Dodaj do ulubionych

Chodzi o co

19.11.10, 17:11
Chodzi o to, ze muszę sie odchudzić, bo cuś przytyłam ostatnio.

Pomózcie, jakąś fajną dietę, zeby nie być głodną, ale schudnąc pięć kilo do swiąt. Bo mi sie płakac chce jak się widzę w lustrze.

Czy wyląduję na Wyżalni?
Obserwuj wątek
    • bijatyka Re: Chodzi o co 19.11.10, 17:15
      A dlaczego akurat do świąt ? Masz zamiar przebrać się z śnieżynkę ?
      • reniatoja Re: Chodzi o co 19.11.10, 17:56
        Może nie śnieżynkę, ale gobrze by było przywitac nowy rok szczupło i zgrabnie. Mniej niż 5 kilo mnie nie urządza, w sukienkę się nie zmieszczę, a na nową nie mam kasy.

        zakład, ze dam radę? Niech tylko postanowię! :)
        • alpepe Re: Chodzi o co 19.11.10, 18:03
          jedz jedną kromkę chleba z pomidorem na kolację, to ci sie uda.
    • rosa_de_vratislavia Re: Chodzi o co 19.11.10, 17:18
      reniatoja napisała:
      >schudnąc pięć kilo do swiąt

      Za szybko, za dużo. Zły pomysł.
      W dodatku go pewnie nie zrealizujesz i wpadniesz w dół pt. "jaka jestem niekonsekwentna i słaba psychicznie".
      Moze lepiej odżywiać się nieco zdrowiej i gubić 1 kg miesięcznie?
      Ale bezpowrotnie? :)
    • 0ion Re: Chodzi o co 19.11.10, 17:37
      Dieta Dukana. Jest skuteczna. Przynajmniej przez jakiś czas.
    • alpepe Re: Chodzi o co 19.11.10, 17:42
      przytyłaś, bo gotujesz, przestań gotować i piec, zaraz schudniesz.
      • reniatoja Re: Chodzi o co 19.11.10, 17:54
        Piec mogę przestać, gotować nie mogę przestac, zresztą jakbym nie gotowała, to byśmy żarli żarcie z zewnątrz, co by się skończyło jeszcze gorzej. ale pieczenie przyznaję, trzeba ukrócić. ty nie gotujesz przy dwójce dzieci?

        Dieta dukana,już o tym słyszałam, chyba to właśnie musze zrobic, moja ciotka schudła na tym z 10 kg
        5 kilo w 6 tygodni to nie jest jakiś cud na kiju, tylko muszę się wziąć w garść.
        • alpepe Re: Chodzi o co 19.11.10, 18:00
          gotuję, ale dla siebie i młodszej, w weekendy owszem, rodzinnie. Wczoraj miałam tylko żurek butelkowy z jajkami, młodsza nie tknęła, dziś były ziemniaki ze skwarkami i maślanką. Wyjątkowo ubogo, ale ostatnio ja nie mam weny na gotowanie, chyba też jestem przeżarta, a i miałam ostatnio tyle stresów, że mi sie odechciało jeść, a i młoda nie ma ochoty. Obiecałam jutro zrobić naleśniki, więc na pierwsze zrobię albo krupnik, albo grochówkę, ale chyba nie mam już grochu, albo może brokułową lub cukiniową. Pojutrze pewnie zrobię mielone z surówką i purre, a na pierwsze może ogórkową.
          • alpepe Re: Chodzi o co 19.11.10, 18:01
            generalnie reniatoja to najbardziej pomaga myślenie z niechęcią o jedzeniu, ale to nie tak łatwo.
      • jan_hus_na_stosie Re: Chodzi o co 19.11.10, 18:31
        alpepe napisała:

        > przytyłaś, bo gotujesz, przestań gotować i piec, zaraz schudniesz.

        dobra kobieta gotuje dla swojego mężczyzny i czerpie satysfakcję gdy widzi, że mu smakuje :)
        • alpepe Re: Chodzi o co 19.11.10, 18:39
          na szczęście nigdy nie twierdziłam, że jestem dobrą kobietą.
        • ursyda Re: Chodzi o co 19.11.10, 19:00
          ja tam inaczej osiągam satysfakcję
        • six_a Re: Chodzi o co 20.11.10, 01:33
          hhahahaha, to zupełnie inaczej niż ci obgotowani mężczyźni, którzy z jeszcze większą nawet satysfakcją lustrują wszystko co jest choćby pięć kilo cieńsze od żony.
        • hermina1984 Re: Chodzi o co 20.11.10, 08:50


          > dobra kobieta gotuje dla swojego mężczyzny i czerpie satysfakcję gdy widzi, że
          > mu smakuje :)




          https://tiny.pl/hhh5r
          • jan_hus_na_stosie Re: Chodzi o co 20.11.10, 16:10
            taka prawda kiciu i żadne feministyczne fanaberie tego nie zmienią :)
    • uleczka_k Re: Chodzi o co 19.11.10, 19:40
      Pierdukan wymiata.
      • mamcianaobcasach Re: Chodzi o co 19.11.10, 20:21
        A ja proponuję darować sobie diety, co nieco ograniczyć jedzenie, słodycze w niedzielę nie za wiele do kawki :) kolacja ok 18 i polecam hula hop, codziennie po pół godziny kręcić na biodrach.
        Sprawdziłam, przetestowałam przećwiczyłam sama na sobie. Kręciłam przez półtora miesiąca regularnie po pół godzinki (więcej mi się nie chciało) i przez ten czas zeszło 6 kg :)
        W diety nie wierzę, po urodzeniu drugiego dziecka (miałam 37 lat) przez prawie 2 lata męczyłam się dietami nie warto...
        Aha jeszcze jedno kupiłam zwykły hula hop za 7 zł w tesco ten największy i zalałam go wodą żeby był ciężki :)
        • mamcianaobcasach Re: Chodzi o co 19.11.10, 20:24
          I do tego seks, oczywiście udany...Pozdrawiam
    • figgin1 Re: Chodzi o co 19.11.10, 20:59
      Podobno ważne jest nie to co się je, ale jak je. Najskuteczniejsza metoda odchudzania to jeść nago. Przed lustrem.
      • reniatoja Re: Chodzi o co 20.11.10, 09:09
        Hehe, ale tak przy dzieciach?
        • mamcianaobcasach Re: Chodzi o co 20.11.10, 09:12
          Nie no przy dzieciach to raczej nie da się :) Ale jak już śpią to trzeba korzystać :)
    • berta-live Re: Chodzi o co 20.11.10, 10:28
      Dunkan naprawdę działa. Podobno jest niezdrowy, ale skoro to ma być do świąt, to nic ci nie będzie. Chyba, że nie miałaś na myśli tych najbliższych. ;P
    • lidka_77 ale reniu... 20.11.10, 13:06
      jeśli chcesz sie odchudzić do świąt, a w święta - od świąt jeśc normalnie to chyba możesz sobie tylko zaszkodzić, bo rozregulujesz sobie metabolizm i może jeszcze potem przybędzie Ci więcej kilogramów?
      Chyba, że to ma być stała zmiana - ja próbowałam jeść wg montignaca, ze względu na cukier, i korzystałam z forum zuzla.
    • lidka_77 Re: Chodzi o co 20.11.10, 13:11
      acha - bo czytam o modnym dukanie i wiesz, dla mnie np. montignac i dukan są trochę podobni, ale dukan jest bardziej monotonny. Natomiast przeciez obie diety opierają sie na niełączeniu pewnych produktów, na spożywaniu białka, ale w montignacu (zuzlu;) są dozwolone owoce (rano przed śniadaniem), warzywa, chleb (do południa i z pełnego przemiału albo pieczywo chrupkie z mąki zytniej, dużo osób tez samodzielnie piecze sobie chleb), dżem o ile jest z fruktozą.
    • fomica Re: Chodzi o co 20.11.10, 13:23
      Ja zawsze będę się upierać przy swoim: basen, siłownia, bieżnia, rower, taniec, spacer. Nie umiem być głodna. Nie umiem sobie odmawiać. Chcąc schudnąć - trzeba się ruszać. Polecam.
      • simply_z Re: Chodzi o co 20.11.10, 14:23
        zgadzam się z fomicą ,chociaz warto pomyslec o zdrowszym odzywianiu..no i mniej slodyczy.
        a Dukan ,jak chcesz sobie zafundowac problemy z nerkami to prosze bardzo.
    • alajna85 Re: Chodzi o co 20.11.10, 14:41
      Żadnej tam specjalnej diety, a już na bank nie tego modnego ostatnio Dukana.
      Zrezygnuj z białego chleba, masła, majonezu (jeśli jesz), ogranicz słodycze i podjadanie, ostatni posiłek na 3 godziny przed snem (kolacja bez chleba, nawet razowego). Trochę ruchu do tego i po sprawie.
    • agpagp Re: Chodzi o co 20.11.10, 15:55
      Zrób sobie SB (South Beach) od razu II fazę - jesz ile chcesz byleby 5 posiłków i tylko dozwolone produkty ( niski indeks glikemiczny ) Nie ma jak w Dupakanie że wpierdzielasz mięcho i sery przez 5 dni - tu możesz i warzywa i owoce i nabiał a nawet słodyczkę jakaś sobie wszamać a do tego ( bo bez tego nidyrydy ) ćwiczysz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka