Dodaj do ulubionych

Jak to jest byc singielka?

31.10.10, 08:40
Tak sobie rozmyslam, ze gdyby nie zbieg okolicznosci nigdy nie wyszlabym za maz, nie miala dziecka i ...no wlasnie jak by wygladalo moje zycie? Lepiej, gorzej, tak samo?
Nie byloby Tych problemow, bylyby INNE pewnie, ale jakie? Nic mi do glowy nie przychodzi, jakie problemy maja single. Moze fajnie maja, mimo, ze czasem sie samotnie poczuja?
Literatura i media nie podsuwa recept na udane zycie w pojedynke, wszystkie bohaterki nawet jak przez chwole same to i tak wreszcie znajduja szczescie z mezczyzna u boku.
Innych opcji nie ma?
Moze singielki napisza plusy bycia niezalezna?
Obserwuj wątek
    • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 08:43
      Tak samo, jak jest być żoną czy matką. RÓŻNIE.
    • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 08:44
      Można się uchlać i wtoczyć do domu o nieprzyzwoitej godzinie bez zastanawiania się "co robi monsz/dzieć"
      Można wydać całą kasę na głupoty
      Można nie wstać cały dzień z wyra
      Można zebrać się i wynijść z doma
      Nikt nie jęczy, że mu łącze zapychasz swoimi zboczeństwami
      Nikt Ci nie skołczy, że chce akurat pograć na battle, jak ty łupiesz w rpg
      Nikt nie jęczy, że syf masz w chałupie

      Takie tam drobiazgi :]
      • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 08:49
        Reasumując - główna zaleta, to większa niezależność i autonomia.
        Wada - fajny związek (podkreślam, fajny, czyli nie tak często spotykany, a po 10 latach pożycia najczęściej jak Yeti:) jest super.
        • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 08:51
          A nie wiem, ja 10 lat to kompa nie trzymam, a co dopiero faceta :]
          • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 08:56
            :D
        • kochanic.a.francuza Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 08:53
          Co to znaczy jak Yeti? Moze moj zwiazek tez jest jak Yeti?
          W sumie ja tez moge sie nachlac jak bym chciala i wrocic nad ranem, syf tez moga miec i nikt nie jeczy ale czy to na tym polega szczescie? Ze wszystko wolno?
          • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 08:56
            Niektórzy nie lubią ograniczeń i dla nich to szczęście, że wszystko wolno :)
          • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 08:56
            Nie, nie na tym. Smutne, ze tylko to Ci się kojarzy z niezależnością i autonomią.:) A wolno dużo więcej, czy to złe? C'mon!:)
            • a1ma Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 09:24
              Wolno więcej, ale można mniej.
              • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 09:27
                Czemuż mniej?
                • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 09:56
                  No właśnie?:)
          • emka222 Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:12
            Szczęście polega na tym, że nic nie TRZEBA. Cokolwiek robisz, robisz bo chcesz. Nie ma że nie chce Ci się albo chciałabyś się zająć czymś innym, a tu TRZEBA zrobić to, to, to i tamto też.
            Nie ma oczekiwań od Ciebie, nie ma rozczarowań jak jeden dzień nie ugotujesz obiadu albo innej prozaicznej czynności.
        • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 08:55
          A z drugiej strony fajne singielstwo też jest super, więc bardziej logicznie - dobrze jest mieć kogoś bliskiego, na kogo można liczyć.
    • freyete Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 08:56
      Jem, co chcę, piję, co chcę, kupuję, co chcę, idę, gdzie chcę, robię, co chcę, nie muszę mieć ustalonego rytmu dnia, tygodnia... I to jest fajne dla dość niezależnej jednostki. Mniej fajne jest, gdy siedzę sama, bo każdy ze znajomych (jednak w większości nie-single) jest zajęty, a ja nie mam ochoty na zajmowanie się sama sobą, tylko zwyczajnie chciałabym z kimś pobyć, pogadać, gdy ciało przypomina o swoich potrzebach;) Bycie singlem zawsze było dla mnie takie normalne, naturalne, a ostatnio zaczęło mi to przeszkadzać, więc w sumie nie wiem.
      • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 08:58
        > nie muszę mieć ustalonego rytmu dnia, tygodnia... I to jest fajne dla dość niezależnej jednostki.

        O - to, to.
        • kochanic.a.francuza Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 09:11

          > nie muszę mieć ustalonego rytmu dnia, tygodnia... I to jest fajne dla doś
          > ć niezależnej jednostki.
          >
          > O - to, to.

          Ale ja tez jako mezatka tego nie musze i nie widze w tym nic atrakcyjnego. Moga cala niedziele spedzic przy komputerze, nic nie gotowac i nie sprzatac i tez nikt sie nie wtraca.
          Nie musi byc cos fajniejszego:)
          • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 09:16
            A taki singiel może całe życie spędzić przy kompie i nikt mu nic nie powie :)
            A jak jest dzieć to już w ogóle trudniej robić wiecznie co się che, bo trzeba to nakarmić, odziać i w ogóle :)
          • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 09:43
            No to chyba masz szczególny rodzaj związku, skoro każdy robi co chce i nie zwraca uwagi na drugą osobę.:) Bo tylko to może być równoznaczne z wolnością singlowską.
            • triss_merigold6 Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 09:48
              Ona tylko tak pitoli bez sensu. Inna jest struktura wydatków u pary z dzieckiem niż u singla i inny model organizacji czasu, bo dostosowany do potrzeb i wymogów dziecka. Przedszkolak nie będzie siedział w przedszkolu do 20, bo rodzice kończą pilne projekty w robocie albo właśnie poszli całym składem na pracowego drinka.
              • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 09:55
                Nie słyszałam też o żadnym przypadku sparowanej (a dzieciatej to już w ogóle) osoby, która np. ma kaprys, pakuje się i z dnia na dzień leci sobie na wakacje zagraniczne czy gdzie tam i konsultuje to tylko z pracodawcą.:)
                Ja nawet gdy mam faceta, czyli żaden mąż czy ojciec moich dzieci, to jakoś ustalam z nim takie codzienne rzeczy, lub chociaż informuję, a nie każdy sobie.
                • triss_merigold6 Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 09:58
                  Ja też. Jeśli to robi, jest to określane jako porzucenie dziecka i negatywnie oceniane oraz karalne. Życie w parze z mieszkaniem ze sobą (już pomijając dziecko) porządkuje rytm dnia - mniej więcej wiadomo o ktorej się wraca, kto robi zakupy i jakie, co planuje się na weekend, wydatki są w miarę ustalane.
              • sundry Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:19
                Ale ona pyta o singielstwo, czyli osobę bez partnera, a nie o kogoś bezdzietnego. Singielka z dzieckiem przecież też nie będzie niezależna.
                • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:27
                  Singielka, singielka z dzieckiem, para, para z dzieckiem - cztery różne sytuacje i każdą należałoby rozpatrywać inaczej.
        • sundry Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:18
          Ja też tego nie musiała, będąc w związku.
          • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:50
            Jesteś zajebista.

            O to chodziło?:)
            • sundry Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:40
              Chyba nie:)
    • kombinerki.pinocheta Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 09:18
      mozna udoskonalac styl pinga-pinga
    • wloczykijcom Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 09:25
      Tak, jak napisano wyżej, wolność, samodzielność. Od siebie dodam: święty spokój i brak marudzenia. To główne zalety. A wady? Chyba oczywiste: brak zaspokojenia ważnych potrzeb- bliskość, seks. U mnie, im dłużej jestem sama, tym mniejszą mam ochotę na związek.
      • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 09:50
        Wydaje mi się, że minusem jest brak bliskości z drugim człowiekiem. Wiesz, że nie jesteś sama, masz kogoś, kto Cię wspiera, komu zależy na Tobie. Czasami fajnie dzielić z kimś życie, aczkolwiek nie każdy nadaje się do związku. Są osoby, które tego potrzebują, są takie, które wolą mieć przyjaciół i znajomych, a są w ogóle samotnicy, które mają 2 znajomych z którymi widzą się raz w miesiącu.
        Plusem związku jest też regularny seks, ale tutaj też nie musi być tak różowo, vide forum brak seksu w małżeństwie.
        Poza tym, jak już pisałam, takich super związków jest imo niewiele. Większość jest bo dzieci, kredyt, bo nie chcę być sam/sama, bo się przyzwyczailiśmy. Ja wśród ludzi, których znam, mam jedną parę (moich rodziców), no naciągając dwie, o których mogę powiedzieć, że zazdroszczę związku. A par znam kilkadziesiąt. Ok, na wiele mam powierzchowne spojrzenie, ale to chyba nie jest argument obalający tezę. No ale ja pesymistka jestem.:)
        • wloczykijcom Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 10:51
          Zgadza się- fajnie by było mieć kogoś bliskiego oraz wsparcie. Tylko, że ja też nie znam za bardzo takich par. Wsparcie? Polegam na sobie, bo tak jestem nauczona i bo nie mam na kim. A, skoro nie mam porządnej alternatywy, czyli kogoś fajnego na oku, wolę być sama. Daje mi to szczęście ( takie spokojne, bez szaleństw ), samodzielność.
          Wiele osób utożsamia singla z osobą, która dużo pije, imprezuje, bawi się przypadkowym seksem itd. itd. Tak postępować potrafi również osoba w związku. Ludzie są różni, i ci w związkach, i ci poza nimi. Nie ma co ulegać stereotypom. Ja cenię swoją pracę, jak również czas prywatny. Mam swoje zainteresowania, treningi. Nie interesuje mnie " rozrywkowy styl życia ". Wolę ciekawą książkę. To właśnie nazywam spokojnym szczęściem.
          • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 10:53
            Zgadzam się z Tobą.:)
            • emka222 Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:17
              Ja też.
        • sundry Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:23
          Kurcze, ja mam grono bliskich przyjaciół-singli i ostatnio przyszło mi do głowy, że oni całkowicie zaspokajają moją potrzebę bliskości z drugim człowiekiem.
      • sundry Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:21
        Nie wiem, w jakich ty byłaś związkach, ale jak nie miałaś w nich spokoju, tylko marudzenie, to chyba nie o to chodzi?
        • wloczykijcom Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:42
          Oczywiście, że nie o to chodzi, dlatego się z niego wycofałam ( mam krótką historię- 1 związek ). Lubię być sama. Oczywiście miło by było być z kimś bliskim, ale skoro nie zanosi się na to, to chrzanię zgniłe kompromisy. To znaczy, że nie zamierzam szukać faceta za wszelką cenę oraz rzucać się na szyję pierwszemu lepszemu zainteresowanemu. Do tanga trzeba dwojga, dlatego śmieszą mnie teksty w stylu- nikt mnie nie chciał. A jakby taką delikwentkę ktoś zechciał, nawet najgorsza moczymorda, to odtańczyłaby twista z radości? Nieważne kto, ważne, by zechciał...idiotyzm i brak szacunku dla siebie.
    • triss_merigold6 Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 09:33
      Na przykładzie mojej siostry singielki 30+ i jej koleżanek singielek również 30+:
      Inaczej wygląda konstrukcja domowego budżetu, zdecydowanie wiecej wydają na kosmetyki, ciuchy, dodatki, zabiegi, jedzenie na mieście; w zasadzie nie gotują w domu; mają bardziej intensywne życie towarzyskie; w pracy często po godzinach - są dyspozycyjne, nagły wyjazd czy zarwanie weekendu w celach zawodowych to norma. Grono towarzyskie składa się głównie z singli i coraz bardziej kurczy, bo większość znajomych ze studiów/pracy ma jednak rodziny. Wszystkie jęczą, że faceci są beznadziejni i nie doceniają takich zadbanych, inteligentnych i robiących karierę gwiazd.
    • kochanic.a.francuza Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 10:04
      Jakos malo zalet.
      No to, ze kariere mozna robic bez wyrzutow sumieenia, podoba mi sie.
      • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 10:07
        > Jakos malo zalet.

        Każdy widzi to, co chce widzieć.:)
      • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 10:07
        Poważną zaletą jest to, że nikt nie wyżera chipsów!
        • emka222 Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:19
          raohszana napisała:

          > Poważną zaletą jest to, że nikt nie wyżera chipsów!
          >
          ;-DDD
      • emka222 Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:19
        Nie wszystko da się ubrać w słowa tak na poczekaniu.
    • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 10:05
      I jeszcze jedno - łatwiej jest być singlem, jeśli zarabia się chociaż trochę powyżej średniej krajowej, mieć pracę nieco bardziej porywającą niż siedzenie na kasie, i chociaż kilka znajomych/przyjaciół (chyba, że jest się samotnikiem). Jeśli zarabia się 1000 zł i żyje w małym miasteczku, to średnio z takim singlostwem. Aczkolwiek zarabiać 1000 zł i mieć 3 dzieci, to też nie za fajnie.
      • kochanic.a.francuza Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 10:14
        Abstrahuje od finansowych spraw, bo te jak sama zauwazasz czy to sigiel czy zparowany na to samo wychodzi.
        No, a ktora z singielek ma ciekawa prace?
        • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 10:19
          Fszyskie.
          • kochanic.a.francuza Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 10:25

            Zazdroszszszscze:)
            • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 10:27
              Ależ proszsz, nie krępuj się :)
        • freyete Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 10:30
          A co to znaczy ciekawą? Ja jak mówię, czym się zajmuję, to raczej widzę spojrzenia pełne podziwu. Sama mam mieszane uczucia, bo całość robi wrażenie, ale poszczególne czynności bywają nudne:p No i kasa odbiega od tego, co sobie wyobrażają inni (ze mną na czele), ale ja też jestem na początku kariery;) Ale to co Sid napisała, bycie singlem jest o wiele przyjemniejsze, łatwiejsze, gdy ma się pieniądze- jak się ma rodzinę/męża też, ale jak się nie ma problemu z rachunkami, przyjemnościami, to się nie traktuje tego aspektu jako najważniejszej wady życia w pojedynkę...
          • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 10:35
            Właśnie, wydaje mi się, że łatwiej jest, jeśli dzieli się z kimś nieszczęście. No i łatwiej się utrzymać, jeśli są dwie osoby zarabiające po tysiaku, niż jednej utrzymać się za tego tysiaka.
            • triss_merigold6 Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 10:38
              Po prostu jak mieszkasz w małym mieście i zarabiasz 1200 zł to jesteś starą panną, którą ludzie traktują z litościwym pobłażaniem, a nie żadną singielką. Duże miasto i przyzwoite dochody pozwalają na atrakcyjne wypełnienie sobie czasu, wyjazdy, rozrywkę.
              • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 10:43
                Racja, a z w takim otoczeniu nie dość, że nie masz co robić (bo nie masz też kasy), to ciężko funkcjonować pod względem samopoczucia.

                Z czasów gdy pracowałam w budżetówce - zarobki nieszczególne. 90% pracowników to kobiety. 95% spośród tych kobiet mężate, często dzieciate. Najgorzej finansowo było chyba u facetów i kobiet, których mężowie/żony zarabiali też niewiele, a mieli dziecko czy dzieci. Życie polegające na TV, wyprawach do supermarketu i polowaniu na przeceny. Singielki miały nieco lepiej, ale też bez szaleństw. Jeszcze nieco lepiej mieli kiepsko zarabiający bezdzietni. Za to babki, mające mężów prawników, lekarzy czy prywaciarzy - inna rzeczywistość, markowe ciuchy, wyjazdy, imprezy.
        • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 10:31
          Moja nie jest ciekawa, ale ujdzie i pozwala mi na zaspokojenie potrzeb z gatunku nieekstrawaganckich (Porsche czy Seszele odpadają:), a to już coś powyżej średniej.:)
    • sundry Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 11:54
      Nie widzę zbyt dużej różnicy między związkiem, a byciem singielką, poza brakiem seksu i tym, że sama nie oglądam tylu filmów.
      • simply_z Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:26
        zależy też od wieku singielki ...i znowu tutaj faceci maja lepiej.
        35 latkowi pewniej łatwiej jest znaleźć fajna kobiete ,niż jego równiesniczce partnera.
        oczywiscie zakładam ,ze mowimy o normalnym facecie ,ktory powiedzmy po latach np.podrozowania ,pracy w roznych krajach itd chce sie wreszcie ustatkowac.
        plusem jest np. to ,że mozna robic co się chce ,mozesz spakowac plecak i jechac na drugi koniec swiata bez tlumaczenia sie dlaczego akurat tak i wiele innych rzeczy.Możesz chodzic na randki ,flirtowac ...
        chociaz teraz tak sobie mysle ,ze jednak cala wolnosc konczy sie nie wraz z posiadaniem partnera ale z dzieckiem.
        pierwsze lata to totalne udupienie .
        • sundry Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:32
          To samo napisałam powyżej, jeśli są nawet dwie osoby, ale bez dziecka, to nawet to spontaniczne spakowanie się i wyjazd nie jest jakimś wielkim problemem. Mnie tam nigdy związek nie ograniczał.
          • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:36
            Nie jest problemem, jeśli chodzi o bliźnięta syjamskie, które chcą tego samego i we wszystkim się zgadzają.
            • sundry Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:45
              Hmm, nie jestem pewna, czy odpowiadałby mi związek z kimś, kto chce czegoś całkiem innego niż ja i się ze mną nie zgadza w przynajmniej dużej części spraw. Nie mówię tu o byciu bliźniakiem syjamskim, tylko po prostu o posiadaniu jakiejś wspólnej płaszczyzny. Przykładowo: ja lubię wakacje polegające na relaksie na plaży, dlatego wolałabym, żeby mój partner lubił to samo. Jasne, że można robić to osobno, ale co to za związek wtedy?
              • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:53
                Moja znajoma lubi plażowanie, jej mąż narty, więc często jeżdżą oddzielnie. A nawet jeśli wyjadą razem, to ona byczy się na plaży, a on nurkuje. I żyją, a nawet są zadowoleni. Co to za związek, jeśli ludzie maja własne zainteresowania i również spędzają czas oddzielnie? Moim zdaniem normalny.
                • sundry Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 14:03
                  Jeśli ktoś również spędza czas oddzielnie, to wszystko OK. Jak tylko oddzielnie, już gorzej.
        • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:37
          Ale Ty zakładasz, że singielka szuka faceta, a tak nie musi być.
          A nawet jeśli szuka, to naprawdę, wbrew forumowym poglądom, 35-latka to nie jest stara babcia.:)
      • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:31
        To jak tu zrozumieć baby, które bez misia żyć nie mogą, skoro tylko o seks i filmy chodzi.:)
    • rzeka.chaosu Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:17
      Z mojej perspektywy plusy niebycia w związku są takie:

      – jedna osoba mniej do martwienia się o nią (!), teraz np. mój jest wyjechany ;P autem w dłuższą trasę i boję się o niego baaardzo, żeby cały wrócił.
      – możliwość podejmowania strategicznych decyzji (typu przeprowadzka, wyjazd, zakup czegoś tam drogiego ;P) samodzielnie, bez uwzględniania opinii tej drugiej strony, szczególnie gdy ta druga strona odmienne zdanie ma ;P
      – swoboda we wchodzeniu w nowe relacje z facetami (nie mam na myśli seksu tylko po prostu coś bliższego niż zwykła znajomość), ja mając faceta czuję się głupio gdy np. spontanicznie jakiegoś kumpla wyściskam

      Może coś jeszcze przyjdzie mi do głowy. ;)
    • madunia0 Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:25
      Nie widze żadnych plusów bycia singielka.
      Powroty do pustego mieszkania, w którym nikt nie czeka.
      Brak bliskości drugiego człowieka, seksu.
      Niespełnienie jako żona, matka.
      Samotne wyjscia do kina , teatru, wakacje.
      Patrze na pary i czuje się jakaś inna dziwna, gorsza, bo nikt mnie nie chce.
      Z wszystkimi codziennymi sprawami musze borykac sie sama.
      Ciagle slysze, ze w przyszlosci dzieci innych beda musialy pracowac na moja emeryture.
      Nie chce nawet myslec o starości, albo o tym jak bedzie wygladalo moje życie kiedy np. zachoruje, wtedy nikt nie przyjdzie do szpitala.
      Dziekuj Bogu, że masz męża, dziecko i nie myśl o tym jak by to było...szczesciara jesteś.
      • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:34
        No to nic, tylko pogratulować, że realizujesz się życiowo. Ale podejścia współczuję.
        Te samotne wyjścia do kina to najstraszniejsze są.;) Ale to czucie się gorszym, bo nikt mnie nie chce, też powala.:)
        • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:36
          No nie wiesz, że najważniejsze to mieć chłopa?
          Ja uwielbiam tekst - no taka mądra, a chłopa to nie ma :D
          • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:40
            Albo - taka ładna, a nie ma narzeczonego.:)
            • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:41
              Albo - tak się uczy, uczy, a żaden jej nie chciał!
              • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:44
                Albo - naucz się gotować, bo męża nie znajdziesz.:)
                Autorstwa mojej ciotki, której świeżo upieczona synowa nie pracuje ani w domu, ani poza domem, a syn (mój kuzyn) robi na dwa etaty. Życie bywa przewrotne.:)
                • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:45
                  Względnie - nie umiesz prasować? To jak mężowi koszule uprasujesz? :)
                  Ale zobacz, jak się ustawiła - misia ma i nic nie robi, szprytna dziewoja :D
                  • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:47
                    A misio jeszcze miły, sympatyczny i wyglądem nie straszy. Jak sie chce, to można.:)
                    • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:48
                      Jak ja jej zadroszcze! Ona ma misia, a ja co? Tylko kota i wstyd na ulicę wyjść bez chłopa pod rękę :D
                      • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:51
                        Ciesz się. Ja kota nie mam, ani psa, ani nawet chomika!
                        • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:52
                          A misia?! Masz misia?!
                          • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:55
                            Pluszowego mam! Dostałam od Taty, gdy miałam 4 lata. Liczy się?
                            • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:57
                              Nie bałdzo. Musisz mieć faceta, Sidzie! MUSISZ! Inaczej nawet miś pluszowy nie ratuje!
                              • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:00
                                Ojej, poprawie się!:(
                                • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:02
                                  Koniecznie! Bo co z Tobą będzie, przecież bez męża to zginiesz w tym świecie!
          • emka222 Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:42
            Nieważne by pił, bił byle tylko by był......
        • emka222 Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:39
          To jest właśnie prawdziwa postawa mentalnej kury domowej- Matki Polki, dla której jedynym celem w życiu, jedyną receptą na szczęcie i realizację w życiu jest FAKT POSIADANIA MĘŻA.
          Współczuć takiego myślenia
          • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:43
            No bo jak się ma chłopa to szczęscie na +30, charyzma na +10 i pozycja społeczna na +100 przy rzutach k100 ;)
        • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:39
          A sorry, nie realizujesz sie. No to kondolencje.:)
      • kombinerki.pinocheta Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:37
        > Ciagle slysze, ze w przyszlosci dzieci innych beda musialy pracowac na moja eme
        > ryture.

        zaloze sie, ze glosza to przede wszystkim kobiety :)
        • rzeka.chaosu Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:42
          zaloze sie, ze glosza to przede wszystkim kobiety :)

          Bo kobiety to samo zło Kombi, powinieneś ich unikać wszędzie, żeby się nie zarazić. ;P
          • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:43
            Nawet jak będzie ich unikał - to go dopadną!
            • rzeka.chaosu Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:45
              Prawda, powinien sobie schron wykopać. :D:D:D



              --
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/nc/ci/deyd/J2E8RrUg1aPu29AKmX.jpg
              • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:49
                I wybetonować! Taki jak przeciwatomowy! Bo inaczej to nie wiadomo, kiedy te babska go dorwą i co mu zrobią!
                • rzeka.chaosu Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:54
                  Koniecznie betonowy, zbrojony. FK powinno się zrzucić tez na jakiś karabinek dla Kombiego na gwiazdkę, coby mógł te baby powystrzelać jak mu schron wysadza, żeby go dorwać.
                  • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:58
                    Albo może niech kombi za kobite się przebierze - wiadomo, baby głupie, to go nie rozpoznajo!
                    • rzeka.chaosu Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:05
                      Ooooo dobre! Ale wtedy chłopy mogą zacząć napastować, a nie wiadomo czy on tak lubi. :D:DD:
                      • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:06
                        Wiesz, napisał, że go do kobiet ciągnie BARDZIEJ, więc wiadomo, może jakoś zniesie i męskie zaloty? :]
          • kombinerki.pinocheta Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:52
            unikam unikam, chociaz natury nie oszukam i do pusiek mnie najbardziej ciagnie

            jeszcze kilka lat i strace najlepszy okres na seksualne przygody, pozniej poziom mojego testosteronu bedzie spadal

            licze na to, ze przy 40stce, jak dozyje, bede sie zabawial z licealistkami lub studentkami maks 3 roku :)
            • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:56
              Jeśli teraz nie zabawiasz sie z licealistkami i studentkami, to po 40-tce tym bardziej nie będziesz.:) Chyba, że pójdziesz w sponsoring czy inne formy płacenia za usługi.
              • kombinerki.pinocheta Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:05
                teraz nie mam jak im zaimponowac

                jak bede mial 40stke to bede mial troche kasy odlozonej, lepszy samochod i wymow
            • rzeka.chaosu Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:56
              A ile ci do tej 40 zostało? Chyba nie kilka tylko trochę więcej, no!



              licze na to, ze przy 40stce, jak dozyje, bede sie zabawial z licealistkami lub
              > studentkami maks 3 roku :)



              Do tego czasu wszystkie młode i fajne wyjadą po skończeniu 16 lat do Egiptu miziać się z Bobami. ;P
              • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:00
                :D
        • lonely.stoner Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:48
          ?jakto?to nigdy nie bylas sama?? od rodzicow zaraz sie do meza wprowadzilas czy do faceta?? weird, ja mieszkalam najpierw w domu z rodzina - po liceum, na studiach wyprowadzilam sie do akademika- no to wiadomo, mnostwo znajomych, fajnie :) potem po studiach mieszkalam przez jakis czas sama, spotykalam sie z roznymi facetami na randki, ale jendak wiekszosc czasu bylam single, super czas :) robisz co chcesz, imprezujesz, zdecydowanie inny tryb zycia. Unikalam jak ognia kolezanek jeczybulek- (zwlaszcza Polek) takich co tylko potrafily gadac o tym ze sa single i nie maja facta, puste lalki, ich zycie bez faceta nie istanilo, moim zdaniem nie mialy zadnych zaintersowan i nic do zaoferowania. Przebywanie w takim gronie zawsze mnie denerwowalo, i takie uzalanie sie nad soba ble- one chyba nie byly wolne z wyboru tylko z tego powodu ze naprawde nikt z nimi nie chcial miec nic wspolnego.

          Teraz jestem w stalym zwiazku, mieszkam z moim facetem no i jest inaczej, musialam niestety sie troche dostosowac do drugiej osoby- nie ma juz takiej wolnosci, czasem za tym tesknie, ale teraz moje zycie nabralo takiej jakies stabilizacji, no i juz nie imprezuje tyle co kiedys. Dzieci nie planujemy, nie mam jeszcze ochoty sie pakowac w taki kierat.

          Najgorsze co mozna sobie zrobic w zyciu to ominac etap zycia na wlasna reke, kiedy sie nikomu nie musisz spowiadac z tego co robisz, po prostu zyjesz jak chcesz, podrozujesz - mozna sie wiele o sobie samym nauczyc i dowiedziec czego sie naprawde chce. Patrze czasem na kolezanki ktore mlodo wyszly za maz, dzieci, obiady, tyranie- moim zdaniem ominelo je cos naprawde waznego w zyciu. Na to zeby sie z kims zwiazac, miec rodzine, obowiazki - mozna zawsze troche poczekac. Najpierw trzeba poznac siebie.
          • kombinerki.pinocheta Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:49
            > Najpierw trzeba poznac siebie.

            ile jednonocnych przygod na to potrzebowalas?
            • lonely.stoner Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:54
              kombinerki.pinocheta napisał:

              > > Najpierw trzeba poznac siebie.
              >
              > ile jednonocnych przygod na to potrzebowalas?

              >

              hmm, wtf?? napisz mi konkrtetnie co masz na mysli?? narazie to odczuwam ze jestes jakims tapawym bucem ktory mnie obrazil. Wytlumacz i przepros to moze pogadamy.


              www.youtube.com/watch?v=sSuJ9b96w9U
              • rzeka.chaosu Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:03
                Kombi jest mistrzem nadinterpretacji. :):):)

                Nie przejmuj się: Bo fantazja, fantazja, bo fantazja (Kombiego) jest od tego, aby bawić się, aby bawić, aby bawić się na całego (2), fantazja, lalalalalala lalalalala.
                • kombinerki.pinocheta Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:08
                  > Kombi jest mistrzem nadinterpretacji. :):):)

                  zapomnialas dodac, ze chamem, prowokatorem i czasami bywam trollem
                  • raohszana Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:12
                    I żeby z Ciebie jeszcze jaki pożytek był...
          • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:54
            Tu chyba raczej o to chodzi, ze z grubsza można powiedzieć, że są single, osoby samotne i jeszcze nie sparowane. Tak samo jak bezdzietna i jeszcze nie dzietna to nie to samo. Kwestia mentalności, nie tylko stanu faktycznego, a Kochanica widocznie należała do ostatniej kategorii jeśli chodzi o bycie/niebycie w parze, dlatego pyta o singli.
      • kochanic.a.francuza Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:44
        "czuje się jakaś inna dziwna, gorsza, bo nikt mnie nie chce."

        To ciekawe bo ja nigdy nie czuje sie lepsza, dy widze singielki, a nawet czasami im zazdroszcze.
        • lonely.stoner Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:53
          a tak jeszcze poza tematem, najgorszy typ baby jaki mozna spotkac to taki jak mi sie trafil ostatnio (poznana w pracy): laska na pytanie o to co robila wczesniej ? (chodzilo mi o prace) zaczela mi gadac o swoim mezu. Podejrzewam ze ona bez tego meza nie istnieje. Oczywiscie Polka. W innych nacjach jakos nie spotkalam sie z fenomenem takiego wielbienia meskich gaci.
      • rzeka.chaosu Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:51
        Powroty do pustego mieszkania, w którym nikt nie czeka.

        Zaczniesz to doceniać jak ludzie będą ci cały dzień na głowę włazić. Wyciszenia i czas dla siebie tez są ważne.

        Brak bliskości drugiego człowieka, seksu.

        Hmm, ale bycie singielką tego nie wyklucza. Co nie zmienia faktu, ze stały partner jest np. dla mnie milion razy lepszy niż setki innych dochodzących mogłyby być.

        Samotne wyjscia do kina , teatru, wakacje.

        Jestem w związku i często sama wychodzę. Żadne upokorzenie.


        Ciagle slysze, ze w przyszlosci dzieci innych beda musialy pracowac na moja eme
        > ryture.


        To dopowiadaj, ze ty teraz pracujesz na emerytury ich ojców i matek. Albo,, że w związku z tym, ze masz więcej czasu sama sobie zarobisz i odłożysz i państwowa emerytura będzie ci wisieć i powiewać (no jak menel rzekłam ;P). ;)
      • kiira_korpi Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 21:56
        Madunia, a Ty to naprawdę nasz problem ze sobą. Ile razy wpiszesz się na forum, z góry wiadomo, co napiszesz.
        Po pierwsze - wyidealizowałaś sobie obraz związku, rodziny. Pewnie wynika to z tego, że właśnie długo byłaś singlem. Ale wierz mi, to że kocha się tego drugiego człowieka, nie zmienia faktu, że człowiek ma czasem ochotę kopnąć go w dupę, albo podziabać widelcem;).
        Po drugie - jesteś wolna, niezależna, zdrowa. Słowem masz wszystkie atuty i możliwości, by zmienić swoje życie, no nie wiem - wyjechać za granicę, zmienić pracę, środowisko, no możesz niemalże wszystko. Ty jednak wolisz siedzieć i użalać się nad swoim ciężkim losem. W taki sposób nic się nie zmieni. Bo samo nic się nie zrobi. I faktycznie w takim wypadku czeka Cię samotna starość.
        • madunia0 Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 22:07
          Moge zmienic prace, moge wyjechac za granice, zmienic srodowisko.
          Nie zmieni to jednak faktu, ze wciaz bede sama, bo nie mam wplywu na to, aby ktos chcial ze mna byc.
          Latwo mowi, jak jest sie w szczesliwym zwiazku.
          Kopnac w dupe, podziobac widelcem - oddalabym wszystko, aby kiedys moc tak pomyslec.
          Gdybys byla od zawsze sama i miala nikle szanse na zmiane tego stanu, tez nie potrafilabys sie z tego cieszyc i byc szczesliwa.
          Ja nie potrafie, a pisanie tu pozwala mi na wyrzucenie z siebie zlych emocji.
          • kiira_korpi Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 22:18
            No ale nie wierzę, po prostu nie wierzę w to, że nie mogłabyś zainteresować sobą żadnego mężczyzny! Dlaczego nie spróbujesz poznać kogoś chociażby przez Internet? Mogłabyś pochodzić na randki, i nawet jeżeli byłoby przy tym kilka niewypałów, albo znajomości wręcz tylko dla seksu, jestem przekonana, że dobrze by Ci to zrobiło.
            Ok, wyżalasz się na forum, ale to do niczego nie prowadzi, bo tak naprawdę nikogo (albo prawie nikogo) to nie interesuje.
            Wiesz, ja to bym miała ochotę kopnąć w dupę Ciebie, żebyś wreszcie się ruszyła.
            • kiira_korpi Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 22:32
              No? Czekam na odpowiedź, dlaczego nie masz konta na Sympatii czy innym portalu i dlaczego nie umawiasz się na randki?! Chociażby tylko dla seksu.
              • madunia0 Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 22:56
                Miałam konto na Sympatii.
                Nikt nie zaproponował mi spotkania.
                Na randki się nie umawiam, bo nikt mnie na nie nie zaprasza.
                • kiira_korpi Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 23:08
                  No nie wierzę! Z nikim nie korespondowałaś? Nikt do Ciebie nie napisał, ani Ty do nikogo nie napisałaś?! Nie wciskaj mi takich kitów! Sama pamiętam, jak z jakieś 10 lat temu dałam ogłoszenie, że szukam sympatycznej towarzyskiej znajomości z mężczyzną. Miałam tyle zgłoszeń, że musiałam selekcję robić. A nawet zdjęcia nie publikowałam.
                  Sorry za słownictwo, ale przecież faceci zerż.ną wszystko, co się rusza i na drzewo nie ucieka, może być nawet o jednym oku, byle dziurę miało;).

                  To może trzeba założyć konto na jeszcze kilku innych portalach? Napiszesz, że szukasz sympatycznej, niezobowiązujacej znajomości z mężczyzną. Nie myśl, że namawiam Cię do czynów niemoralnych, ale jestem przekonana, że nawet taki romans tylko dla seksu bardzo by Ci się przydał. Otworzyłabyś się na ludzi, na mężczyzn i może byłoby łatwiej znaleźć prawdziwą miłość. No i sorry, ale nie byłabyś tak zgorzkniała, gdybyś była odpowiednio dopchnięta:).
                  • madunia0 Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 23:20
                    Korespondować to tak, ale nikt nie zaproponował spotkania.
                    Dojrzałe kobiety nie mają zbyt wielu amatorów, nawet jeśli wyglądem nie straszą.
                    Myślisz, że nieśmiała, zakompleksiona, bez doświadczenia w związkach kobieta jest w stanie spotykać się z facetami tylko na seks?
                    To dla mnie nie do przeskoczenia.
                    Zbyt długo tkwiłam w samotności, wiem, że jestem sama sobie winna, że za późno, aby coś zmienić, stąd moje zgorzknienie.
                    Dzięki, że z kimś mogę pogadać.
                    • kiira_korpi Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 23:34
                      Ale dziewczyno, Ty masz z tego co kojarzę, 35-36 lat, więc wcale nie jesteś stara!
                      Ja mam 32, 33 prawie, a wystarczyłoby, że pstryknę palcami i mogłabym przelecieć niemalże każdego faceta.
                      Wiesz co, ja rozumiem, że długo byłaś sama, że jest Ci trudno, ale naprawdę, spróbuj się przełamać! Jeszcze mam jeden pomysł, wyjedź na wakacje do Egiptu, Tunezji albo Maroka;).
                      Tam autochtoni trochę Cię pouwodzą, pokomplementują i może to coś pomoże. Tylko jakby co, dopilnuj założenia im ze dwóch kondomów na instrument, ze względu na ryzyko chorób wenerycznych.
                      Ps. Ale jeżeli teraz odpiszesz, że jak to tak, masz jechać sama i że Ty się boisz, albo gorzej - że byłaś i nikt ani słowem się do Ciebie nie odezwał, to naprawdę już wszystko mi opadnie;(
                      • madunia0 Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 23:57
                        Nie napisze już nic, bo nie chce, aby coś Ci opadało.
                        Tak to już jest są kobiety, które mogą mieć każdego faceta bez wysiłku i takie jak ja, które mogą na rekach stawać, a i tak nikt ich nie zechce( nawet tylko przelecieć).
                        • kochanic.a.francuza Re: Jak to jest byc singielka? 01.11.10, 17:26
                          Madunia, amoze wypozyczyc Ci mojego meza;)
                      • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 01.11.10, 09:57
                        > Jeszcze mam jeden pomysł, wyjedź na wakacje do Egiptu, Tunezji albo Maroka;).

                        Ej! ;)
    • pianazludzen Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 12:50
      ja po kilku latach bycia w zwiazkach od ok 1,5 roku jestem sama. troche z koniecznosci, troche z wboru - wylizywanie sie po ostatnim rozstaniu po prostu zabralo sporo czasu. nikt szczegolnie mi sie tez przez ten okrez nie podobal...

      porownujac moje zycie singla i niesingla, widze w obu plusy i minusy. bedac sama mam wiecej czasu na tzw samorozwoj, jestem bardzo aktywna, udalo mi sie przez ten rok zrobic mnostwo przeroznych rzeczy, ktorych wczesniej nie robilam: zorganizowalam koncert, nauczylam sie surfowac, mialam swoja mini wystawe :P duzo podrozuje ale w sumie zawsze sporo podrozowalam. przeprowadzilam sie do innego kraju, poznaje mnostwo ciekawych ludzi. zacelam nowe studia w dziedzinie, ktora mnie pasjonuje. planujac przyszlosc mam wiecej pola manewru. minusy sa takie, ze nie mam nikogo kto by mnie tak bardzo wspieral, jak byli partnerzy. owszem mam przyjaciol, jednak to nie to samo. czuje czasem zal ze jestem sama, brakuje mi kogos bliskiego. z drugiej strony ostatnio zaczelam na nowo randkowac i to jest super :)
      • lonely.stoner Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:01
        bedac sam
        > a mam wiecej czasu na tzw samorozwoj, jestem bardzo aktywna, udalo mi sie przez
        > ten rok zrobic mnostwo przeroznych rzeczy, ktorych wczesniej nie robilam:

        no bo jak sie jest single to sie ma wiecej czasu zeby myslec glownie o sobie, o nikogo innego nie musisz sie troszczyc ani martwic, a w szczesliwym zwiazku wiecej myslisz o swoim partnerze, niz glownie o swojej wlasnej samorealizacji. Chociaz ja mysle ze jak sie ma zdrowy, udany zwiazek i partnera ktory wspiera to to tez czesto pomaga w takim samorozwoju. Ale z tego co obserwuje to wiele par ma duzo dziwacznych problemow i rzadko potrafia rozlozyc jakos ten balans w zwiazku.
        • pianazludzen Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:13
          myslac wstecz, mialam raczej zawsze dosc inspirujacych i wspierajacych partnerow, zwiazki rozpadaly sie przez brak perspetkyw (roznica kultur, rozne kraje pochodzenia). mimo wszystko nie mialam czasu zeby byc tak aktywna jak jestem bedac sama. ale mowie szczerze - mimo wszystkich zalet, singlostwo nie jest czyms co czyni mnie szczesliwa. jak mowilam, potrzebowalam troche czasu zeby sie wylizac po ostatnim bolesnym zerwaniu. teraz - bardzo bym chciala kogos spotkac, z kims sie zwiazac i mam nadzieje ze mi sie uda.
        • pianazludzen Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:17
          > Ale z tego co obserwuje to wiele par
          > ma duzo dziwacznych problemow i rzadko potrafia rozlozyc jakos ten balans w zwiazku.

          To fakt, bo tez znalezc ten balans jest bardzo trudno. przede wszystkim obydwoje partnerzy musza byc bardzo dojrzali plus miec wiele innych potrzebnich ku temu cech, jak empatia, cierpliwosc, swiadomosc wlasnych potrzeb i wrazliwosc na potrzeby partnera. chyba dlatego tak malo jest takich udanych zwiazkow:)
          • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:24
            Trafiłaś w samo sedno.:) Ludziom ciężko dogadać się w sprawie pierdół ze znajomymi, a co dopiero w związku, gdy chodzi o ważne kwestie.
          • rzeka.chaosu Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:29
            Hehheh no tak, ale ja czasami sama ze sobą się nie zgadzam, a co dopiero z facetem.

            Mimo wszystko plusy jakie mam z bycia z nim rekompensują minusy. Poza tym jeśli uważa się kogoś za świetnego człowieka to można mu wybaczyć jakieś tam małe nieporozumienia i podejść do nich na luzie. :D
        • rzeka.chaosu Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:25
          > no bo jak sie jest single to sie ma wiecej czasu zeby myslec glownie o sobie, o
          > nikogo innego nie musisz sie troszczyc ani martwic, a w szczesliwym zwiazku wi
          > ecej myslisz o swoim partnerze, niz glownie o swojej wlasnej samorealizacji. Ch
          > ociaz ja mysle ze jak sie ma zdrowy, udany zwiazek i partnera ktory wspiera to
          > to tez czesto pomaga w takim samorozwoju.


          Zgodziłabym się jednak głownie z ta drugą częścią wypowiedzi. Bo nie każdy będąc sam wykorzystuje zyskany w ten sposób czas na samorozwój. Mnóstwo ludzi siedzi tylko w necie i użala się nad sobą zamiast robić coś ciekawego, poznawać nowe osoby, itp. A w związku można dużo rzeczy robić razem, nawet jak ma się doła, nic się nie chce to partner może dać kopa i zmobilizować. Ale to wszystko zależy od konkretnego przypadku: są i super aktywni single i użalające się nad swoim marnym i nudnym życiem osoby będące w związku. ;)





          • pianazludzen Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:45
            no to w sumie fakt, wiele zalezy od osobowoci. ja akurat wole czasem robic cos sama niz z kims, np wyjechac gdzies sama na tydzien-dwa, popoznawac nowych ludzi w trasie. ale sa tez ludzie, ktorzy tego nie lubia i pewnie dla nich bycie samemu nie ma tych zalet co np dla mnie.
            • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:57
              Ja też lubię wyjeżdżać sama. Podstawowy plus jest taki, ze wybieram termin, miejsce, sposób spędzania wolnego czasu i nie muszę z nikim iść na kompromis. Jeśli wyjeżdża się z kimś lub w grupie, to bywa różnie jeśli chodzi o kwestie formalne.
              • rzeka.chaosu Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 14:03
                Mnie ciągnie do jakichś samodzielnych wyjazdów, ale jednak z kimś (niekoniecznie z facetem) czułabym się bezpieczniej. Na bank zdarzyło wam się, że ktoś was zaczepiał, jakieś menelki zagadywały, walizka była zbyt ciężka, a taksówkarz nachalny. Jak facet jest obok to takie rzeczy nie są mi straszne. :D:D:D

                Poza tym dochodzi jeszcze sprawa tęsknoty, takie niby banalne, ale przeszkadza. ;)
                • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 14:06
                  Ja sama jeżdżę głównie na wycieczki, na pobycie byłam raz sama, wszystko ok, jeśli zdarzały się zaczepki to niegroźne, a walizkę mam na kółkach.:)

                  Dziewczyno, nie możesz wyjechać na tydzień, dwa bo już tęsknisz? Nedopsz.:)
                  • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 14:10
                    Ale to też jest kwestia tego, że ja mam znajomych, którzy jeśli już mogliby ze mną pojechać (nie bliźniaki syjamskie w parze, maja kasę i chęć, etc.), to są marudni. Ostatnio zaproponowałam koleżance, żeby pojechała ze mną, bo marudziła, że ja jeżdżę i ona też by chciała. Powiedziałam gdzie i kiedy i ze może się dołączyć. Wiedziałam, że ma fundusze i może w tym terminie. No to się zaczęło - że może nie tam, tylko gdzie indziej, a może tydzień później lub tydzień wcześniej, a tak w ogóle to ona nie wie. Podziękowałam za współpracę.:) Skoro mam alternatywę jeździć sama lub wcale, to zdecydowanie wole jeździć sama.
                    • rzeka.chaosu Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 14:19
                      Skoro mam alternatywę jeździć sama lub wcale, to zdecydowanie wole jeździć sama.


                      Fakt. I dobrze. :D:D:D
                  • rzeka.chaosu Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 14:18
                    Wyjeżdżam sama, ale gł. poza do innych miast w PL, na szkolenia albo na jakieś londkowe zakupy raz się zdarzyło. Niby walizka na kółkach, ale ciąży bardzooo. :D:D:D

                    Ale przezywam tylko dzięki temu, że wiszę ciągle na telefonie. D::D:D:DD Nie no przesadzam. Aż tak xle nie jest, ale dwa tygodnie bardzo daleko od siebie już by mnie dobiły. D:D::DD: Chyba. :D
            • sundry Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 14:05
              Ja właśnie nienawidzę być sama, nie wyobrażam sobie np. samotnego wyjazdu na wakacje, wolałabym w domu zostać. Jestem zwierzęciem stadnym:)
              • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 14:11
                Jak widać ludzie są różni. Wiem, odkrywcze.:)
                • pianazludzen Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 14:15
                  ja tez lubie przebwac z ludzmi ale jakos tak jest ze na dotychczasowych wyjazdach zawsze kogos poznalam i bylo super. np ostatnio bylam z kolezankami 4 dni, one potem wyjechaly a ja zostalam sama na kurs surfingu. popoznawalam rozne osoby na tym kursie i w miasteczku w ktorym bylam i bylo super:)
                  • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 14:17
                    No właśnie na takich wyjazdach zawsze się kogoś pozna, czasami aż można mieć dosyć i tęsknic za samotnością.:)
                  • simply_z Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 14:18
                    to już nie mieszkasz w Niemczech? ,pamietam ,że kiedys czytalam twojego bloga:)
                    • simply_z Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 14:19
                      to było do piany.
                      • pianazludzen Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 17:29
                        hejhej:) milo mi:) nie, teraz jestem juz od roku w holandii :)
          • kochanic.a.francuza Re: Jak to jest byc singielka? 01.11.10, 17:31
            "są i super aktywni single i użalające się nad swoim marnym i nudnym życiem osoby będące w związku. ;) "
            Ja wlasnie jestem takim marudzacym nie-singlem. Dlatego w weekend poszlam na spotkanie towarzyskie....Boze jakie nudy! Juz lepij na FK jest:) Dostalam potem zaproszenia na inne imprezy ale dziekuje. Nie dziwie sie sungielka, ze nigdzie nie laza. Jak nie ma gdzie chodzic to tylko net zostaje.
    • avital84 Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 13:46
      Plus jest np. taki, że nie czuję się w ogóle ograniczona terytorialnie.
      Mając w tym momencie do wyboru kilka różnych opcji w róźnych miejscach Polski i w różnych miejscach świata mogę podjąć taką decyzję w oparciu tylko i wyłącznie o to co będzie dla mnie najlepsze. Co więcej, zawsze mogę taką decyzję zmienić i zacząć od nowa.

      Plusy są takie, że nikt nie psuje mi nerwów, nikt mnie nie ogranicza, nikt mnie nie zdradza, nikt nie zaniża mojego poczucia wartości.

      Ja się bardzo dobrze czuję jako singielka. Nie wykluczam tego, że to mogło by się zmienić, ale to musiałby być facet, z którym i przy którym naprawdę chciało by mi się żyć. Myślę, że na wszystko przyjdzie czas, ale szczerze mówiąc uważam, że jest jeszcze za wcześnie. Jestem w takim wieku, w którym powinnam jeszcze poznawać świat, szaleć, podejmować trudne decyzje sama, uczyć się żyć, przeżywać pewne rzeczy. Jeśli nie będzie potrafiło się pokochać życia będąc singlem to marne szanse, że stworzy się naprawdę udany i harmonijny związek.

      Ja póki co bałabym się wrócić do życia w związku. Jeszcze nie teraz...
      • akle2 Re: Jak to jest byc singielka? 01.11.10, 01:24
        avital84 napisała:

        > Jeśli nie będzie potrafiło się pokochać życia będąc singlem to
        > marne szanse, że stworzy się naprawdę udany i harmonijny związek.
        >


        Oooo, muszę sobie zapisać w moim notesiku. Fajnie powiedziane.
        • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 01.11.10, 09:55
          > > Jeśli nie będzie potrafiło się pokochać życia będąc singlem to
          > > marne szanse, że stworzy się naprawdę udany i harmonijny związek.
          > >
          >
          >
          > Oooo, muszę sobie zapisać w moim notesiku. Fajnie powiedziane.

          Mnie też się podoba.:) I ci wszyscy (te wszystkie?), którzy uważają, że związek wyrwie ich z beznadziei i jest lekiem na całe zło, powinni to przemyśleć.
          • mahadeva Re: Jak to jest byc singielka? 01.11.10, 19:50
            o tym, ze nie jest lekiem, tylko wymaga ciezkiej pracy, mozna sie przekonac samemu :) ale sa pewne obszary, w ktorych jest potrzebny i daje duzo satysfakcji :) dla mnie to jest taka podpora, aby moc sie realizowac samemu
      • mahadeva Re: Jak to jest byc singielka? 01.11.10, 19:48
        to prawda, ze czasem zwiazek moze byc przykry - facet moze nie okazywac tyle szacunku, ile powinien - ale to trzeba naprawic i wyprostowac - wtedy juz jest fajnie! nie powinno byc standardem w zwiazku, ze ktos 'zaniża moje poczucie wartości'
        szczerze powiem, ze dla mnie to 'pokochanie życia będąc singlem, aby stworzyc potem naprawdę udany i harmonijny związek' mija sie z prawda. singlami bylysmy najpierw jako dzieci i nastolatki, czy w czasie studiow - moglysmy same w sposob nieskrempowany odkrywac zycie i wlasne reakcje, miec wlasne sukcesy i uczyc sie na porazkach - ale w pewnym momencie jestesmy juz dostatecznie dojrzale do zwiazku i brak zwiazku przestaje byc mily i potrzebny, korzystny...
        • avital84 Re: Jak to jest byc singielka? 06.11.10, 12:37
          Może jestem w takim razie mentalnym dzieckiem. ;)
          Interesuje się mną teraz tak na poważnie dwóch facetów. Oboje rokują na porządnych partenerów. Można by z nimi stworzyć solidny związek, ale ja czuję, że to jeszcze nie ten czas.
          Wolę póki co mieszkać z przyjaciółką, jechać sobie na wakacje tam gdzie chce, spotykać się z różnymi facetami i nie mieć większych zobowiązań. Nie chciałabym narazie się zamykać. Stały związek mam za sobą i teraz chcę pożyć w związku ze samą sobą. Potrzebuję chyba jeszcze kilku lat żeby się wyszaleć, poznawać ludzi, podróżować, robić to na co mam ochotę z kim chce, gdzie chce i kiedy chce. Niestety związek kojarzy mi się z czymś innym. Na to pewnie też przyjdzie ochota, ale jeszcze nie teraz. Myślę, że czasem sami siebie oszukujemy, że coś powinniśmy, czegoś pragniemy i potrzebujemy. Tak naprawdę mamy w głowie taki schemat, narzuca to trochę społeczeństwo. Każdy ma inne potrzeby i zaczyna je odczuwać w innym wieku. Ja kiedyś miałam taką potrzebę - nie wiedziałam na czym to tak naprawdę polega, bo to był mój pierwszy związek. Teraz, kiedy już wiem, wolę przez jakiś czas być sama.

          No chyba, że zjawiłby się jakiś istny cud ideał. Ktoś kto byłby zarazem dobrym człowiekiem, miałby dobry charakter i podobne potrzeby i marzenia, a zarazem naprawdę mi się podobał. Póki co nie widzę nikogo takiego w moim bliższym i dlaszym otoczeniu, więc nic na siłę.
          • kochanic.a.francuza Re: Jak to jest byc singielka? 06.11.10, 14:43
            Uwazaj bo skonczysz jak moja przyjaciolka lat 28: Na studiach szalala, rzucala i przebierala. Kochali sie w niej ten i owy. Teraz zachcialo jej sie rodziny i dziecka i pilnie poszukuje dobrych genow. Niestety nikt nie przykuwa jej uwagi, a ci, ktorzy sie jej podobaja odmawiaja. Szkoda mi jej, ladna, madra i fajna.
            • anais_pl Re: Jak to jest byc singielka? 06.11.10, 16:33
              No, 28 lat to nie tak dużo, dziewczyna może jeszcze sobie ułożyć życie. Ale to fakt, wraz z wiekiem spotkanie właściwego partnera jest coraz trudniejsze, zwłaszcza dla kobiety.
              • avital84 Re: Jak to jest byc singielka? 06.11.10, 18:34
                Aaaaa!!! Nie doczytałam, że ta znajoma ma aż 28 lat! No to jest dziewczyna skończona!!!!

                Znam kobiety, które znalazły miłość i założyły rodziny dużo później.
            • avital84 Re: Jak to jest byc singielka? 06.11.10, 18:32
              Wolałabym dobre geny z laboratorium niż np. Sinobrodego w domu.
            • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 06.11.10, 22:29
              No tak, jak się nie złapie męża na studiach, to staropanieństwo! 28 lat i bez chłopa, bożesztymój...
    • mahadeva Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 18:28
      ja dlugo bylam singlem, ale to dlatego, ze nie moglam znalezc nikogo odpowiedniego
      nie chwale sobie tego stanu - choc rzeczywiscie, niby mozna robic, co sie chce, ale nie tylko o to w zyciu chodzi :)
      • zainteresowany_live Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 18:31
        No to singlem nie byłaś. To jest sposób na życie, nie stan chwilowych " niepowodzeń". ;)
        • mahadeva Re: Jak to jest byc singielka? 01.11.10, 19:42
          pewnie masz racje - zwiazek dla mnie jest bardzo wazny!
          w takim razie przez 3 lata, w wieku 26-28 lat bylam 'chwilowo' sama :)
          • zainteresowany_live Re: Jak to jest byc singielka? 01.11.10, 22:40
            Powiadasz 3 lata? Hmmm. :)
            > w takim razie przez 3 lata, w wieku 26-28 lat bylam 'chwilowo' sama :)

    • kiira_korpi Re: Jak to jest byc singielka? 31.10.10, 18:36
      Ja muszę przyznać, że już nie pamiętam praktycznie, jak to jest być singielką, bo jestem z MMŻetem już 8 lat prawie. I tak jest mi dobrze, mam wsparcie bliskiego mi człowieka, który mnie kocha, troszczy się o mnie, myśli o moim dobru, a to jest bezcenne.

      Oczywiście, będąc w związku nie jestem w pełni panią swojego życia, bo (nie)stety trzeba się liczyć z tą drugą stroną, iść na wiele kompromisów, jakoś się dopasować do siebie. Są decyzje, które musimy podjąć wspólnie, i to w taki sposób, żeby obie strony były zadowolone jak np. ostatnio decydowanie o kupnie łóżka, materaca a nawet wyborze pościeli:).
      Są decyzje, które podejmuję sama np. o mojej przyszłości zawodowej, czy wyborze studiów podyplomowych, ale i wtedy cieszę się, że mam MMŻeta, do którego mogę się zwrócić, bo on jest mądrzejszy życiowo ode mnie i widzi od razu pewne rzeczy, które mi umykają.
      Ja z kolei jestem lepsza w analitycznej ocenie rzeczywistości, dostrzeganiu niuansów, szybkiego prześledzenia zjawisk od przyczyny do skutku. I tak się uzupełniamy nawzajem i to jest chyba clou dobrego związku.

      A w dobrym związku to wszystko jest możliwe, i wspólne wyjazdy z dostosowaniem się do wzajemnych potrzeb spędzania wolnego czasu (MMŻet woli pluskać się w basenie, czy oceanie, ja zdecydowanie wolę zwiedzać) i samodzielne wyjazdy od czasu do czasu też są jak najbardziej możliwe, przy wzajemnym zaufaniu partnerów.

      Z czasów, kiedy byłam singielką (nie dłużej niż rok czy dwa) pamiętam, że jednak tej bliskości z drugim człowiekiem, jego troski i wsparcia bardzo mi brakowało.
      Jednak uważam, że lepiej być samemu niż tkwić w nieudanym związku.
    • akle2 Re: Jak to jest byc singielka? 01.11.10, 00:52
      Kochanica, gdyby Ci zaprawdę zależało na wyważonej, obiektywnej odpowiedzi, to to pytanie zadałabyś na forum "single/samotni" a nie na kobieta, gdzie większość tu obecnych pań tkwi w bardziej lub mniej udanych małżeństwach i raczej nie "wczują się" w problem.
      Ludzie są sami nie zawsze dlatego, że tego chcą. Czasami podświadomość ich blokuje lub zwyczajnie szczęścia nie mają spotkać swojej miłości.
      No i jak definiujesz singielkę? Czy kobieta żyjąca na kocią łapę, bo facet nie daje się przekonać do małżeństwa a ona boi się, że będąc nachalną go straci - to singielka? Czy kobieta po rozwodzie to singielka?
      Problemy takich osób są TAKIE SAME. Poza tymi, za co utrzymać dziecko. To jedyna różnica.
      • akle2 Re: Jak to jest byc singielka? 01.11.10, 01:10
        kochanic.a.francuza napisała:

        > Tak sobie rozmyslam, ze gdyby nie zbieg okolicznosci nigdy nie wyszlabym za maz, nie miala > dziecka
        >

        PS. Wyszłaś za maż dzięki zbiegowi okoliczności? To tak można?
    • berta-live Re: Jak to jest byc singielka? 01.11.10, 03:14
      Super. Praktycznie nie ma negatywów tego stanu. Człowiek wbrew pozorom i obiegowej opinii nie jest ani szczególnie stadnym zwierzęciem ani tym bardziej zwierzęciem monogamicznym, które łączy się w dożywotnie pary. Zauroczenie kończy się po 2 latach i zaczynają się zgrzyty. Czyli sama matka natura podpowiada, że czas najwyższy zabrać swoje zabawki i poszukać sobie nowej piaskownicy.

      Ludzie ponad wszystko cenią sobie wolność, swobodę i niezależność. W końcu nie bez powodu największą torturą jest zamknięcie kogoś w obozie koncentracyjnym albo więzieniu i pozbawienie możliwości decydowania o sobie. I ktoś kto się decyduje na coś takiego dobrowolnie, albo ma coś z głową nie tak, albo jakieś korzyści, głównie materialne biorą górę. Generalnie im człowiek jest bardziej zamożny i społecznie niezależny, to tym rzadziej udaje mu się stworzyć trwały związek. A te trwałe to najczęściej dlatego są trwałe, że delikwenci żyją obok siebie a nie ze sobą i ten związek to głównie na papierze jest. A mając dużo pieniędzy, to nawet nie muszą mieszkać pod jednym dachem.
      • sid.leniwiec Re: Jak to jest byc singielka? 01.11.10, 09:54
        > Generalnie im człowiek jest bardziej zamożny
        > i społecznie niezależny, to tym rzadziej udaje mu się stworzyć trwały związek.
        > A te trwałe to najczęściej dlatego są trwałe, że delikwenci żyją obok siebie a
        > nie ze sobą i ten związek to głównie na papierze jest. A mając dużo pieniędzy,
        > to nawet nie muszą mieszkać pod jednym dachem.

        A to racja.
        • kochanic.a.francuza Re: Jak to jest byc singielka? 01.11.10, 17:40
          > Generalnie im człowiek jest bardziej zamożny
          > i społecznie niezależny, to tym rzadziej udaje mu się stworzyć trwały związek.
          > A te trwałe to najczęściej dlatego są trwałe, że delikwenci żyją obok siebie a
          > nie ze sobą i ten związek to głównie na papierze jest. A mając dużo pieniędzy,
          > to nawet nie muszą mieszkać pod jednym dachem.

          A to racja.
          Racja, racja. Tylko sie zastanawiam, czy jakbym miala fortune i postanowila szukac nowej piaskownicy co 2 lata, czy by to mnie satysfakcjonowalo. Ciezka sprawa, bo ze zrozumialych wzgledow, nie mozna przetestowac. Podobno jeszcze jednym powodem dla TRWANIA" w zwiazkach jest poczucie bezpieczenstwa (pewnie zludnego, ale jednak daje i na poziomie emocjonalnym uspakaja) wynikajace z ciaglosci, powielania tradycji. Nasi dziadkowie i rodzicy trawali, lepiej lub gorzej i nie znamy innych schematow zyciowych, a co nie znane-budzi lek.
          • berta-live Re: Jak to jest byc singielka? 01.11.10, 19:37
            Posiadanie wielocyfrowego konta w banku też daje poczucie bezpieczeństwa.
            • kochanic.a.francuza Re: Jak to jest byc singielka? 01.11.10, 19:45
              > Posiadanie wielocyfrowego konta w banku też daje poczucie bezpieczeństwa.

              Tylko, ze o zwiazek latwiej iz o takie konto:)
              • mahadeva Re: Jak to jest byc singielka? 01.11.10, 19:57
                dokladnie - niby skad takie konto wziac?
      • mahadeva Re: Jak to jest byc singielka? 01.11.10, 19:56
        ...chyba, ze tak sobie ulozymy zwiazek, ze nas nie ogranicza - bo przeciez bez sensu, zeby cos nas ograniczalo...
    • zygfrytt Re: Jak to jest byc singielka? 05.11.10, 12:26
      Singielka moze przyjmowac ru*haczy u siebie, związkowa musi robic to gdzie indziej oraz wymyśla na to historie.
      • frajrki Re: Jak to jest byc singielka? 05.11.10, 19:23
        zygfrytt napisał:

        > Singielka moze przyjmowac ru*haczy u siebie, związkowa musi robic to gdzie indz
        > iej oraz wymyśla na to historie.

        co za dno
        facio dno
        facio wracaj do mamy i pytaj komu dawala|!
    • ekhm-1 beznadziejnie 06.11.10, 19:03
      na całe szczescie zmieniłam swój stan:) znudzily mnie imprezy, samotne wyjscia, kolezanki- byłam totalnie załamana:(ciągle marudzilam, ze chcę kogoś ale tego kogoś nie potrafiłam spotkać, ba! nawet sie bałam ze zostane juz w takim stanie do konca zycia- chociaz młodziutka kobieta ze mnie. Ja nie jestem chyba stworzona do bycia sama, lubie miec bliskosc, wsparcie, lubie marzyc i planowac z nim swoja przyszlosc(domek z ogrodkiem, trojeczka dzieci, pies ). Tak na prawde uwazam ze wiekszosc kobiet potrzebuje partnera. Ja w obecnej chwili jestem szczesliwsza, nei zalamuje sie byle czym, potrafie skupic na nauce w czasie studiow(kiedys bałam się ze nigdy sie znajde kogos dla mnie i nawet w straszny poprzedni zwiazek sie wpakowałam przez to), jestem spokojniejsza aktualnie, promienna:-) dla mnie zwiazek to tylko same plusy, chociaz wiele nieporozumien i kilka lez juz bylo ale jest fantastycznie, Zycze wszystkim singielkom znalezienia tego jedynego:)!
    • charlotte_de_corday Re: Jak to jest byc singielka? 07.11.10, 11:42
      A to prawda, też to zauważyłam, że w filmach, serialach, nawet na kartach literatury pięknej bohaterka dąży do sparowania. Tak jakby samotna kobieta była niepełnowartościowym towarem. A zdawało by się, że mamy już XXI. wiek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka