20.01.11, 20:45
Mam coraz powaznijeszy problem w głowie.
Z natury jestem samotnica. Mam jednak bliskich. Do szczęścia wystarczy mi dobry obiad, ładna bluzka, nauka i pieniądze. Zabrakło tu ludzi. Ludzie mi nie są potrzebni. Mieszkam w Warszawie. Jest tu dużo osób 'z przypadku", takich co to nie chcą nawiązywać bliższych więzi. Nie chcieli na studiach, nie chcą w pracy. Ile ja wycierpiałam przez ten brak ludzi-znajomych. Ale odpuściłam, żyje swoim rytmem i nagle cóż...

Przyczepili się. Chcą sie kontraktowac. Znajmi ze studiow, z podwórka. Net zbliza. Poza netem podobnie. Klasa tęskni do wspólnych spotkań. Ucieszyłam się! Jak fajnie-pomyślałam i pojawił sie problem.
Otoz.. sporo przez te 10 lat """osiągnęłam""". Nie jestem juz TAMTA nastolatka. W moim życiu osobistym pojawił sie Pan doktor, a ja o dziwo nie skończyłam jako przedszkolanka, albo mamusia ślicznego dzidziusia. Nie mam też męzysia od 5 lat i zyje na kocia lape. Nie miekszam u rodzicow z dzieckiem, tylk u siebie. Nie skonczylam zaocznych studiow, tylko te normalne. Dbam o siebie, lepiej niz wtedy wygladam 9tylko ze wtedy niem oglam lepiej wygladac, bo mialam nascie lat i wygladalam jak zbita nastolatka, a sie czepiali, ze NIEKOBIECO!) Malo kto poderzewal, ze taki ktos jak ja skonczy lepiej, a juz na pewno lepiej niz wikeszosc.
Nawet nzajmi, ktorzy sa na doktoracie otwieraja oczy, ze ktos taki jak ja robi to i to. Przeciez nic na to nie wskazywalo.
Zyje przecietnie, ale innym moj obraz widocznie ise jakos inaczej przedstaweial-choxiaz ja nie dawalam im ku temu podstaw. Zawsze ylam taka sama, tyle tylko zel udzie wola gorzej o tobie myslec niz lepiej.

W tej chwili mam wrażenie, ze to ich niedowierzanie sięgnęło zenitu i dostaje pytania typu:
skąd znasz Radka?
dlaczego nie pracujesz-utrzymuje się samodzielnie, ale mam własną działalność
czym dokładnie jest twoja działalność i dlaczego ja tak nie mogę?
zaszłaś w ciąże i Radek się oświadczył?
dlaczego tka często wyjeżdżasz-dają ci w pracy tak często urlop
skąd wiesz, że na akcjach na giełdzie można zarobić-powiedz mi jak
skad znasz tyleo sob, przeciez jesteso dlutkiem, skad znasz marka, krysie, ize, viole?

dziwia sie najoczywistszym rzeczom, ciągle wypytują, chcą sięgnąć sedna
jedna se wygadała, ze śledzi mnie w necie!!!!!

Zastanawia mnie kim ja dla nich wtedy byłam, ze zadają mi takie pytania 9potrafia bardzo osobite). Pamiętają mnie jako ta 20 latkę, co to boi sie odezwac, a teraz po sympozjach lata. Wkurza mnie to i coraz czesciej czuje sie zaszczuta, bo ludzie, ktorzy mieli mnie qw d.. jak nic kontaktują sie i nie mgoa uwierzyć w cos co jest normą. Jakbym odzyskała nogi po wypadku!

Czy ja byłam jakąś niedołęgą? Teraz tez: ludzie mnie widza, i co? i sie odzwia
Co?
ty?

Do tego najgorsze: zaczęli mnie nieudolnie naśladować i tak np. koleżanka zadzwoniła gdzieś, gdzie ja dzwoniłam wcześniej w sprawie pracy-zdziwiła się ze tam trzeba mieć kierunkowe wykształcenie, ale skoro Ola (ja) dostała, to chyba dają etat za darmo!

W swoich oczach jestem zwykłą bohaterka swojego życia: realizuje palny, myślę, jestem przeciętnie inteligenta, przeciętnie wyglądam..
Aż takie ot dziwne.

Do meritum: taka postawa ludzi (wszystkich) spowodowała, ze wycofałam się, zwłaszcza po tym telefonie koleżanki do tego instytutu w sprawie pracy... Ukrywam się ze swoimi pomysłami, ze swoją działalnością, zmieniłam numer telefonu, zamknęłam wszystko co powodowało, ze można mnie namierzyć. Nie mowie już tak wiele o sobie np. jak jest miedzy mną a nim, czym się zajmuje, gdzie chodzimy, albo co przykrego się wydarzyło i teraz np. wiem ze tego i tego nie ruszę drugi raz. Pr zestalam dzielić się swoimi doświadczeniami! Wczoraj koleżanka miała zabieg-kolano. Miałam identyczny. Koleżanka została skierowana do lekarza o kiepskiej reputacji delikatnie mówiąc. Sknocił to, bo podczas zabiegu powinien coś jeszcze zrobić, bo w przeciwnym razie czekać ja będzie poprawka... Ona o niego wypytywała-nie widziała, ze miałam to samo. A ja się ugryzłam w język i nic nie powiedziałam, normalnie to bym od razu - jak na spowiedzi, jej powiedziała a teraz, jakoś mi się odechciało..

Stałam się snobem przed samą sobą.
Najlepiej mi z Radkiem (imię zmienione) w 4 ścianach, albo w fotelu. Bo wiem ,ze on niczego przeciwko mnie nie wykorzysta, a jeżeli nawet to mnie uprzedzi. Nie wypytuje mnie po to by mnie wyprzedzić czy mi coś sprzątnąć sprzed nosa.

Straciłam zaufanie do ludzi i wiarę w nich.

Obserwuj wątek
    • eat.clitoristwood Jak znajdujesz 20.01.11, 20:48
      czas na naukę niemieckiego i matmy...płodząc takie elaboraty?
      • ucze_sie_niemieckiego_i_matmy Re: Jak znajdujesz 20.01.11, 20:50

        przydługie, ale szybko widzę czytasz
        • soulshunter Re: Jak znajdujesz 20.01.11, 20:52
          z oczami tez masz problem
    • zaklopotana87 .... 20.01.11, 20:49
      Zacznij od polskiego, bo tego się nie da czytać.
      • ucze_sie_niemieckiego_i_matmy Re: .... 20.01.11, 20:51
        nie chodzi o to żeby to czytać, ale żeby mnie rozumieć

        • ursyda Re: .... 20.01.11, 20:52
          pass
          albo jakoś streść
        • soulshunter Re: .... 20.01.11, 20:53
          to moze zrob piktogram?
          • six_a Re: .... 20.01.11, 22:26
            ja mogę zrobić:)

            https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR2v7NyRKRd8JGxOC38Z5DWnRq4JTcARBZQmLgNOcv8ycxa1OdfSg
        • zaklopotana87 Re: .... 20.01.11, 20:55
          ucze_sie_niemieckiego_i_matmy napisała:

          > nie chodzi o to żeby to czytać, ale żeby mnie rozumieć
          >


          Hmm... Ciężkie zadanie bez czytania.
          • ucze_sie_niemieckiego_i_matmy Re: .... 20.01.11, 20:56
            to forum
            tu można wszystko
            • zaklopotana87 Re: .... 20.01.11, 21:00
              Fakt, ale głupoty ani nie da się przeskoczyć, ani ogarnąć, nawet na FK :P
              • ucze_sie_niemieckiego_i_matmy Re: .... 20.01.11, 21:00
                zaklopotana87 napisała:

                > Fakt, ale głupoty ani nie da się przeskoczyć, ani ogarnąć, nawet na FK :P


                FK?
                • zaklopotana87 Re: .... 20.01.11, 21:04
                  Co pijesz? I ile Ci zostało?
                  • ucze_sie_niemieckiego_i_matmy Re: .... 20.01.11, 21:06
                    zaklopotana87 napisała:

                    > Co pijesz? I ile Ci zostało?
                    i bedziesz mi tak odpisywała do śmierci
                    jezu 23 lata- w tym roku 24 i tylko tak sie odpowiadać, po maratonie forumowym, nauczyłaś
                    co pilas
                    ile pilas
                    nie rozumiem co piszesz
                    niczego nie rozumiem
                    dlaczego nie rozumiem
                    • zaklopotana87 Re: .... 20.01.11, 21:09
                      Jest mi po prostu przykro z Twojego powodu - nawet jakbym chciała odpisać coś konstruktywnego to wybacz, ale na Twój bełkot się po prostu nie da. Również uczyłam się niemieckiego i matmy, i jeszcze wielu innych przedmiotów, ale o polskim nigdy nie zapomniałam. Nawet na studiach się nim porozumiewam, więc przydaje się w komunikacji.
    • alpepe Re: ludzie 20.01.11, 20:52
      Ale o co chodzi?
      Ludzie ci wejdą butami w życie, o ile im na to pozwolisz. Pozwoliłaś, zapłaciłaś frycowe, odcięłaś się, tylko po co te żale samousprawiedliwiające na forum. Z powodu kolana koleżanki?
      To prawda, że tamta nastolatka nie istnieje. Ja z tego powodu nie założyłam konta na NK, na fb wchodzę raz na miesiąc, dwa i nie szukam znajomych. Bo nastolatka we mnie też już umarła i jeśli jakiejś znajomości nie pielęgnowałam przez tyle lat, to i teraz nagle nie zaprzyjaźnię się z osobami, z którymi przestałam się kontaktować.
      • ucze_sie_niemieckiego_i_matmy Re: ludzie 20.01.11, 20:56
        Ale to nmie chodzi o kontakty psrzed lat!
        Nowi tez tacy sa!!
        Wszyscy mysla, ze jestem jakąs kaleka.
        nie iwem o coch cohdzi
        co jest diozwnego w tym, ze kupiłam bilet do Mediolanu za 1zl, bo byla promocja-2 lata temu

        drazni mi to ciągle niedowierzanie we mnie
        mam na twarzy wypisane iodtka, czy co

        przez cos takiego jestem na swoim, bo nie mogłam tego znieść
        jedno wielkie zdziwienie
        • zaklopotana87 Re: ludzie 20.01.11, 20:57
          Mam pytanie: dużo już wypiłaś?
        • alpepe Re: ludzie 20.01.11, 21:01
          pytanie: skąd wiedzą, że kupiłaś bilet do Mediolanu za złotówkę?

          A co do drugiego, może faktycznie niepociumanie masz wypisane na twarzy i stąd to zdziwienie?
          Na wyraz twarzy wiele nie poradzisz, możesz zacząć nosić okulary z prostokątnymi oprawkami, trochę pomoże, ale ochrzczą cię wyrachowaną suką.
          • ucze_sie_niemieckiego_i_matmy Re: ludzie 20.01.11, 21:05
            alpepe napisała:

            > pytanie: skąd wiedzą, że kupiłaś bilet do Mediolanu za złotówkę?
            >
            > A co do drugiego, może faktycznie niepociumanie masz wypisane na twarzy i stąd
            > to zdziwienie?
            > Na wyraz twarzy wiele nie poradzisz, możesz zacząć nosić okulary z prostokątnym
            > i oprawkami, trochę pomoże, ale ochrzczą cię wyrachowaną suką.


            o tym bilecie to powiedziałam, bo się ucieszyłam ,ze wreszcie wyjeżdżamy!
            mam za to cierpieć cale życie?

            często łapie facertow na tym, ze mi się przyglądają, a potem są speszeni, jak ich złapie, wiec chyba to nie tempota,
            ale tak zwyczajnie to nikt mi się nie przygląda..
            mam wrazenie ze zlewam sie z tlumem
    • zeberdee24 Re: ludzie 20.01.11, 21:00
      Czy to jest jakaś forma manifestu ?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ludzie 20.01.11, 21:07
      tl;dr;
      Too long, didint read.
      • piataziuta Re: ludzie 20.01.11, 21:15
        To nie szkodzi i tak post pozbawiony jest treści.
        Ważne żeby ROZUMIEĆ.
        Ja czuję, że rozumiem, tak!
    • piataziuta Re: ludzie 20.01.11, 21:13
      Nie jestem juz TAMTA nastolatka.
      > W moim życiu osobistym pojawił sie Pan doktor, a ja o dziwo nie skończyłam jak
      > o przedszkolanka, albo mamusia ślicznego dzidziusia. Nie mam też męzysia od 5 l
      > at i zyje na kocia lape. Nie miekszam u rodzicow z dzieckiem, tylk u siebie. Ni
      > e skonczylam zaocznych studiow, tylko te normalne.

      Rozumiem.
      Ja nie chodzę bez butów, nie jem zupy widelcem, nie smaruję ogórków kiszonych czekoladą, nie jestem mężczyzną, nie robiłam dziś porządku i nie lubię mojej piątej koleżanki ze studiów. więc wiem co to znaczy...


      > Stałam się snobem przed samą sobą.
      > Najlepiej mi z Radkiem (imię zmienione) w 4 ścianach, albo w fotelu. Bo wiem ,z
      > e on niczego przeciwko mnie nie wykorzysta, a jeżeli nawet to mnie uprzedzi. Ni
      > e wypytuje mnie po to by mnie wyprzedzić czy mi coś sprzątnąć sprzed nosa
      > ].

      Wniosek: nie marynuj cebuli w dżemie.

    • ritsuko Re: ludzie 20.01.11, 21:20
      Początki fobii społecznej?
      Ty dopuściłaś tych ludzi na taką a nie inną odległość, nie net, szkoła czy kij wie co. Pogódź się z tym. I zejdź trochę na ziemię, bo niby niska samoocena, a wali po oczach Twoje przeświadczenie o własnej wspaniałości.
      • alpepe Re: ludzie 20.01.11, 21:33
        o, widzę, że koleżanka się zgadza.
        • ritsuko Re: ludzie 20.01.11, 21:58
          Ano, ciężko się nie zgodzić :). Poza tym mam jakąś dziwną awersję do szukania winy w całym świecie, a nie w sobie
      • tygrysio_misio Re: ludzie 21.01.11, 00:06
        mozna miec niska samoocene pod tytulem "nie jestem taka zla, bo przeciez to i tamto, a jednak nikt mnie nie lubi i jestem do dupy"

        i to jest najgorsze: czlowiek ma cos do zaoferowania, a nikt tego nie chce, nie widzi
    • miau_weglowy Re: ludzie 20.01.11, 21:32

      > Stałam się snobem przed samą sobą.

      niestety.
      ja jeszcze dodam: i przed innymi.

      >e on niczego przeciwko mnie nie wykorzysta, a jeżeli nawet to mnie uprzedzi

      dobre dobre! :D patent z seriali...
    • vandikia Re: ludzie 20.01.11, 22:01
      a teraz się skup i przedstaw problem w 3 konkretnych zdaniach
    • inzynier.kowalska Re: ludzie 20.01.11, 22:14
      Przeczytałam, ale prawdę mówiąc nie rozumiem - Pani się chwali, czy żali...?

      Po przeczytaniu tego tekstu (chociaż ciężko było momentami) to rozumiem tyle, że fajnie Ci się w życiu układa (gratuluję), w sumie to nie potrzebujesz ludzi, no ale się przyczepili do Ciebie i wszyscy jak jeden mąż dziwią się i zazdroszczą, i to Ci przeszkadza, więc się od nich odcinasz. No to znaczy dobrze jest czy źle? :)
    • six_a Re: ludzie 20.01.11, 22:44
      czy jest na sali radek (imię zmienione) bo chciałam pogratulować.
    • menk.a Re: ludzie 20.01.11, 22:47
      ucze_sie_niemieckiego_i_matmy napisała:

      > Najlepiej mi z Radkiem (imię zmienione)

      Ufff.
      • lonely.stoner Re: ludzie 20.01.11, 22:55
        no to miej tych meczacych ludzi w d... i juz. Numer z kolezanka dzwoniaca gdzies tam do instytutu zeby jej prace dalo- to juz przejaw jakiejs najwyzszego rodzaju tepoty i idiotyzmu (tejze kolezanki). Nie wszyscy ludzie sa normalni, niektorych trzeba olac i po prostu nie zawracac sobie glowy jakimis kontaktami z marysia z podstawowki, ktora byc moze chodzila z toba do jednej klasy ale teraz moze was juz po prostu nic nie laczyc a jedynie dzielic ogormna przestrzen mentalna.
    • to.niemozliwe Re: ludzie 20.01.11, 23:54
      Zawsze bylas nie tylko samotnica, ale tez gleboko nieufna i zalezna od oceny innych. W dodatku masz dobre mniemanie o sobie i wysoki stopien samostanowienia. O ile ta pewnosc siebie nie graniczy z zarozumialstwem, to kilka sesji z psychologiem powinno Ci pomoc skorygowac swoje reakcje. :-)
      • menk.a Re: ludzie 21.01.11, 08:19
        to.niemozliwe napisał:

        > Zawsze bylas nie tylko samotnica, ale tez gleboko nieufna i zalezna od oceny in
        > nych. W dodatku masz dobre mniemanie o sobie i wysoki stopien samostanowienia.
        > O ile ta pewnosc siebie nie graniczy z zarozumialstwem, to kilka sesji z psycho
        > logiem powinno Ci pomoc skorygowac swoje reakcje. :-)

        Nie rozumiem. Nieufność i zależność od ocen innych świadczy o niskiej samoocenie. Twoje pierwsze zdanie chyba się wykluczają z pozostałymi.
        • to.niemozliwe Re: ludzie 21.01.11, 09:43
          Nie, to są rozbieżne cechy (i kryteria). Na przykład - osobą o ekstremalnie wysokim mniemaniu o sobie jest narcyz. Równiczesnie jest tak uzależniony od opini innych o sobie, że jak nie ujrzy w nich, wyrażanego postawą, mimika, głosem, oczami, głębokiego zachwytu i uwielbienia....to umiera. Jak w tym micie, tylko w realu symbolicznie - umiera, a wiec go nie ma dla innych, alienuje się wewnętrzne. Postrzega świat jako wrogi, ofensywny i...wciąż źle go oceniający!. :-)
        • mumia_ramzesa Re: ludzie 21.01.11, 13:11
          > Nieufność i zależność od ocen innych świadczy o niskiej samoocenie.

          W tym przypadku nieufnosc jest wtorna. Najpierw naopowiadala wszystkim o sobie a jak reakcje byly nie takie jakich sobie zyczyla, to sie obrazila na caly swiat. Przeciez wszyscy powinni piac z zachwytu, a oni nie wierza i sie dziwia!
    • tygrysio_misio Re: ludzie 21.01.11, 00:24
      zaloze sie, ze wiekszosc moich nauczycieli z podstawowki myslaloby o mnie podobnie... za to pani od polskiego w LO nie dziwilaby sie, ze skonczylam "normalna uczelnie" a nie jakies prywatne badziewie jako nieliczna z klasy

      na bank sa pewne przeslanki z dziecinstwa, ktore spowodowaly, ze w mlodosci zachowywalas sie tak, a nie inaczej... nie pasowalas po prostu... teraz wszyscy dorosli, zycie stalo sie bardziej skaplikowane i innych dziwi, ze akurat Ty nie masz tak najgorzej, choc nie szlas ta idealna droga

      zaczynasz nabierac do swiata wrogosci... kiedys bedziez z wrogoscia patrzec na ludzi w autobusie czy sklepie, a kiedy to zauwazysz mozesz byc bardzo nieszczesliwa z sama soba.. nie idz ta droga

      to naturalne, ze ludzie zazwyczaj odludni przy kontaktach z innymi sa wylewni bardziej niz ci, ktorzy wsrod ludzi byli od zawsze.... ja tez tak mam ;].. pier#dol to... naucz sie kilku tekscikow, ktore stosuja Ci ludzie, zeby nie opowiadac Ci o sobie i stosuj je
    • brms Re: ludzie 21.01.11, 07:22

      Tak się składa, że też znam Radka (imię zmienione)

    • qw994 Re: ludzie 21.01.11, 08:26
      Matko boska, ale o co chodzi? Czy mogę prosić o normalny język polski albo kogoś o streszczenie?
    • merda Re: ludzie 21.01.11, 10:39
      Dziwna jestes :/
      Chwalisz sie tym na co pozniej sie zalisz. Jeden wielki belkot.
      Niby taka z ciebie kobieta sukcesu, ale boisz sie panicznie-obsesyjnie glupich i nic nie znaczacych pytan...(?)
      Numer telefonu zmienilas? Tutaj tez piszesz ukryta pod lozkiem czy moze z sekretnego schowka?
    • funny_game Re: ludzie 21.01.11, 11:25
      Poczkaj, poczkaj: to dostałaś pracę, Ty, Ola, czy masz własną działalność (imię zmienione)?
    • eastern-strix Re: ludzie 21.01.11, 11:32
      Po przeczytaniu Twoich postów zaczynam myśleć, że w tym gadaniu może być ziarnko prawdy...

      Dlaczego się tak koncentrujesz na innych? Masz osobowość paranoiczną?
    • 0riana Re: ludzie 21.01.11, 13:57
      > Otoz.. sporo przez te 10 lat """osiągnęłam""". Nie jestem juz TAMTA nastolatka.

      Myslisz ze oni sa wciaz TYMI nastolatkami?

      > W moim życiu osobistym pojawił sie Pan doktor, a ja o dziwo nie skończyłam jak
      > o przedszkolanka, albo mamusia ślicznego dzidziusia. Nie mam też męzysia od 5 l
      > at i zyje na kocia lape. Nie miekszam u rodzicow z dzieckiem, tylk u siebie. Ni
      > e skonczylam zaocznych studiow, tylko te normalne.

      O zesz ku..., sukces na miare Billa Gatesa, a nawet wiekszy, bo on studiow nie skonczyl...

      > Najlepiej mi z Radkiem (imię zmienione)

      Uwazaj jak zmieniasz to imie, bo Ci jeszcze Dodzienka wpie...spusci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka