisz na kasę i jesteś gotów być czyimś (nie
      tylko żony!) pieskiem.
    • megi1973 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 14:42
      startuj teraz bo i tak rodzice dziewczyny nie wyrażą ZGODY na ślub
      boś bidny hahahaha
      • eti.gda Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 21:39
        megi1973 napisała:

        > startuj teraz bo i tak rodzice dziewczyny nie wyrażą ZGODY na ślub
        > boś bidny hahahaha

        Żona mówi do męża: Dzisiaj znowu przyjdzie ten absztyfikant prosić o
        rękę naszej córki. Wystarczy, jeśli powiesz, że się zgadzasz. Nie
        musisz, jak ostatnio, całować go wśród łez po rękach i
        nazywać "naszym zbawicielem!"
    • emusia Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 15:10
      Ja dostałam pierścionek kosztujący 349 zł w Aparcie (przez przypadek widziałam
      go kupując prezent dla mamy kilka dni później w tym sklepie). Wiedząc że mój
      narzeczony zarabiał wtedy 700 zł miesięcznie odetchnęłam z ulgą, bo miałam
      wyrzuty sumienia, że dał więcej :) A pierścionek jest najpiękniejszy na świecie
      bo dany z miłością, a ja w chwili oświadczyn byłam najszczęśliwszą kobietą na
      świecie i nawet nie spojrzałam w pierwszej chwili na pierścionek tylko rzuciłam
      się całować ukochanego :)
      • lavenders27 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 16:04
        Pierścionek nie jest najważniejszy.
        Ale jak już kupujesz, to nie kupuj z wielką cyrkonią!

        Przyjęło się, że kobieta dostaje pierścionek z brylantem - bo brylanty to symbol
        wieczności. Nie ważne czy brylant maleńki czy duży, chodzi o symbol. Nie ma nic
        bardziej żenującego, niż cyrkonia która ma udawać brylant, a na pierwszy rzut
        oka widać, że gdyby była brylantem to musiałaby kosztować ze 200 tys. zł. To
        jest w złym guście i niestety stanowi obciach dla kobiety, która go potem musi
        nosić.
        • ziuta111 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 11.08.10, 10:16
          Dziecinko, a gdzie się tak przyjęło i kiedy? Dziwne, że taki absurd czytam po
          raz pierwszy w życiu. Natomiast nie da się ukryć, że jest ogólnie przyjęte, aby
          nie robić błędów ortograficznych a Ty je robisz i jeszcze mędrkujesz na forum.
          Odejdź od komputera i zajmij się ortografią oraz nabieraj doświadczenia w innych
          kwestiach a jak już zapamiętasz, że "nieważne" pisze się razem oraz zrozumiesz,
          że to, co się Tobie wydaje nie oznacza jeszcze, że tak "się przyjęło" to Twoje
          posty na pewno będą wnosiły coś sensownego poza Twoim własnym widzimisię.
          Pozdrawiam.
          • lavenders27 Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 11.08.10, 11:48
            Pani "Miodek" sama się doedukuj, bo "nie ważne" jest rusycyzmem, i można pisać w
            wersji łączonej lub nie. Chciałaś błysnąć i widzisz - nie wyszło :)

            Zanim zaczniesz poprawiać innych, zajmij się własną wiedzą - bo na razie jeszcze
            wszystkich rozumów nie pozjadałaś, jak widać.
            • posrane_babiszony Mozesz przestac sie blaznic? 11.08.10, 18:34
              slownik ortograficzny masz o klikniecie myszka:

              so.pwn.pl/lista.php?co=niewa%BFne
              gdy ktos ci zwraca uwage to gdy ma racje przyjmij to z pokora...
              • lavenders27 Re: Mozesz przestac sie blaznic? 12.08.10, 19:56
                Problem polega na tym, że racji nie ma.

                Wyjaśniłam to w poście powyżej, filologu.
                • ziuta111 Re: Mozesz przestac sie blaznic? 20.08.10, 22:03
                  Gwiazdo, wydaje Ci się tylko, że masz rację, ale jej nie masz. Sorry to say
                  that;)) Nieważne!
    • amj6 zaskocz ją zaręczynami a nie blaskiem kamienia 10.08.10, 15:35
      skoro Ty nie masz kasy a ona mimo to z Tobą jest to chyba jasne że
      nie zależy jej na pieniądzach - pierścionek nie musi być drogi, ale
      byłoby fajnie gdyby był jednak z malutkim diamentem - i takie można
      kupić w rozsądnej cenie, skromne. A skromne nie oznacza brzydkie!
      wręcz przeciwnie. Jeśli poszukasz nie po tych znanych salonach to
      kupisz coś równie ładnego a za mniejsze pieniądze (na pierścionku nie
      będzie wygrawerowane APART (na szczęście) więc po co niby się chwalić
      że tam go kupiłeś? zresztą osobiście nie uważam by te znane salony
      były taką wielką renomą...). Jeśli kupisz pierścionek z dużym
      kamieniem-cyrkonią to większość osób będzie wiedziała, że to nie
      diament! nie wiem czy 500zł starczy bo po małych jubilerach nie
      chodziłam (ale możliwe że tak) - ale myślę że max do 700zł powinieneś
      SPOKOJNIE znaleźć fajny pierścionek z diamencikiem.
      a zaręczyny skoro jej siostry były takie "wow" to może postaraj się
      aby Twoja ukochana także miała miłe wspomnienia i nie mogły być
      porównywane - czasy proszenia o rękę przy rodzicach już DAWNO
      minęły. zrób jej niespodziankę, poproś o rękę w jakimś romantycznym
      miejscu, w romantyczny sposób - niech ona pamięta tę chwilę jako coś
      wspaniałego a nie porównuje do siostry. a potem najwyżej idźcie razem
      do rodziców oznajmić że się pobieracie...
      ale to chyba Ty najlepiej powinieneś wiedzieć co zrobić możesz a co
      nie - z czego ona będzie się cieszyć, a co ją rozczaruje.
      Jedno jest pewne - kupno bardzo drogiego pierścionka będzie błędem -
      skoro Cię na niego nie stać, nie powinieneś udawać że jest inaczej bo
      później może być to powodem dalszych wygórowanych oczekiwań.
    • cmlu startuj! 10.08.10, 16:23
      z punktu widzenia bardzo mlodej mezatki mowie Ci, ze 500 zł to porzadna cena
      (oczywiscie ze z brylantami nie bedzie, ale nie martw sie, jakos pozycia
      malzenskiego nie zalezy od jakosci pierscionka!!!!) moj tez był tani, a
      cieszylam sie jak glupia, i co mi tam ze to syrkonia a nie brylant, jest z
      bialego zlota a takie mi pasuja :) poza tym jest tez inna sprawa, otoz jesli
      bedziesz czekal z zareczynami wasz zwiazek moze sie... hm, przechodzic. moj maz
      zdazyl na ostatnia chwile rzeklabym :) bylismy ze soba 5 lat do zareczyn, i po
      slubie jest duzo lepiej miedzy nami!!!!
      • chomsterek Re: startuj! 10.08.10, 18:45
        Moim zdaniem da się kupić pierścionek z brylantem w granicach, a nawet poniżej
        500 zł. Ceny różnie się kształtują w zależności od modelu, rodzaju materiału,
        klasy czystości kamienia itd. Warto szukać poza sieciowymi sklepami.
    • xezaq Krótko i na temat 10.08.10, 16:51
      Kupuj taki, na jaki Cię stać. Ty masz się żenić a nie "kupować babę", więc cena
      nie gra roli - TO SYMBOL i nic więcej. Jeżeli Twoja wybranka tego nie rozumie to
      wybacz Bracie, źle trafiłeś, nie trać wiecej czasu. Jeśli jej starzy tego nie
      rozumieją - to ich olej bo to nie z nimi się żenisz.
      Jeśli teściowie chcą zaręczyn z wypierdem to ich sprawa i ich kasa.

      To tak z punktu widzenia faceta.
    • lucyna_n Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 16:58
      jeżeli dla danej kobiety cena pierścionka gra rolę to ja bym się wcale nie
      żeniła dła własnego dobra wiałabym gdzie pieprz rośnie. Przecież apetyt wzrasta
      w miarę jedzenia.
      Ja dostałam srebrny z bursztynem, w bardzo umiarkowanej cenie i żaden nie jest
      mi tak miły jak właśnie ten, a to już 15 lat.
      • xezaq Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 17:05
        lucyna_n napisała:


        > Ja dostałam srebrny z bursztynem, w bardzo umiarkowanej cenie i żaden nie jest
        > mi tak miły jak właśnie ten, a to już 15 lat.

        Srebrny z bursztynem? To bardzo oryginalne, takie inne.
        Do autora wątku: Człowieku, możesz skorzystać z tego pomysłu - jeśli tylko
        jesteś zwolennikiem orygilalnych podarków. Zresztą sam pomyśl - czy po latach
        ten pierścionek ma mieć wartość materialną, czy sentymentalną - jak uważasz?
    • marguyu Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 17:02
      jedenniko napisał:

      Aktualnie stać mnie na pierścionek maksymalnie do 500 zł.
      Znalazłem taki w Aparcie - jeszcze nie kupiłem. Problem jest taki,że
      moja dziewczyna musi mieć zaręczyny w domu przy rodzicach, taką mają
      tradycję i niestety są dosyć majętni.Może to głupie , ale nie wiem
      już czy jeszcze poczekać, wiem że ona nie jest materialistką i że
      byłaby zadowolona, ale chcę być dobrze przyjęty przez rodziców.


      Jej siostra miała zaręczyny z pompą, [b]chciałbym też stanąć na
      wysokości zadania.
      [/b]

      O tym czy rzeczywiscie stoisz wywiazales sie z zadania bedziesz
      wiedzial w okolicach 50 rocznicy slubu.
      Nie myl uczuc z dziwacznymi obyczajami wprowadzonymi w tym kraju
      przez nuvoryszow i innych dorobkiewiczow.
      Byc zamoznym to nie grzech. Grzechem i glupota jest ocenianie innych
      i siebie samego przez pryzmat pieniedzy, mark i innych dupereli.

      ps. w zyciu nie mialam zareczynowego pierscionka, za to bardzo udane
      malzenstwo.
    • rzmija Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 17:19
      Daj pierścionek na jaki Cię stać. Jak dziewczyna normalna to będzie szczęśliwa,
      że chcesz z nią życie spędzić. Jak strzeli focha, że za mało karatów to wiej
      gdzie pieprz rośnie bo nie ma co w takie mariaże się pakować. Najwyżej odłóż
      kasę na jakieś droższe obrączki.
    • maryjan_pazdzioch Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 17:27
      Gosciu znaj swoja wartosc! Widac, ze brak Ci pewnosci siebie, a to juz tylko krok do katastrofy, czyli przeistoczenia sie w wiecznie sfrustrowanego pantoflarza z kompleksami na punkcie tesciow. Nawet jesli teraz nie masz szmalu to nie przybieraj pozy posluszno-usluzno-kleczniczej jak za przeproszeniem fanatyczni czarno-katole wobec katabasow.

      Skoro tak sie zaczyna (tradycyjne zareczyny u rodzicow :-P), Ty sie na to godzisz to uwazaj, zeby sie nie skonczylo tym, iz cale zycie bedziesz chodzil na pasku jej rodzicow i tanczyl tak jak Ci zagraja, probujac im cos udowodnic.

      Powinienes tam pojsc pewnym krokiem z podniesiona glowa. Z nastawieniem, ze niech to jej rodzice sie ciesza, iz ktos przychodzi po to zeby oswiadczyc sie ich corce. Na razie to wyglada tak jakbys mial zamiar tam pojsc na kolanach, ze wzrokiem podlodze, jak gosciu ktoremu rodzice wybranki zrobia wielka łaskę, że oto wspanialomyslnie pozwalaja na te zareczyny.
    • miljka Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 18:14
      Słuchaj - jechałąm kiedyś autobusem i mimowolnie usłyszałam rozmowę 2 facetow -
      jeden mowil o pierscionku zareczynowym - a mianowicie mowil o tym, ze kupil
      swojej kobiecie pierscionek u jakiegos tam jubilera, ktory robi bizuterie dla
      tych firm typu yes, apart, kruk - wybral sam wzor, kamien i za to zaplacil i
      wyszlo taniej, a pierscionek nie jest do kupienia w innym sklepie jubilerskim
      'markowym' - mozesz popytac u takich jubilerow, bo to sie oplaca bardziej.
      :)
      Powodzenia
    • wyrwana.z.kontekstu Re: żałosne 10.08.10, 19:38
      nie wiem jak "z punktu widzenia kobiet", ale moim osobistym zdaniem
      cała sytuacja jest żałosna
    • misself Re: Czy startować teraz z zaręczynami? 10.08.10, 19:45
      Pierścionek to SYMBOL.

      A metki z ceną chyba obetniesz zanim się oświadczysz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka