Dodaj do ulubionych

kawa na brzuchu

22.02.02, 21:33
taaa czy u was w pracy tez sa CIEZKO pracujacy, ktorzy
pol dnia chodza po internecie (hi hi), 1/3 po biurze z
kawa na brzuchu opowiadajac jak ciezko pracuja?
oczywiscie zostaja dluzej bo prace rozpoczynaja po 15?

PS1 kawa nie jest rozlana na brzuchu ale kubek darmowej
lury spoczywa na tej jakze wypuklej czesci ciala
PS2 proporcje inetu i chodzenia z kawa moga sie zmieniac.
Obserwuj wątek
    • ptasia Re: kawa na brzuchu 23.02.02, 20:35
      pewnie, że kawowe lesery istnieją. Sama takim czasem bywałam. Ale u mnie się to
      raczej objawiało buszowaniem po necie...
      • paw_dady Re: kawa na brzuchu 24.02.02, 23:37
        ptasia napisał(a):

        > pewnie, że kawowe lesery istnieją. Sama takim czasem
        bywałam.

        hmm niezupelnie o to chodzilo, ty mowisz o chwili przerwy
        w pracy wymagajacej skupienia. to normalne i kazdy to
        robi. A mi chodzilo o gosci, ktorzy chodza po biurze
        mowia jak duzo maja do zrobienia ale NIC nie robia (no
        przynajmniej do 15)
        > Ale u mnie się to
        >
        > raczej objawiało buszowaniem po necie...

        hmm mam nadzieje, ze terez nie piszesz z pracy ? jesli
        tak to zglos inspekcji pracy, ze szef cie wykorzystuje

        pzr
        • Gość: ........ Re: kawa na brzuchu IP: *.sympatico.ca 25.02.02, 03:58
          Dlaczego piszesz o brzuchu jako o bardzo wypuklej czesci?
          Czyzbys byla w ciazy?. Wczesniej mnie przekonalas ze jestes
          lesbijka. Teraz mi sie w glowie meci, juz sam nie wiem. A
          kawa na brzuszku............? Ja wole z filizanki. Na brzuszku
          tez kocham, mocno. Pozdrawiam
          • paw_dady Re: kawa na brzuchu 01.03.02, 00:06
            Gość portalu: ........ napisał(a):

            > Dlaczego piszesz o brzuchu jako o bardzo
            wypuklej czesci?


            bo jest sexy

            > Czyzbys byla w ciazy?. Wczesniej mnie
            przekonalas ze jestes
            > lesbijka.

            bo jestem. mowiac scisle pociagaja mnie kobiety ;-)

            > Teraz mi sie w glowie meci, juz sam nie
            wiem. A
            > kawa na brzuszku............? Ja wole z
            filizanki. Na brzuszku
            > tez kocham, mocno. Pozdrawiam

            kawe? no to fajowo moze razem pochodzimy po biurze udajac
            pracujacych. wazne zeby szef zawsze widzial, ze pracujesz ;-D
    • hilda_k Re: kawa na brzuchu 28.02.02, 16:31
      paw_dady napisał(a):

      > taaa czy u was w pracy tez sa CIEZKO pracujacy, ktorzy
      > pol dnia chodza po internecie (hi hi), 1/3 po biurze z
      > kawa na brzuchu opowiadajac jak ciezko pracuja?
      > oczywiscie zostaja dluzej bo prace rozpoczynaja po 15?
      >
      > PS1 kawa nie jest rozlana na brzuchu ale kubek darmowej
      > lury spoczywa na tej jakze wypuklej czesci ciala
      > PS2 proporcje inetu i chodzenia z kawa moga sie zmieniac.

      oj, sa, sa... szczegolnie moj szef - co nie wejde do jego
      pokoju to cos siorbie z kubeczka i plotkuje z kims przez
      telefon. Tylko ze on nie zabiera sie do roboty po 15 ale
      zleca ja nam:-(. A zeby z nim pogadac o podwyzce to nigdy
      nie ma czasu - taki zapracowany. Sama kiedys tez zostane
      szefem...:-)))

      • paw_dady a wiesz ile energii zabiera picie kawy? 01.03.02, 00:09
        hilda_k napisał(a):
        to co sie szefa czepiasz?

        >Tylko ze on nie zabiera sie do roboty po 15 ale
        > zleca ja nam:-(.

        na delegacji polega menezment ;-D

        >A zeby z nim pogadac o podwyzce to nigdy
        > nie ma czasu - taki zapracowany.

        on dostaje podwyzki za to ze tobie i 30 kolezankom nie
        podnosi przez rok ...

        >Sama kiedys tez zostane
        > szefem...:-)))

        czego ci zycze !!! ale jesli moim to mnie nie molestuj.
        no chyba, ze jestes ladna ;-)


        • hilda_k Re: a wiesz ile energii zabiera picie kawy? 01.03.02, 15:50

          czepiam sie, bo mu zazdroszcze!!! a w tej delegacji to
          jest niezly i za to co my zrobimy to on zbiera laury.
          coz, takie zycie...a molestowania z mojej strony sie nie
          obawiaj - zostanie szefem mi chyba nie grozi,
          przynajmniej przez kilka najblizszych lat;-)
          • paw_dady nie bedzie molestowania? buuuuuuuuuu 01.03.02, 19:45
            hilda_k napisał(a):

            >
            > czepiam sie, bo mu zazdroszcze!!!

            ha zazdrosnica sie ujawnila !!!


            > a w tej delegacji to
            > jest niezly i za to co my zrobimy to on zbiera laury.
            > coz, takie zycie...

            a jak myslisz dlaczego wiekszosc studentow marzy o byciu
            szefem? bo sa leniwi ;-)


            >a molestowania z mojej strony sie nie
            > obawiaj - zostanie szefem mi chyba nie grozi,
            > przynajmniej przez kilka najblizszych lat;-)

            kurcze a niedawno "w sieci" ogladalem i nawet mi sie
            podobalo. ;-((( a ja to przystojniejszy jak m. douglas ;-)
            • hilda_k zycie to nie "w sieci" ;-) 04.03.02, 11:16
              paw_dady napisał(a):


              > ha zazdrosnica sie ujawnila !!!

              ciiiii, nie tak glosno, bo wszyscy uslysza;-)

              > a jak myslisz dlaczego wiekszosc studentow marzy o byciu
              > szefem? bo sa leniwi ;-)

              sugerujesz, ze i ja...? ja lubie pracowac, fakt nie
              zawsze lubie robic to co robie w pracy - ale tak np
              sadzic kwiatki, cos ugotowac, napisac:-)

              > kurcze a niedawno "w sieci" ogladalem i nawet mi sie
              > podobalo. ;-((( a ja to przystojniejszy jak m. douglas ;-)

              life is brutal - pewno trafilaby sie tobie szefowa tak
              cos pod 50-tke, nieszczegolnej figury i smierdzaca
              papierosami;-0. ja tam w sprawach damsko-meskich wole sie
              zdac na moj wlasny wybor:-)))

              ps a douglas jest oblesny!!! kazdy facet jest od niego
              przystojniejszy!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka