gior-gia
16.01.11, 19:13
postaram się jak najzwięźlej.Kobieta poznaje faceta na imprezie u kolegi,wolnego mieszkającego spory kawałek od niej tzn w innej miejscowości. Wpada mu w oko,słyszy to od znajomych, jakoś nawiązują kontakt ze sobą,proponuje mu spotkanie na kawe jak będzie przypadkiem niedleko jej miejsca zamieszkania.Faktycznie spotykają się ze dwa razy jak on jest w interesach (ma firmę i sporo jeździ po kraju), facet czaczyna chyba przejawiać zainteresowanie,smsy,telefony właściwie codzień, w końcu umawiają się na weekend niezobowiązująco u niego, w tym czasie spotkania ze wspólnymi znajomymi,wspólne gotowanie, teatr,facet super się stara o nią,zabiera na spacerki,pokazuje okoliczne fajne miejscowości,przytulanie etc...ale nie dochodzi do niczego poważniejszego,bo ona nie jest gotowa (rozstała się niedawno z wieloletnim narzeczonym) i nie chce być odebrana jako taka co od razu z jednego kwiatka na drugi..noi też nie chce od razu znajomości zacząć jako opartej na seksie...facet mówi,że ok,nic na siłe kobieta musi być gotowa...mimo to zainteresowanie faceta nie słabnie,spędzają razem po jakimś czasie znowu weekend, kolejny, również bardzo miły, zaczyna być ciekawie,facet zaczyna jej się naprawde podobać (wcześniej nie była przekonana),znowu jest miło,spacerki,obiadki,z przyczyn innych nie ma mowy o zbliżeniu;)biologia hehe, ale ponieważ kobieta ta nie jest osobą wylewną i też nieśmiałą troche nie okazuje zainteresowania nim typowo jako kandydatem, zachowuje się troszkę z dystansem jeszcze....i teraz, facet ten przestaje się kontaktować tak często, nie pisze już ani nie dzwoni codziennie, rzadziej i to jest widoczne...czy popełniłam błąd nie okazując mu zaintereoswania i obserwując jak się będzie toczyć wszystko, czy po prostu liczył na spotkania tylko o ch.seksualnym,nie dostał tego i odpuścił? Zaczął mi się naprawdę podobać,i nie wiem co teraz mam zrobić?Może koleżanki mi coś podpowiedzą czekać czy coś zainicjować i dać do zrozumienia?