milymisio36
22.09.10, 17:00
A wiec jade autem i dzwonie do najukochanszej. gadu gadu a Ona ze w moge po nia przyjechac zabrac ja z pracy wczesniej. To ja ze ok. No a Ona ze jej sie jednak przypomnialo ze ma klienta.
I ja na to: "To sie paluj"
Po drugiej stronie sluchawki konsternacja. Ze brzydko powiedzialem. I odlozyla sluchawke.
A ja w glowie "o co chodzi???". Potem wracam do pracy nawe zapomnialem a tu okazuje sie ze wielka obraza majestatu.
Czy to normalne?