Dodaj do ulubionych

nie chce dorastać...

27.01.11, 17:55
Ma może ktoś z was problem z dorosłym życiem? Ja zawsze byłam osobą aktywną, dużo podróżowałam, studiowałam w fajnym miejscu. A teraz pracuję, rozpadł się mój związek i czuję się bardzo staro...Moje koleżanki mają mężów, dzieci, plany typu kupić dom, mieszkanie itp...a chciałabym jeszcze podróżować, żyć tak na luzie( ale to nie znaczy upijać się i zarywać każdego faceta...co to to nie) Chce kogoś poznać i być kochana...ale żal mi, że moi znajomi się zmieniają, ciagle praca i dzieci...chociaż wiem, że taka kolej rzeczy...Ale ja się czuję tak samo jak 5lat. kto z was tak ma?
Obserwuj wątek
    • salma75 Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 17:58
      >ale żal mi, że moi znajomi się zmieniają, ciagle praca i dzieci...

      Znaczy żalisz się?
    • sundry Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 18:00
      Praca i partner raczej nie powinny przeszkadzać w podróżowaniu i aktywnym trybie życia:)
      • simply_z Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 18:01
        praca? ;) tak ,zwlaszcza te ochlapy urlopu.
        • sundry Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 18:19
          20 dni to całkiem sporo, nie ma co narzekać:) Miesiąc w roku można podróżować:)
          • simply_z Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 18:46
            no zalezy ..na inny kontynent potrzebujesz przynajmniej z miesiac .
          • soulshunter Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 19:08
            w stanach daja tydzien - po 2 latachprzepracowanych w jednym zakladzie. Jesli odejdziesz do innego zaczynasz od 0 czyli tydzien dopiero po 2 latach. W dupach sie wam w tej Polsce przewraca z dobrobytu :P
            • simply_z Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 19:14
              no ale to chyba od stanu zależy. zresztą rozmawiamy o Europie;)
              • soulshunter Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 19:16
                chyba wlasnie nie. Opisana sytuacja jest z IL.
                • balbina_alexandra Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 20:16
                  Jest dokładnie tak jak napisał Soulshunter, i to we wszystkich stanach. Może ciut więcej niż te 2 tygodnie - mój eks Amerykanin po kilku lat przepracowanych w swojej firmie miał 3 tygodnie, a moze nawet i ciutkę więcej i wytłumaczył mi że po ilu tam latach przepracowanych w 1 firmie możesz renegocjować czas urlopu. Ale tam jest jeszcze jeden myk - to jet tzw. PTo - personal time off - te 3 tyg. są przeznaczone na wszystko, i na wakacje i na chorobę. Jak miał drobny zabieg chirurgiczny to właściwie w ogóle nie przerywał w pracy - prosto z pracy pojechał do szpitala, ze szpitala do domu i z domu pracował zdalnie żeby nie tracić urlopu. Ale on akurat mogł, to informatyk, nie wiem jak to jest z innymi.

                  Ogólnie najpierw byłam wstrząśnięta tym systemem, ale potem jak sobie przypomniałam, ile osób się buja u nas na zwolnieniach, to pomysł przestał mi się wydawać taki okrutny i bezduszny. Zwłaszcza jak sobie przypomniałam ile składek krwiopijczy zus mi wyszarpał, i zapewne jakaś część z tego poszła na zasiłki chorobowe.
                  • soulshunter Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 20:21
                    po 5-ciu latach jest 3 tyg, po 15 latach 4 pod warunkiem ze w 1 firmie.
                    • berta-live Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 20:27
                      A Polacy narzekają, że im mało płacą. A tu się okazuje, że płacą tyle ile pracują. Ciekawe jak wygląda amerykańska wydajność pracy w porównaniu do polskiej.
                      • soulshunter Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 21:14
                        zalezy kto pracuje na danym stanowisku. Jesli w firmie masz zatrudnionych:
                        polakow/europejczykow
                        hindusow
                        arabow
                        amerykanow
                        meksykow
                        czarnych
                        to tak wlasnie wyglada wydajnosc.
                        • grzeczna_dziewczynka15 Re: nie chce dorastać... 13.03.14, 22:28
                          Moją ambicją, w takim razie, jest być leniwą czarną na skandynawskim zasiłku;)
        • sumire Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 19:12
          26 dni to nie taki znowu ochłap. są kraje, w których to pobożne marzenie, a ich mieszkańcy mimo wszystko podróżują.
          oczywiście można nie iść do pracy, tylko wtedy podróżować trudno, bo pula darmowych biletów lotniczych jest mocno ograniczona ;)
      • lonely.stoner Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 18:05
        a dlaczego dorastanie kojarzy ci sie od razu z kupowaniem domu i zakladaniem rodziny?? spokojnie, mozna byc doroslym i podrozowac, miec meza/partnera ale nie majstrowac sobie zaraz dziecka i kupowac dom na kredyt. To taki owczy ped troche, wszyscy tak maja - mam i ja. Ja tez obserwuje ze moi wlasciwie wszyscy juz znajomi sa po slubie, maja dzieci...etc. Mi sie do posiadania dziecka tak bardzo nie spieszy - widze ile to jest jednak wyrzeczen, zmartwien, i chociaz niby to juz ta pora (mam pod 30tke) to jednak dziekuje za takie wrazenia. Niech sie mecza inni :) ja wole jechac narazie na wakacje z moim chlopakiem, a dziecko to mozna miec nawet pod 40tke.
        • jagienka25 Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 18:09
          wiem , że można wszystko pogodzić, ale jak obserwujesz Twoi znajomi się nie zmienili? tak samo są chętni do róznych spontanów jak wcześniej, chyba nie o to chodzi aby całe zycie przepracować i spłacać kredyt 40lat... ok są to ważne rzeczy ale są o wiele ważniejsze
          • princess_yo_yo Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 18:30
            ale dlaczego musisz spedzac czas ze znajomymi z ktorymi nie masz juz za duzo wspolnego, znajdz sobie takich ktorzy mysla podobnie do ciebie. nigdzie nie jest powiedziane ze trzeba sie cale zycie kolegowac z tymi samymi ludzimi.
            • jagienka25 Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 18:35
              ale mi szkoda zrywać kontakty z ludzmi z którymi mnie kiedys tyle łączyło i mamy wiele wspomnień, pozatym gdzie Twoim zdaniem mam szukac tych ludzi?
              • sumire Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 18:37
                hmm... w miejscach, w których lubisz bywać i przy okazji robienia rzeczy, które lubisz robić.
              • jack20 Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 18:45
                Jeden czlowiek dojrzewa do innego zycia inny nie., wspomnienia blakna i zostaja gdzies po drodze bo liczy sie REAL To jest twoj problem, ze nie akceptujesz REALU.
                Drogi twoje i twoich znajomych sie rozeszly i prawdopodobnie migdy sie nie zejda, bo oni znajda podobnych do siebie zyjacych w ICH REALU.
                Nie masz chopa by z nim uprawiac to, na to co masz ochote i to jest twoj PROBLEM .
                • simply_z Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 18:52
                  o jezu chłopie ale ty jestes zgorzchniały ,zawsze jak cię czytam to twoja antypatyczność aż bije z postów.
                  • jack20 Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 18:57
                    Po cholere wiec je czytasz , jak wszxstko z gory wiesz ??
                    • simply_z Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 19:11
                      bo się wpisales w ten wątek i nie moglam ominąć niestety twojej opini.
                      poza tym wez cos na uspokojenie ,bo ci żyłka drga.
                      bozz jaki agresor
                      • jack20 Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 19:14
                        Na razie i na podstawie twojego wpisu to widac ze tobie wlasnie zylka peka.
                        O mnie sie nie martw mile dziewcze.
                • jagienka25 Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 18:54
                  wiesz co może Ty masz racje
                  • jagienka25 Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 19:03
                    mysle ,ze jack 20 moze miec troche racji
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: nie chce dorastać... 13.03.14, 22:27
                  > Jeden czlowiek dojrzewa do innego zycia inny nie., wspomnienia blakna i zostaja
                  > gdzies po drodze bo liczy sie REAL

                  Są też tacy, dla których liczy się Tesco! Albo nawet Alma.
    • wicehrabia.julian Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 18:01
      jagienka25 napisała:

      > Moje koleżanki mają mężów, dzieci, plany ty
      > pu kupić dom, mieszkanie itp...a chciałabym jeszcze podróżować, żyć tak na luzi
      > e

      posiadanie męża i dzieci nie jest obowiązkowe, a teraz marsz na wyżalnię
    • jack20 Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 18:02
      Masz problemy widac wieku dojrzalego ?
      Zycie to nie jebajka
      • jagienka25 Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 18:07
        mam 26lat...ale nie widzę siebie jakoś narazie przy dziecku (chociaz lubię dzieci) ani nie chce życ jedynie pracą....kiedyś pewne osoby, były roześmiane miały hobby a teraz nie mają nigdy czasu i przeżywają zabardzo pracę, może to normalne, że ludzie się zmieniają? a ja myślę wciąż tak samo..zarabiam ale nie myślę o kupnie mieszkania, jedna kolezanka mi powiedziała, że ją to dziwi bo ile można wynajmować mieszkanie z 20latkami, druga mi radzi, aby się zaczęła rozglądać za facetem, bo już niedługo niezaciekawi wolni zostaną....ale ja chce żyć jak wcześniej wyskoczyć na piwko ze znajomymi...jednak większość z nich już nie ma na to siły, aby iść i pogadać posiedzieć, wyskoczyć na koncert.
        • simply_z Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 18:10
          no bo zyjesz w Polsce ,tutaj obowiązuje kult umartwiania się i owczego pędu ,typowego zreszta dla spoleczenstw na dorobku.
          po 30-tce powinnas dodatkowo sciąć wlosy na krotko i przytyć:)


          • sumire Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 18:19
            no patrz, ja po 30-tce zapisałam się na kurs skituringu ;)

            nie ma to jak przekonanie, że TRZEBA dorosnąć, bo wszystkie koleżanki już mają dzieci. albo przynajmniej naszyczonych. i się nam dziwią. niech się dziwią na zdrowie, każdy powinien żyć po swojemu.
            • soulshunter Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 19:12
              kurs skituringu? Dalas sie naciagnac na kase? Przeciez nie ma nic prostszego, zakladasz narty i wio gdzie oczy poniosa. Do czego ten kurs?
              • sumire Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 19:16
                towarzysko. poza tym wolę się nauczyć z kimś, niż samotnie wpieprzyć się w nawis, udając chojraka.
                • soulshunter Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 19:19
                  aaa czyli ze jakby co to przez niego a ty niewinna bo on szedl pierwszy :) cwanie
        • volga_jasnowidzaca Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 20:35
          jagienka25 napisała:

          > mam 26lat...ale nie widzę siebie jakoś narazie przy dziecku (chociaz lubię dzie
          > ci) ani nie chce życ jedynie pracą....kiedyś pewne osoby, były roześmiane miały
          > hobby a teraz nie mają nigdy czasu i przeżywają zabardzo pracę, może to normal
          > ne, że ludzie się zmieniają? a ja myślę wciąż tak samo..zarabiam ale nie myślę
          > o kupnie mieszkania, jedna kolezanka mi powiedziała, że ją to dziwi bo ile możn
          > a wynajmować mieszkanie z 20latkami, druga mi radzi, aby się zaczęła rozglądać
          > za facetem, bo już niedługo niezaciekawi wolni zostaną....ale ja chce żyć jak w
          > cześniej wyskoczyć na piwko ze znajomymi...jednak większość z nich już nie ma n
          > a to siły, aby iść i pogadać posiedzieć, wyskoczyć na koncert.

          Niestetey, jedyna opcja to zmiana kraju zamiszkania. Moi znajomi w Polsce maja dokladnie tak samo, a tu w Ukejowie jestem zazwyczaj najmlodsza na imprezach, wyjazdach i happeningach.

          Roznica kulturowa i tyle.
          • vandikia Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 20:44
            to wcale nie jedyna opcja, wystarczy zmienić sposób myślenia - mniej ceregieli niż przeprowadzka do innego kraju
            bo w Jukeju też jest pewnie stado malkontentów
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: nie chce dorastać... 13.03.14, 22:32
        To chyba lepiej życie przemienić w (swoją) bajkę:)

        Mieszkam w Pl, lubię moich znajomych i przyjaciół, co mają dzieci, ale lubię też tych bez dzieci. Udaje mi się poznawać cały czas fajnych ludzi, którzy jakoś albo dzieci nie mają, albo mają też swoje życie.

        Życie może być baśnią, choć, tak jak i w baśni są ciężkie chwile, z którymi trzeba się zmierzać. Ale ogólnie trzeba dążyć, żeby było kolorowo, radośnie i po naszemu. A jak ktoś chce narzekać na swoją szarość, i innych w tą szarość spowijać, to trzeba od takich osób od razu uciekać, bez względu na sentymenty!
    • princess_yo_yo Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 18:27
      ja tez nie przepadam ze byciem doroslym w sensie chodzenia do pracy, placenia rachunkow i zajmowania sie ogolnie proza zycia co jest czasem nieuniknione, bleee. ale nie rozumiem dlaczego ma to przeszkadzac w podrozach (moze nie specjalnie dlugich), poznawaniu nowych ludzi, w tym facetow, i ogolnie aktywnym zyciu.
      jak sie ma prace ktora sie lubi to bardzo pomaga wiec na tym nalezy sie skupic, no i potem ta praca sluzy do zarabiania na aktywne zycie, podroze i takie tam, wiec nie jest znowu az tak zle :-)
    • soulshunter Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 19:22
      Zmartwie cie moja droga. Celulitu i obwislych cyckow pewnie tez nie chcesz dostac ale niestety - dostaniesz, bo w zyciu nie zawsze dostajemy to czego bysmy chcieli. Trzeba sie z tym pogodzic.
    • berta-live Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 20:24
      Bo z jakimiś ciotkami się zadajesz. Znajdź sobie młodych duchem rówieśników i po kłopocie.
      • izabellaz1 Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 20:34
        berta-live napisała:

        > Bo z jakimiś ciotkami się zadajesz.

        Otóż to :)
    • izabellaz1 Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 20:34
      Ta jasne...coś ten Twój świat za bardzo czarno-biały.
      Mam znajomych, którzy są singlami i nie podróżują, bywają nudni. Mam też znajomych z partnerami i dziećmi, którzy robią wiele fajnych rzeczy. I odwrotnie.
      Nie ma reguły, a samo posiadanie rodziny nie świadczy o tym, że człowiek zakłada kapcie i wekuje się w domu do emerytury. Jej nieposiadanie też nie jest gwarancją dobrej zabawy w życiu.
    • vandikia Re: nie chce dorastać... 27.01.11, 20:41
      mam męża od 6 lat, żyję w większości na luzie - tak czasem się upijam i wariuję, podróżuję, oprócz tego sprzątam, piorę, gotuję i zajmuję się ogrodem

      strasznie masz ograniczony światopogląd, znaczy faktycznie niezbyt dojrzała jesteś
      nie rozumiem jak może dla kogoś dorosłe życie oznaczać mniej aktywne, na ogół jest bardziej aktywne, weź się ogarnij
    • minasz Re: nie chce dorastać... 12.03.14, 01:16
      ja własnie wrociłem z londynu kwitna wisnie i magnolie:)
      • sweet_pink Re: nie chce dorastać... 13.03.14, 22:48
        Dziękuje dziękuję dziękuje!
        Przypomniałeś mi żebym pilnowała pory kwitnienia magnolii (a później różaneczników) w warszawskich botaniakach :D
    • leptosom Re: nie chce dorastać... 12.03.14, 09:34
      i czuję się bardzo staro...

      ile masz lat?
    • cetherena Re: nie chce dorastać... 12.03.14, 10:03
      A może tak: chcę zachować w życiu równowagę- pracować i w wolnym czasie podróżować, być w związku, ale w taki sposób, żeby mnie to nie przygniatało ?
      Są ludzie, którym się to udaje, na przykład mam znajomą (powyżej 40 lat), pracuje etatowo, ale udaje jej się oraganizować raz w roku kilkutygodniowe podróże :-)
    • powabna_ewa Re: nie chce dorastać... 12.03.14, 10:04
      Skoro chcesz podrózować itd to czemu tego nie robić? :) Wcześniej to robiłaś więc czemu by nie kontynuować. Ktoś Ci karze zakłądać rodzinę, kupować dom? :) Mam znajomą dobrze po 30. która nie ma rodziny, mieszka z rodzicami, a wszystkie zarobione pieniądze przeznacza na podróże. Była w takich zakątkach, ze tylko jej pozazdroscić
    • sweet_pink Re: nie chce dorastać... 13.03.14, 22:44
      Ja nie mam ochoty dorastać to i tego nie robię (metrykalnie 33).
      Jeżdżę na konwenty, jestem na pierwszym roku studiów, gram w gierki, szwendam się po różnych mniej lub bardziej poważnych imprezach (ostatnio robomaticon), panuję wycieczkę do Niemiec zasadniczo tylko po to by zobaczyć ptaka kiwi.
      Prawda jednak taka, że znajomi rotują starsi mają mniej czasu, ale pojawiają się nowi, młodsi. Tylko przyjaciele najbliżsi są na stale.

      Z atrybutów dorosłości to mam:
      - pracę
      - ostatnio jedno spokojne hobby czyli kwiatki doniczkowe
      - nieźle prowadzony choć jednoosobowy dom (choć tu liczę że to się zmieni)

      Dobrze jest :D
      • system.tzw.edukacji Re: nie chce dorastać... 13.03.14, 22:54
        > metrykalnie 33

        Zaraz, zaraz. Co to znaczy „metrykalnie”? Że niby „tak naprawdę” masz 19, bo jesteś na pierwszym roku studiów? (Swoją drogą gratuluję pomysłu). Paradne!
        • sweet_pink Re: nie chce dorastać... 13.03.14, 22:59
          Metrykalnie czyli według metryki - akutu urodzenia mam 33. W swojej głowie nie wiem ile mam, ale raczej nie 19, i w ogóle mi zwisa ile.
          Studiuję dla frajdy i mi papier potrzebny do uprawnień. Znając twoje poglądy to pukasz się na pomysł studiowania znacząco w czoło, ale to też mi zwisa :P
          • system.tzw.edukacji Re: nie chce dorastać... 13.03.14, 23:06
            > Metrykalnie czyli według metryki - akutu urodzenia mam 33.
            > W swojej głowie nie wiem ile mam

            Też 33.

            > Studiuję dla frajdy i mi papier potrzebny do uprawnień. Znając twoje poglądy to
            > pukasz się na pomysł studiowania znacząco w czoło, ale to też mi zwisa :P

            Nie w tym rzecz. Po prostu niektórzy ludzie traktują studia w wieku dorosłym jako sposób na odmłodzenie się. Ale skoro studiujesz dla wiedzy, to trzymam kciuki. :)
            • sweet_pink Re: nie chce dorastać... 13.03.14, 23:16
              Wiesz albo ktoś jest młody duchem albo nie. Nie ma zabiegów faktycznie odmładzających ducha, to oszukiwanie się.
              Nie wiem czy 33...jak są durne testy na dojrzałość to mi wychodzi maks 23 :P Generalnie może se być nawet 53, ważne że mi dobrze ;)
              Zasadniczo nie wiem skąd pomysł o odmładzaniu się studiami. Większość ludzi (nie zależnie od wieku) na moim kierunku zachowuje się jakby tam robili pokutę za jakieś grzechy ciężkie, a znudzeni życiem są bardziej od mojej 70 letniej sąsiadki. To już lepiej na odmłodzenie sobie kupić hulajnogę, taniej i zabawniej :P
    • system.tzw.edukacji Re: nie chce dorastać... 13.03.14, 22:55
      > Ma może ktoś z was problem z dorosłym życiem?

      Owszem, znaczna część dorosłych. Takie czasy, że każdy chce być dzieckiem, ludzie generalnie mają kłopoty z dojrzewaniem, zwłaszcza społecznym.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: nie chce dorastać... 13.03.14, 23:26
        Nie mam problemu;> Dorosłość staram się omijać, co mi wychodzi - nie mam nawet prawa jazdy i nie planuję kariery (a może kariera mnie nie planuje - pewnie ta druga opcja;>)

        Lubię wagary i odmawiam pracę, jak mi się nie chce. Też studiuję, ale już na 3-cim roku - totalnie dla przyjemności, papier mi się raczej do niczego nie przyda, choć nigdy nie wiadomo. Nauczyłam się dużo przez ostatnie 3 lata i mam nadzieję, że przez kolejne (2? więcej?) nauczę się jeszcze więcej;)
      • raohszana Re: nie chce dorastać... 14.03.14, 13:01
        I to jest bardzo źle?
    • czoklitka Re: nie chce dorastać... 14.03.14, 01:35
      >Ma może ktoś z was problem z dorosłym życiem?

      Wg mnie popełniłabyś błąd sugerując się wyborami Twoich znajomych. Nie każdy musi mieć takie same priorytety... Wracając do pytania, w sensie stabilizacji rodzinnej - tak. Zresztą brak poczucia dojrzałości i chęci do osiągnięcia tego typu stabilizacji dotyczy także części moich znajomych, więc nie masz powodu czuć się osamotniona. :)
      Na marginesie pisząc, mam trzydziestkę na karku ale nadal czasem czuję się bardzo dziecinnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka