zlewozmywak1
22.03.04, 11:47
Skąd sie bierze czyjś ośli upór w chęci przeforsowania swojej wizji mimo, iż
równie dobra wydaje sie być alternatywa. Czy despoci to ludzie pozbawieni
czegoś istotnego w dzieciństwie, czy to kurczowo trzymający kontrolę nad
wszystkim drętwusy ? Czy zastanawiaja się nad bilansem zysków i strat
własnych lub otoczenia. Cóż to za filozofia życia, że wszystko musi być tak
jak ja planowałem/łam. Co, jeśli dzieje sie inaczej ? Porażka? przyznanie
sie do słabości ? Utrata pewności siebie? Jakie są warunki despoty do
zrobienia kroku czyjąś inną ścieżką.