Dodaj do ulubionych

też mi odkrycie

19.10.10, 11:17
Trzy czwarte samorządów źle przeprowadza nabór urzędników - ocenia Najwyższa Izba Kontroli. Jej zdaniem, większość samorządów celowo manipuluje procedurami konkursowymi i ich wynikami - tak, by stanowiska dostawali "sami swoi".
finanse.wp.pl/kat,104132,title,NIK-samorzady-czesto-zatrudniaja-samych-swoich,wid,12770414,wiadomosc.html?ticaid=1b16b&_ticrsn=3
To aż kontrolę trzeba było przeprowadzać aby odkryć powszechnie znaną prawdę, że większość stanowisk w administracji państwowej, zwłaszcza niższego szczebla jest obsadzana po znajomości?

No i co da taka kontrola? Nic.
Obserwuj wątek
    • martishia7 Re: też mi odkrycie 19.10.10, 11:29
      Chłe chłe.To nic. Jako informatyk (?) powinieneś wiedzieć doskonale jak się ustawia przetargi na sprzęt komputerowy w majestacie prawa. I co? I nico.
      • jan_hus_na_stosie Re: też mi odkrycie 19.10.10, 11:41
        martishia7 napisała:

        > Chłe chłe.To nic. Jako informatyk (?) powinieneś wiedzieć doskonale jak się ust
        > awia przetargi na sprzęt komputerowy w majestacie prawa.

        Dlatego nie działam w branży sprzętu komputerowego tylko tworzenia aplikacji internetowych a moimi Klientami są prywatne firmy a nie samorządy dla których często szwagier starosty lub bratanek innego urzędnika stawia pożal się bogu nędzną stronkę na joomli...
    • jan_hus_na_stosie Re: też mi odkrycie 19.10.10, 12:44
      Pewnie małe zainteresowanie wątkiem wynika z faktu, że połowa forumek na tym forum pracuje w administracji państwowej i pracę dostało po znajomości, a ta druga połowa forumek pracujących w firmach prywatnych w godzinach pracy nie ma czasu na pisanie na forum :>
      • doral2 Re: też mi odkrycie 19.10.10, 14:17
        jasiu, ale oczekujesz potwierdzenia twojej tezy??
        jeśłi tak - to potwierdzam i zgadzam się w całej rozciągłosci, że nie była potrzebna kontrola NIK, by stwierdzić to, co stwierdziła.
      • figgin1 Re: też mi odkrycie 19.10.10, 14:22
        Gdzie tam po znajomości, jeszcze niedawno twierdzileś, że mnie przyjęto na staż, bo pani Basia mnie chciala przelecieć :D
      • martishia7 Re: też mi odkrycie 19.10.10, 14:40
        Pracuję w firmie prywatnej, a znalazłam dla Twojego wątku chwilę :P
        Tak, wszyscy wiedzą jak jest, zwłaszcza w konkretnych branżach albo małych miejscowościach. Tak, konkursy na stanowiska, tudzież przetargi to często jeden wielki szwindel. Ale chyba jako społeczeństwo tak bardzo do tego przywykliśmy, że ani nas to dziwi, ani złości.
      • to_ja_pisze Re: też mi odkrycie 19.10.10, 20:34
        ciekawa dedukcja
      • rzeka.chaosu Re: też mi odkrycie 19.10.10, 20:41
        Należę do drugiej połowy, ale już nadrabiam. :)
      • berta-live Re: też mi odkrycie 19.10.10, 20:51
        Chciałam zauważyć, że w prywatnych firmach też robotę dostaje się po znajomości. Tylko, że tam nikt nie musi niczego ukrywać i robić fikcyjnych rekrutacji, bo szef może sobie zatrudnić kogo chce. Po prostu Stasiek jak potrzebuje nowego pracownika, to dzwoni do kumpla Zdziśka i pyta czy nie zna kogoś odpowiedniego. Ja Zdzisiek nie zna, to dzwoni do Jóźka. Nie mówiąc o tym, że połowę etatów musi zarezerwować dla pociotków osób, od których jest w jakikolwiek sposób zależny. Np dla siostrzenicy pani Basi, która ustawia przetargi w urzędzie miasta albo bratanka pana Gienka, który jest jego głównym odbiorcą i jeszcze nagania mu klientów.
        • rzeka.chaosu Re: też mi odkrycie 19.10.10, 20:57
          A ja chciałbym zauważyć, że "robota po znajomości" niekoniecznie musi być złem (buuu rogi, rogi! szarlatany zue). Obecna prac e mam z ogłoszenia, ale nie raz ktoś zwracał się do mnie z jakimś zleceniem tylko dlatego, ze mi ufał i wiedział, że zrobię to zleceni najlepiej jak potrafię. I dla mnie jest to powód do dumy, a nie do wstydu, bo są ludzie, których nikt nikomu nie poleca - nie godni zaufania. ;P
          • berta-live Re: też mi odkrycie 19.10.10, 21:08
            A kto powiedział, że jest złem? Jest to najtańszy i najskuteczniejszy sposób znajdowania zarówno pracy jak i pracodawcy. Problem jest jedynie wtedy, kiedy zaczynają się tworzyć zamknięte kręgi, które nie wpuszczają w swoje szeregi osób obcych. A za obcą uważana jest nawet znajoma osoba, której problemem jest to, że np zbyt dalekie pokrewieństwo ją łączy z szefem albo nie ma kasy na łapówkę, albo szef musi z powodów biznesowych zatrudnić kogo musi a nie tego kogo chce.
            • rzeka.chaosu Re: też mi odkrycie 19.10.10, 21:18
              Czyli zły jest nepotyzm, a nie praca po znajomości.

              Tak właściwie, to praca o którą znany wcześniej pracodawca sam prosi to duży sukces. :) Ja to tak traktuję. Lubię jak mnie ktoś poleca, dowartościowuję się, bo jeszcze niedawno myślałam, ze kiepska jestem, co nie jest prawda. ;P Jak to się mówi: znam swoją wartość. ;PP
              • berta-live Re: też mi odkrycie 19.10.10, 21:20
                > Czyli zły jest nepotyzm, a nie praca po znajomości.

                Dokładnie o to mi chodziło. :)
                Tylko czasem ciężko odróżnić jedno od drugiego.
    • rzeka.chaosu Re: też mi odkrycie 19.10.10, 20:31
      Najgorsze jest to, ze odczuwamy tę ich niekompetencje na własnej skórze.

      Nie chodzi tylko o prace po znajomości. Fajni, ambitni, uczciwi, pomysłowi, ciekawi ludzie rzadko kiedy pracują w urzędach. ;P I stereotyp urzędnika nie ma nic do tego. ;P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka