gr.een 29.08.10, 09:13 a w piekarniku rośnie ciasto z malinami :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
menk.a Re: za oknem plucha 29.08.10, 09:21 Na na razie raczę się kawą i słucham odgłosów szaleństw mojego współlokatora. Wczoraj dostał nową zabawkę i tak harcuje od świtu.:D Co za ciasto? Jaki spód? Daj proporcje.;) Odpowiedz Link Zgłoś
gr.een Re: za oknem plucha 29.08.10, 09:26 eee nic takiego ale jak smakuje :) wiedziałam, że się dopiszesz :))) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: za oknem plucha 29.08.10, 09:33 Wiedziałaś to trzeba było od razu szykować przepis, coby prędko się nim podzielić. Tydzień temu nabyłam formy do pieczenia ciast, więc wypadałoby wypróbować. A potem zaprosić jakiegoś łasucha, by przetestował moje umiejętności kulinarne./:D Odpowiedz Link Zgłoś
hertaba83 Re: za oknem plucha 29.08.10, 09:53 no właśnie, ja też chcę przepis co prawda w domu nie mam prawe nic, a do sklepu nie pojadę, bo nie mogę ale moze jakby się składało z pół paczki makaronu, pół puszki pomidorów, troche cukru mam, oli, mąki, to moze bym zrobiła ale jazda, uziemiona jestem, na amen, nawet na zakupy nie moge pojechać, bo głową nie ruszam a mam siostrę 3 km ode mnie i od wtorku mnie nie odwiedzila (we wtorek zostalam kontuzjowana), chyba raz zadzwonila, spytac czy chce licznik do roweru, no oczywoscie, szkoda ze nie spytala kulawego czy chce piłkę do nogi... musialam sie wyzalić :) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: za oknem plucha 29.08.10, 10:00 No i widzisz, gdybyś mieszkała w wawie, to już bym do Ciebie pędziła z wałówką. A tak to jest jak jest. A siostrę opindol przez telefon.:P Odpowiedz Link Zgłoś
hertaba83 Re: za oknem plucha 29.08.10, 10:03 e tam po co bedę opitalać każdy robi co uważa za słuszne Odpowiedz Link Zgłoś
hertaba83 Re: za oknem plucha 29.08.10, 10:07 we wro ale spoko, radze sobie, mam prywatnego sąsiada co mi pomaga w nieszczęściu, tylko żal mam do siostry ze się jak siostra nie zachowuje, a sąsiad, jakby nie było, obca osoba :) ale będę żyć, nawet tabletki do zmywarki mi przyniósł :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: za oknem plucha 29.08.10, 10:19 do wro to ja tylko całą polskę muszę przejechać:)) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: za oknem plucha 29.08.10, 10:23 ursyda napisała: > do wro to ja tylko całą polskę muszę przejechać:)) To jak będziesz jechać do Hertaby ze świeżym chlebem, to zawadź o wawę i zabierz mnie z sobą. :P Odpowiedz Link Zgłoś
teletoobis Re: za oknem plucha 29.08.10, 09:26 Ziiimno. U mnie rano bylo 8 stopni. Wypadaloby wypic jaka herbatke z rumem. Ale tak od samego rana? E, nie. Poczekam do sumy i pojde se za sklep Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: za oknem plucha 29.08.10, 09:34 teletoobis napisał: > Ziiimno. U mnie rano bylo 8 stopni. > Wypadaloby wypic jaka herbatke z rumem. Ale tak od samego rana? E, nie. Poczekam > do sumy i pojde se za sklep I będziesz gorszyć biedne babiny kościelne.:D Odpowiedz Link Zgłoś
teletoobis Re: za oknem plucha 29.08.10, 09:39 No przeca tam nie wleze, ino zatrzymom sie 300 metrow wczesniej- za sklepem GS :) Wtedy za sklepem mozna spotkac najwiecej chlopow z wioski :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: za oknem plucha 29.08.10, 09:34 u mnie nieśmiało przebija się słońce a ja leżę w łóżku i marznę w stopy Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: mhmmm... 29.08.10, 10:24 gr.een napisał: > :) > a niech tam pada Znaczy chytrzysz tego przepisu. Tak?:> Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: mhmmm... 29.08.10, 10:44 No kurde no, dajta ten przepis. Jak 'nic takiego' to może i mi się uda nie zepsuć. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: mhmmm... 29.08.10, 10:53 Greenka nie da. Gdyby chciała podałaby ten przepis kilkanaście postów temu. Kitka, masz piekarnik tutaj? Pieczesz?:> Odpowiedz Link Zgłoś
gr.een Re: mhmmm... 29.08.10, 11:12 trochę cukru trochę mąki kilka jajek jak wymieszasz sypnij malin :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: mhmmm... 29.08.10, 11:15 dobra, tu wszyscy dyplomaci to ja Ci odpiszę w dupę sobie wsadź ten przepis :D gr.een napisał: > trochę cukru > trochę mąki > kilka jajek > jak wymieszasz > sypnij malin > :) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: mhmmm... 29.08.10, 11:19 ursyda napisała: > > dobra, tu wszyscy dyplomaci to ja Ci odpiszę > w dupę sobie wsadź ten przepis > > > > > > > > > > :D dzięki za wyręczenie mnie.:D Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: mhmmm... 29.08.10, 11:17 Aha aż tak prosto? Nawet niewprawne oko zauważy, że kilku składników tu jeszcze brakuje. A to co podałaś to najwyżej na kruszonkę się nadaje. Ale dłużej się nie kłopocz. Więcej nie zapytam.;) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: mhmmm... 29.08.10, 11:28 Normalnie co za chamstwo w państwie! Podejrzewam, że w ogóle żadne ciasto w zielonym piekarniku nie siedzi! A już na pewno nie malinowe. To był tylko forumowy lans na ciasto malinowe. :/ Nie wiem jak osoba, która nigdy ciasta nie piekła ma z tego coś wycudować. :/ Mam piekarnik i mam nadzieję rozwinąć swe głęboko ukryte zdolności kulinarne. :P Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: mhmmm... 29.08.10, 11:38 Ha! Ja trochę ciast w swoim życiu upiekłam. Zgonów nie odnotowałam. Ani szybciej zapełniających się koszy na odpadki.:P Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: mhmmm... 29.08.10, 11:40 A greenka gdyby była mądrzejsza w ściemnianiu z tym ciastem i nie chciałaby się dzielić np. recepturą rodową, to wkleiłaby pierwszy lepszy przepis znaleziony w sieci. Wiarygodność byłaby zachowana. A tak to (_._)a zbita. :P Odpowiedz Link Zgłoś
gr.een Re: mhmmm... 29.08.10, 11:59 6 jaj, 1 szkl cukru, 1,5 szkl mąki , 1 łyżeczka proszku do pieczenia i maliny , po upieczeniu posypałam cukrem pudrem :), wszystko razem zajeło mi 40 minut ale ciasto jest pyszne Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: mhmmm... 29.08.10, 12:08 Niech Ci będzie. A na jakiej wielkości formę toto? I jak długo się piecze i w jakiej temp? I jeszcze może ktoś mi powie czy jak bym chciała takie zrobić, ale żeby było ciemne, to się da? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: mhmmm... 29.08.10, 12:13 Tak. Zastąp ze 2-3 łyżki mąki kakao (tak żeby z mąką nie przeholować, bo proszek z białkami mogą sobie z ulepcem nie poradzić, nie podnieść i dostaniesz jadalny ale zakalec). I wrzuć do ciasta już w formie kilka kostek czekolady.:P Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: za oknem plucha 29.08.10, 09:52 cholera, jak się zmusić do wyjścia z łóżka? Odpowiedz Link Zgłoś
teletoobis Re: za oknem plucha 29.08.10, 10:11 najpierw musisz do niego zwabic kogos. Zwabisz Kombinierki, albo Wiarusika, to sama wyskoczysz z predkoscia pershinga :) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: za oknem plucha 29.08.10, 10:46 Mnie kilka rzeczy wywala z łóżka. Fizjologia, pies, głód i w tygodniu praca. Dzisiaj padło na psa.:D Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: za oknem plucha 29.08.10, 10:47 głod to mnie już dwa razy z łożka ściągnął ale wróciłam:) Odpowiedz Link Zgłoś
hertaba83 Re: za oknem plucha 29.08.10, 10:21 ale ładne te babeczki na dole niebieskie i różowe ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hertaba83 Re: za oknem plucha 29.08.10, 10:33 ja przysiegam, ze widziałam :( różowe i niebieskie były moze ktos jeszcze widział, oprócz mnie, nie jestem wariatką? Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: za oknem plucha 29.08.10, 10:35 nie, no... skąd... nie jesteś! <krzyżuje_palce> a teraz napij się tego syropku i śpij.. śpij... śpij :DD Odpowiedz Link Zgłoś
wilowka Re: za oknem plucha 29.08.10, 10:53 Chrzanić babeczki. Ja na śniadanie mam leczo, a na obiad robię zapiekanki, normalnie takie buły obsmarowane masą pieczarkową i ze srem. Zapieczone Ahhhcgrrrh MMM Odpowiedz Link Zgłoś
hertaba83 Re: za oknem plucha 29.08.10, 10:59 ooo ja bym leczo zjadła wybiorę się do sklepu zatem w poszukiwaniu papryki :) dobry pomysł :) pieczary też kupię jak będą :) Odpowiedz Link Zgłoś
wilowka Re: za oknem plucha 29.08.10, 11:10 Moje leczo już gorrące, ale się nakręciłam na te zapiekanki :) Na kolację będą kolby kukurydzy. Mam nadzieję, ze mi się ugotują w parowarze. Odpowiedz Link Zgłoś
hertaba83 Re: za oknem plucha 29.08.10, 16:32 zrobiłam wyszłam z domu w poszukiwaniu papryki, pierwszy raz wyszłam od blisko tygodnia, fajnie było leczo wyszło zajebiste Odpowiedz Link Zgłoś
freyete Re: za oknem plucha 29.08.10, 10:49 a może sernikobrałnis z malinami? mmmm róbcie;) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: za oknem plucha 29.08.10, 11:03 a ja robię na obiad kurczaka z kabaczkiem, którego wczoraj miałem zrobić ale mi się nie chciało :) Odpowiedz Link Zgłoś
wilowka Re: za oknem plucha 29.08.10, 11:10 Kurczak z kabaczkiem? A jak robisz, żeby nie był mdły? Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: za oknem plucha 29.08.10, 12:49 szczerze? pierwszy raz robię kabaczka ;) zrobiłem tak: pokroiłem kabaczka i czerwoną paprykę w kostkę ww proporcji 2:1 wrzuciłem na dużą patelnią wooka, polałem trochę oliwą, przykryłem przykrywką i trochę poddusiłem, co jakiś czas wszystko mieszając, gdy kabaczek i papryka zrobiły się miękkie dodałem 1) kurczaka słodko-kwaśnego knora (rozrobiłem w kubku z wodą, wymieszałem i wlałem do patelni) wymieszałem wszystko i dodałem jeszcze 2) przyprawa do dań kuchni chińskiej łagodna Kotany wszystko wymieszałem i włala :) można dodać odrobinę kwasku cytrynowego i pieprzu jak ktoś lubi :) na oddzielnej patelni smażę kurczaka pokrojonego w małe kawałki oraz gotuję ryż :) potem wszystko połączę i obiad powinien być gotowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
soulshunter Re: za oknem plucha 29.08.10, 11:16 awlasnie ze wcale nie leje tylko jest leciutko pochmurno, nawet slonce zaczelo sie przebijac. Ide zobaczyc czy jakies nowe grzybki wyrosly ewentualnie co slychac na Sarniej Skalce. No to baaajjjjj. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna_rzeznika Re: za oknem plucha 29.08.10, 11:22 U mnie też ładne słoneczko. A co do obiadu to zostało jeszcze 5 mielonych ale na dzisiaj zaplanowaliśmy sztufadę <mniam> ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marguyu Re: za oknem plucha 29.08.10, 12:02 green, to moja plucha dotarla do ciebie, ale nie mam z tym nic wspolnego. Sama polazla. U nas od dwoch ni slonce ale wieje. Kilka dni temu na poludniu Francji bylo w cieniu 38, a u nas, na polnocy, pod parasolem 17°. Moze mi ktos powiedziec, po jakiego kija ja tak tesknilam za ta polnaona Francja? Odpowiedz Link Zgłoś