Dodaj do ulubionych

Nie mogli tego zakazać latem?

23.11.10, 15:17
Najlepiej 2050, ale już mniejsza o to. Wychodzenie na dwór przy takiej pogodzie jest okropne. Czy ktoś wie, gdzie w Warsawie jeszce można palić? Lubię łazić po knajpach, ale w zaistniałej sytuacji przerzucę się chyba na domówki...
Obserwuj wątek
    • a1ma Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 15:24
      Ja się przerzuciłam na domówki jakieś 10 lat temu, z dokładnie odwrotnego powodu. Mówisz, że już mogę wrócić do knajp? ;D
    • hotally Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 15:26
      wiem, ale nie powiem HUE HUE HUE :D
      • figgin1 Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 15:28
        Aly, nie bądź świnia?
        • hotally Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 16:13
          na ursynowie jest goralska knajpa (karpielowka?), gdzie piwnice zrobili dla palaczy.
    • dorottiss Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 15:28
      w CBA jest osobna sala i nie trzeba wychodzic na zewnatrz
    • poecia1 Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 15:50
      Pomysł nie tylko beznadziejny, ale też kompletnie niedopracowany. Teraz towarzystwo pali w toaletach! Normalnie jak w liceum. Najśmieszniej jak trzy osoby w tym np dwie babki i facet władują się do jednej kabiny i fajkują.
      • trypel Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 15:59
        ba żeby w toaletach
        rano na przystanku widziałem jak dwóch małolatów jarało trawę. Czuć było w promieniu paru dobrych metrów jak przejezdzałem.
        Pomyslcie jak to fajnie iść tak do szkoły :) od razu inna motywacja
    • ofelia1982 Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 16:02
      Dobrze jest! Wreszcie zimowe wieczory będę mogła spędzać chodząc do knajpek, a nie wymyślać zajęcia do zrealizowania tylko w domu.
    • minasz Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 16:06
      super ze nie ma juz takich smrodów w knajpach
      nie dosc ze przez jakis kretynów trzeba było robic pranie (tak nasiakniete dymem) to jeszcze wieksza szansa na raka czy inne choroby

      idz se pojaraj pod most
    • yoko0202 restauracje 23.11.10, 16:08
      co prawda artykuł dotyczy tylko restauracji a nie pubów, ale jako naczelna lokomotywa RP szukam dalej (z tej listy znam tylko banja lukę, ogólnie rewelacja)

      www.se.pl/wydarzenia/warszawa/warszawa-adresy-restauracji-i-pubow-w-ktorych-mozna-palic_160619.html
      sorry, nie umiem wklejać linków na tym forum i chyba nigdy już się nie nauczę
      • figgin1 Re: restauracje 23.11.10, 16:13
        Dzięki, dodaję sobie stronę do ulubionych.
        • yoko0202 Re: restauracje 23.11.10, 16:16
          w sumie na logikę, to tam, gdzie jest więcej pomieszczeń, może Zielona Gęś (chyba piwnicę mają) albo Bolek na polach mokotowskich?
        • yoko0202 mam coś jeszcze 23.11.10, 16:18
          żyjemy hehe
          www.facebook.com/pages/Palenie-w-Warszawie/162314360471015
          • figgin1 Re: mam coś jeszcze 23.11.10, 17:25
            To jest cudne, dzięki :) Zakaz w restauracjach mało mnie obchodzi, nie lubię dymu podczas jedzenia więc i tak chodiłam do niepalących, ale wieczór przy piwie bez papierosa? Nieee...
    • urko70 Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 16:09
      figgin1 napisała:
      > przerzucę się chyba na domówki...

      I to jest najlepszy pomysł, będzie śmierdziało Tobie, a nie innym. Tylko sąsiadów żal.
      • figgin1 Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 17:26
        Gdzie mieszkasz, że masz ściany z gazy?
    • haalszka Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 16:37
      ja widziałam info w green coffee na marszałkowskiej przy hotelu forum /byłym/ że tam na patio bedzie mozna palić:) jeszcze tego nie sprawdzałam...
    • teletoobis Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 16:41
      Widzisz Figa- w knajpach pustki. Jakos nie widac w nich szturmu niepalacych.
      Co dziwne- prosperuja te w ktorych wolno palic. restauratorzy sie burza.
      To tak, jakbys chciala budowac austostrady tylko dla samochodow o napedzie elektrycznym, dsylajac te o napedzie benzynowym na boczne drogi....

      Wyobraz sobie konsekwencje
      • hotally Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 16:48
        Ja nie zauwazylam, zeby restauracje były puste. BA! Moje ulubione zapchane i bez rezerwacji nie ma szans...
        • teletoobis Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 17:00
          chodzisz do barow mlecznych?
          • hotally Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 17:36
            rzadko, ale zdarza Mi się, szczegolnie jesli mam ochotę na buraczki :)
            I nie wierze, ze bary mleczne przezywają kryzys. Nie przypominam sobie, aby w nich kopcono, inaczej bym tam nie zaglądała...
      • figgin1 Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 17:27
        Co prawda wtorek jest mało reprezentatywny, ale faktycznie, mało ludzi było.
        • teletoobis Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 18:13
          Za to tlumy tam, gdzie palic mozna. Knajpiarze - jesli tylko moga przemianowuja knajpy na takie dla palacych- interes kwitnie. Za to padaja te, gdzie palic bylo kiedys mozna, a teraz zabroniono. Przeczulem to :)
          • a1ma Re: Nie mogli tego zakazać latem? 24.11.10, 12:08
            teletoobis napisał:

            > Za to padaja te, gdzie palic by
            > lo kiedys mozna, a teraz zabroniono.

            A to ciekawe - padają po 9 dniach?
            • teletoobis Re: Nie mogli tego zakazać latem? 24.11.10, 12:09
              no- jesli przez caly wieczor pojawia sie 3 egzaltowane - niepalace panienki za wode mineralna pita przez 3 slomki...:)
    • merda Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 17:58
      Wybaczcie, ale palacze to sa najwieksi niewychowani egoisci jakich znam!
      Kto pali za nic nie potrafi zrozumiec, ze drugiemu czlowiekowi ten dym moze przeszkadzac i go draznic oraz zwyczajnie mu smierdziec i go zatruwac.
      Chcesz palic, ruszasz tylek, zakladasz kurtke i na zewnatrz sie truc, a nie innych bezczelnie zatruwac i im smrodzic.
      • yoko0202 ku.rwa 24.11.10, 00:48
        pytanie było o to, gdzie można w stolicy zapalić - na logikę, i dla tych mniej niedorozwiniętych, oczywistym jest, że od 15 listopada chodzi o lokale z wydzielonymi pomieszczeniami, klimatyzowanymi do tego zdaje się, przy czym chodzi również o to, że palacze z zasady będą pewnie palić w tychże wydzielonych dla nich pomieszczeniach, a nie w tych gdzie siedzą niepalący.
        boisz się, że przez ściany ci dym przejdzie, czy o co ci chodzi???
    • merda Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 18:00
      figgin1 napisała:
      Wychodzenie na dwór przy takiej pogodzie
      > jest okropne

      Okropne to jest smierdziec i wymagac od innych ,aby smierdziec tez chcieli.
      • teletoobis Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 18:18
        merda napisała:



        Okropne to jest smierdziec


        Wiec sie myj, a nie tylko perfumuj
        • merda Re: Nie mogli tego zakazać latem? 24.11.10, 10:10
          teletoobis napisał:

          > merda napisała:
          >
          >
          >
          > Okropne to jest smierdziec
          >
          >
          > Wiec sie myj, a nie tylko perfumuj

          Nie pale, nie smierdze.
          Wiem, ze palacze nie zdaje sobie zupelnie sprawy jak nieprzyjemny zapach po sobie pozostawiaja, albo im to po prostu zwisa, lub im to pachnie???
          Perfumy natomiast faktycznie niczego nie uratuja, bo jak sie wyjdzie z takiej palarni to tylko pralka pozostaje.
          • teletoobis Re: Nie mogli tego zakazać latem? 24.11.10, 12:01
            Proste- nie wchodzic tam i po sprawie. masz do dyspozycji mase pustych lokali dla niepalacych. Co cie pcha tam, gdzie sie pali?
          • figgin1 Re: Nie mogli tego zakazać latem? 25.11.10, 08:05
            Samo niepalenie nie wystarczy, trzeba się umyć, serio...
    • sid.leniwiec Re: Nie mogli tego zakazać latem? 23.11.10, 18:21
      No, ja ostatnio będąc, dwa razy wyszłam z knajpy na papierosa i więcej mi się nie chciało, wolałam pocierpieć niedosyt.
    • hildegarda-z-plocka Re: Nie mogli tego zakazać latem? 24.11.10, 22:56
      no coz, kiedy miano wprowadzic ten zakaz, bylam przeciwko, bo jestem zdania, ze o tym, czy w knajpie mozna palic, czy nie, powinni zdecydowac wlasciciele tejze knajpy. ale im wiecej slysze takich utyskiwan jak w tym watku, tym bardziej mi sie zakaz podoba. jakos palacy wczesniej mieli w dupie to, ze mnie truja, ze przez nich smierdzi mi ubranie i wlosy, a wreszcie- ze zapadam na zapalenie oskrzeli (tak juz mam, ze jak dlugo siedze w papierosowym zaduchu, to mi oskrzela zmaltretowane bezustannym chorowaniem w dziecinstwie wysiadaja). w dupie mieli takze to, ze wlasnie jem pizze i nie czuje w ogole jej smaku, bo ktos obok kopci. chcialam wychodzic do knajp- musialam pogodzic sie z tym, ze wokol jest masa palacych, ktorym czasami nawet zdarzalo sie przypalic mnie lub moje ubranie fajka (bo na parkiet tez trzeba obowiazkowo wylezc z papierochem). a teraz wielkie halo, bo wychodzic trzeba z papierosem na zewnatrz i zimno. wniosek z tego taki, ze niepalacy musza sie dostosowac do palacych, bo tak. a jak jest odwrotnie- wielkie halo. na dworze nie ma minus 30 stopni, wiec juz nie robcie z siebie takich delikatniutkich.
      • teletoobis Re: Nie mogli tego zakazać latem? 24.11.10, 23:00
        kto ci kazal wlazic w knajpy gdzie sie pali? za wszarz cie brano i kazano siedziec pod przymusem?
        Dzis knajpy dla niepalacych sieca pustkami. Ciekawe dlaczego niepalacy w masochistycznym widzie dalej laza tam, gdzie sie pali?
        • hildegarda-z-plocka Re: Nie mogli tego zakazać latem? 24.11.10, 23:09
          a kto tobie, chamie kaze teraz lazic do knajp, gdzie palic nie wolno? nie laz, w domu siedz, a nie utyskuj przeciwko zakazowi. za wszarz ciebie i tobie podobnych nikt na miasto nie wygania i nie wykopuje na zimno z nakazem palenia i marzniecia.

          nie ma w krakowie klubu, gdzie mozna potanczyc do fajnej muzyki i gdzie nie mozna palic. na koncertach tez palic mozna bylo zawsze. zreszta, ja wtedy nie narzekalam, i znosilam to, ze ludzie kopca mi nad pizza. to teraz wy znoscie to, ze palic nie wolno, albo siedzcie w domu.

          poza tym, wedlug twojej logiki: nie mozna narzekac na nepotyzm w urzedach, bo jak ci sie nepotyzm nie podoba, to pracuj w prywatnej firmie, nie moge narzekac na to, ze uslugi panstwowej sluzby zdrowia sa fatalne, bo jak mi sie nie podoba, to moge zaplacic prywatnie kilkanascie tysiacy za operacje, nie moge narzekac na ludzi zostawiajacych po sobie gowno w publicznej toalecie, bo moge przeciez skorzystac w somu, nikt mi nie kae uzywac publicznego kibla, wreszcie- ch... mi do tego, czy ktos jezdzi po pijaku, bo jak mi sie nie podoba, to moge w ogole na droge nie wychodzic?
          • paulus2303 Re: Nie mogli tego zakazać latem? 24.11.10, 23:16
            Mi ten zakaz się podoba chociaż nie będzie tak wszystko śmierdziało :) Sama palę ale wolę wychodzić ograniczę chociaż :)
    • miss.yossarian Re: Nie mogli tego zakazać latem? 24.11.10, 23:24
      latem problem zadymionych pubów jest mniejszy, bo ludzie na dworze siedzą - myślę więc że pora wprowadzenia zakazu była wybrana z premedytacją
      • jamesonwhiskey Re: Nie mogli tego zakazać latem? 25.11.10, 00:07
        ciekawe tylko ilu z tych strasznie narzekajacych ze niegdzie nie moga wyjsc bo sie wszedzie pali
        wybralo sie do jakiegos lokalu w ostatni weekend . przypuszczam ze niewielu
        • teletoobis Re: Nie mogli tego zakazać latem? 25.11.10, 08:33
          Teraz maja argument:
          po co tam chodzic, skoro i tak nic sie nie dzieje
          • jamesonwhiskey Re: Nie mogli tego zakazać latem? 25.11.10, 11:19
            w sumie racja , kto nie chodzil wczesniej teraz tez nie bedzie chodzil,
            tylko po co sie tacy ludzie udzielaja piszac jak to teraz dobrze ze palacze jak te dziady musza gdzies na mrozie stac , poprostu zenujace ,
            sam zakaz to kwintesencja polskiego debilizmu legislacyjnego wprowadzony bez zadnego przemyslenia, dlaczego nie moze byc kabin w lokalach jednosalowych , tylko musza byc dwie sale osobne wejscia i inne tego typu paranoje
            • teletoobis Re: Nie mogli tego zakazać latem? 25.11.10, 11:34
              debilizm jest jeszcze wiekszy- dlaczego to WLASCICIELE knajp nie maja decydowac o ich charakterze?
              Przed wejsciem ustawy w zycie bylo dosyc knajp gdzie palenie bylo wabronione i.... knajpy swiecily pustkami. Tam mogli sobie chodzic ci ortodoksi. Ale nie- im sie zamarzylo zawladniecie wszystkim- knajpkami jazzowymi, pubami itp.
              • sazz Re: Nie mogli tego zakazać latem? 25.11.10, 14:20
                Dlatego właściciele knajp nie mogą decydować o tym czy wolno palić czy nie, z tego samego powodu dla którego nie mogą zakłócać ciszy nocnej, czy być powodem burd i awantur. Logiko osób palących jest specyficzna. Lokale UŻYTKOWE, a takimi są puby to nie PRZESTRZEŃ PRYWATNA tylko PUBLICZNA. Do tej pory było tak, że niepalący wchodzili do lokali dla palących ponieważ innych praktycznie nie było. Argument, że wchodzili tam z własnej woli jest argumentem wynikającym z błędnego przekonania, że lokale uzytkowe w mieście to przestrzeń prywatna. Tak nie jest, i do tej pory niepalący ludzie, chcący zaspokajać swoje piotrzeby społeczne byli skazani na dyktat mongolskiej mentalności osób palących. Zakaz palenie cywilizuje obyczaje.
                • teletoobis Re: Nie mogli tego zakazać latem? 25.11.10, 14:34
                  Jednak w te przestrzen publiczna zainwestowali swoje pieniadze ludzie prywatni z mysla o okreslonej grupie konsumentow. Teraz ktos zawlaszcza dysponowanie swym majatkiem w imie jakis buszmenskich, czy tez raczej watykanopodobnych praw. Dokladnie jak KK, ktory wyciaga rece po nie swoje. Zakaz palenia to dokladnie to samo, co z nieswoimi majatkami uczynili przez komisje majatkowa sukienkowi. Rozboj w bialy dzien i nieposzanowanie prywatnej wlasnosci
                  • sazz Re: Nie mogli tego zakazać latem? 25.11.10, 14:56
                    Myślę, że te porównanie jest jednak nieodpowiednie. Właściciele knajp zainwestowali swoje pieniądze w miejsce, które lokalizowane jest w przestrzeni publicznej. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem silnego państwa i tego aby mieszało sie ono w życie obywateli. Prostestowałbym przeciwko zakazowi palenia w swoim aucie czy mieszkaniu. Pub jest miejscem, którego funkcją jest świadczenie pewnych usług dla ludności. Zarówno palącej jak i niepalącej. Zakładając, że zarówno jedni jak i drudzy mają prawo do korzystania z pubu i zaspokajania swoich społecznych potrzeb, uważam że mniejszym złem jest zakaz palenia niz sytuacja mająca miejsce do niedawna. Właściciel knajpy, który dba o swoich klientów zainwestuje w kabiny dla palących lub osobne klimatyzowane sale. To nie argumenty niepalących tylko podejście do klienta właścicieli knajp jest tutaj problemem. Do niedawna mieli w głębokim poważaniu osoby niepalące, teraz osoby palące. Po prostu inwestują w swoje lokale po linii najmniejszego oporu.
                    • teletoobis Re: Nie mogli tego zakazać latem? 25.11.10, 15:11
                      Dlatego powinna byc stworzona mozliwosc wyboru przez wlasciciela charakteru knajpy; dla palacych czy tez nie.
                      Jesli ktos zainwestowal tysiace zlotych w naglasniajacy sprzet, w promocje lokalu- jako lokalu np z muzyka klubowa, oplacil wiele zespolow, ktore tam zagraly, by stworzyc pewien nimb, dochowal sie wlasnej klienteli, a teraz, ze wzgledu na to, ze lokal posiada jedna ( duza) sale musi zabronic palenia, co wiaze sie ze stratami - bo ludzie przenosza sie jednak w miejsca, gdzie palenie jest zezwolone, to cos nie jest tak.
                      Wiesz dlaczego? Bo grupa oszolomow ubzdurala sobie, ze oni tez MAJA PRAWO tam przebywac w np. bezdymnej atmosferze. No i beda przebywac- w samotnosci. Koncza sie bowiem koncerty- lokal umrze smiercia naturalna.
                      Poza tym... jesli jako WLASCICIEL lokalu, mam prawo np zabronic przebywania w nim komus ( bo np zachowuje sie agresywnie po piwie), to decyduje o charakterze klienteli czy nie?
                      Chce niczego wiecej, tylko prawnej OCHRONY i skutecznosci prawa, ktore nie powinno dzialac wstecz. W momencie uzyskiwania koncesji musialem spelnic pewne warunki by ja otrzymac. Stworzyc biznesplan itp. teraz zmienia sie reguly gry w trakcie meczu. A to jest gra faul.
                      I tego wlasnie dotyczy skarga do TK.
                      Poza tym- dlaczego niepalacy tak bardzo chca uniknac tego, by byly knajpy dla palacych i niepalacych? czyzby bojazn przed tym, ze tam gdzie palic nie wolno - po prostiu jic sie nie dzialo?
                      Wiesz- to tak, jakby zabroniono po autostradach jezdzenia samochodom z napedem benzynowym, a nakazano jezdzenie tylko tym z napedem elektrycznym ( argumantacja ta sama- ochrona przed szkodliwymi spalinami). Czy budowniczowie autostrad- np. Holding Kulczyka, czy Stalexport nie wkur.wili by sie? Ano wlasnie...
                      • sazz Re: Nie mogli tego zakazać latem? 25.11.10, 15:48
                        Gdyby stosować Twoją argumentację jako wykładnię to możny by było storpedować każdą ustawę. Moim zdaniem (wrcam do tego po raz kolejny) podstawą powinna byś kwestia lokacji pubu w przestrzeni publicznej, w której nie wolno palić.
                        Nie wiem, w których lokalach byłoby/będzie mniej klientów. Wydaje mi się, że jest za wcześnie na jakiekolwiek obserwacje a co dopiero wnioski. Odpowiem jednak na Twoje dwa pytania. Uważam, że właściciel lokalu ma ograniczone prawo do decydowania jaki klient będzie w jego lokalu. Tam gdzie nie dochodzi do ewidentnego zakłócenia dobrego obyczaju taka selekcja jest niegodna cywilizowanych norm. To trochę tak jak selekcja CV na podstawie zdjęcia.
                        Dlaczego niapalący obawiają się podziału na lokale dla palących i nie? Ano dlatego, że taki podział będzie de facto sankcją tego co było. Czyli wszystkie knajpy dla palących. Do tej pory było tak, że siłą rzeczy niepalący chcąc spotkać się z palaczami musieli znosić dym tytoniowy. Dlatego uważam argument, że nikt ich nie zmuszał do wchodzenia do takich lokali za wyjątkowo nieelegancki i nieuczciwy. Co z ludźmi, którzy chcą aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym i spotykać się ze swoimi palącymi przyjaciólmi/klientami etc? Masz rację pisząc, że najbardziej oblegane i klimatyczne knajpy to te z dymem. Dlaczego? Ano dlatego, że w 2milionowej Warszawie knajp bez dymu praktycznie nie ma. Przynajmniej w Centrum niewiele takich znajdziesz. Idąc zatem dalej za Twoją argumentacją rozumiem, że przestrzeń publiczną oddajmy w całości osobom prywatnym i hulaj dusza? Właściciele knajp to nie osoby fizyczne, ale prawne, zatem muszą stosować się do pewnych norm, również publicznych.
                        W aspekcie czysto ludzkim uważam, że obecna sytuacja jest lepsza od poprzedniej. Nie jest idealna, idealem byłyby kabiny dla palących. Całe to biadolenie to w moim przekonaniu lobbying właścicieli lokali liczących już swoje wirtualne straty. A skarga do TK jest tego potwierdzeniem.
                        • teletoobis Re: Nie mogli tego zakazać latem? 25.11.10, 16:29
                          sazz napisał:

                          Gdyby stosować Twoją argumentację jako wykładnię to możny by było storpedować każdą ustawę

                          Bez przesady. naczelna zasada jest taka: prawo nie dziala wstecz

                          . Moim zdaniem (wrcam do tego po raz kolejny) podstawą powinna byś kwestia lokacji pubu w przestrzeni publicznej, w której nie wolno palić.

                          A zatruwac bliznich dezodorantami ( mam alerfie), spalinami z asmochodow itp to wolno?

                          Nie wiem, w których lokalach byłoby/będzie mniej klientów. Wydaje mi się, że jest za wcześnie na jakiekolwiek obserwacje a co dopiero wnioski.


                          A ja wiem- ludzie przerzucili sie do wieloizbowych lokali, gdzie palic wolno. Kto poktyje straty? A moze urzadzac koncery dla 6 niepalacych i bilety miec po 1500 PLN? Nie- moepalacy poleza i tak na koncert do sal, gdzie sie one beda odbywac, pomimo tego, ze tam bedzie wolno palic


                          Odpowiem jednak na Twoje dwa pytania. Uważam, że właściciel lokalu ma ograniczone prawo do dec ydowania jaki klient będzie w jego lokalu. Tam gdzie nie dochodzi do ewidentneg o zakłócenia dobrego obyczaju taka selekcja jest niegodna cywilizowanych norm.

                          Zapraszam np. do Dekady, gdzie o wejsciu lub ni decyduje stojacy tam cerber.
                          Poza tym.... wyobraz sobie, ze zalozyles fabryke srubek i nagle pewna ustawa jestes zmuszony do produkowania tylko tych z prawym gwintem, chociaz masz zamowienia na te z lewym.
                          Wlaciciel lokalu, ktory zazyczaj jest rowniez wlascicielem pomieszczen MUSI miec prawo do decydowania o tym, kto przebywa w jego lokalu i na jakich zasadach. To sie nazywa swiete prawo wlasnosci

                          Dlaczego niapalący obawiają się podziału na lokale dla palących i nie? Ano dlat ego, że taki podział będzie de facto sankcją tego co było. Czyli wszystkie knaj py dla palących. Do tej pory było tak, że siłą rzeczy niepalący chcąc spotkać s ię z palaczami musieli znosić dym tytoniowy.



                          Nieprawda. Moge Ci wymienic dziesiatki knajp, gdzie od dawen dawna panuje zakaz palenia. To co opisujesz to ZAWLASZCZENIE przestrzeni publicznej przez jedno lobby- wbrew WOLI innych. W dodatku calkowicie nieprawnie.

                          Dlatego uważam argument, że nikt i ch nie zmuszał do wchodzenia do takich lokali za wyjątkowo nieelegancki i nieuczciwy. Co z ludźmi, którzy chcą aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym i spot ykać się ze swoimi palącymi przyjaciólmi/klientami etc?

                          Zawsze mozna skorzystac z knajp dla niepalacych! A niw ZAWLASZCZAC sobie prawo do wszystkiego. Gdzie maja sie spotykac wobec tego palacy?

                          Masz rację pisząc, że najbardziej oblegane i klimatyczne knajpy to te z dymem. Dlaczego? Ano dlatego, że w 2milionowej Warszawie knajp bez dymu praktycznie nie ma.

                          sa. A poza tym to jest argument by sekowac palaczy? Wystarczy ZALOZYC sobie swoja knajpke dla niepalacych i juz sprawa rozwiazana. Ale tu wlasnie jest doskonale widoczna mentalnosc prosto rodem z Watykanu; nam sie podoba, to zabieramy. Nic nas nie obchodzi, ze to nalezy do kogos, ze ten ktos zainwestowal, zapozyczyl sie... i w d...e mamy to, czy teraz bedzie mogl splacic kredyty i zyc. Wazne, ze my przyjdziemy raz na rok i nikt nam nie bedzie smrodzil.

                          Przynajmniej w Centrum niewiele takich znajdziesz. Idąc zatem dalej za Twoją argumentacją rozumiem, że przestrzeń publiczną oddajmy w całości osobom prywatnym i hulaj dusza?

                          Wlasnosc prywatna, to wlasnosc prywatna. Koniec! Szpitale, szkoly, urzedy, ba, nawet przystanki- to jest przestrzen publiczna. Knajpa w moim domu jest MOJA knajpa. Prywatna!
                          I naprawde nikt nikogo nie zmusza by do mnie przylazil.
                          Za chwile kaza ci w kieszenie nosic metanometr, by sprawdzic, czy czasem nie pierdnales stojac np na przystanku.

                          Właściciele knajp to nie osoby fizyczne, ale prawne, zatem muszą stosować się
                          do pewnych norm, również publicznych.



                          Aha i praw nie maja. jak jakis idiota wymysli, ze w tych knajpach nie wolno chodzic w butach, to tez sie trzeba bedzie do tego stosowac?


                          W aspekcie czysto ludzkim uważam, że obecna sytuacja jest lepsza od poprzedniej
                          . Nie jest idealna, idealem byłyby kabiny dla palących. Całe to biadolenie to w
                          moim przekonaniu lobbying właścicieli lokali liczących już swoje wirtualne str aty. A skarga do TK jest tego potwierdzeniem.


                          A dlaczego nie zamknac w kabinach niepalacej mniejszosci?
                          Ja wiem jedno- z pewnej knajpy- klubu jazzowego trzeba bedzie zrezygnowac. Bractwo wynioslo sie w calosci tam, gdzie mozna palic. Za nimi podazyli ci, ktorzy najbardziej darli mordy o niepalenie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka