Dodaj do ulubionych

czy często

09.11.10, 22:42
przechodzicie na czerwonym świetle "bo przecież nic nie jedzie"?

dziś rano gdy jechałem do pracy byłem chyba jedyną osobą, która stała na czerwonym świetle, z 10 osób mnie minęło i przeszło na czerwonym na drugą stronę. W pewnym momencie zacząłem mieć wątpliwości odnośnie, przy jakim kolorze się stoi a przy jakim idzie :)
Obserwuj wątek
    • six_a Re: czy często 09.11.10, 22:48
      na dwupasmowych i więcej nigdy na czerwonym. ale koło światła na ulicy z jednym pasem w każdą i w sumie dla dzieci szkolnych i jak se idę w południe, nic kompletnie nie jedzie i jestem sama, to nie widzę potrzeby uruchamiania tej machinerii przywołującej światło.
      • six_a Re: czy często 09.11.10, 22:49
        kuer "ale koło siebie mam światła.."
      • mag29 Re: czy często 09.11.10, 22:49
        Rzadko, zazwyczaj albo późno w nocy, kiedy ruch jest mały, albo gdy wyjątkowo mi się gdzieś spieszy.
        • usunelamkonto Re: czy często 09.11.10, 22:59
          w sumie to stoje, chyba ze mignie mi swiatlo przed oczami to wtedy przyspieszam kroku albo wbiegam gdy juz sie zapali czerwone, o ile mnie poirytuje ta sytuacja

          w usa natomiast czesciej przechodzilam "nielegalnie". jeszcze 3 lata temu policja nic nie robila za to zachowanie i swobode obywatelska. ja z siostra po przekatnej skrzyzowania przechodzilam, albo miedzy jadace samochody ale teraz juz kazala mi uwazac bo moze sie mandat posypac. za kazdym razem jak przyjezdzalam do polski to sie opanowalam :P

          • miss.yossarian Re: czy często 09.11.10, 23:10
            usunelamkonto napisała:

            > w sumie to stoje, chyba ze mignie mi swiatlo przed oczami to wtedy przyspieszam
            > kroku albo wbiegam gdy juz sie zapali czerwone, o ile mnie poirytuje ta sytuac
            > ja
            >
            > w usa natomiast czesciej przechodzilam "nielegalnie". jeszcze 3 lata temu polic
            > ja nic nie robila za to zachowanie i swobode obywatelska. ja z siostra po przek
            > atnej skrzyzowania przechodzilam, albo miedzy jadace samochody ale teraz juz ka
            > zala mi uwazac bo moze sie mandat posypac.

            a innych refleksji siostra nie miała?
    • jan_hus_na_stosie Re: czy często 09.11.10, 22:56
      no dobra, większość z was pewnie na małych ulicach przechodzi, moje pytanie jest dlaczego na tych samych małych ulicach gdy jedziecie samochodem i macie czerwone to stajecie skoro też nic nie jedzie?

      czym się różni przechodzenie pieszo na czerwonym świetle od przejeżdżania samochodem na czerwonym świetle? Dlaczego samochodem stajecie na czerwonym nawet na największym zadupiu gdy nie widać żywego ducha w promieniu pół kilometra a idąc pieszo na tym samym skrzyżowaniu przechodzicie na czerwonym. He?
      • miss.yossarian Re: czy często 09.11.10, 23:01
        jan_hus_na_stosie napisał:

        > no dobra, większość z was pewnie na małych ulicach przechodzi, moje pytanie jes
        > t dlaczego na tych samych małych ulicach gdy jedziecie samochodem i macie czerw
        > one to stajecie skoro też nic nie jedzie?
        >
        > czym się różni przechodzenie pieszo na czerwonym świetle od przejeżdżania samoc
        > hodem na czerwonym świetle? Dlaczego samochodem stajecie na czerwonym nawet na
        > największym zadupiu gdy nie widać żywego ducha w promieniu pół kilometra a idąc
        > pieszo na tym samym skrzyżowaniu przechodzicie na czerwonym. He?
        >
        >
        >

        bo w samochodzie nie piździ
        • bijatyka Re: czy często 09.11.10, 23:05
          bo w samochodzie nie piździ

          :D I wydało się, że Jan ma kabriolet.
          • miss.yossarian Re: czy często 09.11.10, 23:09
            bijatyka napisała:

            > bo w samochodzie nie piździ
            >
            > :D I wydało się, że Jan ma kabriolet.

            myślisz że to taki szpan szeptany? nie załapałam, sorry Jan :)
      • six_a Re: czy często 09.11.10, 23:06
        ależ są i tacy artyści, na własne oczy widziałam, na tym samym zresztą przejściu przy szkole.
        dlatego tłukę do głów, że nawet jak jest zielone, to trzeba się rozejrzeć, a jak jedzie, to nie włazić tylko patrzeć, czy stanie i dopiero leźć.
        mogę na siebie wziąć ryzyko dostania mandatu, ale brać ryzyko zabicia kogoś lub potrącenia, to podziękuję.
      • lacido Re: czy często 09.11.10, 23:12
        bo autem
        dłużej trwałoby zebranie się i podjecie decyzji :)
        poza tym przebiegniecie na drugą stronę jest prostsze niż np lewoskręt autem :)
      • puszysta_gimnazjalistka Re: czy często 09.11.10, 23:43
        > Dlaczego samochodem stajecie na czerwonym nawet na
        > największym zadupiu gdy nie widać żywego ducha w promieniu pół kilometra a idąc
        > pieszo na tym samym skrzyżowaniu przechodzicie na czerwonym. He?

        Bo samochodem łatwiej komuś krzywdę zrobić. Pieszo na czerwonym przechodzę często, samochodem staram się to robić znacznie rzadziej i potrzebuję większej pewności, że nie nikogo nie ma.
      • a1ma Re: czy często 10.11.10, 09:46
        Bo przechodząc na czerwonym ryzykuję swoje życie, a przejeżdżając - cudze. I najwyraźniej głupia jestem, bo swojego mi mniej żal ;)
      • tabeletka Re: czy często 10.11.10, 10:41
        moze dlatego, ze jak czlowiekiem kogos trzasniesz to nic sie nie stanie, a samochodem juz tak? ;)
    • hermina1984 Re: czy często 09.11.10, 22:59
      zawszę :]
    • miss.yossarian Re: czy często 09.11.10, 23:08
      nie powiem że się nie zdarzyło, ale co do zasady czekam na zielone i obserwuję zachowanie tłumu - jak ktoś się wyrwie to pociąga za sobą resztę. często przywołuje się taki eksperyment: im lepiej wyglądająca osoba rusza na czerwonym - tym więcej ludzi za nią podąży i złamie zakaz. czyli: jeśli biznesmen ładuje się na przejście to znaczy że można, a za kloszardem mało kto się ruszy.

      z drugiej strony szyby denerwuje mnie jednak bardziej kiedy pieszy wciśnie przycisk do zmiany świateł i zamiast odczekać na zielone, to przechodzi sobie ad hoc jak nic nie jedzie. kiedy nastąpi zmiana to samochody muszą się zatrzymać żeby przepuścić powietrze. po co taki pieszy angażuje tę kosmiczną technologię sygnalizacyjną jeśli i tak w d. to ma..?
      • jan_hus_na_stosie Re: czy często 09.11.10, 23:11
        miss.yossarian napisała:

        > z drugiej strony szyby denerwuje mnie jednak bardziej kiedy pieszy wciśnie przy
        > cisk do zmiany świateł i zamiast odczekać na zielone, to przechodzi sobie ad ho
        > c jak nic nie jedzie. kiedy nastąpi zmiana to samochody muszą się zatrzymać żeb
        > y przepuścić powietrze. po co taki pieszy angażuje tę kosmiczną technologię syg
        > nalizacyjną jeśli i tak w d. to ma..?

        hehe, mam to samo :)
    • erillzw Re: czy często 10.11.10, 00:15
      Nie pamietam kiedy ostatnio przeszlam na czerwonym swietle nawet jesli wszyscy inni poszli. Ale to z pare lat temu musialobyc..

      ___________
      "..Langusta żywi się wyłącznie owocami morza; lecz gdyby mogła.. jadłaby dżem..."

      erillsstyle.wordpress.com/
    • nothing.at.all Re: czy często 10.11.10, 09:28
      Zdarza mi się. Jak widzę pustą ulicę to przejdę, ale zdarza mi się tez zatrzymac i poczekać. Reguły nie ma.
    • zetka50 Re: czy często 10.11.10, 09:41
      Jak nic nie jedzie to zdarza się przejść na czerwonym :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: czy często 10.11.10, 09:43
      Przechodzę, ale po jezdni a nie pasach. Za przechodzenie po pasach na czerwonym jest większy mandat :)
    • a1ma Re: czy często 10.11.10, 09:44
      Jeśli naprawdę "nic nie jedzie" (a widoczność dobra) to zawsze. Po co mam stać?
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: czy często 10.11.10, 09:52
        a1ma napisała:

        > Jeśli naprawdę "nic nie jedzie" (a widoczność dobra) to zawsze. Po co mam stać?

        Dokładnie - przepisy są dla nas, a nie my dla przepisów.
      • vandikia Re: czy często 10.11.10, 10:14
        moim zdaniem, to ryzyko wyrobienia sobie podświadomego złego odruchu, który kiedyś może Cię zgubić, gdy się zgapisz np. albo jednak coś wyjedzie.. tak masz zakodowane, że czerwone stoisz i tyle, a na zielonym dodatkowo się rozglądasz
        • a1ma Re: czy często 10.11.10, 10:32
          I na czerwony i na zielonym uważnie się rozglądam, bo nigdy nic nie wiadomo. Nie przechodzę przez jezdnię "odruchowo".
          • vandikia Re: czy często 10.11.10, 10:38
            to tak jak ja , a i tak raz bym weszła pod tramwaj i gdyby mnie kolega męża nie pociągnął do tyłu, to obawiam się, że już bym tu dziś nie pisała
    • pompeja Re: czy często 10.11.10, 09:52
      NIGDY nie przechodzę, nawet na malutkich uliczkach ze światłami. To samo tyczy się wbiegania na migające światło. Kiedy stoją czekając na zmianę światła razem z dziećmi i ktoś wchodzi na ulicę przy czerwonym, powtarzam im, że "ten pan/pani źle robi, bo może przyjechać szybko samochód i panu/pani odpadnie głowa". W przedszkolu nauczono je, co może się stać przez takie wejście na ulicę.

      Widziałam kilka takich wtargnięć, które mogły skończyć się tragicznie, ale w wątku mowa o pustych ulicach.

      Tak więc NIGDY nie weszłam na jezdnię, gdy światło było czerwone lub migające.
    • vandikia Re: czy często 10.11.10, 10:12
      ja nie przechodzę
      • usunelamkonto Re: czy często 10.11.10, 10:27
        hmm jesli juz mowimy o przechodzeniu na pasach to ja musze cos napisac. jako ze bylam w usa 2 krotnie i siostra mnie poganiala od skrzyzowania do skrzyzowania szybko szybko, pomiedzy auta, biegusiem przed maska. nauczylam sie jako takiego poruszania przez pasy.

        zblizam sie do grupki ludzi na pasach(bez swiatel) i oni stoja - jak te debile, zamiast sie wepchac (oczywisice nie pod rozpedzony samochod) na jezdznie to oni czekaja na cud? na zbawienie? a wiadomo ze auta sie nie zatrzymaja. ja bym tam mogla stac pol godziny i stac i stac
        kierowcy widza ze ludzie stoja to przyspiesza. ale w momencie gdy ja postawie stope to kierowca jest juz zmuszony sie zatrzymac i wtedy ludzi olsnilo ze mozna przejsc. nabardziej powalila mnie stara baba. zatrzymal sie ruch samochodow ludzie przechodza a ona stoi lol

        naprawde juz nie mam innych okreslen na takich ludzi jak - debile
        • vandikia Re: czy często 10.11.10, 10:41
          ale to jest dość ryzykowne zachowanie

          jak byłam w Hiszpanii to byłam zachwycona ich podejściem do pieszych, tam nie musiałam nawet stawiac nogi na jezdni, jak podchodziłam do pasów i miałam jeszcze kilka kroków na samo dojście do jezdni, to samochody już stawały - wszystkie
          a w Grecji w Salonikach musieliśmy biegać przez ulicę, bo tam czy czerwone czy zielone to i tak mógł w Ciebie ktoś wjechac i tak i nam doradzono jak najszybsze bieganie, bo to że będziemy na pasach przechodzić nie będzie oznaczało, że jakiś Grek wyhamuje :)
        • six_a Re: czy często 10.11.10, 11:07
          najwyraźniej polska jest krajem cudów, bo w cywilizowanym kraju, jak ludzie czekają przy przejściu, to samochody stają. więc ci ludzie na pewno nie czekali na cud jak w polsce. za to wpychanie się na przejście, może się skończyć tragicznie.
          • princessjobaggy Re: czy często 10.11.10, 11:17
            > bo w cywilizowanym kraju, jak ludzie czekają przy przejściu, to samochody stają.

            Niektorzy sie zatrzymuja, niektorzy nie. Niezaleznie od tego czy kraj cywilizowany czy nie.
    • hawela Re: czy często 10.11.10, 10:31
      nigdy.
      I też często czuję sie jak debilka
    • sweet_pink Re: czy często 10.11.10, 10:59
      Prawie nigdy. Zdarza mi się to praktycznie tylko na bardzo wąskich i totalnie mało ruchliwych uliczkach...może raz na rok. W miejscu gdzie jest więcej niż jeden pas i stały ruch, nigdy.
      Ogólnie przechodzę przez jezdnie tylko na zielonym, a w miejscu bez sygnalizacji tylko jak jestem pewna, że mam duży zapas czasu do nadjeżdżającego auta (wliczam w to ewentualność, że np się wywrócę i bee musiał wstać), albo jeśli auto wyraźnie hamuje przepuszczając mnie. Część moich znajomych uważa, że chodzę jak ostatnia pierdoła, kierowcy bardzo często mnie przepuszczają. Ja mam trochę skrzywienie na punkcie bezpieczeństwa (mam jeszcze kilka schiz, np odmówię jechania samochodem, jeśli osoba jadąca za mną ma nie zapięte pasy, nie jeżdżę z kierowcami łamiącymi przepisy).
    • megi1973 Re: czy często 10.11.10, 11:31
      bo za przechodzenie na czerwonym można dostać pouczenie słowne (i to pod warunkiem,że pan policjant cudem znalazłby się w pobliżu) a za jazdę na czerwonym-mandat i punkty karne.
      • miss.yossarian Re: czy często 10.11.10, 18:41
        megi1973 napisała:

        > bo za przechodzenie na czerwonym można dostać pouczenie słowne (i to pod warunk
        > iem,że pan policjant cudem znalazłby się w pobliżu) a za jazdę na czerwonym-man
        > dat i punkty karne.

        za przechodzenie na czerwonym jest stówka mandatu
    • soulshunter Re: czy często 10.11.10, 18:57
      zawsze, ale u nas na wsi sa tylko 3 skrzyzowania ze światłami.
    • ritsuko Re: czy często 10.11.10, 19:01
      Nigdy, ew. prawie nigdy (może mi się kiedyś i zdarzyło?) jakoś mam wryte przestrzeganie zasad, poza tym zawsze może coś wyjechać :)
    • rzeka.chaosu Re: czy często 10.11.10, 20:49
      Jak nic nie jechało to zdarzało mi się tak przechodzi, np. późno w nocy. Ale na ogól niestety zawsze coś jedzie i najczęściej jest tego sporo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka