Dodaj do ulubionych

a propo przeprosin od mezczyzn

13.12.10, 19:16
mialam zalaczyc taki post, jak u was jest?

wiadomo ze facet cos zrobi albo powie to wypada przeprosic prawda? ja oczywiscie mowie wprost im ze jest mi przykro i zle zrobiles i widzisz ze chodze struta to wypadaloby mnie przeprosic, nie potrzebuje kwaitkow, swiecidelek i innych dupereli. ja cie przeprosilam i ty tez powinienes bo jestesmy obaj winni - zalezy o co poszlo i kto zaczal

zauwazylam ze drugi facet pod rzad ma klopoty z wymowa tego slowa. slowo przepraszam mowi sie krotko - kilka sekund. moi mnieli z tym problemy i wypowiedzenie tego slowa konczylo sie na wymawianiu pojedycznych sylab czy konczyli w polowie wyrazu np "Przee" - starczy? albo "przepra". za chwile byle glupie usmieszki, mysleli ze im sie upiecze, a ja mowie: myslisz ze ten glupi usmiech pomoze? kiwali glupio glowa tak , a ja no : no to zle myslales. albo robili wszystko zeby udawac ze nie slysza ze oczekuje przeprosin

przy obecnym powiedzialam : jestes glodny? tak, ok dopoki mnie nie przeprosisz to nie bedziemy nic szykowac a kazda minuta ucieka na twoja niekorzysc . i czekalam sobie

przeprosiny trwaly zwykle kilka minut, az wkoncu wydusil to z siebie jakby walczyl z wewn silami

z kazdym tak facetem jest?
Obserwuj wątek
    • hermina1984 Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 19:22
      nie tylko z facetem :P
      ja się nigdy nie nauczę przepraszać,dziękować ,a prosić to już nigdy w życiu...Z tymi przeprosinami ciężko czasem,zwłaszcza jak nakrzyczę,albo powiem coś najcudowniejszej osobie w moim życiu-mojej babci,bo mimo,że to jedyna osoba na świecie,którą kocham ,to i czasem nawet i Jej nie umiem przeprosić :(
      • menk.a Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 19:57
        hermina1984 napisała:

        > nie tylko z facetem :P
        > ja się nigdy nie nauczę przepraszać,dziękować ,a prosić to już nigdy w życiu...
        > Z tymi przeprosinami ciężko czasem,zwłaszcza jak nakrzyczę,albo powiem coś najc
        > udowniejszej osobie w moim życiu-mojej babci,bo mimo,że to jedyna osoba na świe
        > cie,którą kocham ,to i czasem nawet i Jej nie umiem przeprosić :(

        Hermina, i Ty twierdzisz, że wsio jest dobrze?
        • hermina1984 Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:04
          akurat względem mojej babci,zdecydowanie nie...
          no,ale proszę Cię Menka,zaraz zrobisz ze mnie socjopatę i napiszesz,że powinnam łykać prozak,zamknięta w pokoju bez klamek :>
          • menk.a Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:08
            Niekoniecznie socjopatę. Ty sobie nie radzisz z emocjami. A tego nie trzeba leczyć w pensjonatach bez klamek.:P
        • kookardka Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:08
          Wyobrażasz sobie mieć taką przełożoną ? aż mi ciarki po plecach przebiegły. Coraz częściej niestety wdrapują się na kirownicze stanowiska rozhuśtani emocjonalnie ludzie, którzy pojęcia nie mają jak siebie ogarnąć a co dopiero panować nad zespołem ludzi, motywować, zarządzać ( nie mylić z rządzeniem), asertywnie i z dystansem oceniać sytuację, a nie pod wpływem chorych emocji ... masakra. I tacy ludzie decydują o Twoim być albo nie być ... zero przygotowania do zarządzania ludźmi a jak kolosalny wpływ na to co z Tobą będzie ...
          • menk.a Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:13
            Hermina (wybacz, ze o Tobie bez Ciebie:P) ma kłopoty w radzeniu sobie z emocjami. Reaguje jak 3-latek. Stąd częste wybuchy złości, gniewu. Tłumienie frustracji bywa czasowo ograniczone. Musi nastąpić bum.
            Tacy ludzie w żadnym razie nie nadają się na szefów.
            • kookardka Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:21
              do życia się nie nadają ...
            • hermina1984 Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:37
              oj Menia,na prawdę mnie nie znasz :P
              ja wbrew pozorom baaardzo rzadko wybucham i bardzo rzadko się złoszczę...
              A emocje,doskonale ukrywam,ale mniejsza o to. Nie udaję,nie przebieram w słowach i jak coś tutaj opisuję ,to piszę tak,żeby każdy to zrozumiał.Kretyn jest u mnie kretynem,a swołocz swołoczą ,ale nie piszę tego z wypiekami na twarzy,nerwowo obgryzając paznokcie, wręcz przeciwnie-raduje mnie Wasza reakcja i jest pewnego rodzaju eksperymentem.Na tym forum doskonale mogę sprawdzić co ludzi denerwuje,co cieszy.Np kiedy piszę neutralne wątki o pierdołach i krojeniu cebuli o tym,że życie jest takie zabawne i urocze-to wszyscy mnie lubią i pogadają ze mną w przyjacielski sposób,natomiast jak napiszę coś co przypadkiem kłóci się z powszechnie przyjętymi normami ,to z błogim spokojem i uśmiechem obserwuję nagonkę na moją osobę,takie perpetum mobile samoistnie nakręcających się śrubek (forumowiczów) w machinie emocjonalnej "zjebki".
              I głowę daje,że mi nie uwierzycie,ale obserwowanie i podpuszczanie co poniektórych z Was w ten sposób bywa na prawdę zabawne.
              To Wy dorabiacie do tego ideologię,to Wy szukacie dziury...tylko szkoda,że nie zastanowiliście się uprzednio czy to co się piszę na forum nie służy czemuś-tak jak w moim przypadku obserwacji i podgrzewaniu niektórych zachowań :)
              Wizerunek jaki tu mam nijak ma się do rzeczywistości,ale doskonale ukazuje jak ludzie reagują na nonkonformizm i nihilizm :)
              A odpowiedź jest prosta-niszczą.
              • kookardka Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:43
                a nie przyszło Ci do głowy, że ludzie w niej nie siedzą i odnoszą się do tego co piszesz ? ;)
                • six_a Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 21:47
                  najfajniej to się teraz chyba bawią ci, co w takich ciężkich razach prowokacji i ataków, stają do obrony herminki z cepami i widłami.
                  uahahahaha.
                  sie nie wie, jak wybrnąć, to się cuda-wianki potem pisze, a na końcu się zmienia nicka.
              • mumia_ramzesa Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 21:51
                Ameryki nie odkrylas. W kazdej grupie spolecznej tak jest, ze osoba nieprzestrzegajaca norm i zasad wspolzycia jest przywolywana do porzadku, a jak przegnie pale to jest z tej grupy usuwana (owa Jagna na taczkach). Taki eksperyment nie ma sensu. Ciekawsze jest to, ze nie wszyscy tak reaguja i moze chcesz wybadac, ktorzy sa najb. lojalni?
              • menk.a Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 21:52
                Tak. W rzeczywistości jesteś do rany przyłóż. gangrena murowana.:P
                Mówisz, że sprawdzasz. Jak na moje oko to Ty jesteś sprawdzana.;)
                • raohszana Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 21:54
                  No masz, jednych sprawdzają, inni sprawdzają, jeszcze jakiś układ na forumie wykryją, a potem się okaże, że po dwóch latach wszystko pieprzło!
                  • menk.a Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 21:56
                    Komisja śledcza potrzebna.:>
                    • raohszana Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 22:48
                      Trza powołać! I zażądać pensji wysokich, żeby dobrze śledzić! To ja się zgłaszam na przewodniczącą :P
          • simply_z Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:27
            swieta racja kokardko ,a potem tacy psychopaci zatruwaja ci zycie ,takie jednostki nalezaloby izolowac albo wsadzic gdzies do ksiegowosci ,a nie pchac do kadry kierowniczej brr
          • princessjobaggy Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 21:27
            Kookardka, wszystko fajnie, ale takie przywalanie sie do jednej osoby w watkach innych ludzi to zwykly brak szacunku.

            Rozumiem, ze stary watek Herminy wzbudzil kontrowersje, ale nie rozumiem po co to nieustannie komentowac i analizowac zachowanie Herminy w watkach, ktore nie sa o niej.

            Co do tematu, nie przyszlo autorce do glowy, ze slowo 'przepraszam' czesto ciezko przechodzi przez gardlo, gdy druga strona nie czuje, ze zawinila?
            • kookardka Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 22:33
              > Co do tematu, nie przyszlo autorce do glowy, ze slowo 'przepraszam' czesto ciez
              > ko przechodzi przez gardlo, gdy druga strona nie czuje, ze zawinila?

              pytanie moje brzmi w takim razie po co w tej sytuacji zawracać sobie głowę przeprosinami ?
              • princessjobaggy Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 23:04
                > pytanie moje brzmi w takim razie po co w tej sytuacji zawracać sobie głowę przeprosinami ?

                To proste - zeby miec wreszcie swiety spokoj.
                • kookardka Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 23:10
                  kwestia wyboru, można go mieć odcinając się od takiego szantażysty ;)
      • eat.clitoristwood Re: a propo przeprosin od mezczyzn 14.12.10, 16:31
        hermina1984 napisała:
        > ja się nigdy nie nauczę przepraszać,dziękować (...)

        Jesteś jeszcze bardzo młodym herminatorem i nauczysz się, skoro moja żona się nauczyła...:)

        P.S.
        Musisz też nauczyć się panować nad emocjami i nie wykonywać gwałtonych ruchów. To tylko forum. Niemniej rozumiem Cię, sam się kiedyś zapętliłem. Wróć jako hermina z jakimś innym numerem albo jako herminator. ;)

    • salma75 Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 19:26
      Nie przywołuję go jak dzieciaka do porządku i nie każe się przepraszać, brrr... Wystarczy by wtedy jak wina jest po jego stronie wyciągnął rękę i powiedział np. "Skarbie, nie kłóćmy się już, chodź na herbatkę z cytryną".
      Nie ma potrzeby by się płaszczył i jak uczniak ze spuszczonymi oczkami przepraszał.
      • usunelamkonto Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 19:40
        nie chodzi o ponizenie

        i w sumie jak tak patrze wstecz to moge powiedziec ze przeprasza, , czasem sie poplacze bo cos powie obrazliwego i zaczyna mnie przepraszac i przytulac, w klotni powiedzial cos agresywnie nastawionego ja mu podkreslilam to zdanie i stwierdzil rzeczywiscie os nie tak i powiedzial: przepraszam

        raz przyszlo mu to z ciezkim trudem i zastanawiam sie czy tak tez jest u was
    • kookardka Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:01
      u nas jest tak, że nie obrażamy się o byle g..no, tylko mówimy o co chodzi, zeby się nie powtórzyło ... a jak już się obrazimy to przeprosiny są na nic. klamoty za drzwi i pa pa ...
      • real_mayer Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:15
        ... a jak już się obrazimy to przeprosiny są na nic. klamoty za drzwi i pa pa ...
        o ja pie...! Serio?
        • kookardka Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:20
          jeśli przeczytasz całośc mojej wypowiedzi a nie tylko zacytowany fragment to może zrozumiesz dlaczego serio ...
          • real_mayer Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:25
            spokojnie przeczytałam całość i<uprzedzę fakty> ze zrozumieniem :)
            Ale zakładanie że nigdy nikomu z was dwojga nie zdarzy się jednak nawrzeszczeć na partnera z jakiegoś powodu wydaje mi się, dziecinne.
            • real_mayer Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:26
              tzn źle się wyraziłam. Zakładanie, że taka kłótnia spowoduje rozpad związku wydaje mi się dziecinne. Wcześniej po prostu źle się wyraziłam.
              • kookardka Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:37
                dalej nie rozumiesz ... o byle gó... się nie obrażam, a jak już się obrażę to po raz pierwszy i ostatni ;) i to musi byc naprawdę przegięcie pały, a wtedy nie ma odwrotu. Nie jestem sfochowaną królewną która patrzy łzawymi oczkami i siedzac na podusiach wzdycha czekając aż królewicz się domyśli. Mówię jasno co jest nie tak i już.
                • real_mayer Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:42
                  wiem, że nie jesteś księżniczką :)
                  Ale nadal zakładanie, że nigdy, nigdy nie zdarzy wam się kłótnia po której obrazicie się na siebie, a wcale się nie rozstaniecie jest wg mnie dziwne. Poważnie mam nadzieję, że za parę lat będziesz nadal obstawała przy swoim :)
                  • kookardka Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:45
                    nie gdybam, piszę na podstawie własnych doświadczeń i wewnętrznych przekonań ;) i już mi się nie chce :)
    • ursyda Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:25
      no i co mu w końcu ugotwałaś >?
      • six_a Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 21:56
        właśnie, to powinno być główne pytanie do tego wątku:)
        chocia, jeśli tak gotuje, jak pisze, to mogłabym nie przepraszać i z tydzień.
    • rzeka.chaosu Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:27
      Mój rzadko przeprasza. Częściej przeprosiny odbywają się na zasadzie: "zaczynam być miły". Ja się na ogół nie obrażam, ale czasami po prostu muszę od niego odpocząć. I jak sam zaczyna pierwszy kontakt to traktuje to jako skruchę. Nigdy przeprosin nie żądam i nie wymagam, nawet nie lubię być przepraszana.
    • jan_hus_na_stosie Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:34
      usunelamkonto napisała:

      > przy obecnym powiedzialam : jestes glodny? tak, ok dopoki mnie nie przeprosisz
      > to nie bedziemy nic szykowac a kazda minuta ucieka na twoja niekorzysc .

      takie coś nazywa się SZANTAŻ

      a przyszło ci do głowy, że taka arogancja i buta z twojej strony działa na twoją niekorzyść?
      • real_mayer Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:36
        a może właśnie na korzyść ? Bo jeśli ona lubi, jak facet jednak przeprosi po jakimś głupim tekście, to taki, który nie potrafi tego zrobić niech po prostu spada.
        • jan_hus_na_stosie Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:40
          a może to ona go czymś wkurzyła i to ona powinna przeprosić?
          • real_mayer Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:52
            jestem pewna że usunelamkonto potrafi przepraszać :P
    • generalfailure Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 20:47
      usunelamkonto napisała:


      > z kazdym tak facetem jest?

      tak, bo każdy facet to świnia z definicji
      • usunelamkonto Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 21:34
        przepraszam owszem przepraszam.

        a mnie sie wtedy nalezaly przeprosiny, nie bylam zla,przynioslam jedzenie byla 21 a on sie glupkowato zachowywal, wymyslal wszystkie odmiany wyrazu przepraszam jakie moglyby sie znalezc ale to nie bylo slowo przepraszam, ja mowie ok : mnie sie nie spieszy, chcesz zjesc za 10 minut czy za godzine to nie ma sprawy.
        to nie bylo bardzo powaznie i nie wialo tak szantazem. on robil brzuszki ja klekalam przy nim i sie pytam : nadal nie chcesz przeprosic?
        kiwal glowa na nie, glupkowato sie usmiechal, mowilam ok : kolacja sie przedluzy. po x czasie wkoncu przestal i przytulil mnie i powiedzial : w porzadku, przepraszam

        • salma75 Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 21:45
          Ja pier... Gorzej niż dzieci :/.
        • raohszana Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 21:53
          I Ty zawsze tak wymęczasz przeprosiny, pieprząc chłopu za uszami?
          • salma75 Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 21:58
            raohszana napisała:

            > I Ty zawsze tak wymęczasz przeprosiny, pieprząc chłopu za uszami?
            >

            Przypomniało mi się jak znajoma suczkę swoją tresuje. "Wika poproś!", a Wika ma ją w d..e i się wygłupia (no, może brzuszków nie robi, ale generalnie jest happy i tarza się), "Wika poproś, zobacz co mam!" i tu następuje prezentacja smakołyku. Wika na odwal macha łapkami - "Wika, poproś ładnie!". Wika macha perfekcyjnie i dostaje w nagrodę przysmak :D.
    • six_a Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 21:43
      > mialam zalaczyc taki post, jak u was jest?
      zimno, chyba że założyć sweter, wtedy cieplej.
      • bijatyka Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 21:48
        Przepraszam.
        • six_a Re: a propo przeprosin od mezczyzn 13.12.10, 22:51
          dobra, już no, nie gniewam się, chciałam tylko uprzedzić, że kolacji i tak nie będzie :D
    • jan_hus_na_stosie wyznaję 13.12.10, 23:17
      że uważam iż ten mały jest słodki :D

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/jg/fd/nt4h/BsKq5Ko6SlgZIJvReB.jpg
    • hildegarda-z-plocka Re: a propo przeprosin od mezczyzn 14.12.10, 16:23
      no coz, gdyby facet-winny-ostatniej-klotni postanowil mnie olac i nie przepraszac, to na pewno nie jeczalabym mu nad uchem, by to zorbil, bo takie wymuszone przeprosiny to o kant d mozna potłuc, a ja nie zamierzam tracic casu na wychowywanie takiego chama, ktory wszak od wiekow wychowany juz powinien byc. nie mam takze zamiaru sie ponizac i prosic o to, by ktokolwiek laskawie wyrazil zal za to, ze mnie zlekcewazyl w jakis tam sposob. cale szczescie jak dotad trafialam na takich facetow, ktorzy po klotni albo wyjasniali sprawe, albo przepraszali wlasnie. a kiedy winna bylam ja, to ja wyjasnialam, lub przepraszalam.

      a opisana przez ciebie sytuacje daloby sie ocenic, gdyby wiaodmo bylo, o co chodzi. jezeli cie obrazil abo zachowal sie chamsko, po czym nei chcial przeprosic, to chlop jest dla mnei do odstrzalu. jezeli chodzilo o jakas pie..., typu zarzucal ci, ze bylo siak, ty twierdzilas, ze raczej tak, a chodzilo o to, czy statnio byliscie w kinie na filmie x czy y, to jeszcze mozna zrozumiec takie przekomarzanie nieco dziecinne i dopuscic.
    • mi_nutka3 Re: a propo przeprosin od mezczyzn 14.12.10, 17:04
      usunelamkonto napisała:


      > z kazdym tak facetem jest?

      Nie z każdym tak facetem jest, hej!
    • rtix Re: a propo przeprosin od mezczyzn 14.12.10, 23:12
      przepraszaj albo cię nie nakarmię? to żart?
    • takajatysia Re: a propo przeprosin od mezczyzn 15.12.10, 13:53
      > przy obecnym powiedzialam : jestes glodny? tak, ok dopoki mnie nie przeprosisz
      > to nie bedziemy nic szykowac a kazda minuta ucieka na twoja niekorzysc . i czek
      > alam sobie

      To jest tak urocze i zabawne, że natychmiastowo bym Cię przeprosiła ;D

      Mężczyznom to w ogóle chyba ciężko przepraszać, bo to jest przyznanie się do błędu. Seksistowsko stwierdzę, że przypadłość ta o wiele częściej dotyczy mężczyzn niż kobiet. Chyba trzeba się po prostu postarać o egzemplarz, który nie będzie miał za co przepraszać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka