Dodaj do ulubionych

czy powinnam zareagować?

23.09.10, 20:11
pracuję z TŻ w jednej, dużej firmie, ale w rożnych wydziałach. Kilka miesięcy temu do naszego grona dołączyła nowa koleżanka - ładna, sympatyczna i młodziutka blondyneczka, około 20 lat (ja mam 30). Naprawdę atrakcyjna i miła, lubię ją.

Po pewnym czasie zauważyłam, że mojemu TŻ owa pani chyba się podoba - platonicznie, niczego między nimi nie ma, ona zresztą ma faceta, z którym mieszka. TŻ nigdy o niej nic mi nie mówił, nie dawał mi żadnego sygnału, że wpadła mu w oko, ale wyczułam to. Ale w sumie nic sobie z tego nie robiłam, mi też czasem jakiś facet się spodoba i do niczego więcej nie dążę.

Czasem mój TŻ podrzuca ją po pracy do domu (mieszka po drodze). Czasem ja z nimi jadę, czasem tylko on (ja pracuję na 1/2 etetu, więc kończymy o róznych godzinach).

Kilka dni temu weszłam na pocztę TŻ (znam hasło, bo sam mi podał) i w koszu znalazłam maila do kumpla ze zdjęciem owej koleżanki (zrobionym podczas imprezy integracyjnej) i opisem "Asia z wydziału W".

Zrobiło mi się przykro. Nie wiem, czy powinnam jakoś zareagować, coś powiedzieć, czy olać sprawę. Widać mocno mu się spodobała, skoro aż koledze postanowił pokazać.

Jest mi przykro i mam wrażenie, że tak naprawdę to nie mogę z nią konkurować, nawet gdybym chciała (a nie zamierzam) - młodsza, zawsze zadbana (my z TŻ mieszkamy razem, więc siłą rzeczy widzi mnie czasem rozczochraną po wstaniu, albo zmęczoną po całym dniu, albo jak mam biegunkę:-) itd), zawsze uśmiechnięta (ja nie zawsze jestem radosna, bo jednak życie we dwoje to nie zawsze jest sielanka i kłótnie i problemy się zdarzają).

Zareagowałybyście? Czy olały?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: czy powinnam zareagować? 23.09.10, 20:18
      Ale na co niby chcesz reagować?
      • zona.no2 Re: czy powinnam zareagować? 23.09.10, 20:21
        no właśnie sama nie wiem. tylko jest mi przykro, że tak mu dziewczyna wpadła w oko, że az koledze jej zdjęcie posłał
        • alpepe Re: czy powinnam zareagować? 23.09.10, 20:31
          jak już mu wlazłaś do kosza i grzebałaś, to zagaj: co fajne to nowe mięsko, co? Ta koleżanka, którą się tak podniecasz, że aż posłałeś jej zdjęcie koledze.
          A potem czekaj na reakcję.
    • rzeka.chaosu Re: czy powinnam zareagować? 23.09.10, 20:28
      Poproś go, żeby ci szczerze powiedział zawczasu jak będzie miał cię ochotę dla niej (albo jakiejkolwiek innej) rzucić i żeby się nie krępował jak będzie miał na to ochotę.
      • zona.no2 Re: czy powinnam zareagować? 23.09.10, 20:31
        żaden facet nie będzie chyba taki szczery:-)
        • rzeka.chaosu Re: czy powinnam zareagować? 23.09.10, 20:36
          a dlaczego nie miałby być? to leży w jego interesie w tym wypadku.
    • xciekawax Re: czy powinnam zareagować? 23.09.10, 20:35
      Na pewno nie mow ze widzialas to zdjecie bo sobie zamontuje oddzielne konto emailowe, z haslem ktorego nie znasz i nadal bedzie to robil.

      a co masz robic? sama nie wiem. Chyba tylko pracuj nad zwiazkiem zeby byl lepszy. I chyba tyle tylko mozesz zrobic.
    • soulshunter Re: czy powinnam zareagować? 23.09.10, 20:37
      Pytanie formalne - TŻ = Tymczasowy Żyrant, Tani Żigolo, Totalna Żenada czy jeszcze cos innego?
      • alpepe Re: czy powinnam zareagować? 23.09.10, 20:40
        tępy żwacz
        • soulshunter Re: czy powinnam zareagować? 23.09.10, 20:45
          no zesz wiedzialem ze cos w ten desen ale nie bylem pewny
          • grassant Re: czy powinnam zareagować? 23.09.10, 21:28
            soulshunter napisał:

            > no zesz wiedzialem ze cos w ten desen ale nie bylem pewny

            moze typowy żonkoś?
        • intreeape Re: czy powinnam zareagować? 23.09.10, 21:02
          Tobiasz Żeromski, pra pra pra wnuczek Stefana, nie wiedziales ze pracuje z zona.no2 ?
          • soulshunter Re: czy powinnam zareagować? 23.09.10, 21:04
            TEGO Stefana?
            • intreeape Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 21:37
              Ano tego i nie podala nazwiska zeby nie wyszlo ze sie chwali, sam sie masz domyslec i pozazdroscic, pogratulowac....
    • rufus_king Re: czy powinnam zareagować? 23.09.10, 21:01
      Zdarza się, że faceci się chwalą kumplom co ładniejszymi koleżankami z pracy. Głównie dlatego, że w ogóle lubią rozmawiać o ładnych dziewczynach. Zwykle nic za tym nie idzie. Olej.
      • lonely.stoner Re: czy powinnam zareagować? 23.09.10, 21:18
        ja bym pewnie zrobila mega awanture roku.
        Nienawidze nawet jakiegos poczucia ze jestem nr 2, a gdyby to trwalo dluzej to bym po prostu odeszla, wole byc sama niz nr2, troche brzydsza, troche gorsza, mniej radosna, ...bleee, lepiej byc z kims kto mysli: najpiekniejsza, najfajniesza, najlepsza!!!
        • gyongyhaju_lany Re: czy powinnam zareagować? 23.09.10, 21:45
          Popieram lonely.stoner, albo jestem jedyną mojego mężczyzny albo koniec. Nie ma półśrodków. Poza tym nawet takie zawoalowane czy wirtualne adorowanie jest nie fair wobec stałej partnerki. Porozmawiaj z nim o tym i wyjaśnij, że boli Cie/ nie podoba Ci się jego zachowanie.
        • rufus_king Re: czy powinnam zareagować? 23.09.10, 22:05
          lonely.stoner napisała:

          > ja bym pewnie zrobila mega awanture roku.
          > Nienawidze nawet jakiegos poczucia ze jestem nr 2, a gdyby to trwalo dluzej to
          > bym po prostu odeszla, wole byc sama niz nr2, troche brzydsza, troche gorsza, m
          > niej radosna, ...bleee, lepiej byc z kims kto mysli: najpiekniejsza, najfajnies
          > za, najlepsza!!!

          Ale nikt nie mówi, że Ona jest numerem 2. Od tego typu sympatii do tego o czym piszesz, daleka droga.
          • belli_sima Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 08:53
            Tylko że kobitki pokroju lonely stoner i autorki wątku tego nie rozumieją...
            • lonely.stoner do belli_sima 24.09.10, 11:38
              belli_sima napisała:

              > Tylko że kobitki pokroju lonely stoner i autorki wątku tego nie rozumieją...

              to nie ma nic wspolengo z tym o czym piszesz, tylko z szanowaniem siebie i poczuciem wlasnej wartosci, sa kobiety ktore sa szczesliwe jak byle chlop na nie zwroci uwage i to ze sie rozglada na prawo i lewo za kims innym albo adoruje inne kobiety uwazaja po prostu za nic takiego, bo tak je wychowano, albo moze po prostu sa brzydkie i im sie wydaje ze nikt wartosciowszy ich nie zechce. Ja mam wysoka samoocene i wiem ze zasluguje na cos wiecej. Ale wiadomo, ze sa rozni ludzie, mam kolezanki ktore toleruja rozne akcje swoich facetow, trzymaja sie ich chociaz wcale nie sa z nimi szczesliw. To ich wybor. Ja wybieram bycie singlem nad poczucie tego ze moj facet nawet moze pomyslec ze jakas inna kobieta jest atrakcyjniesza niz ja. I nie sprowadzam tego do absurdow ze on nie moze widziec tego ze Miss Swiata jest po prostu obeiktywnie ladniejsza niz ja, ale ogladanie sie za kims innym, wymienianie fotek, flirtowanie, albo adorowanie inenj kobiety nie miesci sie w moich standardach. I tego zycze kazdej kobiecie swiata- zeby szanowala siebie sama najbardziej na swiecie!
        • ckm1 Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 01:53
          He he też tak mam, albo jestem numero uno albo mówię do widzenia panu.
    • gr.een co to kurna jest TŻ ? 23.09.10, 22:14
      • ursyda Re: co to kurna jest TŻ ? 23.09.10, 22:21
        ja już kiedyś pytałam to mię coś sixa gópiego napisała
        dalej nie wiem
        :)
        • puszysta_gimnazjalistka Re: co to kurna jest TŻ ? 23.09.10, 22:24
          Misio co ją legalnie bzyka, Towarzysz Życia :)
          • gr.een Re: co to kurna jest TŻ ? 23.09.10, 22:26
            puszysta_gimnazjalistka napisał:

            > Misio co ją legalnie bzyka, Towarzysz Życia :)
            znaczy przydupas.
    • akle2 Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 01:23
      W myślach być może już Cię zdradził. Do jego głowy się nie dostaniesz. Ale, jak ktoś dobrze zauważył powyżej, od pomysłu do realizacji jeszcze daleka droga. Takiej małolaty łatwo się nie uwiedzie-musiałby jej coś naobiecywać. Na razie nic nie rób i nic nie mów. Obserwuj. I nie przyznawaj się do szperania w skrzynce, bo odwróci kota ogonem, zrobi Ci awanti o szperanie w korespondencji i poniekąd będzie miał rację. Cięższe działa radzę zostawić na ewidentne dowody zdrady, choć życzę Ci, żeby do niczego nie doszło.
    • devilresident Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 01:58
      co za zwalona rasa :( nic tylko węszyć, mataczyć i karmić własnego ego
      • akle2 Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 02:27
        devilresident napisał:

        > co za zwalona rasa :( nic tylko węszyć, mataczyć i karmić własnego ego
        >

        taaak, a jak się zastanie sąsiadkę we własnym łóżku, trzeba spokojnie przyjąć tłumaczenie, że przyszła pożyczyć szklankę cukru
        • 0riana Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 12:55
          > taaak, a jak się zastanie sąsiadkę we własnym łóżku, trzeba spokojnie przyjąć t
          > łumaczenie, że przyszła pożyczyć szklankę cukru

          viralmente.blogspot.com/2009/10/closet.html
    • brzydal-is-me Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 07:50
      Przecież to norma.
      Koleś nie ma 60 na karku, więc patrzy, chwili się, opowiada.

      Dopóki jej nie wychędoży to nie masz czym się przejmować.

      A jak ma to zrobić, to i tak to zrobi.

      Więc dont worry.

      PS: o tej biegunce mogłaś nie pisać
      • beta-beta Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 08:33
        Ale po co mu grzebiesz w mailach? Nie jesteś pewna, czy na 100% jesteś jego jedną jedyną? Grzebiesz, grzebiesz, to i się dogrzebiesz... (a raczej już się dogrzebałaś).
        Albo komuś ufasz, albo nie, proste, szczególnie jeśli to Towarzysz Życia (pretensjonalne określenie, moim skromnym zdaniem).
        Aha, uprzedzając argumenty, które pewnie się pojawią: wolę ufać i nie sprawdzać, nawet ryzykując totalne zaskoczenie zdradą partnera, niż karmić się podejrzeniami. Nie wytrzymałabym psychicznie po prostu. Pozdrawiam
        • anka_cyganka35 Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 08:39
          od takich rzeczy sie zaczyna skąś to znam.
        • akle2 Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 11:55
          W którymś momencie należy zareagować; nie może być tak, że ktoś nam pluje w twarz, a my mówimy ze deszcz pada. Tego wymaga szacunek do samego siebie. Tylko że ten moment jest zdecydowanie za wczesny, bo tu mogło być przypadkowe zdarzenie, z którego nic więcej nie musi dla nas wynikać. Należy tak wyważyć swoje emocje, aby były adekwatne do sytuacji. I - jak mówił towarzysz Beria- ufaj ale sprawdzaj. Niekoniecznie w mailach, wystarczy po prostu mieć oczy otwarte. I tyle.
    • nothing.at.all Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 08:49
      Faceci czasami się tak chwalą z kim to oni pracują. Nie reaguj, olej. A juz na pewno nie mów, że widziałaś zdjęcie w koszu. Bo zmieni haslo, założy osobne konto. Skoro dał Ci hasło, zaufał to znaczy, że nie chce nic ukryć. Szanuj to i nie psuj:). Pracuj nad związkiem i tyle.

      Powodzenia!
      • akle2 Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 11:41
        Mógł zapomnieć, ze dawał hasło. Ale też uważam, że awantury na tym etapie przyniosą więcej złego niż dobrego, a chorej zazdrości chyba nikt nie lubi. Co innego ewidentna zdrada, tu nie ma przebacz.
    • facettt Co za jelop 24.09.10, 09:21
      Co za jelop.

      Zeby babie okreslajacej go jako TŻ - miast MN (Moj Najdrozszy)

      dawac haslo dostepu do konta.
    • uniwersalny_login Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 09:30
      Przestań grzebać w cudzej poczcie i nie będziesz mieć takich dylematów.
      • minor_swing Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 09:38
        może ktoś go poprosił o przesłanie zdjęcia?
        • alikate Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 10:34
          a może chcą ją wyswatać ze swoim kumplem. Nie pomyślałaś o tym?
          • akle2 Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 11:43
            No właśnie. Czy do zdjęcia był komentarz?
    • all.those.yesterdays Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 12:05
      Ja mam tak jak lonely.stoner - mi by nie było przykro, bo przykro to może mi być jak sobie ulubioną bluzkę przypalę żelazkiem. szlag by mnie trafił!!! ale bym się nie przyznała i nie dała po sobie poznać.

      Za to zaczęłabym bawić się bez niego i poza domem, przestałabym się zwierzać z byle bzdury, nie byłoby mowy o oglądaniu mnie w dresie, poczochranej (specjalnie wstawałabym o 5, gdyby trzeba było), przy obcinaniu paznokci, w łazience itd. I tak dwa-trzy tygodnie:)
    • twojabogini Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 12:28
      Twój mężczyzna zafascynował sie inną kobietą, a ty za bardzo się tym przejmujesz. Za bardzo w sensie - zbyt uzależniasz siebie, swoją kobiecość itd. od związku z akualnym mężczyzną. Receptą nie jest zwiększenie nadzoru nad misiem, tylko zwiększenie swojej niezależności.
      Jak miś zamiast zastanawiać się nad tym, jakby to było pomacać cycuszki nowej kolezanki, bedzie musiał mysleć - gdzie jesteś, jak fajnie ostatnio wyglądałaś, gdzie się w najbliższym czasie wybieracie - to wygrałaś. Przegrywasz w momencie kiedy nie będziesz umiała zmienić sytuacji (zamiast skłonic jego do działania w waszym związku i zwiększenia zainteresowania tobą, to ty zaczniesz się starać, organizowac kolacyjki itp.) lub w momencie gdy doprowadzisz związek do etapu, gdy np. twój wyjazd nie wywoła w nim niepokoju, tęsknoty, lekkiej zazdrości, tylko potraktowany zostanie jako świetna okazja do sfinalizowania tego, o czym na razie jedynie myśli.
      Owszem - zgadzam się, ze ważne jest aby dla swojego mężczyzny byc numerem jeden, ale do tego nie wystarczy nawet najwspanialsza aparycja. Wręcz przeciwnie sztuka polega na tym, aby byc numerem jeden również w czasie gdy wyglądasz fatalnie, masz zły humor itd. A to zalezy od kobiety i od tego jak postępuje. Myśląc o sobie jako o gorszej, bez szans wobec jakiejś dziuni strzelasz sobie nawet nie w stopę, ale w kolano.
      • akle2 Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 12:37
        Bardzo dobrze napisane
      • facettt Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 12:40
        jedna w trzech odslonach.

        obstawiam Cie w roli adwokata, prokuratora i sedziego jednoczesnie.

        az strach sie bac przy Tobie cos przeskrobac.
      • puszysta_gimnazjalistka Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 12:49
        > Przegrywasz w momencie
        > kiedy nie będziesz umiała zmienić sytuacji (zamiast skłonic jego do działania
        > w waszym związku i zwiększenia zainteresowania tobą, to ty zaczniesz się starać
        > , organizowac kolacyjki itp.) lub w momencie gdy doprowadzisz związek do etapu,
        > gdy np. twój wyjazd nie wywoła w nim niepokoju, tęsknoty, lekkiej zazdrości, t
        > ylko potraktowany zostanie jako świetna okazja do sfinalizowania tego, o czym n
        > a razie jedynie myśli.

        Jak dzieci, naprawdę jak dzieci - kobiety ile wy macie lat ?
        Każdemu facetowi będzie się podobać dwudziestoletnia laska, jak ktoś nie potrafi tego faktu zaakceptować to nie powinien wchodzić w związek.

        A fragment o przegrywaniu gdy facet nie odczuwa niepokoju i tęsknoty gdy jego partnerka wyjeżdża to już kompletne mistrzostwo.
        • akle2 Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 13:00
          No nie wiem, czy byłbyś taki zachwycony, jakby Twoja kobieta jawnie mizdrzyła się do przystojnego listonosza czy hydraulika, wyglądającego jak ten polski hydraulik z reklamy i przy którym przegrywałbyś wizualnie w przedbiegach. Wbrew pozorom obie płcie są wzrokowcami, ja też odkręcam głowę widząc fajne mięsko jak ćwiczę w siłowni, ale co innego, że jakiś typ urody podoba nam się obiektywnie, a co innego wcielać to w życie w przypadku konkretnych jednostek.
          • puszysta_gimnazjalistka Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 13:34
            > TŻ nigdy o niej nic mi nie mówił, nie dawał mi żadnego sygnału, że wpadła mu w oko, ale
            > wyczułam to.

            Mizdrzył ? Z postu autorki wynika, że jedyne co zrobił to podesłał jej fotkę kumplowi, bez wiedzy partnerki. Nic nie jest również napisane o wcielaniu czegokolwiek w życie. Cała dramatyczna historia tak na prawdę rozgrywa się jedynie w głowie autorki.
            • twojabogini Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 14:15
              Najpierw wyczuła, potem zaniepokojona zajrzała do kompa - tak ja to rozumiem. To że ładna laska podoba się wizualnie - norma i z tym nie trzeba nic robić. Ale jeśli pojawia się fascynacja konkretną osobą - to jest zupełnie inna sytuacja. Nota bene bywa, że wcale nie wygląd, a całkiem inne cechy fascynują, więc nadmierna koncentracja na wygladzie nic może nie dać.
              I nie widzę nic nienormalnego, ani w tym, że komus kto jest w zwiazku przytrafia się fascynacja (kwestia zasad jednostki i reguł w związku jak to się dalej potoczy). Nie widze równiez nic dziwnego w tym, że partner facynata/fascynatki bedzie się starał oponownie ściagnąc uwagę na siebie.
              Gdyby mój mąż widząc moje zainteresowanie innym mężczyzną wpadł w panikę, albo próbował mnie izolować, szantazować emocjonalnie, dałabym sobie spokój - z mężem. Sto razy sensowniej, gdyby postarał się wciągnąć mnie znów na naszą wspólna orbitę. Ale jakby zaczął mi nadskakiwać, żebym tylko nie odeszła to tez bez sensu - od takiej wzbudzajacej litość postwy nikt nie wydał się atrakcyjniejszy, ładniejszy itd. Nie mam tez nic przeciwko pogonieniu konkurenta, o ile ten konkurent wykazywałby się aktywnością (bo moge się przecież zafascynowac równiez kimś, kto na mnie uwagi nie zwraca).
              Podobną postawę prezentuję ja wobec mężą. To działa.
              I wcale nie chodzi o to, zeby mężczyzna uważał/udawał że jego partnerka jest naj - ładniejsza/zgrabniejsza/mądrzejsza itd. Ale chodzi o to, zeby był z nią uważając, że wybór jest optymalny, ze warto byc własnie z nią, że zwiazek z nią jest udany, że partnerka jest atrakcyjna, że pozytywnie na niego wpływa - i tak w tym sensie chcę i staram się byc numerem jeden. A że moja ukochana aktorka jest ode mnie piękniejsza - i nie tylko ona, bo cała rzesza sąsiadek, kolezanek, nieznajomych itp. również - to nie ma żadnego znaczenia.
              • puszysta_gimnazjalistka Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 16:02
                > Ale chodzi o to, zeby był z nią uwa
                > żając, że wybór jest optymalny, ze warto byc własnie z nią, że zwiazek z nią je
                > st udany, że partnerka jest atrakcyjna, że pozytywnie na niego wpływa - i tak w
                > tym sensie chcę i staram się byc numerem jeden.

                No to teraz mi napisz gdzie autorka wątku pisze, że jest inaczej, bo moim zdaniem pisze wyłącznie o swoich fobiach pytając jednocześnie jak ma reagować na wyimaginowane uczucia swojego faceta.
                Chyba, że ten wątek jest o czymś innym a ja się jak zwykle nie zorientowałem o czym.
                • twojabogini Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 17:16
                  O tym co autor miał na mysli może nam powiedzieć jedynie autor, reszta to jedynie bardziej lub mniej udane interpretacje. W moim odczuciu z opisu autorki wynika, że jej facet coraz bardziej się fascynuje nową koleżanką, a nie ze ona ma schizy. Po pierwsze sytuacja zagęszczała się stopniowo, jak wynika z opisu, po drugie - panikarą autorka raczej nie jest, nie widzi problemu, jesli ktos komus się wizualnie podoba, więc jak sama pisze u startu nie czuła się zaniepokojona. Do tego laski które obsesyjnie wymyslają sobie zdrady o romanse swoich partnerów o potencjalnych kochankach wypowiadają się zazwyczaj dość ironicznie i obelzywie, czy tez wręcz wulgarnie. Tu nic takiego nie ma.
                  Zatem analiza wypowiedzi doprowadziła mnie do wniosku, że autorka jest zaniepokojona bo obserwuje postepująca fascynację partnera inną kobietą oraz że nie jest to sytuacja wyimaginowana.
    • 0riana Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 12:59
      A moze poprostu chce kolege wyswatac?
      No i baby, nawet ja, zazdrosnica z krwi i kosci, nie moge sie zgodzic z tym, autorka watku jest numerem 2, mimo iz jej nick taka liczbe sugeruje. Przeciez, jak sama napisala, to ja oglada podczas biegunki :-)
    • calineczka2 Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 21:27
      Moze on te kolezanke temu koledze od maila chcial podsunac i dlatego to zdjecie wyslal?
      • intreeape Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 21:45
        wlasnie o tym samym pomyslalam, moze ma wolnego kolege ktoremu sie owa 20sto latka spodoba, pytanie tylko czy wie ze jest juz z kims.
        Bardziej jednak prawdopodobne ze chce sie 'pochwalic' nowa, atrakcyjna kobieta w zespole
        • akle2 Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 21:56
          ...albo zdobyczą.
          • intreeape Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 23:10
            chyba jeszcze nie, poki co nie zmienil loginu i hasla do konta mailowego
    • all.those.yesterdays Re: czy powinnam zareagować? 24.09.10, 23:01
      ale najgorsze wydaje mi się to, że on się nią tak ekscytuje, że aż potrzebuje zwierzyć się z tego koledze i na dowód posyła zdjęcie, coby kolega miał jasność, że ta asia to nie jakaś tam dziumdzia tylko istota nad wyraz piękna i urokliwa. Gdybym wysłała zdjęcie jakiegoś przystojnego kolegi z pracy mojej kumpeli (której wcześniej opowiadałam jakie to ciacho się pojawiło) to by oznaczało, że bardzo bardzo mi się podoba. A samo podzielenie się tym oznaczałoby, że targają mną silne emocje na jego widok.
      Ale to ja.
      Może pan też się zauroczył?
      Kobiety mają nosa w takich sprawach, bo świetnie wyczuwają napięcie erotyczne między ludźmi, nawet jeśli jest jednostronne! Coś ją niepokoiło i zajrzała - znalazła i ma zagwostkę, bo zaglądanie tak się właśnie kończy w 90% niestety. jak się nic z facetem nie dzieje podejrzanego to się nie myśli o zaglądaniu w jego mailowy kosz.

    • pracujaca78 Re: czy powinnam zareagować? 25.09.10, 07:38
      szperanie w czyjejś korespondencji to brak zaufania - nie ważne słuszne czy nie.
      Podobno najczęściej oceniamy innych przez pryzmat swojej osoby i swojego postępowania. Znam przypadek, kiedy żona robiła awantury i MEGA sceny o rzekome zdrady męża, a na koniec okazało się, że ma kochanka i chce z nim spróbować.

      Rada. Nie szukaj dziury w całym. Jak będzie chciał Cie zdradzić to i tak to zrobi. Osobiście uważam, że jeśli jest dobrze to lepiej nie wiedzieć. Poza tym, gdyby miało się coś wydarzyć to nie zostawiłby tego zdjęcia w koszu. Wszyscy wiemy, że baby są wśbskie i zajrzą gdzie tylko mogą ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka