Dodaj do ulubionych

Zady i walety...

05.10.10, 11:45
..albo jak ktoś woli plusy i minusy mania dzieci.
Plusy - można podbierać ze skarbonki, można podjadać im słodycze, podadzą pilota, piwo z lodówki, starsze to nawet drinka zrobią, kanapkę, śmieci wyrzucą, poodkurzają, psa wyprowadzą. Można wziąć dziecko na ręce i ostentacyjnie stanąć w tramwaju aż się miejsce zwolni albo w kolejce na poczcie... Jak się chce odpocząć to można dziecko wcisnąć mężowi i na spacer wysłać.

Zady - nie widzę.

Ci co nie mają dzieci co widzą u sąsiada?
Oczywiście podałam tylko mały przykładzik ;)
A co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • ritsuko Re: Zady i walety... 05.10.10, 11:47
      I można kupować zabawki dla siebie pod pretekstem, że to dla dzieci :D
      • menk.a Re: Zady i walety... 05.10.10, 11:48
        ritsuko napisała:

        > I można kupować zabawki dla siebie pod pretekstem, że to dla dzieci :D

        Hahahah kolejkę.:D
        • teletoobis Re: Zady i walety... 05.10.10, 11:50
          kolejki elektrycznie i piersi sa ponoc dla dzieci, ale i tak ojcowie sie nimi bawia :)
        • ritsuko Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:22
          O, żeby tylko. I moje dziecko na bank będzie mieć konika na biegunach, bo ja zawsze chciałam :P
    • teletoobis Re: Zady i walety... 05.10.10, 11:47
      Oczywiscie zamiescilas tutaj ten atem ( a nie np na emamie) bo tu panuje duzy ruch :)
    • salma75 Re: Zady i walety... 05.10.10, 11:49
      Tubiś, miałam to właśnie dodać, ubiegłeś mnie :D.
      Z tym zabawkami - racja. Zwłaszcza klocki lego mają wzięcie u dorosłych ;).
      • teletoobis Re: Zady i walety... 05.10.10, 11:52
        Ja sie jeszcze dobrze bawilem smoczkiem z kolkiem. Taka namiastka bezpiecznego seksu :)
      • ritsuko Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:24
        Małż już planuje wycieczkę do Legolandu, mimo, że do dzieci jeszcze daleko. I wcale a wcale nie wynika to z faktu, że zawsze chciał pojechać ;)
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Zady i walety... 05.10.10, 11:50
      Na kilkuletnią blond dziewczynkę z dużymi oczyma można laski w supermarkecie podrywać :)
      • puszysta_gimnazjalistka Re: Zady i walety... 05.10.10, 11:51
        To był plus oczywiście, nie żaden zad !
    • reniatoja Re: Zady i walety... 05.10.10, 11:53
      Zady: wszystko.
      Walety: som suotkie, jak som małe, tak pieknie mówią kochamciemamusiu, rosną i sie człowiek cieszy, że zdrowe i takie uadne i mondre :)
    • yannika Re: Zady i walety... 05.10.10, 11:53
      > Plusy - można podbierać ze skarbonki

      Jasne. Potem sobie i tak odzyska z maminego portfela.
      • salma75 Re: Zady i walety... 05.10.10, 11:56
        yannika napisała:

        > > Plusy - można podbierać ze skarbonki
        >
        > Jasne. Potem sobie i tak odzyska z maminego portfela.
        >

        A nie nie! Moje dostają od dziadków :->
        • yannika Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:01
          Zorientują się że podbierasz, to zaczną :P
    • sweet_pink Re: Zady i walety... 05.10.10, 11:58
      Jesaa...mi się przypomniało jak mój wrócił od dzieciatego kumpla z męskiej wódki w stanie głębokiego upojenia i postanowił mnie przekonać teraz natychmiast do posiadania dzieci i jego koronnym argumentem powtarzanym po wielokroć było "a kupa pachnie jak toffi".
      Tak wiec wad nie znam, a z zalet to to że kupa pachnie jak toffi (choć podejrzewam, że to totalna bujda).
      • kookardka Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:21
        yyy ... a pytałaś jaką mieli zagryzkę do tej wódki ?;)
        • sweet_pink Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:26
          Wołałam pozostać w nieświadomości :D
          • sweet_pink Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:26
            wolałam*
          • kookardka Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:57
            a nie pachniał "toffi" ? ;)
            • sweet_pink Re: Zady i walety... 05.10.10, 13:04
              Toffi nie, niestety.
              Tylko jak skrzyżowanie gorzelni z fabryka tytoniu...blee...
    • zetka50 Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:01
      a mój synuś wczoraj posprzątał naczynia ze stołu i włożył do zmywarki :)
      Miałam kupę gości i byliśmy na bani :D
      • salma75 Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:03
        zetka50 napisał:

        > a mój synuś wczoraj posprzątał naczynia ze stołu i włożył do zmywarki :)
        > Miałam kupę gości i byliśmy na bani :D

        A synuś ile ma latek? 5? To brawo! Naprawdę wyczyn!
        • zetka50 Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:05
          Ciut więcej :)
      • marguyu Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:04
        I w zimie mozna chodzic z dziecmi na sanki! Dzieci lepia balwany a ty sobie jezdzisz ;)
        • salma75 Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:09
          marguyu napisała:

          > I w zimie mozna chodzic z dziecmi na sanki! Dzieci lepia balwany a ty sobie jez
          > dzisz ;)
          >

          Ba! Zeszłej zimy to mnie dzieciaki na sankach ciągnęły :D.
      • reniatoja Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:04
        Kupa gosci i na bani? tak przy pomiedziałku? Brawo
        • zetka50 Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:08
          Dziś mamy wolne :)
          spaliśmy do 10.00
      • six_a Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:13
        >i byliśmy na bani :D
        i mamy rodziców miesiąca!
        jak się chce, to można, tak?
        • bijatyka Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:19
          :D :D :D :D
        • zetka50 Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:20
          można, można :D
    • a_nonima Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:06
      Zady: pyskują.
      Walety: kochane, cudowne, przytulają, całują, masują mamie kark, chodzą po bułki do sklepu, kochają tak poprostu, mama jest dla nich najpiękniejsza na świecie.
      P.S. nigdy nie wysyłam po piwo ani żadne inne alkohole.
      • salma75 Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:11
        a_nonima napisała:


        > P.S. nigdy nie wysyłam po piwo ani żadne inne alkohole.

        Ja też, bo piwo mam na najwyższej półce w lodówce i dzieci nie sięgają ;).
    • eat.clitoristwood Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:10
      ...a jakby przyszła sroga zima i głód zajrzał do chałupy na przednówku, tłusty bobas jak znalazł...
    • bijatyka Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:22
      sortuje skarpetki
      wynosi złożone pranie do pokoju
      zawsze powie, co tata robi w drugim pokoju i z kim gada przez telefon
      dorzuca się do fajek z drobniaków
      chodzi do sąsiada po marchew
      • salma75 Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:43
        bijatyka napisała:


        > zawsze powie, co tata robi w drugim pokoju i z kim gada przez telefon


        Na śmierć zapomniałam! Takie dziecko to faktycznie znakomity wywiad, często korzystam z tej walety posiadania dzieci :D.
        • berta-live Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:54
          > > zawsze powie, co tata robi w drugim pokoju i z kim gada przez telefon
          > Na śmierć zapomniałam! Takie dziecko to faktycznie znakomity wywiad, często kor
          > zystam z tej walety posiadania dzieci :D.

          Wyrosną wam na agentów tomków. ;P
    • kookardka Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:24
      Walety - tyle miłości ... nie nazwałabnym tego zadem, raczej może niedogodnością ale nieuciążliwą - mniej czasu dla siebie ( no ale to już kwestia zmiany priorytetów)
    • berta-live Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:27
      > można podbierać ze skarbonki,
      A gdzie tam. Smarkacze się nauczyły konta zakładać, banki im poszły na rękę a potem zgaduj zgadula jakie hasło do tego konta wymyślił.

      > można podjadać im słodycze,
      już 5-latki się odchudzają. Jak sobie nie pójdziesz do sklepu kupić to w domu nie będzie.

      > podadzą pilota
      w dobie wielofunkcyjnych laptopów, to one nawet nie będą wiedziały jak wygląda to co mają podać. Szybciej pójdzie wziąć sobie samemu niż tłumaczyć.

      > piwo z lodówki, starsze to nawet drinka zrobią,
      akurat. tak mają mózgi wyprane tym antyuzależnieniowym marketingiem, że lepiej samemu sobie zrobić niż do nocy słuchać umoralniającej pogadanki, którą im pani z miejscowego ośrodka aa zrobiła w szkole. Do sklepu po piwsko i papierosy też nie skoczy, bo mu nie sprzedadzą.

      > kanapkę,
      ta jak z pilotem. one nie wiedzą co to jest. najwyżej pizzę zamówią. a dupsko rośnie, już ledwo majty się dopiąć dają, strach pomyśleć co się stanie jak wsunę jedną pizzę za dużo.

      > śmieci wyrzucą,
      uchowaj boże. nie dość, że nie wyrzucą to jeszcze posegregują do recyklingu (skaranie boskie z tymi nowoczesnymi przedmiotami w szkołach, jakiś ekologii im się zachciało uczyć). A samochód do odbioru surowców wtórnych przyjeżdża raz na miesiąc. I przez ten miesiąc masz w kuchni z 5 worków z różnymi odpadami, które nie mieszcząc się w szafkach zalegają na podłodze. A, że teraz kuchnie są na salony otwarte, to potem masz stresa, czy zdążysz to badziewie za okno wystawić, jak się pojawi niezapowiedziany komórką gość w domu. A potem wstawić z powrotem jak będzie wychodził, na wszelki wypadek jakby zechciał zerknąć w okno z ulicy.

      > poodkurzają,
      te różowe plastikowe odkurzacze nic nie warte są a one innych nie potrafią obsługiwać.

      > psa wyprowadzą.
      żeby utaplały błotem psa, który co dopiero wrócił z salonu piękności. potem nikt nie uwierzy, że on rasowy.

      > Można wziąć dziecko na ręce i ostentacyjnie stanąć w tramwaju aż się miejsce zwolni albo w kolejce na poczcie...
      one wszystkie takie spasione teraz, że lepiej postać dłużej niż przepukliną ryzykować

      > Jak się chce odpocząć to można dziecko wcisnąć mężowi i na spacer wysłać.
      faceci dojrzewają do 5rż a potem tylko rosną, nie może nic dobrego wyjść ze wspólnego spaceru bandy pięciolatków. Chyba, że co najmniej jedno dziecko będzie płci żeńskiej i będzie starsze.
    • sundry Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:41
      Jeszcze z zad: ledwo od ziemi odrosną, już chcą seks uprawiać i potem rodzice muszą pytać na forum, co z tym zrobić:)
    • poecia1 Re: Zady i walety... 05.10.10, 12:45
      Plusy: można się bawić fajowymi zabawkami typu wypasione lego, bajeranckie lalki barbie, wszelkie ciastoliny, gry planszowe, zdalnie sterowane czołgi, święcące karabiny i co tam jeszcze dusza zapragnie.

      Minusy: Wrzask, brud, smród i ubóstwo.

      PS. Dzieci jeszcze nie mam, ale chyba powoli zaczynam chcieć.
      • berta-live Re: Zady i walety... 05.10.10, 13:02
        > Plusy: można się bawić fajowymi zabawkami typu wypasione lego, bajeranckie lalk
        > i barbie, wszelkie ciastoliny, gry planszowe, zdalnie sterowane czołgi, święcąc
        > e karabiny i co tam jeszcze dusza zapragnie.

        Bez dzieci też można. W zasadzie wszystko jedno, bo i tak tylko ty się będziesz czymś takim bawiła. Współczesne dzieciaki nie bawią się zabawkami rodem z lat 80. Zbyt skomplikowane są dla nich. Jak coś nie jest elektroniczne i interaktywne to nie jest postrzegane jako zabawka. Żaden szanujący się kilkulatek nie włoży wysiłku w zbudowanie legomiasteczka, żeby się potem nim pobawić. Jakby jeszcze nie musiał scenariusza do tej zabawy wymyślać, to może jeszcze, ale tak to nie opłaca się. Lepiej grę na komputerze odpalić. Mattel, żeby Barbie upchnąć to musiała zrobić myk i pokazać w reklamie, że Barbie tańczy, śpiewa i sama z siebie odgrywa jakieś scenki. No i skończyli w sądzie i odszkodowania musieli płacić, bo dzieci poczuły się rozczarowane i nie chciały się bawić czymś co się nie rusza. ;D
        • salma75 Re: Zady i walety... 05.10.10, 13:18
          berta-live napisała:

          > > Plusy: można się bawić fajowymi zabawkami typu wypasione lego, bajerancki
          > e lalk
          > > i barbie, wszelkie ciastoliny, gry planszowe, zdalnie sterowane czołgi, ś
          > więcąc
          > > e karabiny i co tam jeszcze dusza zapragnie.
          >
          > Bez dzieci też można. W zasadzie wszystko jedno, bo i tak tylko ty się będziesz
          > czymś takim bawiła. Współczesne dzieciaki nie bawią się zabawkami rodem z lat
          > 80. Zbyt skomplikowane są dla nich. Jak coś nie jest elektroniczne i interaktyw
          > ne to nie jest postrzegane jako zabawka. Żaden szanujący się kilkulatek nie wło
          > ży wysiłku w zbudowanie legomiasteczka, żeby się potem nim pobawić. Jakby jeszc
          > ze nie musiał scenariusza do tej zabawy wymyślać, to może jeszcze, ale tak to n
          > ie opłaca się. Lepiej grę na komputerze odpalić. Mattel, żeby Barbie upchnąć to
          > musiała zrobić myk i pokazać w reklamie, że Barbie tańczy, śpiewa i sama z sie
          > bie odgrywa jakieś scenki. No i skończyli w sądzie i odszkodowania musieli płac
          > ić, bo dzieci poczuły się rozczarowane i nie chciały się bawić czymś co się nie
          > rusza. ;D

          A co Ty mówisz!
          Moje dzieci bawią się lego znakomicie, długie godziny. Mają kilka pudeł, budują metropolie całe.
          Oprócz tego b. dużo rysują, córa robi przyjęcia dla pluszaków, lepią z plasteliny, czytają, razem gramy w planszówki. Komputer tylko w sobotę. Taka wredna matka ze mnie, o!
          Nie zauważyłam by w przedszkolu dzieci rżnęły na laptopach, za to świetnie się bawiły 7h zwykłymi zabawkami :).
          Są dzieci i dzieci. Nie generalizuj :).
          • berta-live Re: Zady i walety... 05.10.10, 13:27
            Nie generalizuję, tylko to są autentyczne dane sprzedażowe firm produkujących zabawki. Odkąd na rynku pojawiły się elektroniczne, interaktywne zabawki, to producenci tych bardziej tradycyjnych odnotowali spore straty i cały czas sprzedaż ich produktów maleje. Kilka lat temu Mattel po raz pierwszy w historii zaczęło mieć problemy z utrzymaniem się na rynku.

            W PL te elektroniczne gadżety są wciąż drogie na kieszeń przeciętnego rodzica czy właściciela przedszkola. Dlatego u nas nie jest to jeszcze aż tak widoczne. Natomiast na zachodzie, gdzie nie ma większego problemu z kupieniem tego typu zabawek, mało kto kupuje tradycyjne, bo kupuje się takie jakimi dziecko chce się bawić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka