Dodaj do ulubionych

Love Actually

18.12.10, 18:36
Czyli jedyna komedia reumatyczna, którą oglądam. Co więcej, oglądam ją zawsze gdy jest w tv. A dziś jest. O 20.35.

A Wy? Oglądacie? :)
Obserwuj wątek
    • salma75 Re: Love Actually 18.12.10, 18:39
      nie
    • marzeka1 Re: Love Actually 18.12.10, 18:40
      Tak, lubię, bardzo.
    • princessjobaggy Re: Love Actually 18.12.10, 18:42
      Ogladalam pare razy w telewizji. Nawet nie najgorszy.
      A kojarzysz zwrot: Where the fuck is my fucking coat? ;)))
    • six_a Re: Love Actually 18.12.10, 18:42
      raz mi wystarczyło.
    • menk.a Re: Love Actually 18.12.10, 18:44
      Zamierzam obejrzeć. Po raz kolejny. Jest zjadliwa i nie ma po niej bąków ani wzdęć.:>
      • wilowka Re: Love Actually 18.12.10, 18:48
        > Zamierzam obejrzeć. Po raz kolejny. Jest zjadliwa i nie ma po niej bąków ani wz
        > dęć.:>

        eee nie mogłabyś pojechać do USA

        :P
        • menk.a Re: Love Actually 18.12.10, 18:52
          Hahaha bo Amerykańce kochają sztuczność w tym sztuczne bąki?:D
          • wilowka Re: Love Actually 18.12.10, 18:59
            Ta, po fasolce ;)
    • sumire Re: Love Actually 18.12.10, 18:46
      tak, za każdym razem, gdy jest w telewizorze. mam niewytłumaczalną słabość.
      • jowita771 Re: Love Actually 18.12.10, 18:49
        Ja też oglądam za każdym razem, ale dzisiaj chyba będę musiała zrezygnować, bo siedzę w pracy i córka dzwoniła, że tęskni, więc po pracy raczej jej poczytam. Ale jak uśnie, to może jeszcze na kawałek filmu się załapię. Bardzo go lubię!
    • umathurman Re: Love Actually 18.12.10, 18:47
      moja regularna pozycja minimum raz w roku.
      i niekoniecznie na swieta
      podobnie jak pretty woman ;)
      • wilowka Re: Love Actually 18.12.10, 18:50
        A wiecie, że kiedyś znalazłam w aparacie kolegi mnóstwo swoich zdjęć?

        Ale do tej pory nie przyszedł z kartkami...

        ;)
    • ritsuko Re: Love Actually 18.12.10, 18:53
      Mam na DVD i uwielbiam :)
      • wilowka Re: Love Actually 18.12.10, 18:58
        ritsuko napisała:

        > Mam na DVD i uwielbiam :)

        eee aż tak, to nie, to nie Rok Diabła ;)
        • dziewczyna_rzeznika Re: Love Actually 18.12.10, 19:01
          A chyba obejrzę :)
          Nie trawię komedii romantycznych ale wyjątkowo się skuszę :)
          • wilowka Re: Love Actually 18.12.10, 19:04
            Mnie polecił Mąż.
            Film sympatyczny. Chyba lubię w nim nie granie na łzawych świątecznych momentach.
        • ritsuko Re: Love Actually 19.12.10, 20:01
          A Rok Diabła też mam na DVD ;). Nie jest może moim ukochanym filmem, ale bardzo go lubię i w swojej kategorii to chyba u mnie rządzi :)
      • menk.a Re: Love Actually 18.12.10, 19:04
        ritsuko napisała:

        > Mam na DVD i uwielbiam :)

        A propos płyt z filmami. Mam różne ale dużo chętniej obejrzę coś w tv niż wyciągnę płytę i włączę. Rzadko się coś takiego zdarza. Nie wiem od czego to zależy. Od niedostępności. Od tego, że termin emisji jest niezależny ode mnie. Zupełnie to nielogiczne, ale wolę obejrzeć film w tv, mimo że mam go na płycie.
        • simply_z Re: Love Actually 18.12.10, 19:07
          nie lubię jednego wątku w tym filmie ,nie powiem ktorego i to mi psuje radosc ogladania.
          • menk.a Re: Love Actually 18.12.10, 19:17
            Tego wątku?:>
            • simply_z Re: Love Actually 18.12.10, 22:59
              nie ,
              ten:)
              www.youtube.com/watch?v=UwvTJYAlitM
              • aga90210 Re: Love Actually 19.12.10, 18:22
                O tak, mnie też wnerwia ta baba. ma super faceta pod ręką a woli robić z siebie Matkę Teresę i nieść pomóc światu :/.
                • menk.a Re: Love Actually 19.12.10, 18:34
                  To jej brat. Czuje się za niego odpowiedzialna. Niestety nie widzi innej możliwości jak tylko przedkładać jego potrzeby nad swoje. To jest jej błąd, bo nie wyrządziłaby bratu krzywdy dbając o siebie. Uważa inaczej.
                  Biedny Carl.:|
    • taja11 Re: Love Actually 18.12.10, 19:10
      Mam zamiar dzisiaj ten film obejrzeć ale co chwilę będą reklamy więc nie wiem czy będę w stanie dotrwać do końca.:-(
      • wilowka Re: Love Actually 18.12.10, 19:17
        Reklamy są świetne na siku, kąpiel, herbatkę...

        (ktoś ostatnio nazwał mnie Pollyanną... )
    • wicehrabia.julian Re: Love Actually 18.12.10, 19:39
      wilowka napisała:

      > Czyli jedyna komedia reumatyczna, którą oglądam. Co więcej, oglądam ją zawsze g
      > dy jest w tv. A dziś jest. O 20.35.

      tak, bo to zupełnie jak o mnie, mam na myśli wątek z Premierem GB
      • agaszon Re: Love Actually 18.12.10, 19:45
        Jasne:) Za każdym razem kiedy jest w Tv.
      • wilowka Re: Love Actually 18.12.10, 19:45
        Masz obszerne uda? Czy całowałeś się na jakimś świątecznym koncercie? ;)

        P.S. Nie pamiętam dokładnie, ale chyba ta Dziewczyna ma w którejś scenie sweter, który mi się podoba. Ale głowy nie dam. Sprawdzę dziś.

        Dodatkową zaletą oglądania filmów, które się już zna jest możliwość szydełkowania skomplikowańszych wzorów :)
        • wicehrabia.julian Re: Love Actually 18.12.10, 19:49
          wilowka napisała:

          > Masz obszerne uda? Czy całowałeś się na jakimś świątecznym koncercie? ;)

          miałem na myśli sytuację premiera :) a Martine to gdzie ma te grube uda?

          https://img.metro.co.uk/i/pix/2009/11/McCutcheon_450x526.jpg
          • wilowka Re: Love Actually 18.12.10, 19:54

            > miałem na myśli sytuację premiera :)
            wicehrabia.julian napisał:

            Sympatycznie i mam nadzieje pomyślnie dla Ciebie :)

            >a Martine to gdzie ma te grube uda?

            W filmie tak mówią :)
    • sid.leniwiec Re: Love Actually 18.12.10, 19:51
      Bardzo, bardzo lubię, oglądałam kilka razy, ale dzisiaj stawiam na Ojca Chrzestnego 2.
      • sid.leniwiec Re: Love Actually 18.12.10, 20:14
        Zaczęło się, baj (kocham ten film).
    • kobieta_z_polnocy Re: Love Actually 18.12.10, 20:56
      Nie. Widziałam raz i wystarczy. IMHO głupie to i mało strawne, ale jak widać robi furorę, więc najwyraźniej się nie znam.
      • puszka_pandory1 Re: Love Actually 19.12.10, 00:46
        Robi furorę pewnie tylko w okresie okołoświątecznym, kiedy to z niecierpliwością oczekując tych paru dni wolnego pragniemy czegoś łatwego, lekkiego i przyjemnego, co dodatkowo wprawi nas w świąteczny nastrój.
        Film dla miłośników talentu komediowego Hugh Granta i komedii romantycznej jako gatunku.
        • martishia7 Re: Love Actually 20.12.10, 19:10
          > Film dla miłośników talentu komediowego Hugh Granta i komedii romantycznej jako
          > gatunku.

          Pfff!!!! Colina Firtha co najwyżej.:-P
    • puszka_pandory1 Re: Love Actually 19.12.10, 00:35
      Uważam, że "Notting Hill" jest lepsze.
    • aga90210 Re: Love Actually 19.12.10, 18:19
      Tak, prawie co roku :-) Love Actually musi być na święta tak jak Kevin- nie zawsze siedzę przyklejona do telewizora, ale zerkam.
    • menk.a Re: Love Actually 19.12.10, 18:22
      Dobrze. Przyznam się. Nie dałam rady wczoraj tego obejrzeć. Odpadłam po niecałej godzinie (licząc z tefałenowskimi reklamami). Ból głowy trzymał mnie do rana. Nie wiem czym sobie zasłużyłam na takie męki w poprzednim wcieleniu, ale musiałam być zła do szpiku kości.:|
    • kum-nye Re: Love Actually 20.12.10, 19:41
      Oglądam co roku. Dla mnie najlepszy film świąteczny. Jedną z fajniejszych rzczy jest to, że nie koncentruje się na jednym wątku. No i Colin Firth i Liam Neeson w jednym miejscu:D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka