brak.pomyslu.na.nick
21.01.11, 22:35
Ja 25 lat, on 35. Poznaliśmy się 1,5 roku temu. Dzieli nas jakieś 350 km (niby nie dużo, a jednak utrudnia relacje).
Spotykaliśmy się 4 czy 5 miesięcy, po czym stwierdziłam, że to na dłuższą metę nie ma sensu. On nie chciał przeprowadzić się do mnie - ja do niego też nie (każde z nas ma własną pracę na miejscu, mieszkanie etc.).
Niedługo po naszym rozstaniu poznał nową kobietę, która zaczęła za nim szaleć. On niekoniecznie był aż tak zauroczony, ale wkręcił się w ten związek i tak zostali. Nie ukrywam, że trochę mnie to zabolało, bo mi na nim zależało... Jakieś pół roku temu powiedział mi, że myślą o ślubie. Trudno - przyjęłam to do wiadomości, chociaż nadal byłam zła na siebie (i na niego też), bo w końcu mogłam być na jej miejscu... No, ale byliśmy egoistami.
Minęło te pół roku i w zasadzie to już o nim zapomniałam, aż tu wczoraj telefon od niego i wyznanie, że ślub coraz bliżej (na wiosnę), a on ciągle myśli o mnie... I o tym, że tego ślubu nie chce. Przynajmniej z nią nie. Byłam zaskoczona. Myślałam, że świetnie im się układa... Powiedział, że ma mnóstwo wątpliwości, że żałuje, że nam nie wyszło i poważnie myśli o rozstaniu z nią... Zasugerowałam mu, że moglibyśmy dać sobie drugą szansę, ale nie chcę rozwalać żadnego związku. Powiedział, że porozmawia z nią, ale ze mną też chciałby się spotkać i przedyskutować kilka spraw. Od razu zaznaczyłam, że powrót do siebie wchodzi w grę jedynie w sytuacji, kiedy on przeprowadza się do mnie. O dziwo, nie protestował. Pogadaliśmy jeszcze trochę i pożegnaliśmy się.
Dzisiaj mieli się spotkać i prawdopodobnie rozstać... Tylko... Nie jestem pewna czy to ma sens. On jest dużo starszy ode mnie, spotykaliśmy się tak naprawdę dość krótko i ciężko ocenić czy ew. kiedy zamieszkamy razem, nie zacznie się coś komplikować, no i dochodzi jeszcze sprawa ew. ślubu - on nie chce kościelnego, a mi na tym bardzo zależy... Poza tym nie mam żadnych zastrzeżeń... W łóżku super, dbał o mnie i jest naprawdę odpowiedzialnym i stabilnym emocjonalnie ;) facetem.
Co myślicie?