kochanic.a.francuza
13.01.11, 18:12
Gdzies slyszalam, ze torebki od Vittona, (wedlug mnie brzydkie), sluza do pokreslania statusu:"patrzcie jestem z innej polki mam torebke za 6 tysiecy, a w niej podpaski za tysiac".
Inna kolezanka pokazala mi bransoletke od meza. Zapomnialam marki. Do bransoletki dolacza sie kolejne czesci w cenie jedna za tysiac zlotych (jakies 2-3 gramy srebra czy zlota).
Jeszcze inna jezdzi konno.
Kolega je w knajpie codziennie.
Inny nic sie nie odzywa, bo i tak co powie, to bedzie ze sie chwali. Kolejne malzenstwo: maja pania do sprzatania "tylko" na dwa dni w tygodniu.
Jeszcze inna nigdzie nie chodzi, nawet jak usilnie zapraszana, bo ma tysiac netto i takie gadki ja dobijaja.
Jakie inne "nowoczesne" sygnalizatory zauwazylyscie.
O furach, skorach i komorach nie rozmawiamy.