Dodaj do ulubionych

a jednak mi przykro...

IP: *.ptim.net.pl 29.01.11, 18:53
Hej,
2 miesiące spotykam się z facetem, jest tak srednio, raz lepiej, raz gorzej. On chciałby mnie zamknąć w złotej klatce, najbardziej lubi wspolne wieczory, gotowanie, filmy na dvd, spacer. Ja jednak potrzebuje wyjsc do ludzi, isc do kina, na imprezę, a w domu to od czasu do czasu. Poza tym on ma dosc konserwatywne poglądy, uparty charakter. Ostatnio zadzwoniłam do niego w poniedzialek i powiedziałam, ze fajnie by było jakbysmy w piątek po calym tygodniu wyskoczyli na dobrą kolację, do kina itd. On zaczął się wykręcać, ze bedzie zmeczony po pracy i lepiej zostac w domu, a poza tym do piątku daleko. Namowilam go jednak wczoraj na wyjscie, bylo fajnie, umowilismy sie,ze weekend spedzimy razem u niego ale poznym wieczorem przyslal mi sms-a, ze bylam taka nieczuła, jak jakas kolezanka, oficjalna i ze mu smutno. Wkurzyłam się, bo nie wiem o co jemu chodzi, i znowu marudzi i szuka dziury w całym. Zadzwonilam wiec do niego, spytalam czy ma ochote na spotkanie w weekend skoro tak mu zle po wspolnym wieczorze. On na to, ze 'w sumie spotkac sie mozemy'. Wtedy powiedzialam, ze bardzo mi przykro, i teraz to ja nie wiem czy mam nastrój na spotkanie. On pozniej napisal mi sms-a, ze ok. w takim razie nie spotykajmy sie. Odpisalam, ze mi przykro, ze chyba za bardzo sie roznimy. Od tego momentu od wczoraj on sie nie odezwal. PRzykro mi, nie wiem co o tym myslec. Spisac ta znajomosc na straty? Odezwac sie pierwsza?
Obserwuj wątek
    • hejterzyna Re: a jednak mi przykro... 29.01.11, 19:11
      a dalas mu?
      • Gość: jesion388 Re: a jednak mi przykro... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 16:03
        To trudny człowiek. Albo ma taki charakter i co chwila będzie przeżywał jakieś swoje
        wewnętrzne frustracje i ty będziesz go próbować zrozumieć i pocieszać i ustępować,
        albo może nie zależy mu bardzo na Tobie, może jest jakaś druga ,a on nie podjął jeszcze
        decyzji..... Czekaj uważnie i patrz, samo się rozwiąże,.
    • wola-3 Re: a jednak mi przykro... 06.02.11, 16:37
      powiem ci ,że jest trudnym facetem i nie dojrzałym emocjonalnie zachowanie typowego samca

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka