Dodaj do ulubionych

jednak szukanie klientów to mordownia :/

19.10.10, 13:35
to prawda, że początki są trudne, ale żeby aż tak :P ?
Z facetem założyliśmy w UK agencję pracy i teraz moja w tym głowa, żeby na rynku znaleźć nawet na początek 1 odbiorcę, który to chciałby kupić od nas ludzi, i dzwonię, dzwonię, nawijam te bzdury o elastyczności i mobilności, no i jak krew z nosa :]
może macie jakieś doświadczenia w dziedzinie pozyskiwania partnerów do współpracy :)?
chętnie bym poczytała, jeśli to nie tajemnica, oczywiście :P
Obserwuj wątek
    • bijatyka Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 13:44
      A masz pewność, że rozmawiasz z odpowiednimi osobami w firmie ? Może tłuczesz coś do głowy jakiemuś niezainteresowanemu asystentowi ? Nie wiem, jak jest w UK. Na Twoim miejscu starałabym się najpierw dowiedzieć, kto konkretnie (imę, nazwisko, mail) zajmuje się rekrutacją. I do tej osoby wysłałabym maila z profesjonalną prezentacją. Jeszcze lepiej byłoby wysłać do takiej osoby korespondencję "papierową". No i oczywiście umawiać się na spotkania.
      • damka9 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 16:49
        a widzisz bijatyko, a o tym nie pomyślałam aż tak dokładnie, że może lepiej by prosić do telefonu osobę z odpowiedniego działu. Tylko że wiesz jak to jest, często odbieranie takich telefonów zwala się na barki jakiegoś sekretarza czy sekretarki, no a taka to wiadomo jak rozmawia - tak tak, proszę wysłać maila, bo szefa nie ma w pracy. No ale dzięki, wezmę sobie to do serca :)
        ps chyba nie ma w tym błędu, jeśli przedstawiciel firmy mówi, że nie mają w tej chwili zapotrzebowania na pracowników, a ja odpowiadam, że tak " na przyszłość " wyślę naszą ofertę i podaję namiary :)?
        • bijatyka Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 17:31
          Gdy przedstawiciel mówi, że nie mają aktualnie zapotrzebowania, to minimum, które musisz wynieść, to dane osoby odpowiedzialnej. Tak na przyszłość. Potem możesz zrobić jakieś mailingi "akcyjne", oczywiście niezbyt często, żeby Cię na czarną listę nie wrzucili.
          Ja w firmie, w której jesteś, często poślizgnęłam się na tym, że poświęcałam czas osobie, która chciała być baaaardzo kompetentna w temacie, ale szybko okazywało się, że nie jest decyzyjna. Najważniejsze to dotrzeć do odpowiedniej osoby. W jednej firmie to właściciel, w drugiej to asystentka (szara eminencja), w drugiej technolog, a w trzeciej montażysta.
          • damka9 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 17:37
            o widzisz, a właśnie co do tego nie byłam pewna, czy w sytuacji gdy się spotykam z odmową, mogę nalegać czy raczej wypada domagać się, żeby mi podano nr osoby, która się u nich zajmuje rekrutacją ludzi. Bo jakoś tak czuję się zbywana, jak słyszę kategorycznie NIEEE :), i troszkę mnie to "cofa" w bojowości. co do akcji to tak, układałam sobie taki pomysł w głowie już też na przyszłość do firm, które odmawiają teraz, bo może to mieć różne przyczyny, ale w tym akurat nie mam żadnego doświadczenia ani przygotowania, więc może lepiej się za to nie będę zabierać, bo jeszcze spapram :)
            • bijatyka Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 17:51
              Po krótkim wstępie, przedstawieniu się od razu prosiłabym o połączenie z osobą rekrutującą. Rozmówca nie zdąży się jeszcze poczuć "molestowany" przez Ciebie. Jeśli tej osoby nie ma / jest zajęta / nie ma aktualnie zpotrzebowania na nową kadrę, poprosiłabym o dane na przyszłość i życzyła miłego dnia. Nie sądzę, żeby Ci odmówiono dla samego odmówienia.
              • damka9 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 18:08
                bitka, dzięki ogromne :) rzeczywiście, brzmi to wszystko dużo sensowniej niż moja walka plastikową szablą poprzez wciskanie do mózgów recepcjonistkom moich prawd objawionych o tym jacy to jesteśmy niezastąpieni :) a powiedz mi, co myślisz o znalezieniu jakiego psychologa biznesu, żeby napisał mi nową lub sprawdził tą ofertę, która mamy ? Zrobiłam ją w oparciu o schematy powynajdywane na miliardach stron, tak żeby mieć rozeznanie, jakie zwroty są popularne a jakich należałoby się wystrzegać, ale tak naprawdę to skuteczności tego "dzieła" nie mogę sprawdzić ..
