suomi6
22.09.10, 14:22
Taka historyjka:
Pewna kobieta, pani manager u szczytu swej kariery, czasowo oddelegowana służbowo do Paryża, otrzymuje list od swego narzeczonego, który mieszka w innym państwie.
W liście czyta: Droga Klaudio, nie mogę już dłużej kontynuować naszego związku. Dystans, który nas dzieli jest zbyt duży. Muszę przyznać, że byłem Ci niewierny jakieś 10 razy, od kiedy wyjechałaś i myślę, że ani Ty ani ja na to nie zasługujemy. Bardzo mi przykro. Proszę zwróć mi zdjęcie, które Ci przesłałem. Z miłością, Robert.
Kobieta, bardzo zraniona, prosi wszystkie swoje koleżanki w pracy, aby jej sprezentowały zdjęcia swoich narzeczonych, kuzynów, wujków, przyjaciół, znajomych, braci itp… Miesza zdjęcia od koleżanek, razem ze zdjęciem Roberta. Koperta wysłana do Roberta zawierała 57 zdjęć i liścik z notatką: Robert, wybacz, ale za ch..a nie mogę skojarzyć kim jesteś. Poszukaj swego zdjęcia w kopercie i odeślij mi resztę.
Morał: także silnie uderzona, musisz wiedzieć jak wycelować do wroga!!!
Koniec :D