idon-t
21.11.10, 11:53
Wyobraźcie sobie, że jedziecie autobusem do oddalonego o 100km miasta (niecałe 2 godziny podróży) na szkolenie. Od 8:00 do 15:00 z jedną 15 min przerwą na poczęstunek (kawa+ciastka) i obiad po szkoleniu. Wysiadacie z autobusu a tu wielkie "chluuuup". No nic, zabezpieczyłyście się wielką podpaską nocną, podążacie więc 15 min drogą w kierunku budynku, w którym ma odbyć się szkolenie. Rozbieracie się w szatni i podążacie do toalety. Zarówno rajstopy jak i spodnie zalane krwią. Ratuje was jedynie sweterek do półdupka, który co chwilę nerwowo naciągacie na pośladki i nurtuje pytanie: co robić? Przecież krew po pewnym czasie zacznie się rozkładać i zacznie być CZUĆ. Co robicie?
Nie życzę nikomu.