                • bijatyka Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 18:20
                  Trudno powiedzieć, na ile kształt Twojej oferty jest w tej chwili optymalny. Sądzę, że zaczęłaś niedawno i wielkiego oddźwięku jeszcze nie zdążyłaś poczuć. Fachowcy zawsze są wskazani, jeśli masz na to fundusze. Jeśli usługa nie będzie zbyt droga, pewnie warto zainwestować. Nie znam specyfiki Twojej branży, trudno mi odpowiedzieć z całą stanowczością.
                  Jedno jest pewne: nie dawaj za wygraną !
      • tabeletka Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 17:12
        damka, wez do serca te slowa bijatyki, dostalas bardzo dobre rady. telefonicznie nie zalatwisz nic, spytaj tylko, kto jest za to odpowiedzialny i do tej osoby wyslij oferte/prezentacje.
        • tabeletka Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 17:14
          jeszcze cos, oferujac cos przez telefon pokazujesz, ze samej tobie niezbyt na tym zalezy, nie poswiecasz ani czasu ani kasy, by cos osiagnac. nie licz na to, ze ktos po takiej rozmowie siadzie w fotelu i zacznie rozmyslac nad twoja propozycja, zrobi sobie liste pytan i zacznie szukac w necie twojego numeru, aby sie z toba skontaktowac. to ty musisz byc strona aktywna i podac wszystko na tacy
          • damka9 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 17:29
            racja, tak teraz się postawiłam na miejscu takiego klienta i rzeczywiście wykonać telefon czy napisać maila, to każdy może .. :)
    • alpepe Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 13:58
      1. wchodzisz na stronę konkurencji, patrzysz na referencje.
      2. zatrudniasz osobę z odpowiednim akcentem.
      3 uderzasz do tych firm lub pokrewnych.
      • damka9 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 16:53
        moja Droga, tylko po przeglądnięciu kilkudziesięciu stron agencji pracowniczych o podobnym profilu można się bardzo łatwo zorientować, że właśnie technika pozyskiwania klienta, który akurat od Ciebie a nie którejkolwiek innej kupi człowieka jest głęboko skrywana :) też żeby się dowiedzieć, po ile takie średnio prosperujące agencje biorą ludzi robiliśmy taki numer, że pisaliśmy czy dzwoniliśmy do agencji jako firma, żeby się dowiedzieć, za ile nam sprzedadzą, no i jak się okazuje to nie takie proste, bo chyba już wielu próbowało tego sposobu i teraz nie można liczyć, że Ci wyślą jakąś ofertę.. co do osoby z odpowiednim akcentem, to może być różnie, no ale będę działać.
        A jak to jest z osobistym roznoszeniem ofert, wypada ? Czy lepiej jednak się zdać na cyberkontakt z odesłaniem do strony/maila/telefonu etc ?
        • alpepe Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 16:57
          ale ja nie o tym, ja o tym, że patrzysz na referencje, zbierasz dane tych klientów i do nich uderzasz, bo skoro korzystali, to mogą potrzebować.
          KA-PE-WU?
          • damka9 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 17:02
            taa, niby robiłam tak, ale może za mało?
            zastanawiam się też jak dużym determinatem jest moje przekonanie, że takie dzwonienie do ludzi którzy ciągle mówią nooo no no no no ma sens, no bo kurde po czterdziestu telefonach można się zniechęcić ( mówię o takich, gdzie staram się zmieniać treści przekazywane, myśląc, że gdzieś w sposobie prowadzenia rozmowy tkwi błąd ) . Ale jakoś tak generalnie mam wrażenie, że panuje ogólna niechęć do agencji pracy
        • alpepe Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 16:58
          najlepiej przygotować papiery, umawiać się na spotkania i na spotkaniach zachwalać.
          • damka9 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 17:05
            no tak, racja, czekam właśnie na samochód aż wróci z warsztatu, bo już tak próbowałam jeździć po Londynie na spotkania z klientami metrem/autobusem - nigdy więcej :]
            tak poza tym to, jeśli tytułem wątku można się poskarżyć, to chętnie to zrobię :)
            otóż dzwonię dzisiaj do mojego faceta, który obecnie jest w pl na parę dni i mu mówię : Kochanie mam jakiś słabszy słabszy dzień i chyba potrzebuje Twojego wsparcia, na co on mi mówi, że dostanę jego wsparcie jak będę grzeczna :/
            • 83kimi Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 18:14
              Raczej zawsze ktoś z HR powinien w biurze być, więc tak jak już powiedzieli inni, rozmawiaj z odpiwiednimi osobami. A stronę www masz dobrze spozycjonowaną?
              • damka9 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 19:06
                Tak, wysyłałam na próbę różnym znajomym żeby ocenili przejrzystość, czytelność, wrażenia jakie mają, bo jednak jak się w coś wkłada tyle serca to się później człowiek przewrażliwia i traci dystans do sprawy :)
                I twierdzą, że tak, poza tym, że pojawiły się opinie, że za dużo tekstu na 'home page' .
                Ale to już poprawione.
                • 83kimi Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 19:25
                  Ok, ale wyskakuje w google na pierwszej, max na drugiej stronie? Jakie są statystyki? Dużo osób wchodzi na stronę i czy ci, którzy wchodzą są z UK?
                  • damka9 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 19:43
                    tak, jest na 1szej stronie, o rany, tego czy odwiedzający są z UK czy nie, nie potrafię z całą pewnością stwierdzić, a nawet jeśli, to czy są to Ci, o których mi chodzi. Strona wisi od 2 tygodni więc na razie nie spodziewam się powalających wyników, dlatego staram się działać wielotorowo, czyli poza tym, że ciągle pracuję nad ulepszeniem strony i ewentualnie dodawaniem czegoś, to wykonuję telefony. Bitka słusznie zwróciła uwagę, że nic nie jest tak skutecznie jak rozmowy bezpośrednie, ale z tym mam nadzieję jestem uwiązana do piątku, bo wtedy mam odebrać samochód z warsztatu :)
                    A może mogłabyś mi powiedzieć, bo widzę, że się w tym orientujesz - jak to jest w kwestii zachwalania własnej firmy i podkreślania jej walorów, tzn. pisanie o tym jaka to ona niezwykła? Ja postawiłam na coś lekko odmiennego, tzn uważam, że dobrze zrobiłam pisząc, że jesteśmy nowi na rynku, małą działalnością co znakomicie rozwiązuje problem np komunikacji - przy wynajmowaniu ludzi do pracy ważne jest porozumiewanie się na każdym etapie, a nie pozostawienie klienta ze sprzedanymi ludźmi samemu sobie ( skądinąd wiem, że takie praktyki występują). i ogólnie to chyba było ryzykowne, ale pomyślałam, że z czegoś, co powszechnie uważa się za wadę ( mała, nowa firma, z doświadczeniem spoza UK ) można wymodelować swoje zalety. No sama już nie wiem .. im więcej o tym myślę, tym bardziej się gubię :)
                    • 83kimi Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 20:52
                      Jak chcesz, to podeślij adres strony na priva, to zobaczę. Zainstaluj sobie koniecznie google analytics, wtedy będziesz wiedziała, kto wchodzi na Twoją stronę i skąd, to bardzo ułatwia ewentualne wprowadzanie zmian, tak żeby odwiedzin było więcej (np. widzisz, że ludzie wchodzą przez google wpisując słowo "x", wówczas możesz użyć tego słowa w większej ilości miejsc i dzięki temu będzie się lepiej pozycjonowało).
    • po-trafie Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 22:19
      Hej dzielna!
      Będę w tej samej sytuacji za 2-4 tygodnie, właśnie przygotowujemy start firmy, branża inna (IT, strony, aplikacje), ale Londyn ten sam.
      Także po pierwsze, czysto teoretycznie mogę powiedzieć: networkuj.
      Jest eventbrite i masa różnych spotkań, których głównym celem jest wymiana kontaktów biznesowych. Tam masz szansę pokazać i siebie i firmę, opowiedzieć ludziom dookoła o tym co robisz itp.
      Jeden z nich:
      londonlinkup2.eventbrite.com/ - wybieram się, bo akurat będzie korzystny. Dla Ciebie może niekoniecznie, ale chodzi mi o pokazanie typu spotkania. Może warto?

      Oprócz tego - mów ludziom. Nie mówię tu o nachalnym wciskaniu komuś czegoś, czego nie chce wiedzieć, ale jeśli jest okazja, podawaj nazwę firmy głośno, wspominaj o tym, co robisz. Może nawet miej adres swojej strony w stopce na forum, czemu nie?

      Po drugie - wymienię kawę i dobre ciacho na 1h rozmowy :> Chętnie posłuchałabym o tym co i jak zaczynałaś, co przygotowywałaś. Nie jestem głupia i nie zamierzam zadawać pytań o formalności rejestrowania, ale bardziej o praktykę, możliwe błędy, porady.
      Gdybyś znalazła kiedyś czas, byłabym ogromnie wdzięczna.

      Pozdrawiam i życzę szczęścia
      i.
      • damka9 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 22:42
        po-trafie napisała:

        > Po drugie - wymienię kawę i dobre ciacho na 1h rozmowy :> Chętnie posłuchał
        > abym o tym co i jak zaczynałaś, co przygotowywałaś. Nie jestem głupia i nie zam
        > ierzam zadawać pytań o formalności rejestrowania, ale bardziej o praktykę, możl
        > iwe błędy, porady.
        > Gdybyś znalazła kiedyś czas, byłabym ogromnie wdzięczna.
        >
        > Pozdrawiam i życzę szczęścia
        > i.


        hej, chętnie pogadam, dlaczego nie :) zapewne będzie tak, że dowiemy się od siebie ciekawych rzeczy, które mogłyby się okazać przydatne :) w takim razie jeśli masz ochotę to podaj na priva kontakt lub sposób, w jaki chciałabyś pogadać :)

        Rozumiem, że obecnie jesteś w Londynie?
        • jamesonwhiskey Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 23:10
          nie podoba mi sie okreslenie sprzedawac ludzi,
          a interesik mi wyglada na cos w stylu, jak to polak polaka wyjebal za granica

          zeby nie bylo, ze tak tylko krytykuje na wielka brytania i irlandia jest panna ktora ma agencje posrednictwa
          • damka9 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 20.10.10, 08:16
            wiem, że to źle zabrzmiało, dlatego zanim to napisałam to się zastanawiałam, i prawdę mówiąc nie wiem jak inaczej określić ten rodzaj zależności. wynajem? a może dzierżawa siły roboczej :P? Moja siostra i brat pracują tu przez agencję, mnóstwo ludzi, którzy powinni siedzieć w urzędach i wykonywać pracę umysłową tutaj muszą zapieprzać rowerami o 5tej rano do pracy, żeby upychać makaron do pudełek - stąd ten pomysł się wziął, żeby założyć działalność, która, za przeproszeniem, nie będzie pluła ludziom w twarz pensją 700 funtów za normalny pełny wymiar godzin i robiła wałki pt. niepłacenie za urlopy czy jakieś inne braki. Wiem, bo sama pracowałam przez agencję ponad rok i znam to uczucie, jak to jest 'wykorzystać Polaczka'. A dlaczego masz wrażenie, że taki właśnie mamy cel ? Ciekawi mnie to, gdzie popełniłam błąd w wypowiedzi, że ktoś tak to mógł odebrać
    • cyniczna.303 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 22:56
      Ja nie podkreślałabym aż tak bardzo tego, że jesteś nową firmą. Co nowa firma może takiego zaoferować, czego nie ma inna, której są setki? Postaw na doświadczenie, swoje atuty, plusy, KORZYŚCI dla klienta. Podkreślaj zdobyte doświadczenie, to ze współpracowałaś z innymi firmami, w różnych branżach. Opowiadaj o zrealizowanych projektach.

      W przypadku podkreślania, że jesteś nową firmą, to jak z poszukiwaniem pracy przez absolwenta po studiach i tego 10 lat po studiach z 10-letnim doświadczeniem w branży. Kogo byś wybrała?
      • damka9 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 19.10.10, 23:05
        a mnie się wydaje, że na angielskim rynku pracy to nie jest taki głupi pomysł wyjść z inicjatywą pracy jako nowa działalność. Uznałam, że to nie takie głupie z uwagi na profil naszej działalności - niestety realia są takie, że większość agencji mających już to kluczowe doświadczenie i przepracowane lata za sobą, dopuszcza się różnych "ustępstw", jak np. podnoszenie stawek, spóźnione płacenie pracownikom. A poza tym tacy "starzy wyjadacze", którzy już sobie znaleźli swoje miejsce na tym rynku też oznacza mniejszą elastyczność i chęć współpracowania, być może mniejszy zapał do działania.
        A my startujemy z naprawdę niskimi cenami:) Co powinno być magnesem, bo póki co nie zamierzam zdobywać ciul wie jakich szczytów, tylko zacząć od zarabiania w ten sposób w ogóle, by móc się zorientować "z czym to się je" tak od drugiej strony, już jako pracodawca.
        • cyniczna.303 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 20.10.10, 00:00
          Nie znam realiów UK, masz rację.

          Ja jednak kupując usługę chcę, aby to zostało wykonane profesjonalnie. Nie obraź się, ale Ty mi na profesjonalistkę nie wyglądasz. Wolę zatem zapłacić więcej, ale mieć solidnie zrobiony projekt, niż zapłacić mało i zawalić projekt. Ale ja in Poland jestem, nie w UK. Może tam kupuje się tani bubel.
          • ofelia1982 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 20.10.10, 14:06
            Myślę, że nie masz za bardzo podstaw by nazywać usługi sprzedawane przez autorkę watku - bublem.
    • agniecha75 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 20.10.10, 00:09
      1. ktos Ci dal naprawde dobry pomysl z networkingiem. Kontakty, kontakty i jeszcze raz kontakty! na poczatku pobytu w UK pracowalam dla agencji, ktora obslugiwala ogromne firmy. A kontrakt z firma dla ktorej ja pracowalam (przez te agencje) agencja dostala, bo prezes firmy i prezes agencji byli kumpami na studiach!
      2. jesli chcesz sprzedawac ze jestes nowa na rynku, to przepracuj korzysci jakie bedzie z tego mial klient. Samo haslo "nowa na rynku" ma raczej oddzwiek negatywny (ucza sie, nie znaja zycia itd). Jesli jednak do "nowosci" dodasz korzysci z tego tytulu dla klienta - masz szanse.
      3. widze (z wielokrotnie powtarzanego "maila") ze checie jechac low-costowo czyli przez internet, mailem itd. Nic nie liczy sie tak jak kontakt! Ja jednak zainwestowalabym w papier, dobrej jakosci wydruk prezentacji i wyslalabym to POCZTA do osoby decyzyjnej. Pomysl, ze taka osoba, pani od HRu moze dostawac setki takich maili dziennie. myslisz ze zwroci na was uwage? 1) telefon o kontakt na osobe decyzyjna 2) prezentacja wyslana listem lub mailem 3) telefon do osoby decyzyjnej z pyteniem co sadzi o prezetacji i ofercie i kiedy mozecie sie spotkac.
      4. zakladam ze grupe docelowa macie okreslona i wiecie jak korzystanie z pomocy agencji wyglada w tej grupie w rzeczywistosci.
      powodzenia
      • agniecha75 i jeszcze! 20.10.10, 00:21
        dalabym te oferte do przeczytanie nativ speakerowi,nawet nie z branzy!
        niestety z doswiadczenia wiem, ze niektore rzeczy ktore wydaja nam (ludziom dla ktorych angielski jest drugim jezykiem) sie logiczne i sensowne, moga byc odebrane jako obrazliwe! (=patronising)

        nie chce ci demotywowac, ale zauwazylam, ze dopisalas komus, ze oferujecie "naprawde niskie ceny". Tutaj musisz zrozumiec Anglika. Fakt, ze naprawde niskie ceny moga byc wartoscia w Polsce, nie znaczy ze sa w Anglii. Nawet w czasach krysysu! cos co jest "za" tanie, jest podejrzane dla nich! szczegolnie jesli chcesz kontahentem jest firma! nie wychylajcie sie za bardzo poza norme, bo moze to podzialac nie na wasza korzysc.

        Tak sobie mysle, czy wy w ogole badaliscie konkurencje? PIsalas, ze probowalas dzwonic do agencji jako "niby firma". A probowaliscie podpytac u potencjalnych klientow ile placa za wynajem? Ja wspolpracuje z agencja ktora pobiera oplaty od 12 do 50 funtow za godzine, zaleznie jaka praca. Nie zalezy mi zmianie agencji, bo z nimi mam genialny uklad.
        • ofelia1982 Re: i jeszcze! 20.10.10, 14:18
          agniecha daje całkiem sensowne rady, z którymi się zgadzam. Zwłaszcza to, że w PL niskie ceny są wartością, ale w UK już niekoniecznie - bo mogą być automatycznie odebrane jako synonim niskiej jakości.
          W przeciwieństwie do agniechy - ja bym jednak nie inwestowała na początek małej fortuny w papier firmowy etc. Pracuj nad zdobyciem kontaktów (była o tym mowa wcześniej), wykorzystaj internet (portale networkingowe!) i te spotkania, o których ktoś wcześniej napisał. Wyrób eleganckie (ale niekoniecznie strasznie drogie) wizytówki, mów z dumą o SWOJEJ firmie. I teraz ważne - masz pewnie jakąś grupę znajomych w Londynie, ktorzy przecież pracują w firmach na etatach. Przełam opory (bo możesz czuć się jak akwizytor:) i poproś ich, by dali Ci bezpośrednie namiary do HR menedżerów ze swoich firm. Jak ktoś jest wewnątrz firmy to przecież żaden problem. Jak zadzwonisz na biurko do takiej osoby - to ominiesz cały rząd ludzi, którzy potencjalnie mogliby Cię wcześniej rozłączyć. Wykorzystaj to co masz - znajomości, internet, możliwości, jakie dziś bez większego kosztu można mieć. I do przodu!
      • damka9 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 20.10.10, 08:12
        to nie jest tak, że chcemy jechać po najmniejszej linii oporu i żeby tylko jak najtańszym kosztem, bo przygotowaliśmy teczki i wydruki ofert, które - jeśli się nie sprawdzą w tym kształcie - to pójdą do sprawdzenia przez psychologa biznesu ( pomyślałam, że to chyba niezła opcja ). Co do profesjonalizmu, to cyniczna nie wiem czy wiesz, ale nie każdy, kto zaczyna działać na rynku jest przygotowywany do tego 20 lat wcześniej, przez rodziców, wykładowców i wcześniejszych kontrahentów. Sądzę, że i tak podejście mamy o tyle zdrowe, że przekładamy swoje możliwości realnie na działania i iderzamy w target raczej skromnych rozmiarów, często prywatne firmy
    • gobi05 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 20.10.10, 09:02
      Mordownia, to była (swego czasu) jedyna w moim miasteczku piwiarnia. Ty masz na myśli mordęgę.
    • ofelia1982 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 20.10.10, 14:11
      Ja zawsze kibicuję odważnym, młodym (i nie tylko:) ludziom, którzy chcą coś zmienić w życiu - ryzykują, mają pomysł i go wdrażają. A przecież każdy kiedyś zaczynał - jak damka ma się chwalić doświadczeniem skoro go nie ma? Aczkolwiek zgadzam się z przedmówcami o tyle, że można ten brak doświadczenia POMINĄĆ milczeniem - dopiero gdy rozmówca zada konkretne pytanie - opowiedzieć mu o tym.
      Poza tym skupić się na plusach. Wykorzystaj to, że jesteś POLKĄ! Właśnie nie zatrudniaj osoby z akcentem, lecz w świetle realiów (te miliony rodaków pracujących w UK) - podkreśl to, że Twoja agencja byłaby w stanie zweryfikować potencjalnych pracowników lepiej niż brytyjskie agencje, bo znacie język, wiecie gdzie czego szukać, macie dostęp do wielu rodaków, którzy chcą pracować w różnych branżach (nie tylko praca fizyczna)..
      Poza tym mów o Waszych atutach - za bardzo nie wiem co podsunąć, bo nic nie wiem o Tobie, ale ja bym tym brakiem nowości nie szafowała. Bo Twój rozmówca zauważy niższe ceny nawet bez Twojego podkreślania, że jesteście taaaaaacy nowi na rynku:)
      Masz możliwość zdobyć jakieś referencje? Może robiłaś już jakieś rekrutacje (niekoniecznie pod szyldem swojej firmy)? Zdobądź je!
      No i uszy do góry! Ja wiem, ze ludziom, którym się CHCE (a to widać po Twoich wypowiedziach i ogólnej ciekawości, wielu pytaniach) - zawsze wyjdzie:)
      POWODZENIA i melduj jak postępy, jestem strasznie ciekawa!
      • damka9 Droga Ofelio :) 20.10.10, 15:16
        o rany, jak miło coś takiego przeczytać :) nawet sobie nie zdajesz sprawy jak takie pozornie nic nie znaczące dla mnie, jako obcej Tobie osoby potrafią podnieść na duchu :)
        dzięki, że popierasz mój postulat jakoby osoby bez doświadczenia też mogły wkraczać dzielnie na rynek pracy i nie być za to krytykowane :) jak chodzi o referencje to tak, mam to już nagrane bo mój partner zawodowy, który jest współodpowiedzialny za ten projekt prowadził taką samą działalność w PL a tam się udało mu nawiązać współpracę z firmą, która de facto ma główną siedzibę w Londynie i jest przedsiębiorstwem angielskim :) więc to będzie myślę kluczowa sprawa, przepustka może, która pozwoli spojrzeć na nas nie tak do końca jak na ' żółtodziobów' :) co do tego, by podkreślić naszą 'polskość' jako zaletę to się jeszcze waham, bo nie mam rozeznania aż tak dokładnego, jaką opinią cieszą się Polacy-pracodawcy. Bo jaką Polacy-pracownicy - to mniej więcej wiem.
        • ofelia1982 Re: Droga Ofelio :) 20.10.10, 15:25
          Bardzo się cieszę, że Cię podniosłam na duchu:)
          Fajnie, że masz te referencje, a nad tą Polskością się naprawdę zastanów - właśnie Ty byś reprezentowała takiego Polaka-profesjonalistę może? Dobrze wykształconego, aczkolwiek pewnie troszkę "tańszego" niż Brytyjczycy? Na tym może by polegała Twoja unikalność? No nie wiem, nie mam rozeznania rynku, w UK często nie bywam:), więc to tylko pomysł. Uszy do góry!
          • damka9 Re: Droga Ofelio :) 20.10.10, 15:37
            Takie mamy założenie, żeby rekrutować osoby, którym albo będziemy organizować szkolenia branżowe ( w tym wypadku budowlane ), albo takich, którzy już te szkolenia mają ( czyli Polacy żyjący już tu, a nie ściągani z PL). Bo w drodze selekcji to właśnie szkolenia czy potwierdzone umiejętności pozwalają dobrać takich ludzi, którzy niosą ze sobą mniejsze ryzyko zawalenia pracy, niż tacy ' pozbierani ' ( niniejszym przepraszam takich jak jamesonwhiskey, jeśli znów ktoś poczuje się urażony moim doborem określeń). Co do cen to masz rację, mimo, że - jak twierdzisz- nie masz rozeznania na tym rynku - Polacy nie będą potrzebowali co najmniej 17-19 funtów na godzinę, żeby pracować jako murarz. A porównując ogłoszenia z internetu, gazet ( bo jednak są lekko różne ), to za taką stawkę jest najwięcej ofert w tej branży.
    • 10iwonka10 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 20.10.10, 14:55
      Ciezko jest zaczac jako kompletnie nowa agencja potrzebujesz chyba troche 'szczescia' zeby jakas jedna, dwie wieksze firmy chcialy z toba wspolpracowac. Jesli chodzi o niskie ceny na poczatek ( ktos to krytykowal w watku powyzej) to dobry pomysl. Kolo mnie wlasnie otwarto nowa Agencje Nieruchomosci ktora sie reklamuje ze pierwsze...nie pamietam ile domow sprzeda za darmo. W Anglii Polacy wciaz ciesza sie opinia dobrych pracownikow to moze byc twoj atut 'dwujezycznosc' i mozliwosc pozyskiwania zarowno Anglikow jak i przybyszow z europy wschodniej.
      • damka9 Iwonko 20.10.10, 15:20
        też muszę objaśnić, że wątek z reklamowaniem niskich cen nie polega na wykrzykiwaniu pełną parą, że jesteśmy najtańsi na rynku, bo jak tu ktoś słusznie wskazał, zaniżone ceny budzą wątpliwość. Nie wiem, czy doczytałaś, ale zgodnie z tą zasadą, że nowym jest trudniej, nie aspirujemy do pozyskiwania klientów z najwyższych półek, ale raczej rozglądamy się wśród małych, prywatnych firm, bo często one wykonują zlecenia , gdzie potrzeba dosłownie kilkoro ludzi np. na jednej budowie, czy do wykonywania prac porządkowych. Absolutnie nie mam na myśli wysyłania od razu 40-stu ludzi do pracy, bo wiem, że na razie jest to po prostu niemożliwe :)
        • 10iwonka10 Re: Iwonko 20.10.10, 16:15

          Ja mysle ze to sa dwie rozne rzeczy ...jestesmy tani czyli byle jacy.... albo jestesmy tansi bo dopiero wchodzimy na rynek i szukamy klientow (tansi na poczatek dopoki interes sie rozkreci) - mialam na mysli to drugie i jest to calkiem normalna praktyka w UK.

          Zycze powodzenia :-)

    • brzydal-is-me Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 20.10.10, 15:54
      Czy kwestia językowa nie wchodzi tu w grę?

      Jakby mi w telefonie zabrzmiał głoś z akcentem, dajmy na to, ciemno-hebrajskim, też bym na partnerstwo się nie zdecydował. Wiesz - stereotypy itp.
      • damka9 Re: jednak szukanie klientów to mordownia :/ 20.10.10, 16:09
        To jest to, że gdybyśmy mieli gigantyczne zaplecze to można by sobie pozwolić wtedy na pracowanie z takimi co gadają mandaryńską odmianą angielskiego, dlatego chyba jednak nie będę się upierać pod każdym względem, że ' dobre, bo polskie' :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka