zona.no2
23.09.10, 20:11
pracuję z TŻ w jednej, dużej firmie, ale w rożnych wydziałach. Kilka miesięcy temu do naszego grona dołączyła nowa koleżanka - ładna, sympatyczna i młodziutka blondyneczka, około 20 lat (ja mam 30). Naprawdę atrakcyjna i miła, lubię ją.
Po pewnym czasie zauważyłam, że mojemu TŻ owa pani chyba się podoba - platonicznie, niczego między nimi nie ma, ona zresztą ma faceta, z którym mieszka. TŻ nigdy o niej nic mi nie mówił, nie dawał mi żadnego sygnału, że wpadła mu w oko, ale wyczułam to. Ale w sumie nic sobie z tego nie robiłam, mi też czasem jakiś facet się spodoba i do niczego więcej nie dążę.
Czasem mój TŻ podrzuca ją po pracy do domu (mieszka po drodze). Czasem ja z nimi jadę, czasem tylko on (ja pracuję na 1/2 etetu, więc kończymy o róznych godzinach).
Kilka dni temu weszłam na pocztę TŻ (znam hasło, bo sam mi podał) i w koszu znalazłam maila do kumpla ze zdjęciem owej koleżanki (zrobionym podczas imprezy integracyjnej) i opisem "Asia z wydziału W".
Zrobiło mi się przykro. Nie wiem, czy powinnam jakoś zareagować, coś powiedzieć, czy olać sprawę. Widać mocno mu się spodobała, skoro aż koledze postanowił pokazać.
Jest mi przykro i mam wrażenie, że tak naprawdę to nie mogę z nią konkurować, nawet gdybym chciała (a nie zamierzam) - młodsza, zawsze zadbana (my z TŻ mieszkamy razem, więc siłą rzeczy widzi mnie czasem rozczochraną po wstaniu, albo zmęczoną po całym dniu, albo jak mam biegunkę:-) itd), zawsze uśmiechnięta (ja nie zawsze jestem radosna, bo jednak życie we dwoje to nie zawsze jest sielanka i kłótnie i problemy się zdarzają).
Zareagowałybyście? Czy olały?