usunelamkonto
13.12.10, 19:16
mialam zalaczyc taki post, jak u was jest?
wiadomo ze facet cos zrobi albo powie to wypada przeprosic prawda? ja oczywiscie mowie wprost im ze jest mi przykro i zle zrobiles i widzisz ze chodze struta to wypadaloby mnie przeprosic, nie potrzebuje kwaitkow, swiecidelek i innych dupereli. ja cie przeprosilam i ty tez powinienes bo jestesmy obaj winni - zalezy o co poszlo i kto zaczal
zauwazylam ze drugi facet pod rzad ma klopoty z wymowa tego slowa. slowo przepraszam mowi sie krotko - kilka sekund. moi mnieli z tym problemy i wypowiedzenie tego slowa konczylo sie na wymawianiu pojedycznych sylab czy konczyli w polowie wyrazu np "Przee" - starczy? albo "przepra". za chwile byle glupie usmieszki, mysleli ze im sie upiecze, a ja mowie: myslisz ze ten glupi usmiech pomoze? kiwali glupio glowa tak , a ja no : no to zle myslales. albo robili wszystko zeby udawac ze nie slysza ze oczekuje przeprosin
przy obecnym powiedzialam : jestes glodny? tak, ok dopoki mnie nie przeprosisz to nie bedziemy nic szykowac a kazda minuta ucieka na twoja niekorzysc . i czekalam sobie
przeprosiny trwaly zwykle kilka minut, az wkoncu wydusil to z siebie jakby walczyl z wewn silami
z kazdym tak facetem jest?