sandri921
25.10.10, 14:17
4 lata temu rozstałam się z facetem. Odeszłam, bo mnie oszukiwał (był w innym związku). Powiedziałam mu, że nie chcę z nim żadnych kontaktów a tym bardziej "erotycznej przyjaźni" którą miał ze mną ochotę kontynuować po rozstaniu.
Od tamtej pory facet nie chce się się ode mnie odczepić. Ma już inne swoje przygody, widziałam go parę razy przypadkiem z jakimiś kobietami. Ja próbuję zacząć normalnie żyć, obecnie -kolejny raz poszukać kogoś na randkach internetowych i...... ten s............ bardzo często mnie wyszukuje w takich miejscach (to nie trudne bo nie naciągam informacji o sobie jak wiek, wykształcenie, miasto, wzrost,...nie chcę wychodzić na kłamcę), Facet stwarza fikcyjny profil, prowadzi ze mną rozmowy, wypytuje o moje bieżące sprawy, które zazwyczaj się mówi osobom z którymi się chcesz zapoznać, flirtuje udajac kogos innego. Zanim dojdzie do umawiania się na spotkanie już trochę czasu się w zanjomość zainwestuje i informacje wymieni. Gdy zaczynam coś podejrzewać w trakcie rozmowy, śmieje mi się w nos, sprawia mu przyjemność gdy zaczynam się z nim kłócić w mailach, wtedy wbija nieprzyjemne komentarze. Sprawia mu radochę jakikolwiek kontakt ze mną a słowo "nie" nie dociera. On mnie "kocha" i już.
Dzieje się to już kolejny raz. Zmieniałam już kilka razy nick na randkach żeby się od niego uwolnić, ale ileż można brnąc w paranoję i uciekać przed nim? Wszystkich, którzy mnie zaczepią , zaczynam podejrzewać, że to kolejny nick tego namolnego typka. A podszywa się także pod kobiety więc "nie znam dnia ani godziny". To chore, i ten człowiek jest chory. Jak się od niego skutecznie uwolnić??